Architektura z drugim dnem

Architektura z drugim dnem

Projektuje ikony architektury i obudowuje je wyrafinowaną teorią. Rema Koolhaasa uhonorowano właśnie na 12. Biennale Architektury w Wenecji, wręczając mu Złotego Lwa za całokształt twórczości.
66-letni holenderski architekt zdążył już zasłużyć na wiele etykietek. Nazywano go dekonstrukcjonistą i postmodernistą. Jednak przywiązanie do  tych określeń nie ma większego sensu. Przede wszystkim dlatego, że  Koolhaas jest konsekwentnie niewierny nawet własnym deklaracjom.– Jestem jednocześnie krytykiem i architektem – mówi. – I nie czuję się zobligowany do tego, żeby w pracy dowodzić własnych teorii.

Ten zdeklarowany socjalista starej daty zdecydował się całkiem niedawno zbudować w samym centrum Pekinu gigantyczną siedzibę reżimowej telewizji CCTV. Dzieło skądinąd wybitne, nowatorskie. Kiedy twórca przyznaje, że  architekturę zdominowały prace ikony, usłużnie wytyka mu się, że sam stworzył ich niemało. – Choć jego nazwisko łączy się z  dekonstruktywizmem czy neomodernizmem, wymyka się wszelkim definicjom –  opowiada architekt i historyk sztuki Dorota Leśniak-Rychlak.

– Silną inspiracją dla innych architektów jest wielowątkowość jego działalności – mówi architekt Michał Piasecki, pracownik Bartlett School of  Architecture w Londynie. – Łączy działalność dydaktyczną (uczył w  Londynie Zahę Hadid) z prowadzeniem zatrudniającej 220 osób pracowni. Nie to jednak jest nietypowe, lecz podział zainteresowań. Jego firma ma  dwa skrzydła: OMA (Office for Metropolitan Architecture) to pracownia realizująca projekty architektoniczne i urbanistyczne. AMO to think tank działający na styku dziedzin bliskich architekturze, a jednocześnie tak różnorodnych jak polityka, socjologia, ochrona środowiska, a nawet projektowanie mody.

OMA i AMO, nie tylko z nazwy, lecz także w sposobie działania przypominają tajemnicze korporacje z filmów o Jamesie Bondzie. Nowoczesne narzędzia, a do tego klasztorny etos wytężonej pracy i  wszechstronność zainteresowań. Tyle że Koolhaas, jego zespół i jego studenci z Uniwersytetu Harvarda swój trud poświęcają dobrej stronie mocy. Ich wysiłki są wysoko cenione, stąd zresztą weneckie wyróżnienie, ale wnioski, do których dochodzi architekt, nierzadko są trudne do  przełknięcia. – Miasto, metropolia to najważniejsze dla niego terminy –  opowiada Katarzyna Głażewska, członek Izby Architektów w Szwajcarii, która pracowała dla holenderskiego biura projektowego MVRDV inspirującego się poszukiwaniami Koolhaasa. – Niby nic nowego, ale  Koolhaas zaprzecza utopijnym przekonaniom o możliwości całkowitego zorganizowania miast, uniknięcia chaosu. Według niego tym,co da się zrobić, jest opanowanie i zorganizowanie fragmentów. Może to bolesne, ale bardziej realistyczne.

– Architekci stają obecnie przed niezwykle trudnymi zadaniami – przypomina Michał Piasecki. – Jak zapewnić dobre rozwiązania architektoniczne w gęsto zaludnionych miastach, tak, by  miały minimalny negatywny wpływ na środowisko? Żeby znaleźć odpowiedź, architekci muszą prowadzić dialog ze specjalistami innych dziedzin. Taki dialog jest specjalnością, niejako marką Koolhaasa.

Strefa kontaktów

Kiedy deklaruje, że najsilniejsze impulsy do rozwoju architektury płyną teraz z Chin, Bliskiego Wschodu czy Indii, nie ma na myśli rzeki zamówień na biurowce bogacących się koncernów, ale słabnącą rolę intelektualnejsiły Zachodu. – Tak bardzo zasklepiliśmy się w naszym modelu, że nie potrafimy myśleć kategoriami innego świata – mówi. I choć złośliwi powiadają, że jego prace w Dubaju czy Chinach to efekt zachłyśnięcia się gigantyczną skalą, to przecież Koolhaas nie od  rozmiaru uzależnia swe zainteresowanie konkretnym zamówieniem. Nawet jedna z jego książek, klasyczna już dziś pozycja, nosi tytuł „SMLXL". I  odnosi się do rozmiarów, skali budowania. Holender potrafił pracować nad wielkim centrum kongresowym w Lille, zaś chwilę potem przyjąć zamówienie na przystanek autobusowy w Groningen. A kilka lat później dobudować doń publiczną toaletę.

Myśli o społecznej odpowiedzialności projektanta: to  on wymyślił termin „śmieciowa przestrzeń", który powstał co prawda podczas jego wizyty w stolicy Nigerii Lagos, ale dotyczy, niestety, w  równym stopniu nowej architektury w Europie. Ulubiony przykład Koolhaasa to lotniska. Gdy były małe, komunikacja na nich była prosta. Teraz, kiedy rozrastają się w nich centra handlowe, przypominają już labirynty. –  Wychodząc od paradygmatu klarowności, zmierzamy ku paradygmatowi chaosu – ostrzega architekt. Ale na szczęście proponuje środki zaradcze. Co  robić, aby przeciwdziałać atomizacji społeczeństwa? W gigantycznej siedzibie pekińskiej telewizji wykorzystał swoje doświadczenia zdobyte przy budowie siedziby Universal Studios w Hollywood. Zbudował tzw. strefę kontaktów. To po prostu wspólna przestrzeń, która umożliwia ludziom pracującym w różnych działach i biurach przebywanie razem. Takie biurowe forum czy agora. – To, co realizuje, opiera się modzie, niekoniecznie jest piękne, ale daje do myślenia. Jego projekty mają drugie dno, to mądra architektura – mówi Robert Konieczny.

Holender potrafi unieść się jedynie w kwestiach proceduralnych. Kilka lat temu zmieszał z błotem we wszystkich mediach władze Gazpromu. Rosjanie, zaprosiwszy do konkursu na projekt swej petersburskiej siedziby największe sławy współczesnej architektury, dali zadecydować o  zwycięzcy… internautom. Koolhaas wezwał zwycięzców (londyńskie biuro RMJM) i wszystkich kolegów po fachu z całego świata do bojkotu podobnych imprez w przyszłości. – Współczesna architektura jest niewolnicą rynku i  jego mechanizmów. Rynek zastąpił ideologię. Architektura zamieniła się w  spektakl – mówi swoim studentom.

Obserwator, kreator

Jednocześnie projektuje najnowszy nowojorski salon włoskiego domu mody Prada. – We współpracy z Pradą zainteresowała go swoboda i możliwość stworzenia nie tylko przestrzeni handlowej, ale głównie miejsca wydarzeń, rodzaju sceny – objaśnia Dorota Leśniak-Rychlak. – Zjawisko handlu interesuje go zresztą od dawna. Nie ustawia się przy tym w roli krytyka, lecz obserwatora, a nawet kreatora nowych trendów.

Jest efektowny, dobitny, ale do wszystkiego dochodzi ciężką pracą. Swoją i  współpracowników. – U nas można zrobić dyplom na politechnice bez wykonywania makiety. Podobnie można złożyć projekt na konkurs architektoniczny – komentuje Katarzyna Głażewska. – A w biurze Koolhaasa powstają setki makiet po to, by wybrać tę jedną czy kilka, które będą punktem wyjścia do dalszych prób. Przez architekta przemawia wielowiekowa kalwińska potrzeba uczynienia ciężkiej pracy widoczną. Podobnie postąpił, budując – kultowy i obsypany nagrodami – budynek holenderskiej ambasady w Berlinie. Biegających na bieżni czy  wyciskających sztangi dyplomatów umieścił w oszklonej, widocznej od  ulicy siłowni.

Okładka tygodnika WPROST: 36/2010
Więcej możesz przeczytać w 36/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 36/2010 (1439)

  • Klęska i cud solidarności 29 sie 2010, 12:00 W tym wypadku jabłko padło bardzo daleko od jabłoni. Co wspólnego mają dziś „Solidarność” i solidarność z tamtymi „Solidarnością” i solidarnością? „Solidarnościowe” logo sprane, „solidarnościowe” przesłanie spsiałe, a może... 4
  • Na skróty 29 sie 2010, 12:00 Odbijanie TVP PO i SLD rozpoczęły czyszczenie telewizji publicznej z ludzi PiS. Rada nadzorcza TVP, w której nowa medialna koalicja ma większość, w piątek za jednym zamachem zawiesiła prezesa Romualda Orła i członka zarządu Przemysława... 7
  • Niewierny Tomasz 29 sie 2010, 12:00 Marek Migalski napisał list do prezesa Kaczyńskiego. W liście eurodeputowany PiS krytykuje prezesa partii za to, że po wyborach prezydenckich zmienił swój zmieniony na czas kampanii wizerunek. Krótko mówiąc, Migalski ma pretensje do... 9
  • Najpiękniejszy w całej wsi 29 sie 2010, 12:00 Kończą emitować „Złotopolskich". Ci w TVP chyba nie wiedzą, co robią. To przecież telewizyjna zbrodnia na narodzie – jak bez „Złotopolskich" spożyć niedzielny rosół? Ja już widzę na Woronicza... 10
  • Życie za życie 29 sie 2010, 12:00 – Wiem, jakieś dziecko musi umrzeć, by moje dostało jego narządy. Ale proszę tamtego rodzica o życie dla mojej córki – mówi matka śmiertelnie chorej dziewczynki. 12
  • Niech Ziobro nie kłamie 29 sie 2010, 12:00 Wychodzi z tej koncepcji Zbyszka Ziobry, że wszyscy są mądrzy, a jarosław kaczyński głupi. To ja to dementuję – mówi posłanka PiS Elżbieta Jakubiak. 16
  • Pan doktor i stringi 29 sie 2010, 12:00 Droga do polityki: peany na cześć PiS. Sposób, żeby zaistnieć: ostro skrytykować Jarosława Kaczyńskiego. Specjalność: robienie szumu wokół własnej osoby. 20
  • Żywoty kasiarzy 29 sie 2010, 12:00 W europarlamencie możliwości są dwie. można korzystać z życia – jeździć na Bali i Seszele oraz latać klasą biznes. Albo oszczędzać – spać w hostelach i oszukiwać na benzynie. Pracy jest niewiele. 24
  • Najsztub pyta: Żyje, mniej pije i ma… 29 sie 2010, 12:00 Już kilka razy ogłaszano koniec człowieka z czerwonymi włosami. Ostatnio dwa tygodnie temu. A on uważa, że realizuje wszystkie swoje marzenia i powoli wychodzi z patologii. Nie zabił się, choć o tym myślał. Michała Wiśniewskiego nic nie zatopi? 28
  • Warto pomarzyć 29 sie 2010, 12:00 Co się stało z nami przez te 30 lat, od czasów pierwszej „Solidarności”? 33
  • Święto „Solidarności”? 29 sie 2010, 12:00 „Solidarność” próbowała zbudować wspólnotę polityczną, która nie byłaby oparta na politycznej kalkulacji, lecz na prawdziwej przyjaźni bardzo wielu ludzi. 34
  • Największy strajk nowoczesnej Europy 29 sie 2010, 12:00 – Sprzedaliście nas! – krzyknęła tramwajarka Henryka Krzywonos, kiedy Lech Wałęsa po trzech dniach ogłosił zwycięstwo. Stoczniowcy już wychodzili. Zatrzymały ich cztery kobiety. One uratowały strajk w Stoczni Gdańskiej. 37
  • Dworzec upadły 29 sie 2010, 12:00 Dawniej był dumą stolicy, symbolem nowoczesności. Dziś odstrasza smrodem, brudem i „aferą kebabową”. PKP obiecuje jednak, że do Euro 2012 Dworzec Centralny znów będzie pachnieć i lśnić jak dawniej. 44
  • Życie po telewizji 29 sie 2010, 12:00 Jedni nie chcą wracać do przeszłości. inni lata w telewizji wspominają z sentymentem. Dawni gwiazdorzy telewizyjni. Często wciąż bardziej popularni od tych dzisiejszych. 48
  • Meczet w patriotycznej okolicy 29 sie 2010, 12:00 Jeszcze nie ucichła awantura o budowę meczetu na warszawskiej ochocie, a już szykuje się kolejna bomba. Muzułmanie chcą mieć w stolicy jeszcze jedną świątynię. 52
  • Handlarz śmierci 29 sie 2010, 12:00 W filmie „Pan życia i śmierci” zagrał go Nicholas Cage. Ale prawdziwy Wiktor But jest jeszcze straszniejszy od hollywoodzkiego. Największy współczesny handlarz bronią niebawem trafi przed amerykański sąd. 54
  • Kain i Abel po brytyjsku 29 sie 2010, 12:00 Bratobójcza rywalizacja na szczytach brytyjskiej polityki. David i Edward Miliband walczą o przywództwo w lewicowej Partii Pracy, a być może także o fotel premiera Wielkiej Brytanii. 58
  • Dorwać Putina 29 sie 2010, 12:00 Zarobił w Rosji miliardy. przez lata faktycznie rządził krajem. Teraz na wygnaniu w Londynie ma jeden cel – walczyć z Putinem. Temu podporządkował całe życie. 60
  • Satrapa z Kairu 29 sie 2010, 12:00 Rządzi od niemal 30 lat. Teraz powoli umiera na oczach całego świata. Ale Hosni Mubarak wciąż rozdaje karty na Bliskim Wschodzie. 64
  • Wojna kłamstw 29 sie 2010, 12:00 Ameryka znów żyje sprawą Pata Tillmana, młodego żołnierza, który zginął w Afganistanie. Pentagon wykreował go na bohatera poległego w walce. W rzeczywistości zastrzelili go koledzy z oddziału. 66
  • Tygrys w dołku 29 sie 2010, 12:00 Dlaczego człowiek, który zdobył wszystko, w tak bezmyślny i idiotyczny sposób zaryzykował wszystko? To największy sekret największego golfisty świata. 69
  • Kebaby za 2,5 miliarda 29 sie 2010, 12:00 O 4.00 nad ranem po imprezie, w południe między wykładami albo po pracy Polak syci głód kebabem. Chociaż polska wersja najczęściej nie ma wiele wspólnego z tureckim oryginałem, już dawno wyparła i PRL-owską zapiekankę, i amerykańskiego hot doga. 70
  • Armia najemników 29 sie 2010, 12:00 Erik Prince, były komandos i założyciel najpotężniejszej prywatnej armii świata, zarobił miliony na światowej wojnie z terrorem. Bo jego ludzie okazywali się bardziej skuteczni niż regularna armia. 74
  • Ja jestem biznesem 29 sie 2010, 12:00 Kiedy cały przemysł muzyczny przeżywa głęboki kryzys, tylko raperzy spokojnie liczą dolary. 76
  • Wieczne wakacje 29 sie 2010, 12:00 Zarabiać w Polsce, a żyć w domu na plaży w Tajlandii? To nie jest niemożliwe. Dzięki wynalazkowi o nazwie geoarbitraż. 78
  • Trzymajcie się! 29 sie 2010, 12:00 Chilijscy górnicy z San Jose spędzą pod ziemią minimum kilka miesięcy. Jak to wytrzymają? 80
  • Biblia czy harlequin? 29 sie 2010, 12:00 „Jedz, módl się, kochaj” Amerykanki Elizabeth Gilbert to prawdziwy fenomen. Najpierw bestseller w księgarniach, teraz hit w kinach. W roli bohaterki łączącej zamiłowanie do medytacji z gorącym temperamentem erotycznym – Julia Roberts. 83
  • Architektura z drugim dnem 29 sie 2010, 12:00 Projektuje ikony architektury i obudowuje je wyrafinowaną teorią. Rema Koolhaasa uhonorowano właśnie na 12. Biennale Architektury w Wenecji, wręczając mu Złotego Lwa za całokształt twórczości. 86
  • Polak i Chińczyk to jedna rodzina 29 sie 2010, 12:00 Najlepszy polski zespół czy symbol obciachu? Bayer Full sprzedał miliony płyt, zagrał tysiące koncertów, zarobił fortunę i podzielił Polaków. Teraz wybiera się na podbój Chin. 88
  • Porażki dziewczyny z sąsiedztwa 29 sie 2010, 12:00 Dlaczego Jennifer Aniston, jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek na świecie, gra w coraz gorszych filmach, które ogląda coraz mniejsza publiczność? Pytanie szczególnie aktualne w chwili, gdy na nasze ekrany wchodzi najnowsze dzieło gwiazdy – „Tak to się teraz... 90
  • Jedno głupie zdanie Adolpha Ochsa 29 sie 2010, 12:00 Polska polityka zmieniła się z chwilą powstania TVN 24. 92
  • Albo eko, albo zysk? 29 sie 2010, 12:00 Ekologiczne towary opłaca się produkować na całym świecie. Ale ciągle nie w Polsce. Popyt na nie jest coraz większy, lecz wciąż nie na tyle, by pokryć wysokie koszty produkcji. 94
  • Ekologiczna autostrada 29 sie 2010, 12:00 Kiedy powstawały pierwsze drogi szybkiego ruchu w Polsce, nikt nie patrzył na to, jaki wpływ będą miały na środowisko naturalne. Dziś jego ochrona to podstawa, na którą firmy wydają 30 proc. wartości inwestycji. 98
  • Słońce, do pracy! 29 sie 2010, 12:00 Kolektor słoneczny nie sprawdzi się w każdym domu, ale zwykle opłaca się zainwestować w to nowoczesne źródło ciepła. 102
  • Szał pomidora 29 sie 2010, 12:00 Tak naprawdę smakuje mi każdy pomidor, który sama zerwę z krzaka. 104
  • Koniec wakacji, czyli pancerni przekazują pałeczkę politykom 29 sie 2010, 12:00 Opis: Trwa odprawa. Janek pochyla się nad załogą. Każdy z pancernych słucha w skupieniu rozkazów dowódcy. By lepiej wszystko zrozumieć, Szarik i Tomuś przekrzywiają głowy. Janek: Wakacje się kończą i my – jako serial z... 105
  • Coś Strasznego! 29 sie 2010, 12:00 W polityce, jak państwo dobrze wiedzą, panuje zasada przykrywania. 105
  • Głową w ekran 29 sie 2010, 12:00 Telewizja wychodzi z założenia, że człowiek szczęśliwy to człowiek gruntownie rozerwany. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany