Papież, jakiego pamiętam

Papież, jakiego pamiętam

Dodano:   /  Zmieniono: 
Każdy człowiek go niesłychanie ciekawił, z upodobaniem słuchał ludzi. Pewnie musiał się wielokrotnie nudzić, ale nigdy tego nie okazywał.
Kiedy w 1969 r. zacząłem pisywać do „Tygodnika Powszechnego", Karol Wojtyła był już kardynałem. W „Tygodniku” zatem przestano mówić, że „znowu przyszedł ten ksiądz, który pisze wiersze”. A wiersze publikował od dziesięcioleci.

Najpierw były spotkania całej redakcji i współpracowników czy spotkania ze środowiskiem określanym nieco podejrzanym mianem „twórczego". Równocześnie dowiadywałem się od przyjaciół z Krakowa, bo sława kardynała nie dotarła jeszcze w pełni do Warszawy, o jego roli w dyskretnej, ale skutecznej opiece nad intensywnie działającymi w Krakowie duszpasterstwami młodzieży. Zwłaszcza tym prowadzonym tradycyjnie przez ojców dominikanów, z ojcem Kłoczowskim na czele.

W latach 70. nie miałem pracy i próbowano mnie namówić do uczenia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, co się – na szczęście – skończyło niepowodzeniem. Tam profesorem był kardynał Wojtyła, który nie zaprzestał nauczania mimo nominacji. Był uwielbiany przez studentów i raczej średnio przez KUL-owskie środowisko profesorskie. Karol Wojtyła bowiem był po części tomistą, co na KUL było obowiązkowe, ale przede wszystkim fenomenologiem, co z kolei uważano za nowinkę, dziwactwo, prawie herezję. Kardynał sypiał w tym samym konwikcie, w którym i ja miałem okazję spędzać noce, ale w części przeznaczonej dla księży. Warunki były, delikatnie mówiąc, spartańskie. W pokoju znajdowała się miednica na stojaku, do której siostry przynosiły trochę ciepłej wody, reszta była na korytarzu. Karol Wojtyła nie zwracał na to uwagi.

Więcej możesz przeczytać w 18/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 18/2011 (1473)

  • Błogosławiona odległość29 kwi 2011Największe szczęście Polaków w związku z Karolem Wojtyłą? Oto Bóg, Duch Święty, los, fart, jak kto woli, wystrzelił go na orbitę, na której mógł zrobić wiele dla Polaków. I na której nikczemność wielu Polaków nie mogła go już dopaść.3
  • Wędrówka po krawędzi29 kwi 2011Czy Jan Paweł II wiedział, co się stanie? Czy on to wszystko zaplanował? Nie – nawet on tego nie wiedział. Zdarzenia nas niosły, on dawał impuls i moralne oparcie – wspomina pierwszy premier suwerennej Polski.10
  • Przywódca i przewodnik29 kwi 2011Różnił ich wiek, ambicje, stosunek do wiernych. Jeden chciał być dla nich ojcem, drugi bratem. Nie zawsze się zgadzali, ale naprawdę się lubili.14
  • Przyjdzie dużo, a pokazać trzeba mało29 kwi 2011„Polacy okazali papieżowi wielką miłość, a władza – obojętność” – komentował korespondent amerykańskiej stacji CBS. A jak pierwszą, historyczną pielgrzymkę Jana Pawła II w czerwcu 1979 r. pokazywały media w PRL?18
  • Życie na podsłuchu29 kwi 2011Kiedy kardynalska wołga Karola Wojtyły ruszała spod kurii, zza pobliskiego kiosku wytaczał się drugi samochód. Esbecki. Ciągnął się za wołgą wszędzie, nawet na drugi koniec Polski.26
  • Mgławica hipotez29 kwi 201130 lat po zamachu na Jana Pawła II prawdziwi inspiratorzy nadal pozostają nieznani.30
  • Opowiadałem o jego śmierci29 kwi 2011Ludzie słuchali papieża z wielką uwagą, ponieważ mieli uczucie, że słyszą prawdę – mówi Joaquin Navarro-Valls, rzecznik prasowy Jana Pawła II.34
  • Papież, jakiego pamiętam29 kwi 2011Każdy człowiek go niesłychanie ciekawił, z upodobaniem słuchał ludzi. Pewnie musiał się wielokrotnie nudzić, ale nigdy tego nie okazywał.38
  • Jest wśród nas29 kwi 2011Przy nim dotykało się czegoś głęboko mistycznego połączonego z poczuciem humoru. Często nie zdajemy sobie sprawy, w jakiej mierze dzięki Janowi Pawłowi II żyjemy w wolnej Polsce i wolnej Europie – mówi dominikanin o. Maciej Zięba.42
  • Miłość i cisza29 kwi 2011Dzięki niemu nie rozrabiałem – mówi drugi po papieżu najbardziej znany we Włoszech Polak, Zbigniew Boniek.52
  • Nigdy nie zapomnę29 kwi 2011Niektórzy znali go dobrze i spotykali wielokrotnie. Inni – zapamiętali z pielgrzymek czy transmisji telewizyjnych. Każdy z naszych rozmówców ma ważne, osobiste wspomnienie związane z Janem Pawłem II.56
  • Zwyczajny cud29 kwi 2011Ledwo znaleziono i udowodniono jeden papieski cud, postulator już szuka następnego. Cel: kanonizacja.60
  • Święte narty29 kwi 2011Drewniane z hikory, zakopiańskie od Zubka czy niemieckie völkle? A może heady? Na jakich nartach naprawdę jeździł Karol Wojtyła? Narciarskie pamiątki po Ojcu Świętym rozsiane są po całej Polsce, ale nie bardzo wiadomo, jak sprawdzić ich...64
  • Milewscy, ci od papieża29 kwi 2011Papież spędził u nich 15 minut. Turyści zjeżdżają od niemal 12 lat. Daj Boże, żeby po beatyfikacji Jana Pawła II prywatnego domu nie szturmowały jeszcze większe tłumy.67
  • Józek, a przywiozłeś kiełbasę?29 kwi 2011Nazwano go najdowcipniejszym papieżem w dziejach Kościoła. Był nieprzewidywalny, uwielbiał żarty. Uciekał z Watykanu na narty, odwiedzał górali i zajadał sardynki z puszek.70
  • Nawet papież musi trochę pospać29 kwi 2011O konferencjach prasowych na wysokości 10 tys. metrów i o tym, że Jan Paweł II był też Włochem, opowiadają zagraniczni dziennikarze, którzy towarzyszyli papieżowi w jego pielgrzymkach.74