Ani słowa o wojnie

Ani słowa o wojnie

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Pamiętacie „hotel zacisze" i jego gospodarza, zjawiskowo chamskiego Basila Fawlty’ego? Mój ulubiony odcinek to „Goście z Niemiec”, kiedy grany przez Johna Cleese’a właściciel hotelu szykuje się na wizytę dawnych wrogów. Ofukiwany przez żonę, zdającą sobie sprawę z jego, hm, grzeczności inaczej, powtarza sobie: „ani słowa o wojnie!”. Ale spada mu na głowę zawieszony na ścianie łeb łosia, no i wiadomo, zaczyna się jazda. Co się nasz angielski burak przy dojcze gościach odezwie, musi mu się wymsknąć a to Adolf, a to Luftwaffe, a i krok mu się robi taki teutońsko marszowy. Katastrofa.

Ja nie mam gości z Niemiec, siedzi tylko przy mnie moja domowa Zakamuflowana Opcja Niemiecka, czyli żona Ania, i czyta „Kocie oko" Margaret Atwood. Ale jest piękne popołudnie na Sardynii, słońce płynie za horyzont, na stole karafka miejscowego szczepu cannonau i mówię: „Ani słowa o Polsce! Ani słowa o Smoleńsku! Ani słowa o Jarosławie Kaczyńskim!”. Ale jestem zbokiem, w dodatku silnie uzależnionym, więc wchodzę do sieci i znów mogę się taplać w świecie zdrajców, rozpylonego helu, parchoszwabów, lisich synów, skorygowanych Polaków, tej całej brei, której odcięcie obiecywałem sobie solennie. Więc kobiety z rodziny wyłączają mi internet i mówią: „Zaraz tam wrócisz, jeszcze się zdążysz zapluć po trzykroć, teraz spójrz dookoła. Kultura wina. Ciesz się. Napisz lepiej, jak to jest, że wystarczy spuścić cię na pięć minut z oczu i już konsumujesz nielegalnie z faszystami”.

Proszę. Błąkając się po miasteczku, przypomniałem sobie opowieść Piotra Adamczewskiego, smakosza nad smakoszy, o casu marzu, czyli „zgniłym serze". Brukselscy specjaliści od krzywizny bananów zakazali jego sprzedaży, kierując się głęboką troską o higienę Sardyńczyków. Fakt faktem, że przyrządzanie casu marzu jest co najmniej specyficzne. W bryle owczego sera robi się dziury szpikulcem i wpuszcza w nie larwy much, aby ryły, podjadały (podlewa im się też kropelkami owcze mleko), defekowały i tak w kółko, aż otrzymamy pożądany efekt końcowy. Który bardzo chciałem poznać, a dzięki chłopakom z dalekiej Brukseli nie mogłem kupić w sklepie.

Udałem się więc do knajpki wiecznie uśmiechniętego Angelo, wyglądającego skądinąd jak ciemnowłosa wersja Johna Cleese’a z czasów Monty Pythona. Popołudnie przechodziło w wieczór, ale restauracja była jeszcze zamknięta po sjeście, Angelo popijał przy barze białe vermentino z dwoma kolegami. Jeden przypominał Putina, nazywał się Danko, był Niemcem i od 20 lat żył na wyspie. Drugi – Fabio – był bardziej jowialną wersją Piłsudskiego, tyle że bez maciejówki i z jeszcze niżej spadającym wąsem. Swoją drogą przeżyłem kolejne zdziwienie na miarę przedszkolnego odkrycia, iż gołąbki to nie żadne ptactwo, lecz ryż z mięsem zawinięty w kapustę. Otóż na dobre i na złe zmuszony jestem zakomunikować, że nie Polska jest europejskim mocarstwem wąsa. Tytuł ten bez wątpienia należy się Sardynii.

Panowie zaprosili do towarzystwa, wręczyli kieliszek i po wymianie grzeczności zapytałem o podziemny produkt mleczarski. Wpadli w zachwyt nad mym zainteresowaniem, a Fabio grzmotnął się w pierś, wychylił kieliszek i rzekł: „Idziemy do mnie!". Mieszkał po drugiej stronie ulicy, na podwórzu tonącym w kwiatach. Drzwi otworzyła Chinka – jak się okazało – żona Fabia, który szybko pokroił bagietkę, nalał do kieliszków filu e ferru, czyli sardyńską odmianę grappy, no i najważniejsze, wyjął z lodówki mroczny ser pożądania. Co wam będę mówił. Może i larwy, może i obleśne, ale jeżeli kiedykolwiek traficie na Sardynię, pytajcie o casu marzu. Jeleń na rykowisku w gębie.

I kiedy tak sobie pałaszowaliśmy, Fabio wzniósł kieliszek filu e ferru, czyli „żelazny drut", zapewniam, że ów napój zdecydowanie jest godzien swej nazwy – i wygłosił toast za duce. Myślałem, że się przesłyszałem, ale wzruszony gospodarz, widząc moje pomieszanie, sięgnął do kieszeni i wyciągnął pęk kluczy z breloczkiem, na którym widniał znany profil Mussoliniego w hełmie. Jakby chcąc się upewnić, że nic mi nie umknęło, wyrzucił rękę w sympatycznym geście zamawiania piwnego pięciopaku, dodał: „Jestem faszystą!”, po czym zaczął mi tłumaczyć, jak wielkim człowiekiem był Benito. Już miałem szykować jakąś ściemę, dlaczego nie mogę wypić zdrowia wodza, ale wzruszony widokiem duce Fabio wychylił kieliszek samotnie, ja zaś wymówiłem się kolacją i opuściłem gościnny dom jowialnego faszysty ożenionego z Chinką.

No to teraz jestem już gotów na lekturę wywiadu z Adamem Hofmanem bądź Stefanem Niesiołowskim. Niby drobiazg, a cieszy.

Więcej możesz przeczytać w 19/2011 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 12

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2011 (1474)

  • Święto pierwszomajowe 8 maj 2011, 12:00 1 maja amerykański imperializm znowu podniósł głowę. Dyrygowany przez dyktatora Obamę szwadron śmierci zlikwidował człowieka szlachetnego, który wprawdzie stosował radykalne metody, ale przecież w imię szczytnego celu. 4
  • Na skróty 8 maj 2011, 12:00 Rośniemy W tym roku polska gospodarka urośnie aż o 4,6 proc. – prognozują naukowcy z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. Przy czym największy wzrost będzie w tym kwartale – następne będą już nieco słabsze. Tak czy owak,... 6
  • Procedury bez głowy 8 maj 2011, 12:00 Po wielkich duchowych przeżyciach, nawet dla obojętnych Polaków, po Świecie Konstytucji, po Dniu Flagi, po ślubie księcia Williama, po smierci Osamy bin Ladena, po majowo-zimowym odpoczynku, po zdobyciu przez Legie Pucharu Polski, po... 9
  • Sto procent punk rocka 8 maj 2011, 12:00 Hotel Dolina Charloy w Słupsku to ciekawe miejsce, które organizuje co roku festiwal legend rocka po siedemdziesiątce. Jednak samym Deep Purple słupszczan nie wykarmisz, wiec hotel postanowił zaprosić na koncercik seksbombę lat 80.... 10
  • Długi weekend premiera 8 maj 2011, 12:00 Trzy i pół roku w rządzie. niemal nieustannie w samolocie między Gdańskiem a warszawą. Weekendy długości od trzech i pół do czterech dni. Polski premier nawet kryzysami w państwie zarządza z Trójmiasta, a rządowe samoloty traktuje jak taksówki. 12
  • Sny o POtędze 8 maj 2011, 12:00 Bez cudów, ale wciąż w atmosferze miłości. I z żelazną dyscypliną partyjną – taka ma być kampania Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych. 16
  • Twarze śmierci 8 maj 2011, 12:00 Mieszkańcy „Skrwawionych ziem” umierali dwa razy. Gdy pozbawiano ich życia, a potem gdy zostali sprowadzeni do wielkich liczb. Wtedy tracili swoje człowieczeństwo – mówi amerykański historyk Timothy Snyder. Jego poruszająca książka o masowych mordach, jakich... 20
  • Pielęgnacja bydła 8 maj 2011, 12:00 Płacimy za to, że pielęgnujemy 150 kibolskich głów w każdym klubie – mówi najsłynniejszy polski piłkarz Zbigniew Boniek. 24
  • Wołomin we Mgle 8 maj 2011, 12:00 W Wołominie pod Warszawą nie ma nic poza kebabami, bankami i meczami czwartoligowego Huraganu. Właściwie nie ma w nim też Platformy. Od kilku tygodni jest za to „Mgła” przepędzona z Warszawy. 28
  • Plują, nie przeplują 8 maj 2011, 12:00 Nie dajmy sobie wmówić, że zwarty naród i silne, wszechobecne państwo rozwiążą problemy, bo to rozwiąże demokrację – ostrzega Adam Michnik. – A jesteśmy blisko tej upiornej fantazji. 32
  • Każda koalicja jest możliwa 8 maj 2011, 12:00 Gdyby powstała koalicja PiS-SLD-PSL, należałoby emigrować. 38
  • Patriotyzm jest nudny 8 maj 2011, 12:00 Hard patriotyzm jak powietrza potrzebuje poczucia zniewolenia i walki 40
  • Krajobraz po linczu 8 maj 2011, 12:00 Gdy sześć lat temu kilku mieszkańców Włodowa zlinczowało bandytę, który terroryzował całą wieś, wszyscy stanęli za nimi murem. Wspierali ich, zbierali pieniądze na adwokatów. Także wchodzący w tym tygodniu na ekrany film „Lincz” pokazuje solidarne Włodowo. Ale... 42
  • 10 rad, jak dobrze wybrać studia 8 maj 2011, 12:00 Marketing, psychologia czy może inżynieria? Już za kilka tygodni maturzyści będą musieli postanowić, co i gdzie chcą studiować. Jak roztropnie wybrać kierunek, by za kilka lat mieć pracę? – radzą eksperci, studenci i absolwenci. 45
  • Polacy nie gęsi, swój język k... mają 8 maj 2011, 12:00 Ile słów trzeba, żeby się komunikować? Po polsku – czterech. Tych najbardziej wulgarnych – przekonuje prof. Michael Fleischer, pomysłodawca „Słownika polszczyzny rzeczywistej”. 48
  • Sprawa księdza Natanka 8 maj 2011, 12:00 Doktor habilitowany historii kościoła, pustelnik z Podhala głoszący konieczność intronizacji Jezusa na króla polski, dziwak z Youtube’a. Ks. Piotr Natanek ma wiele twarzy. Gdy przełożeni zakazali mu publicznych wystąpień, dostał jeszcze jedną – męczennika. 52
  • Z motyką na miasto 8 maj 2011, 12:00 Uzbrojeni w grabki i konewki obsadzają zapuszczone skrawki ziemi w miastach. Pielęgnują kwietniki, które do nich nie należą. Działają pod osłoną nocy, bo są ogrodową partyzantką. 54
  • Sędziowie ostateczni 8 maj 2011, 12:00 Latami byli w cieniu piłkarzy. Ale to już przeszłość. Dziś równie ważne jak to, czy zagra Messi albo Ronaldo, jest to, kto będzie sędzią meczu. 56
  • Zabicie młodego lwa 8 maj 2011, 12:00 NA POLE WALKI WYBRAŁ CAŁY ŚWIAT. Jego armia uderzała w Nowym Jorku, Kenii, Tunezji, Madrycie czy Londynie. Przez prawie dekadę był symbolem terroryzmu. 58
  • Nieugięty Barack 8 maj 2011, 12:00 Prezydent USA pokazał, że naprawdę umie przewodzić. Amerykanie zrobili, co mogli, a teraz Arabowie i muzułmanie muszą zrobić swoje i pokonać „binladenizm” – piszą Maureen Dowd i Thomas L. Friedman z „The New York Times”. 61
  • Pożegnanie Geronimo 8 maj 2011, 12:00 „Binladenizm” był owocem diabelskiego układu między importerami ropy a arabskimi dyktatorami, produktem patologii, której pozwolono mnożyć się na arabskim podwórku. 62
  • Neron kontra Napoleon 8 maj 2011, 12:00 To kolejna odsłona procesu, którego bohaterami są najważniejszy człowiek we Francji i ten, który chciałby go wysadzić z siodła. A w tle są matactwa polityków, tajne konta i służby specjalne. 64
  • Cyfrowy wizjoner 8 maj 2011, 12:00 W czasach drożyzny tytuł tej książki może wywoływać irytację. „Za darmo”, bestseller pełen ekonomicznych herezji, właśnie ukazuje się w Polsce. Jedni uważają, że autor książki, Chris Anderson, szef kultowego magazynu „Wired”, to geniusz. Inni – że... 68
  • Złote życie Petera Munka 8 maj 2011, 12:00 Złoto uratowało mu życie, gdy jako dziecko uciekał przed Holocaustem. Złoto uczyniło go jednym z najbogatszych ludzi na globie. 72
  • Pięć rąk ministra 8 maj 2011, 12:00 Premier stara się oszczędzić społeczeństwu bólu i wyrzeczeń. Pewnie dlatego rząd znajduje takie sposoby na wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni, żebyśmy tego nie zauważyli. W końcu czego oczy nie widzą… 74
  • Baca bez certyfikatu 8 maj 2011, 12:00 Co z tego, że polscy konsumenci gotowi są zapłacić więcej za produkty regionalne, skoro większość producentów nie jest zainteresowana ich wytwarzaniem? 76
  • Miłosz do czyśćca 8 maj 2011, 12:00 Jednego dnia mógł z pełnym oddaniem przekonywać do jednej racji, następnego do przeciwnej. Tak się wykuwała jego myśl. To był nieustanny ruch, szamotanina od depresji po euforię – o Czesławie Miłoszu mówi Andrzej Franaszek, autor wydanej właśnie biografii poety. 78
  • Konspiracyjno-spiskowe telenowele 8 maj 2011, 12:00 Prawicowi pisarze mają umiejętność tworzenia alternatywnych rzeczywistości. Problem leży w głębokim przeświadczeniu autorów, że te rzeczywistości naprawdę istnieją. 81
  • Tańczący z historią 8 maj 2011, 12:00 Bawiąc się historią polski, Andrzej Bart zmusza nas do zastanowienia się nad teraźniejszością. Tak było w „Rewersie”, tak jest w dramacie „Boulevard Voltaire”. 84
  • Siadam i gram 8 maj 2011, 12:00 Sprowadził jazz pod strzechy i stał się gwiazdą. Sprzedaje więcej płyt niż Doda. Leszek Możdżer właśnie skończył czterdzieści lat, wydaje album poświęcony Krzysztofowi Komedzie i prowadzi legendarny sopocki klub Sfinks. 86
  • Bestie po czterdziestce 8 maj 2011, 12:00 Bestie po czterdziestce nazywano ich pierwszym boysbandem hip-hopu. Wprowadzili rap do świata popkultury, by później nagrać jedne z najambitniejszych płyt w historii gatunku. Dziś Beastie Boys są legendą, do sklepów właśnie trafił ich najnowszy album „Hot Sauce Committee... 88
  • Ani słowa o wojnie 8 maj 2011, 12:00 Pamiętacie „hotel zacisze" i jego gospodarza, zjawiskowo chamskiego Basila Fawlty’ego? Mój ulubiony odcinek to „Goście z Niemiec”, kiedy grany przez Johna Cleese’a właściciel hotelu szykuje się na wizytę... 92
  • Schronisko 8 maj 2011, 12:00 Kilka lat temu zadzwoniłem do pani Bożeny Wahl, malarki, która swoje życie ikony cyganerii zamieniła na żywot psiej Matki Boskiej: wszystko, co miała, poświęciła schronisku dla psów, które sama założyła i przez wiele lat... 94
  • Kwaśny smak wiosny 8 maj 2011, 12:00 Czy widzieli państwo kiedyś, jak pięknie kwitnie rabarbar? Pewnie nie, bo żaden szanujący się ogrodnik nie pozwoli tej roślinie na rozwinięcie kwiatostanów, które bardzo osłabiają pyszne, jadalne pędy. Ja kiedyś pozwoliłam... 96
  • Krecik dowiaduje się o istnieniu modalnej, czyli głos większości 8 maj 2011, 12:00 OPIS: Krecik stoi w swojej skromnie urządzonej norce. Wśród dominujących wokół odcieni brązu i przytłumionych zieleni jedynym kolorowym akcentem są przekrwione oczy Krecika. Krecik wstaje, siada, ponownie wstaje i szybko siada. Sapiąc,... 97
  • PO jest w życiowej formie 8 maj 2011, 12:00 W ostatni weekend wziąłem udział w szkoleniu działaczy PO szczebla powiatowego „Myślimy forma, mówimy Platforma”. Przebrałem się za typowego reprezentanta klasy niższej udającego klasę średnią dobrze wykształcona z wielkich miast. Pachniałem grillem. Było tak: 97
  • Myśliwskie cierpienia 8 maj 2011, 12:00 Polowanie to nie jest wyłącznie hobby. To styl życia. Kto raz został myśliwym, ten pozostanie nim do końca swoich dni. Taka to pasja! Nie można być myśliwym na niby. Trzeba polować. Nie muszą być to od razu polowania na grubego... 98