Tańczący z historią

Tańczący z historią

Bawiąc się historią polski, Andrzej Bart zmusza nas do zastanowienia się nad teraźniejszością. Tak było w „Rewersie”, tak jest w dramacie „Boulevard Voltaire”.
Brawurowa akcja żołnierzy AK próbujących rozprawić się z plagą szmalcownictwa: fałszywe plakaty zapraszają do warszawskiego kina Odeon wszystkich chcących zalegalizować współpracę z gestapo. Po wpisaniu na listę i obietnicy stosownej gratyfikacji przebrani za Niemców bojowcy mają zaryglować drzwi i puścić cyklon B wykradziony z Auschwitz. Akcja zostaje odwołana w ostatniej chwili, gdyż sala kinowa nie może pomieścić wszystkich chętnych, a przybyli tarasują ruch uliczny. Jeżeli nie słyszeliście wcześniej o tym epizodzie II wojny światowej, to dlatego, że wymyślił go Andrzej Bart i opisał w powieści „Fabryka muchołapek". W tej samej książce bohaterscy mieszkańcy Łodzi malują na swoich domach napisy „Jude” na znak solidarności z Żydami, a na wyimaginowanym procesie Chaima Rumkowskiego, przewodniczącego Judenratu w łódzkim getcie, pojawiają się Hannah Arendt i Janusz Korczak.

Bez polskiej wierzby

Bart to mistrz „historii alternatywnych". W jego „Pociągu do podróży” dwaj amerykańscy agenci zostają wysłani z przyszłości, by w latach 30. zabić w Wiedniu młodego Adolfa Hitlera. W „Rewersie” nieśmiała i niepozorna dziewczyna zabija agenta bezpieki, a jego szczątki trafiają do wykopu pod budowanym właśnie Pałacem Kultury i Nauki.

Podobnie przewrotny jest dramat „Boulevard Voltaire", (premiera w poniedziałek, 9 maja w TVP 1, 22.10), w którym dwoje zakochanych w sobie bohaterów – Żydówka (Ewa Wiśniewska) i Polak (Janusz Gajos) – kłóci się o rzekomo wrodzony polski antysemityzm czy wyrywanie paznokci przez żydowskich ubeków polskim patriotom. Dlaczego jednak kłótnia ma miejsce w scenerii… współczesnego Paryża? – Umieściłem ich w Paryżu, bo nie chciałem, aby nasza wierzba za oknem prowokowała ich do poruszania tematów, które mogłyby zaszkodzić ich miłości – mówi Bart. – Nie bardzo mi się to udało, bo pewne słowa paść jednak musiały. Pozwoliłem bohaterom wykrzyczeć stereotypy także dlatego, że chcę mieć nadzieję, że po czymś takim już nigdy do tego nie wrócą. Bywa, że słowa raz wykrzyczane tracą złą moc. Bart sam wyreżyserował sztukę, mając na zdjęcia w Paryżu… tylko 12 godzin!

– W porównaniu z pisarstwem reżyseria jest odpoczynkiem dla głowy – mówi. – A praca z wybitnymi aktorami i znakomitym zespołem już tylko czystą radością. Trudno, abym sobie jej odmawiał.

Sienkiewicz i Pynchon

Swoją pierwszą dużą powieść „Rien ne va plus" Bart zaczął pisać w latach 70., jak mówi „w wieku Doroty Masłowskiej”. Później długo czekał na jej wydanie, bo książka opisująca polską historię w ciągu ostatnich 200 lat nie mogła podobać się ówczesnym władzom. – Jako młody człowiek postanowiłem napisać powieść o Polsce widzianej przez 200 lat oczami cudzoziemca – mówi Bart. – Taki temat nie przystoi debiutantowi, który powinien raczej opisywać, czego się dowiedział w wojsku lub w pierwszej pracy. Mnie jednak uwierało coś innego. Narratorem uczyniłem nieświadomego starca – włoskiego księcia d’Aricipazzi – i ukryty za jego nierozsądkiem pisałem o swoich zdziwieniach Polską. Kiedy jednak teraz przyglądam się „Rien ne va plus”, czuję się niczym Sienkiewicz. Ten d’Aricipazzi na koniec jest jednak w nas rozkochany, a jego ironia tak nieznośnie dobrotliwa. Myślę, że nie wiedząc o tym, chciałem powojennym Polakom pokrzepić serca.

Powieść „Rien ne va plus" ukazała się dopiero w 1991 r. Dostała Nagrodę Kościelskich. Ma już trzy wydania i przez część krytyków nazywana jest „powieścią dwudziestolecia”. – Rodzice, którzy z dystansem przyjmowali moje zapewnienia, że piszę ważną dla literatury książkę, nie doczekali sukcesu powieści i myślę, że odeszli ze świadomością, że ich ukochany jedynak jest jednak niepoprawnym marzycielem – mówi Bart.

ulubionym pisarzem czytelników, którzy od literatury wymagają czegoś więcej niż użalania się nad sobą. Jego książki odżegnują się od wszystkiego tego, do czego przyzwyczaiła nas polska literatura. W 1991 r. wydaje „Pociąg do podróży". Pod pseudonimem Paul Scarron Junior pisze „Piątego jeźdźca Apokalipsy”, kryminał, który nazywa metafizycznym. W 2006 r. ukazuje się „Don Juan raz jeszcze” – reinterpretacja losu legendarnego uwodziciela, za którą Bart uzyskuje nominację do Nagrody Nike oraz Nagrody Literackiej Gdynia. Dwa lata później publikuje „Fabrykę muchołapek” (kolejna nominacja do Nike). Mimo nagród pozostaje z boku głównego nurtu i porównywany jest do amerykańskiego autora Thomasa Pynchona, który z ukrywania się przed światem uczynił swój znak szczególny. Bart też nie lubi wywiadów.

– Co pan na te porównania z Pynchonem? – pytam.

– Pynchon to kwintesencja anonimowości godna świadka koronnego – mówi Bart. – Łączy nas tylko przeświadczenie, że o randze pisarskiego fachu decydują napisane książki. Wszelkie przypominanie o swoim istnieniu uważam za zajęcie wstydliwe. Trzeba jednak pamiętać o ludziach, którzy ryzykują pieniądze, wydając nasze książki lub produkując filmy. Dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli co bardziej wysportowani autorzy zatańczą wkrótce z łyżwami.

Sabina pomściła Bożenę

W 2009 r. Borys Lankosz nakręcił „Rewers" według scenariusza Andrzeja Barta. Mało kto wie, że „Rewers” powstał z trzystronicowego epizodu w „Rien ne va plus”. – W „Rien ne va plus” stworzyłem na kilku stronach postać starej panny, Bożeny, żyjącej z matką i bratem w powojennej Warszawie – mówi Bart. – Bożena ze strachu przechowuje w brzuchu złotą monetę, a ta naintymniejsza z możliwych skrytka znana jest Urzędowi Bezpieczeństwa. Zaszczuta dziewczyna popełnia samobójstwo. Była to skrótowa metafora stalinizmu. Słabość Bożeny i jej przegrana nie dawały mi spokoju. Po latach dałem jej siłę do przeciwstawienia się złu. Film, który powstał, to właśnie drugie życie Bożeny, przez roztargnienie nazwanej przeze mnie Sabiną.

Mniej znane jest życie Barta jako filmowca. Pisarz w latach 1996-2001 stworzył dziesięć filmów, w tym dokumentalny cykl o Łodzi „Złe miasto?" – Znak zapytania miał dawać do myślenia, czy na pewno jest tam tak źle – mówi Bart. – Moje filmy to powód do wyjścia z domu, ważny, bo można przy okazji porozmawiać z kimś, z kim chciałoby się rozmawiać. Tak było z Marianem Brandysem, Ewą Rubinstein czy Erwinem Axerem, o których filmy zrobiłem. Filmy o Łodzi miały przede wszystkim mnie samemu odpowiedzieć na pytanie, co stało się z moim miastem. Dlaczego chodzę po ulicach niczym wśród dekoracji do „Ziemi obiecanej”, w których akurat kręcą „Konopielkę”?

Rozgrzebywaliby katolików

Tak jest w dramacie „Boulevard Voltaire", ale i wcześniej: w „Rien ne va plus” jest np. poruszająca scena wygnania Żydów z Polski w 1968 r. Także w filmach dokumentalnych Bart często wraca do postaci żydowskich. W „Hiobie” przedstawia dzieje Marka Rudnickiego, który po ucieczce z warszawskiego getta wykonywał z ramienia AK wyroki na zdrajcach. W „Pałacu” opowiada o Oskarze Kohnie, w domu którego komuniści umieścili po wojnie szkołę filmową. Dlaczego wciąż wraca do opowieści o Żydach? – Żydzi polscy są częścią świata, który znam – mówi Bart. – Nie ośmieliłbym nazwać się pisarzem, gdybym tego nie zauważył lub nie próbował opisać. Jednak tak samo jak relacje polsko-żydowskie interesują mnie wszelkie relacje ludzi, o których piszę.

„Boulevard Voltaire" może po raz kolejny zmusić nas do zastanowienia się nad kwestiami polsko-żydowskimi, choć sam Bart zarzeka się, że nie to było jego celem: – Zagrałem tylko swoją melodię, a każdy usłyszy w niej to, co może usłyszeć. Tekst ma dwanaście lat. Jakieś siedem lat temu Borys Lankosz pielgrzymował z nim po producentach filmowych i telewizyjnych. Zbywano go lekceważąco, bo nie był jeszcze tym Lankoszem, którym jest dziś. Czy takie dyskusje jak ta tocząca się przy okazji „Złotych żniw” Grossa uważa za istotne?

– Nie czytałem jeszcze tej książki – przyznaje Bart. – Uważam jednak, że trzeba przypominać o wszelkiej brzydocie. Miłość do matki chorej na suchoty nie polega na tym, aby wmawiać sobie, że mamusia ma rumieńce, bo zadyszała się przy zbieraniu chabrów. Sprawę rozgrzebywania okolic obozu w Oświęcimiu znam z wielu wcześniejszych artykułów. Według mnie ludzi, którzy to robili, można oskarżyć o wszystko, lecz nie o antysemityzm. Rozgrzebywaliby ziemię nawet wtedy, gdyby leżały w niej popioły zamożnych katolików. Robiliby to tylko mniej oficjalnie, zapewne po nocach. Złoty ząb znaleziony w skibie? To przecież raj!

Okładka tygodnika WPROST: 19/2011
Więcej możesz przeczytać w 19/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2011 (1474)

  • Święto pierwszomajowe 8 maj 2011, 12:00 1 maja amerykański imperializm znowu podniósł głowę. Dyrygowany przez dyktatora Obamę szwadron śmierci zlikwidował człowieka szlachetnego, który wprawdzie stosował radykalne metody, ale przecież w imię szczytnego celu. 4
  • Na skróty 8 maj 2011, 12:00 Rośniemy W tym roku polska gospodarka urośnie aż o 4,6 proc. – prognozują naukowcy z Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN. Przy czym największy wzrost będzie w tym kwartale – następne będą już nieco słabsze. Tak czy owak,... 6
  • Procedury bez głowy 8 maj 2011, 12:00 Po wielkich duchowych przeżyciach, nawet dla obojętnych Polaków, po Świecie Konstytucji, po Dniu Flagi, po ślubie księcia Williama, po smierci Osamy bin Ladena, po majowo-zimowym odpoczynku, po zdobyciu przez Legie Pucharu Polski, po... 9
  • Sto procent punk rocka 8 maj 2011, 12:00 Hotel Dolina Charloy w Słupsku to ciekawe miejsce, które organizuje co roku festiwal legend rocka po siedemdziesiątce. Jednak samym Deep Purple słupszczan nie wykarmisz, wiec hotel postanowił zaprosić na koncercik seksbombę lat 80.... 10
  • Długi weekend premiera 8 maj 2011, 12:00 Trzy i pół roku w rządzie. niemal nieustannie w samolocie między Gdańskiem a warszawą. Weekendy długości od trzech i pół do czterech dni. Polski premier nawet kryzysami w państwie zarządza z Trójmiasta, a rządowe samoloty traktuje jak taksówki. 12
  • Sny o POtędze 8 maj 2011, 12:00 Bez cudów, ale wciąż w atmosferze miłości. I z żelazną dyscypliną partyjną – taka ma być kampania Platformy Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych. 16
  • Twarze śmierci 8 maj 2011, 12:00 Mieszkańcy „Skrwawionych ziem” umierali dwa razy. Gdy pozbawiano ich życia, a potem gdy zostali sprowadzeni do wielkich liczb. Wtedy tracili swoje człowieczeństwo – mówi amerykański historyk Timothy Snyder. Jego poruszająca książka o masowych mordach, jakich... 20
  • Pielęgnacja bydła 8 maj 2011, 12:00 Płacimy za to, że pielęgnujemy 150 kibolskich głów w każdym klubie – mówi najsłynniejszy polski piłkarz Zbigniew Boniek. 24
  • Wołomin we Mgle 8 maj 2011, 12:00 W Wołominie pod Warszawą nie ma nic poza kebabami, bankami i meczami czwartoligowego Huraganu. Właściwie nie ma w nim też Platformy. Od kilku tygodni jest za to „Mgła” przepędzona z Warszawy. 28
  • Plują, nie przeplują 8 maj 2011, 12:00 Nie dajmy sobie wmówić, że zwarty naród i silne, wszechobecne państwo rozwiążą problemy, bo to rozwiąże demokrację – ostrzega Adam Michnik. – A jesteśmy blisko tej upiornej fantazji. 32
  • Każda koalicja jest możliwa 8 maj 2011, 12:00 Gdyby powstała koalicja PiS-SLD-PSL, należałoby emigrować. 38
  • Patriotyzm jest nudny 8 maj 2011, 12:00 Hard patriotyzm jak powietrza potrzebuje poczucia zniewolenia i walki 40
  • Krajobraz po linczu 8 maj 2011, 12:00 Gdy sześć lat temu kilku mieszkańców Włodowa zlinczowało bandytę, który terroryzował całą wieś, wszyscy stanęli za nimi murem. Wspierali ich, zbierali pieniądze na adwokatów. Także wchodzący w tym tygodniu na ekrany film „Lincz” pokazuje solidarne Włodowo. Ale... 42
  • 10 rad, jak dobrze wybrać studia 8 maj 2011, 12:00 Marketing, psychologia czy może inżynieria? Już za kilka tygodni maturzyści będą musieli postanowić, co i gdzie chcą studiować. Jak roztropnie wybrać kierunek, by za kilka lat mieć pracę? – radzą eksperci, studenci i absolwenci. 45
  • Polacy nie gęsi, swój język k... mają 8 maj 2011, 12:00 Ile słów trzeba, żeby się komunikować? Po polsku – czterech. Tych najbardziej wulgarnych – przekonuje prof. Michael Fleischer, pomysłodawca „Słownika polszczyzny rzeczywistej”. 48
  • Sprawa księdza Natanka 8 maj 2011, 12:00 Doktor habilitowany historii kościoła, pustelnik z Podhala głoszący konieczność intronizacji Jezusa na króla polski, dziwak z Youtube’a. Ks. Piotr Natanek ma wiele twarzy. Gdy przełożeni zakazali mu publicznych wystąpień, dostał jeszcze jedną – męczennika. 52
  • Z motyką na miasto 8 maj 2011, 12:00 Uzbrojeni w grabki i konewki obsadzają zapuszczone skrawki ziemi w miastach. Pielęgnują kwietniki, które do nich nie należą. Działają pod osłoną nocy, bo są ogrodową partyzantką. 54
  • Sędziowie ostateczni 8 maj 2011, 12:00 Latami byli w cieniu piłkarzy. Ale to już przeszłość. Dziś równie ważne jak to, czy zagra Messi albo Ronaldo, jest to, kto będzie sędzią meczu. 56
  • Zabicie młodego lwa 8 maj 2011, 12:00 NA POLE WALKI WYBRAŁ CAŁY ŚWIAT. Jego armia uderzała w Nowym Jorku, Kenii, Tunezji, Madrycie czy Londynie. Przez prawie dekadę był symbolem terroryzmu. 58
  • Nieugięty Barack 8 maj 2011, 12:00 Prezydent USA pokazał, że naprawdę umie przewodzić. Amerykanie zrobili, co mogli, a teraz Arabowie i muzułmanie muszą zrobić swoje i pokonać „binladenizm” – piszą Maureen Dowd i Thomas L. Friedman z „The New York Times”. 61
  • Pożegnanie Geronimo 8 maj 2011, 12:00 „Binladenizm” był owocem diabelskiego układu między importerami ropy a arabskimi dyktatorami, produktem patologii, której pozwolono mnożyć się na arabskim podwórku. 62
  • Neron kontra Napoleon 8 maj 2011, 12:00 To kolejna odsłona procesu, którego bohaterami są najważniejszy człowiek we Francji i ten, który chciałby go wysadzić z siodła. A w tle są matactwa polityków, tajne konta i służby specjalne. 64
  • Cyfrowy wizjoner 8 maj 2011, 12:00 W czasach drożyzny tytuł tej książki może wywoływać irytację. „Za darmo”, bestseller pełen ekonomicznych herezji, właśnie ukazuje się w Polsce. Jedni uważają, że autor książki, Chris Anderson, szef kultowego magazynu „Wired”, to geniusz. Inni – że... 68
  • Złote życie Petera Munka 8 maj 2011, 12:00 Złoto uratowało mu życie, gdy jako dziecko uciekał przed Holocaustem. Złoto uczyniło go jednym z najbogatszych ludzi na globie. 72
  • Pięć rąk ministra 8 maj 2011, 12:00 Premier stara się oszczędzić społeczeństwu bólu i wyrzeczeń. Pewnie dlatego rząd znajduje takie sposoby na wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni, żebyśmy tego nie zauważyli. W końcu czego oczy nie widzą… 74
  • Baca bez certyfikatu 8 maj 2011, 12:00 Co z tego, że polscy konsumenci gotowi są zapłacić więcej za produkty regionalne, skoro większość producentów nie jest zainteresowana ich wytwarzaniem? 76
  • Miłosz do czyśćca 8 maj 2011, 12:00 Jednego dnia mógł z pełnym oddaniem przekonywać do jednej racji, następnego do przeciwnej. Tak się wykuwała jego myśl. To był nieustanny ruch, szamotanina od depresji po euforię – o Czesławie Miłoszu mówi Andrzej Franaszek, autor wydanej właśnie biografii poety. 78
  • Konspiracyjno-spiskowe telenowele 8 maj 2011, 12:00 Prawicowi pisarze mają umiejętność tworzenia alternatywnych rzeczywistości. Problem leży w głębokim przeświadczeniu autorów, że te rzeczywistości naprawdę istnieją. 81
  • Tańczący z historią 8 maj 2011, 12:00 Bawiąc się historią polski, Andrzej Bart zmusza nas do zastanowienia się nad teraźniejszością. Tak było w „Rewersie”, tak jest w dramacie „Boulevard Voltaire”. 84
  • Siadam i gram 8 maj 2011, 12:00 Sprowadził jazz pod strzechy i stał się gwiazdą. Sprzedaje więcej płyt niż Doda. Leszek Możdżer właśnie skończył czterdzieści lat, wydaje album poświęcony Krzysztofowi Komedzie i prowadzi legendarny sopocki klub Sfinks. 86
  • Bestie po czterdziestce 8 maj 2011, 12:00 Bestie po czterdziestce nazywano ich pierwszym boysbandem hip-hopu. Wprowadzili rap do świata popkultury, by później nagrać jedne z najambitniejszych płyt w historii gatunku. Dziś Beastie Boys są legendą, do sklepów właśnie trafił ich najnowszy album „Hot Sauce Committee... 88
  • Ani słowa o wojnie 8 maj 2011, 12:00 Pamiętacie „hotel zacisze" i jego gospodarza, zjawiskowo chamskiego Basila Fawlty’ego? Mój ulubiony odcinek to „Goście z Niemiec”, kiedy grany przez Johna Cleese’a właściciel hotelu szykuje się na wizytę... 92
  • Schronisko 8 maj 2011, 12:00 Kilka lat temu zadzwoniłem do pani Bożeny Wahl, malarki, która swoje życie ikony cyganerii zamieniła na żywot psiej Matki Boskiej: wszystko, co miała, poświęciła schronisku dla psów, które sama założyła i przez wiele lat... 94
  • Kwaśny smak wiosny 8 maj 2011, 12:00 Czy widzieli państwo kiedyś, jak pięknie kwitnie rabarbar? Pewnie nie, bo żaden szanujący się ogrodnik nie pozwoli tej roślinie na rozwinięcie kwiatostanów, które bardzo osłabiają pyszne, jadalne pędy. Ja kiedyś pozwoliłam... 96
  • Krecik dowiaduje się o istnieniu modalnej, czyli głos większości 8 maj 2011, 12:00 OPIS: Krecik stoi w swojej skromnie urządzonej norce. Wśród dominujących wokół odcieni brązu i przytłumionych zieleni jedynym kolorowym akcentem są przekrwione oczy Krecika. Krecik wstaje, siada, ponownie wstaje i szybko siada. Sapiąc,... 97
  • PO jest w życiowej formie 8 maj 2011, 12:00 W ostatni weekend wziąłem udział w szkoleniu działaczy PO szczebla powiatowego „Myślimy forma, mówimy Platforma”. Przebrałem się za typowego reprezentanta klasy niższej udającego klasę średnią dobrze wykształcona z wielkich miast. Pachniałem grillem. Było tak: 97
  • Myśliwskie cierpienia 8 maj 2011, 12:00 Polowanie to nie jest wyłącznie hobby. To styl życia. Kto raz został myśliwym, ten pozostanie nim do końca swoich dni. Taka to pasja! Nie można być myśliwym na niby. Trzeba polować. Nie muszą być to od razu polowania na grubego... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany