Co z tą Polską – 7 lat później

Co z tą Polską – 7 lat później

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Panicznie się boję, że wbrew przewidywaniom premier Tusk spełni jednak jakąś swą przedwyborczą obietnicę i uczyni z polski drugą Irlandię. Zrzutka na bankrutującą Irlandię wyniesie jakieś 90 miliardów euro, to tak dla wyjaśnienia, o co walczymy.
Oczywiście to taki głupawy żarcik, bo przecież Tuskowi nie o taką Irlandię chodziło i nie taką zieloną wyspą chciał Polskę uczynić, w dodatku wiadomo, że żadną drugą Irlandią nie będziemy. Złośliwość, że byłaby to jedyna spełniona obietnica, też jest oczywiście skrajną demagogią. W końcu, jeśli w Irlandii dalej wszystko będzie szło w rozsypkę, to jest szansa, że wrócą z niej nasi rodacy. A powrót emigrantów premier też przecież obiecywał. Dawałoby to w sumie aż dwie spełnione obietnice, bo jest przecież jeszcze powrót Polaków z Iraku.

U nas zresztą jakąś tam Irlandią nikt sobie głowy nie zawraca, bo przecież Polska jest najważniejsza. Nazwa ta budzi zrozumiałą zawiść konkurencji politycznej, która – co łączy polityków PiS i PO – już złośliwie tłumaczy nazwę PJN jako Polen Über Alles. Złośliwości można sobie jednak darować, bo PJN jest w istocie ugrupowaniem wyjątkowym na skalę daleko wykraczającą poza Polskę, która jest najważniejsza. Otóż wśród 18 znanych członków PJN trzy osoby to ludzie kierujący kampanią prezydencką Jarosława Kaczyńskiego (panie Kluzik-Rostkowska i Jakubiak oraz poseł Poncyljusz), a trzy inne (europosłowie Bielan, Kamiński i Migalski) to spin doktorzy. Mamy więc ugrupowanie, w którym 33 proc. członków to PR-owcy. Efekt jest genialny – partii jeszcze nie ma, a już nie wychodzi z telewizji.

W polskich mediach w ostatnim czasie ruchy owej PJN to informacja najważniejsza, choć – ośmielam się sugerować – z powodów innych niż te, które są naprawdę istotne. Wszyscy z wypiekami na twarzy patrzą, jaki też prztyczek w nos Kaczyńskiemu PJN zafunduje dziś. Czasem rozważania przenoszą się na półkę wyższą, co generuje debatę „czy PJN i JP, czyli Palikom, odbetonują zabetonowaną polską scenę polityczną, czy nie". Nie toczy się natomiast debata, po co miałyby ją odbetonować. Nie twierdzę, że odbetonowanie jest pozbawione sensu, chciałbym jednak uzyskać odpowiedź na pytanie, na czym miałaby polegać zmiana jakościowa, za którą stoją pani Kluzik- -Rostkowska z jednej, a pan Palikot z drugiej strony.

Jeśli chodzi o Palikota, to jakąś odpowiedź dostaliśmy. Na kongresie Ruchu Poparcia Palikota o gospodarce właściwie nie mówiono, niemal wszystko sprowadzało się więc do tego, by Kościół przestał się szarogęsić. W porządku, jest to jakiś program. Jeśli chodzi o PJN, to usłyszeliśmy, że rząd Tuska nie robi tego, co powinien robić, co jest prawdą. Niewiele dowiedzieliśmy się natomiast na temat tego, co zrobiłaby dla Polski, która jest najważniejsza, Polska, która Jest Najważniejsza, gdyby jakimś cudem przejęła władzę. Usłyszeliśmy, że zaprezentowałaby inny model opozycyjności. Trzeba to cenić, bo ocierająca się o czysty nihilizm opozycyjność w wersji PiS unicestwia sens istnienia czegoś takiego jak opozycja. W dającym się przewidzieć czasie PJN nie przeskoczy jednak PiS, zmiana będzie więc raczej czysto symboliczna.

Problem z tymi nowymi, którzy mają przynieść nową jakość w polskiej polityce, polega na tym, że nie są oni, niestety, nowi. Znamy te twarze, znamy te nazwiska, znamy też ten manewr sprowadzający się do szukania zupełnie nowego wehikułu dla zupełnie tych samych ludzi. Czy w istocie chodzi więc o odbetonowanie systemu politycznego, czy przegrupowanie w ramach tego samego od lat politycznego kartelu?

Bo prawdziwe odbetonowanie systemu bardzo by się przydało. Z całą mocą widać to dziś, w piątą rocznicę śmierci świętej pamięci POPiS-u. Z drugiej strony: czy rzeczywiście śmierci? Mieliśmy w końcu i mamy POPiS, w dwóch kolejnych odsłonach. Na własnej skórze odczuliśmy konwulsje części pierwszej, a teraz, od trzech lat, odczuwamy efekty zażycia lekarstwa na te konwulsje razem ze skutkami ubocznymi – impasem i bezruchem.

Ktoś ostatnio przekonywał mnie, że po latach (siedmiu) powinienem napisać drugą część książki „Co z tą Polską". Instynkt kazał mi odpowiedzieć „nie”, ale postanowiłem go wesprzeć empirią i do zakurzonej książki zajrzałem. I rzeczywiście, instynkt podpowiadał dobrze. W ostatnim rozdziale o tym, jak będzie, pisałem wtedy – przepraszam za cytowanie siebie – że „żyjemy ponad stan, na kredyt”, że „wystarczy nic nie robić, po prostu nie naprawiać gospodarki, by za chwilę było dużo gorzej, niż jest”, że „załóżmy, iż mamy ten sam bojący się radykalnych zmian rząd albo rząd inny, trochę lepszy – ze strachu nadal będzie on odkładał reformy, bo są bolesne i wymagają odwagi”. Po co to jeszcze raz pisać? Przecież Polska jest najważniejsza, a nie refren.

Więcej możesz przeczytać w 49/2010 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 13

Spis treści tygodnika Wprost nr 49/2010 (1452)

  • Co z tą Polską – 7 lat później28 lis 2010, 12:00Panicznie się boję, że wbrew przewidywaniom premier Tusk spełni jednak jakąś swą przedwyborczą obietnicę i uczyni z polski drugą Irlandię. Zrzutka na bankrutującą Irlandię wyniesie jakieś 90 miliardów euro, to tak dla wyjaśnienia, o co walczymy.4
  • Na skróty28 lis 2010, 12:00Powrót Dorna To może być historyczny moment. Wszystko wskazuje na to, że Ludwik Dorn pogodzi się z Jarosławem Kaczyńskim i wróci do klubu PiS – dowiedział się „Wprost". A przecież jeszcze niedawno obaj politycy...6
  • Wielkie wietrzenie28 lis 2010, 12:00Anna Fotyga i Antoni Macierewicz zakończyli tournée po USA i ogłosili, że odnieśli „wielki sukces". Dziennikarze powinni parze polityków przyznać rację. Fotyga i Macierewicz dolecieli do Ameryki, wrócili do Polski, a w USA nikt...9
  • Mini Lista Przebojów28 lis 2010, 12:00Rzadko chodzę do teatru, wstyd przyznać, ale teraz wiem, ze muszę nadrobić. W sztuce „Fejs Bóg" wystąpi Dawid Wieleba, artysta performer, który z losowania lotto zrobił show z pogranicza wodewilu, kabaretu, filmów z Chaplinem i...10
  • Rozłamani28 lis 2010, 12:00Gdy partia ma kłopot, Jarosław Kaczyński zwołuje wyjazdowe posiedzenie klubu. Miejsce zawsze to samo: centrum konferencyjne przy ul. Edisona w Warszawie. Posłowie zajeżdżają autokarami, na miejscu czeka na nich szwedzki stół. Gdy...16
  • Nadzieja umiera na końcu28 lis 2010, 12:00Gdybym mógł, przytuliłbym Jarosława Kaczyńskiego. Ale i wyżaliłbym się przed nim. Bo PiS powinno wygrywać, a nie wygrywa – mówi Tadeusz Cymański.24
  • Niewidzialny28 lis 2010, 12:00Nie ma go w mediach, nie udziela wywiadów, ale w PiS wszyscy wiedzą, że jest pierwszy po wodzu. Adam Lipiński tylko raz wyszedł z cienia. W pokoju Renaty Beger24
  • 10 mitów politycznych28 lis 2010, 12:00PiS już się skończył. PSL na ostatnich nogach. Naszą politykę betonują budżetowe dotacje dla partii. To mity polskiej polityki, które warto przemyśleć raz jeszcze, po wyborach samorządowych. Niejedyne mity.28
  • Miasto z syndromem Billa Clintona28 lis 2010, 12:00Niemal bez plakatów i spotkań z wyborcami Czesław Małkowski dostał największe poparcie w wyścigu o fotel prezydenta. W Polskę poszła wieść, że wybory w Olsztynie wygrał gwałciciel. W miasto – że Małkowski wraca, by się zemścić.32
  • Robię to za zamkniętymi drzwiami28 lis 2010, 12:00Gdyby mężczyźni i kobiety mówili w łóżku jego tekstami, to albo by się pozabijali, albo nie wychodziliby z sypialni. A gdy polityk zobaczy swoją twarz na rysunku Andrzeja Mleczki, to powinien westchnąć z wdzięcznością: „Nie zasłużyłem na...36
  • Newsy z Polski K¹28 lis 2010, 12:00Wybory samorządowe utwierdziły co prawda podział na Polskę A i B, ale na szczęście mamy trwałą, skonsolidowaną i nader atrakcyjną – by nie powiedzieć egzotyczną – Polskę K.44
  • Głupota TV28 lis 2010, 12:00Widz jest nieważny, gdyż jest głupi i trzeba mu sprzedać tylko tyle, żeby siedział, ale nie tyle, żeby myślał.46
  • Rasizm nasz powszedni28 lis 2010, 12:00Kiedy idą ulicą słyszą okrzyki: bambo, czarnuch albo asfalt. Ludzie o innym kolorze skóry nie mają u nas łatwego życia. A my żyjemy w przekonaniu, że jesteśmy niezwykle tolerancyjni.48
  • Dom zły28 lis 2010, 12:00Dziewczyny pobiły 15-letnią Anię, a potem nagrały komórką jak jeden z chłopców ją gwałcił. Trzy razy. To było Święto Niepodległości. Ośrodek dla trudnej młodzieży w Łysej Górze. Wychowawcy siedzieli spokojnie w swoich pokojach.52
  • Batonik, lizak, prezerwatywa28 lis 2010, 12:00Polska prowincja nie czekała, aż papież oficjalnie zezwoli na używanie prezerwatyw. Na wsiach kupić prezerwatywę to nadal spory wstyd, ale zawsze można skoczyć do dyskontu albo na stację benzynową. A jak klient z dziwnym uśmiechem przychodzi i...54
  • Tap Madl, czyli Dżoana wśród Polaków28 lis 2010, 12:00Pierwszą zwyciężczynię „top model. zostań modelką” poznamy 1 grudnia. Tyle że nie ma to specjalnego znaczenia, bo i tak największą gwiazdą programu pozostanie Joanna Krupa. To dzięki niej śmiechem rozbrajamy nasze kompleksy wobec Ameryki.58
  • Konfucjusz kontra Nobel28 lis 2010, 12:00Po raz pierwszy w historii na uroczystości z okazji przyznania pokojowej Nagrody Nobla nikt jej nie odbierze. Tego chciał Pekin. I tak się stanie.58
  • Niedzisiejszy28 lis 2010, 12:00Papież próbuje mówić innym językiem akceptuje prezerwatywy, przeprasza za pedofilię. Ale jego nowa książka wciąż pokazuje człowieka zagubionego we współczesności.62
  • Wielki środkowy palec28 lis 2010, 12:00Sarah Palin ma po swojej stronie Amerykę B bezrobotnych z prowincji, ofiary kryzysu. Nazywa ich prawdziwymi Amerykanami. Jest jak Jarosław Kaczyński, tyle że ładny, głupi i w garsonce. I szykuje się do walki z Barackiem Obamą.66
  • Brudna gra o mundial28 lis 2010, 12:002 grudnia świat znów wstrzyma oddech, gdy FIFA będzie ogłaszać, kto zorganizuje piłkarskie mundiale w 2018 i 2022 r. Nikt nie ma jednak złudzeń, że wybory będą uczciwie. Korupcja przeżarła światowy futbol.70
  • Na kłopoty Kowalski28 lis 2010, 12:00Intel, Microsoft, GE to tylko niektóre globalne firmy, gdzie za najważniejsze sznurki pociągają Polacy. Jesteśmy mistrzami improwizacji i łamania reguł gry. W czasach kryzysu to umiejętności na wagę złota.74
  • Euroreanimacja28 lis 2010, 12:00Strefa euro drży w posadach. Tym razem to nie Grecja, ale Irlandia stanowi epicentrum wstrząsów. Co gorsza, w kolejce do klubu bankrutów ustawiły się już Portugalia, Hiszpania i Włochy.78
  • Robo człowiek28 lis 2010, 12:00Implanty przywracające wzrok protezy rąk z mikroprocesorami, mechaniczne dłonie zdolne wiązać krawat. Inżynierowie z coraz większym powodzeniem konstruują „części zamienne” poszczególnych organów naszego ciała.80
  • Szaleniec z wizją28 lis 2010, 12:00W Polsce pokłócił się, z kim tylko mógł. A równocześnie zaprzyjaźnił się z wielkimi światowego kina. Marek Żydowicz charakteru nie ma łatwego, ale zbudował wielki festiwal filmowy. 18. edycja Camerimage właśnie wystartowała w Bydgoszczy.82
  • Ewangelia według świetnego Westa28 lis 2010, 12:00Raper z największym ego w show-biznesie wraca z nowym albumem i walczy o tytuł króla popu86
  • Papa Twain28 lis 2010, 12:00Ojciec amerykańskiej literatury, duma ameryki i jej pierwsza supergwiazda. Popularność wydanej właśnie autobiografii Marka Twaina dowodzi, że Amerykanie wciąż traktują autora „Przygód Hucka Finna” bardzo poważnie.88
  • Kronikarz osobliwości28 lis 2010, 12:00Jacek Dukaj snuje wizje przyszłości, które budzą fascynację zmieszaną z autentycznym przerażeniem. A czyni to z epickim talentem rasowego prozaika. Właśnie wydaje nowy tom opowiadań „Król Bólu”.90
  • Kolekcja pantofelków28 lis 2010, 12:00Właśnie rozmnożył się kolejny. PiS nagle się wydłużył, rozciągnął i pyk! – już są dwa PiS-y.94
  • Rzecz o ogromnym ptaku28 lis 2010, 12:00Święto dziękczynienia w Stanach Zjednoczonych obchodzone co roku w ostatni czwartek listopada, nigdy specjalnie mnie nie interesowało. Jedzenie indyków za to – i owszem.104
  • Jak Donald Boba Budowniczego terapeutyzował28 lis 2010, 12:00Opis: Donald Tusk kończy właśnie szpachlowanie swojego gabinetu. Wszystko przykryte jest folią i starymi gazetami. Taka ochrona jest niezbędna, bo premier sam remontuje cały gabinet. Donald Tusk wyciera właśnie ręce z zaprawy, gdy, potykając się o...105
  • Nieszkodliwi wróżbici28 lis 2010, 12:00Na dentystów Polacy wydaja rocznie jeden miliard złotych, donosi DGP. Na samorządowców – mniej więcej półtora miliarda, a na wróżbitów dwa miliardy. Wróżbiarstwo, bez obrazy, to ściemka, by nie powiedzieć nonsens. Może jednak Polacy trafnie...105
  • Znani, lubiani, pogardzani28 lis 2010, 12:00Symboliczne zwycięstwo pomarańczowych krasnali.106