Piotruś Bond

Piotruś Bond

Od dawna spieram się z żoną, że rozmiar to nie wszystko. Teraz udowodnię to w branży lotniczej – tak angielski miliarder Richard Branson zapowiedział fuzję swoich lotniczych spółek spod znaku Virgin i walkę z największymi przewoźnikami USA i Europy.
Jak polecieć w kosmos? To łatwe. Trzeba wypełnić formularz na stronie internetowej. Można też dokonać formalności w jednej z kilkudziesięciu akredytowanych agencji kosmicznych – najbliższa jest w czeskiej Pradze, a kolejne w Niemczech i na Ukrainie. Potem pozostaje tylko uiścić należność za bilet – 200 tys. dolarów – by dołączyć do grupy 340 Virgin Galactic Astronauts, którzy już wykupili lot. I czekać. Za dwa lata Virgin Galactic, kosmiczna firma przewozowa założona przez miliardera Richarda Bransona, zamierza rozpocząć loty na trasie: pustynia Mojave (USA) – orbita okołoziemska (kosmos).

Brzmi to rzeczywiście kosmicznie, a termin uruchomienia kosmicznych podróży był już kilka razy przesuwany, ale jak tu Bransonowi nie wierzyć, skoro do tej pory wydał ponad 200 mln dolarów na przygotowania, budowę kosmodromu, produkcję statku kosmicznego i loty testowe. W dodatku czegokolwiek się wcześniej tknął, niemal zawsze zamieniał to w intratny biznes. Chociaż kosmiczne wycieczki, które mają trwać 147 minut, wciąż pozostają w sferze marzeń, już zarobił na nich prawie 70 mln dolarów, sprzedając bilety.

Od zera do milionera

60-letni Branson, Brytyjczyk ze szlacheckim tytułem, to człowiek, który uwielbia wyzwania i sprawia wrażenie, że żyjąc jak inni, zanudziłby się na śmierć. Z pewnością też ma małe szanse, że kiedyś umrze we własnym łóżku. W końcu podziela pasje Steve’a Fossetta, miłośnika balonów, który zginął w 2007 r. w czasie jednej ze swoich podróży.

Branson jest jak Piotruś Pan i James Bond w jednym. To marzyciel z chłopięcą potrzebą ciągłego odkrywania rzeczy nowych, a poza tym, kobieciarz, podróżnik i miłośnik technologicznych gadżetów. W kolekcji „zabawek" ma np. trzyosobową łódź podwodną. Najbardziej bawi go wszystko co ekstremalne. W 1991 r. pokonał balonem najdłuższy dystans w historii: 6,7 tys. mil z Japonii do Kanady nad Pacyfikiem. Innym jego rekordem była podróż dookoła świata odrzutowcem: 67 godzin bez międzylądowań i tankowania.

Dzień jego 60. urodzin, które przypadały kilka tygodni temu, o mało nie skończył się dla niego tragicznie. Branson, zapalony kitesurfer, zamierzał pokonać w ten sposób kanał La Manche. Sztorm zmusił go do zakończenia próby pobicia kolejnego życiowego rekordu. Z pewnością nie powstrzyma go to od kolejnych wyczynów, bo Branson najwyraźniej uwielbia oglądać swoje fotografie na okładkach bulwarowej prasy. Rok temu zafundował sobie nawet specjalną urodzinową sesję zdjęciową: on na kitesurfingowej desce, a do jego pleców przytulona naga modelka.

Zaczynał skromnie w 1967 r. od prowadzenia pisemka, które można by nazwać szkolną gazetką, gdyby nie to, że Branson ze szkoły właśnie wyleciał. Legenda, którą sam w dużym stopniu kreuje, głosi zresztą, że ze szkół wyrzucano go aż 18 razy. Żadnej nie ukończył – postanowił zostać miliarderem samoukiem i dopiął swego.

Fantazja, brawura i skłonność do ryzyka to jego główne cechy. Ale trzeba też przyznać, że idą w parze z dobrymi pomysłami. Owa szkolna gazetka wypłynęła bowiem dzięki wywiadom przeprowadzonym przez Bransona ze słynnymi już wtedy Beatlesami i Rolling Stonesami. Nie wiadomo, jak udało mu się przekonać gwiazdy muzyki, by zechciały ich udzielić. Wiadomo natomiast, że muzyka wciągnęła też samego Bransona. Mając 20 lat, założył firmę Virgin – bo czuł się dziewicą w biznesie – i otworzył wysyłkowy sklep z płytami. Był rok 1970.

Od tamtej pory Virgin pojawiło się w nazwach różnych projektów Bransona jakieś 200 razy. Od wytwórni płyt przez samoloty, stacje radiowe, kluby fitness, operatora telefonii komórkowej aż po wspomniany kosmodrom. Co prawda karaibska wyspa wulkaniczna, którą kupił za 180 tys. dolarów, by następnie uczynić z niej kurę znoszącą złote jajka (wynajmuje ją za 30 tys. dol. za dzień pobytu, jako bonus dodając łódź podwodną), nie nazywa się Virgin, ale za to ma w nazwie nazwisko miliardera.

Jak Branson zarobił pierwszy milion? Przyniosła mu go współpraca z odrzuconym na rynku muzycznym Mikiem Oldfieldem. Płyta „Tubular Bells", której nikt nie chciał wydać, a zrobił to w 1973 r. Branson w swojej wytwórni, sprzedała się w 5 mln egzemplarzy! Potem była plejada gwiazd, w których promowaniu Branson miał udział: Sex Pistols, Simple Minds, Paula Abdul i wiele innych. Gdy po 20 latach sprzedawał wytwórnię, wytwórnia EMI zapłaciła za nią okrągły miliard dolarów.

Latające pieniądze

Ostatnio Branson wypowiedział wojnę wszelkim lotniczym sojuszom, które jego zdaniem ograniczają konkurencję. Po tym, jak urzędy antymonopolowe Unii Europejskiej i USA zgodziły się na fuzję British Airways i hiszpańskiej Iberii, a w dodatku zaakceptowały sojusz na liniach transatlantyckich z American Airlines, Branson ogłosił fuzję własnych rozproszonych po świecie spółek lotniczych i wysadzenie z siodła konkurentów. Po planach wożenia turystów na orbitę pomysł konkurowania małych linii lotniczych Virgin z największymi przewoźnikami skupionymi w lotniczych aliansach wydaje się sprawą może nie najłatwiejszą, ale możliwą do zrealizowania bez większych strat.

Wojnę o niebo z British Airways miliarder prowadzi od uruchomienia w 1984 r. linii Virgin Atlantic. Branson miał wtedy jeden samolot, ale był pewien, że zawojuje rynek. Do ochrzczenia pierwszego jumbo jeta namówił samą księżnę Dianę! Potem już zawsze rozpychał się na rynku niekonwencjonalnymi metodami. Gdy BA sponsorowały słynne Londyńskie Oko, czyli karuzelę widokową w centrum brytyjskiej stolicy, Branson wypuścił nad miasto balon z napisem: „BA nie mogą oderwać się od ziemi". A kiedy jego linie chciały uruchomić połączenia do Indii, po zgodę do tamtejszego parlamentu pojechał na białym słoniu. I ją uzyskał. Dziś Virgin Atlantic to drugi po BA długodystansowy przewoźnik brytyjski z przychodami rocznymi na poziomie 3,6 mld dolarów.

Można pomyśleć, że zapowiedź odbicia pasażerów wielkiej trójce przewoźników i zdobycia aż 7 proc. amerykańskiego rynku lotów pasażerskich to kolejny chwyt marketingowy, z których Branson słynie. Można, gdyby nie to, że uczynił w tym kierunku pierwszy krok, poparty na dodatek sporą sumą. Niespełna dwa tygodnie po ogłoszeniu decyzji lotniczych regulatorów linie Virgin America złożyły zamówienie na 40 samolotów Airbus A320 za ponad 3,2 mld dolarów. Dziś przewoźnik ma tylko 28 samolotów. Dostawa maszyn zacznie się już w 2013 r. Branson ma też możliwość powiększenia zamówienia o 20 sztuk. I chociaż wielkością floty Virgin jeszcze długo nie dorówna możliwościom konsorcjum BA – Iberia – AA, to pasażerowie kochają linie Bransona: za przyzwoite miejsce na nogi nawet w klasie ekonomicznej, za bar, możliwość spacerowania i korzystania z internetu.

Wyścig z rynkiem

Grupa Virgin dziś jest warta 17 mld dolarów. I wszystko wskazuje na to, że jej budowanie się nie skończyło. Najnowsze pomysły sir Richarda mają związek z sektorem finansowym, a pośrednio nawet z Polską. Miliarder myśli o przejęciu jednego z brytyjskich banków dotkniętych kryzysem. I chociaż to nierentowne aktywa, ma konkurencję: hiszpański bank Santander, któremu już drugi raz wszedł w drogę. Najpierw Branson rywalizował z nim o część aktywów Royal Bank of Scotland – przegrał. Teraz chce kupić brytyjski First Trust Bank, który należy do AIB, tej samej grupy co polski BZ WBK. Dla Santandera brytyjskie aktywa są ważnym elementem strategii przejmowania polskiego banku. Obietnica przejęcia od AIB nie najlepszych banków w Wielkiej Brytanii i USA wraz z rentownym BZ WBK miała zwiększyć szanse Hiszpanów. Kiedy okazało się, że na kiepski brytyjski bank też jest kupiec, i to nie byle kto, bo miliarder – karta przetargowa Santandera osłabła.

Dla Bransona to honorowa rozgrywka i zapewne łatwo nie ustąpi. Tak jak nie zamierza rezygnować ze startów w wyścigach Formuły 1. Jeździ nie on sam, tylko kupiony przed rokiem zespół. Drużyna Virgin Racing na razie nie wyróżnia się na tle konkurencji, ale Branson na pewno coś wymyśli, żeby to zmienić.

Okładka tygodnika WPROST: 38/2010
Więcej możesz przeczytać w 38/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 38/2010 (1441)

  • Inny pomnik 12 wrz 2010, 12:00 Z góry proszę o wybaczenie, ale nie będę dziś psychoanalizował kolejnych wypowiedzi i działań prezesa Kaczyńskiego. Nie będę tego robił, bo zdawałem wprawdzie na medycynę, ale oblałem. 6
  • Na skróty 12 wrz 2010, 12:00 Mordercze tempo na papierze?Niemal taśmowe kierowanie ustaw do Sejmu zakłada przygotowany przez zespół rządowo-parlamentarny harmonogram, do którego dotarł „Wprost". Tempo prac rzeczywiście ma być zabójcze. Na koniec września... 8
  • Zwieranie szeregów 12 wrz 2010, 12:00 No i wykrakałem w zeszłym tygodniu! Elżbieta Jakubiak została zawieszona przez prezesa Kaczyńskiego w prawach członka PiS. Jak wyjaśnił tajemniczo szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak: „Chodzi o postawę pani Jakubiak".... 11
  • Złota klacz 12 wrz 2010, 12:00 Tajemnica ostatniego tygodnia rozwiązana. Za szatańskie wersety nowych utworów Dody odpowiada Bura Suka, czyli... artystka estradowa Maria Peszek. Dla mnie to żaden szok. Powiem więcej, jeśli Doda pod pseudonimem Złota Klacz napisze teksty... 12
  • Bulterier wraca 12 wrz 2010, 12:00 Jarosław Kaczyński ma dla Jacka Kurskiego nowe zadanie. Zanim jednak partyjny bulterier znów pokaże kły, musi w ramach tresury dostać od prezesa lekcję posłuszeństwa. 14
  • Polska jak tupolew 12 wrz 2010, 12:00 – Wolność jest u nas zagrożona, państwo polskie jest w stanie rozsypki, nie wykluczam wariantu greckiego – ocenia Zdzisław Krasnodębski. Wszystkiemu winna PO, a jedynym ratunkiem wciąż ma być Jarosław Kaczyński. 18
  • Odwołaj prezesa Kaczyńskiego: gra strategiczna 12 wrz 2010, 12:00 Cel gry: wcielasz się w członka PiS i usiłujesz odwołać w trakcie kadencji prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego. 22
  • Jan bez wiary 12 wrz 2010, 12:00 Pięć lat temu reklamował się jako premier z Krakowa, dwa lata później niespodziewanie odszedł z polityki. Co się dzieje z Janem Rokitą? 26
  • Rozbrat. Krótki kurs 12 wrz 2010, 12:00 To już koniec. Za kilka miesięcy sztandar polskiej lewicy zniknie z budynku na warszawskim Rozbracie razem z SLD. Sam budynek też może zniknąć. 30
  • Najsztub pyta: 20 lat przy krzyżu 12 wrz 2010, 12:00 Pozostawić krzyż na Krakowskim Przedmieściu! – apeluje Jerzy Urban. Zwariował? Twierdzi, że nie. 34
  • Sprostowanie do felietonu Magdaleny Środy "PZU u Maryi" 12 wrz 2010, 12:00 Szanowny Panie Redaktorze,Ze zdumieniem przeczytałem w dzisiejszym numerze tygodnika Wprost felieton Pani Magdaleny Środy, która skrytykowała władze PZU za organizację pielgrzymki pracowników firmy do Częstochowy. Z publikacji można się... 40
  • Samo w sobie 12 wrz 2010, 12:00 Kościół w Polsce jest w fatalnym stanie duchowo-intelektualnym. 42
  • Dzieci bez granic 12 wrz 2010, 12:00 Piją, palą, szprycują się narkotykami i dopalaczami. W internecie surfują po stronach dla dorosłych, uprawiają wyuzdany seks. A do tego są mistrzami kamuflażu. Bo nastolatki doskonale wiedzą, jak przed rodzicami odgrywać niewinne aniołki. 44
  • Odsetki od ciąży 12 wrz 2010, 12:00 Niektórzy zapożyczają się u rodziny i znajomych, inni biorą kredyty, a jeszcze inni sprzedają mieszkania, by zapłacić za zabieg. Bo w Polsce na in vitro stać tylko ludzi zamożnych. 48
  • Moc jest z nimi 12 wrz 2010, 12:00 Jeśli komuś się wydaje, że jest fanem „Gwiezdnych wojen”, bo wie, jak nazywał się krążownik Hana Solo, i ma koszulkę z postaciami z „Imperium kontratakuje”, to jest w błędzie. Prawdziwy fan idzie dalej: przebiera się za bohaterów i spędza czas na... 52
  • Maja ma plan 12 wrz 2010, 12:00 170 cm wzrostu. ledwie 52 kg wagi. Na barkach tej drobnej 27-letniej dziewczyny z Jeleniej Góry spoczywa honor polskiego kolarstwa. Maja Włoszczowska właśnie zdobyła w Kanadzie mistrzostwo świata w kolarstwie górskim. 55
  • Ludzie z żelaza 12 wrz 2010, 12:00 10 treningów w tygodniu, lata przygotowań i morderstwo popełniane na własnym organizmie, do tego na raty. To konkurencja zwana Ironman. Świetna rozrywka dla klasy średniej. 58
  • Rooney znowu strzelił 12 wrz 2010, 12:00 Anglia żyje seksualną aferą z udziałem Wayne’a Rooneya. Po raz kolejny okazuje się, że piłka nożna to bardzo erotyczny sport. 60
  • ETA woli pokój 12 wrz 2010, 12:00 Terroryści ogłaszają zawieszenie broni. Nie pierwsze i niestety chyba nie ostatnie. 64
  • Bóg, honor i telewizja 12 wrz 2010, 12:00 Ameryka ma swojego Pospieszalskiego. Nazywa się Glenn Beck, uwielbia teorie spiskowe i właśnie zaatakował Waszyngton. 66
  • Gwiazdy od kuchni 12 wrz 2010, 12:00 Kucharze celebryci bynajmniej nie zajmują się tylko gotowaniem. Większości z nich równie dobrze idzie zarabianie. 68
  • W cieniu chińskiego smoka 12 wrz 2010, 12:00 Wystarczy spojrzeć na ekonomiczne wskaźniki, by stwierdzić, że premier Tusk dobrze wybrał cel swej ostatniej podróży. Indie ze wzrostem przekraczającym 8 procent są tuż za Chinami. Inna sprawa, że w przypadku Indii owa statystyka równie dużo mówi, co ukrywa. 70
  • Piotruś Bond 12 wrz 2010, 12:00 Od dawna spieram się z żoną, że rozmiar to nie wszystko. Teraz udowodnię to w branży lotniczej – tak angielski miliarder Richard Branson zapowiedział fuzję swoich lotniczych spółek spod znaku Virgin i walkę z największymi przewoźnikami USA i Europy. 73
  • Kto nie lubi Marka Zuckerberga? 12 wrz 2010, 12:00 Wymyślił Facebook. Zdobył sławę. Zarobił miliardy. Teraz po raz pierwszy ma kłopoty. 76
  • Wyśpij się w pracy 12 wrz 2010, 12:00 Dobra wiadomość: popołudniowa drzemka w biurze jest całkowicie legalna i nikt jej nie uzna za przejaw lenistwa. Zła wiadomość: na razie tylko w Stanach Zjednoczonych. 78
  • Mrożek szuka wolności 12 wrz 2010, 12:00 Sławomir Mrożek w końcu publikuje swoje „Dzienniki”! I znów wychodzi na chłodnego analityka polskiej mitologii narodowej. To rzadki gatunek w najnowszej historii rodzimej inteligencji. 80
  • Mała beatlemania 12 wrz 2010, 12:00 Kupują płyty za setki euro, jeżdżą na sentymentalne wyprawy do Liverpoolu. Fani The Beatles. 84
  • Malowanie z głowy 12 wrz 2010, 12:00 Odwołujące się do surrealizmu malarstwo Jakuba Juliana Ziółkowskiego sprawia wrażenie niemodnego, nawet archaicznego. A jednak zdobywa wielkie uznanie. Przed nami duża wystawa w warszawskiej Zachęcie. 86
  • 80 procent szans 12 wrz 2010, 12:00 Michael Douglas promuje właśnie swój nowy film „Wall Street: Pieniądz nie śpi”. Znacznie częściej niż o roli Gordona Gekko opowiada jednak o wykrytym niedawno u niego nowotworze gardła. Zapowiada, że zagra jeszcze w niejednym filmie. 90
  • Dwugłowy smok 12 wrz 2010, 12:00 Kaczyński nie chce do siebie dopuścić myśli, że niebawem zniknie. I że nic tego zdarzenia nie odsunie w czasie. 94
  • Korzeń nad korzenie 12 wrz 2010, 12:00 Selera można przyrządzić w sposób wyrafinowany i podać go niezwykle wykwintnie. 96
  • 10 powodów, żeby PiS był jak PO 12 wrz 2010, 12:00 Prezes Prawa i Sprawiedliwości zaapelował, aby jego ugrupowanie „było jak PO”. Nic trudnego, gdy spojrzeć na to chłodno. 97
  • Jak Bronisław Komorowski lekcje u mistrza Yody podjął 12 wrz 2010, 12:00 Opis: Pochylony nad biurkiem Lord Vader wypełnia dla NIK ważne dokumenty dotyczące budowy Gwiazdy Śmierci. Namysł nad wyceną robocizny przerywa pukanie. W szparze uchylonych drzwi pojawia się głowa prezydenta Komorowskiego. 97
  • W cenie przepłacenie 12 wrz 2010, 12:00 Ktoś buchnął naszemu państwu dwieście baniek i jest obawa, że nie tylko przy okazji rozliczeń za autostrady. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany