Tureckie kazanie

Tureckie kazanie

Podczas gdy Grecja chwieje się w posadach, jej największy wróg, Turcja, kwitnie. Nad Bosforem wyrosło regionalne mocarstwo.
W tym samym dniu odnieść wielki sukces, a jednocześnie poczuć gorzki smak porażki. Doznał tego premier Turcji Recep Tayyip Erdoğan. W  wyborach parlamentarnych 12 czerwca jego Partia Sprawiedliwości i  Rozwoju (APK) z blisko 50-proc. poparciem trzeci raz z rzędu pokonała polityczną konkurencję. Znowu zepchnęła do narożnika pozostałe partie i  znowu przez kolejne cztery lata będzie decydować o tureckiej polityce.

Triumfator nie ukrywa jednak rozczarowania. Liczył na więcej, na dwie trzecie głosów, dzięki którym mógłby zmienić konstytucję. Zmienić znaczy wprowadzić, na wzór amerykański czy francuski, system prezydencki i za jego sprawą rządzić co najmniej do 2019 r.

Papa Tayyip

Większych zmartwień wszakże Erdoğan nie ma. W ostatnich wyborach jeszcze bardziej umocnił swoją pozycję „ojca narodu". Papa Tayyip, jak go  nazywają wyborcy, od 2003 r. cieszy się popularnością, jakiej od  kilkudziesięciu lat nie doświadczył żaden turecki polityk. Niektórzy zaczynają już go nawet porównywać do założyciela nowoczesnego państwa nad Bosforem, Atatürka, co jest miarą jego politycznego sukcesu.

Pod rządami Erdoğana Turcja, osłabiana wcześniej niestabilnymi koalicjami i  efemerycznymi rządami, zaznała wreszcie politycznej i gospodarczej stabilności. Gospodarka, w 2001 r. na krawędzi bankructwa, dziesięć lat później zajęła 17. pozycję wśród światowych potęg i weszła do klubu G20. Na 2023 r. premier planuje awans do światowej dziesiątki. W ciągu dziesięciu lat potroił się dochód na głowę mieszkańca. W 2010 r. wzrost PKB w Turcji wyniósł blisko 9 proc. (wyższy był tylko w Chinach). Inflacja, kiedyś trzycyfrowa, spadła do poziomu 7,2 proc. Zbudowano tysiące nowych dróg, lotnisk, szybkich linii kolejowych, 450 tys. mieszkań socjalnych, dziesiątki szpitali, setki szkół, zapór wodnych i  elektrowni. To nie są jakieś tam sukcesy. To są sukcesy w istocie na  historyczną skalę. A to nie koniec.

W kampanii wyborczej 57-letni polityk zapowiadał zbudowanie trzeciego lotniska w Stambule i trzeciego mostu przez Bosfor. To tylko dwa z, jak sam to określił, „szalonych projektów", z których szczególnie wyróżnia się plan budowy wielkiego kanału w Stambule łączącego Morze Czarne z Morzem Marmara. Erdoğan nie  przejmuje się uwagami, że takie projekty trącą manią wielkości. Dla  niego ważne jest, że wierzą w nie pragmatyczni tureccy wyborcy. Wszak to  dzięki nim po raz trzeci zdobył mandat do sprawowania władzy.

Pragmatyzm demonstruje przede wszystkim sam Erdoğan, który ma szanse zapisać się jako jeden z wielkich polityków w tureckiej historii. Ale w  dniu wyborczego zwycięstwa starannie unikał wszelkiego triumfalizmu. To  Turcy są prawdziwymi zwycięzcami, niezależnie od tego, czy głosowali na  APK, czy nie, zapewniał. Będziemy prowadzili dialog także z partiami spoza parlamentu, z organizacjami pozarządowymi – podkreślał. W Ankarze mówi się, że równie pojednawczego i skromnego wystąpienia premiera dawno tu nie słyszano. Trzeba wielkiej politycznej mocy, by powściągnąć pragnienie jej demonstrowania.

Groźba putinizacji?

Erdoğan spełnił złożoną po ostatnim, czwartym wojskowym zamachu z 1980  r. obietnicę, że sprowadzi armię z powrotem do koszar. W lutym ogłosił aresztowanie ponad 40 oficerów za domniemany udział w antyrządowym zamachu stanu w 2003 r. Od tego czasu liczba wojskowych za kratami wzrosła do 200. Wśród aresztowanych jest pięciu generałów w czynnej służbie. Postawiono ich przed sądem zaledwie dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi.

Wielu Turków i wielu spoglądających na Turcję wciąż się boi, że do władzy dojdą islamiści. Partia Erdoğana, która wywodzi się z  umiarkowanego skrzydła partii muzułmańskiej, nie zamierza jednak wchodzić na ścieżkę radykalnego islamizmu. Sam Erdoğan miewał konflikty z władzą świecką. W 1998 r. został nawet skazany na dziesięć miesięcy więzienia za podsycanie nienawiści religijnej. Dziś reprezentuje jednak umiar. Gdzie jest jego źródło? W zeszłym roku w wywiadzie dla „The Wall Street Journal" Erdoğan opowiadał, że kiedy mieszkał w skromnej dzielnicy Kasimpaşa, codziennie przechodził przez starą europejską dzielnicę Stambułu Pera, w której są nocne kluby, a kobiety noszą minispódniczki. „Oczywiście ja nie mieszkałem w Pera, ale znałem tę  dzielnicę” – mówił.

Erdoğana, choć doskonale sobie radzi w demokracji parlamentarnej, wciąż podejrzewa się o skłonności autorytarne. Jego polityczni przeciwnicy zarzucają mu dążenie do „putinizacji" kraju. Nierozwiązany pozostaje problem 14-milionowej mniejszości kurdyjskiej stanowiącej 20 proc. populacji Turcji. – Turcja nie jest krajem demokratycznym – twierdzi przywódca opozycji, wywodzący się z alawickiej mniejszości Kemal K?l?ćdaro?lu. Wciąż poddawani są represjom ludzie biznesu, mediów i  naukowcy. W więzieniach jest ok. 60 dziennikarzy, często aresztowanych z  błahych powodów. Premier nie traci jednak popularności. Zawdzięcza ją umiejętnemu połączeniu nacjonalizmu z populizmem, co współgra z  konserwatyzmem społeczeństwa – 95 proc. Turków to muzułmanie.

Krytycy premiera twierdzą, że nie zrezygnował ze swego ukrytego celu, czyli ustanowienia państwa islamskiego, o czym miałaby świadczyć m.in. nieudana próba karania zdrady w małżeństwie i ustanowienia tzw. strefy bezalkoholowej. Wątpliwości jest sporo. – Złote lata tureckiej demokracji – 2002, 2003, 2004 – można z całą pewnością kojarzyć z Erdoğanem – uważa Cengiz Aktar, ekspert ds. UE na Uniwersytecie w  Stambule. – Przykładem tego było ograniczenie potęgi armii, która stanowiła wielki problem dla Turcji. Jednak w 2004 r. porzucił on reformy. Teraz przemawia jak zasiedziały konserwatysta. Mniej zajmuje się kwestią wstąpienia do Unii, bo uważa, że Turcji nie jest to  potrzebne. Przesadna pewność siebie Erdoğana jest widoczna nie tylko w  stosunku do UE, ale także wobec całego świata – twierdzi Aktar.

Małżeństwo z problemami

Według innych analityków prawda jest bardziej złożona. Ankara rozpoczęła rokowania akcesyjne w 2005 r., jednak negocjacje rychło utknęły w  martwym punkcie z powodu sprzeciwu Francji i Niemiec. Z Ankary zaczęły napływać sygnały, że Turcja traci cierpliwość i gotowa jest poszukać sobie także innych partnerów. Tym bardziej że ci inni, czyli Chiny, Indie i Rosja, to naprawdę silni gracze. Inna sprawa, że całkowite zerwanie relacji między Ankarą a Brukselą nie wchodzi już w grę. „Relacje między Turcją i  UE przypominają katolickie małżeństwo – na rozwód nie może sobie pozwolić żadna ze stron. Obie strony są jednak świadome wzajemnego wyobcowania" – to opinia pozarządowej instytucji European Stability Initiative. Turcja, która wyrosła na regionalne mocarstwo, nie chce więcej być traktowana jak ubogi krewny Zachodu. A być może wkrótce stanie się zbyt dumna, by w ogóle myśleć o wejściu do UE – wieszczą niektórzy w Brukseli. „Turcja nie patrzy na Wschód ani na Zachód, patrzy w górę” – głosi raport niezależnego think tanku European Council on Foreign Relations.

Rosnące ambicje Ankary do odgrywania roli nie tylko regionalnego hegemona budzą konsternację w zachodnich stolicach. Szef tureckiej dyplomacji, dynamiczny Ahmet Davuto?lu, prowadzi politykę „zero problemów z najbliższymi sąsiadami", przede wszystkim z Irakiem, Syrią, Libanem i Armenią. Ankara błyskawicznie zapomniała o  historycznych sporach i konfliktach – zniesiono wizy, nabiera rumieńców swego rodzaju strefa wolnego handlu pod egidą Turcji. Wydarzenia w  sąsiednich krajach Bliskiego Wschodu zmusiły wprawdzie do ograniczenia zbyt daleko idących planów, zwłaszcza wobec Syrii i Libii, ale Turcja nie zamierza rezygnować z regionalnych ambicji. Papa Tayyip przy wszystkich zastrzeżeniach ma pozostać wzorem także dla rodzących się w  bólach nowych bliskowschodnich demokracji.

Przyziemnych problemów, od  bezrobocia wśród młodzieży po konflikty etniczne, wciąż nie brakuje. Ale  przecież Turcja ma patrzeć w górę. Podobno nie potrzebuje do tego nawet Europy. Bo Europa, jak powiedział niedawno jeden z doradców premiera Erdoğana, „stała się dla Turcji zbyt mała".

Okładka tygodnika WPROST: 25/2011
Więcej możesz przeczytać w 25/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 25/2011 (1480)

  • Prawo i śmiech 19 cze 2011, 12:00 Kilka dni po tym, gdy sąd prowokacyjnie i chamsko spytał Jarosława Kaczyńskiego, czy korzystał z porady psychiatry i czy bierze proszki, prezes dał sądowi praktyczny odpór. Zaprezentował humor, wdzięk i takt. 4
  • Na skróty 19 cze 2011, 12:00 Oleksy, Miller i Czarzasty na aucie  Grzegorz Napieralski zalecił regionalnym liderom SLD, by nie umieszczali na listach wyborczych Józefa Oleksego i Leszka Millera – dowiedział się „Wprost". Na listach zabraknie także szefa... 6
  • Pakiet humorystyczny 19 cze 2011, 12:00 Nie jest łatwo żartować. Wiem o tym ja, wie parę osób, które żyją z żartów, wie o tym również mój redaktor naczelny. Nie wiedzą o tym politycy, którzy po szkoleniach mają wpojone, że trzeba żartować, bo to przebija się... 10
  • Metalowy jak cholera 19 cze 2011, 12:00 Mimo silnej konkurencji w postaci filmów polskich FPFF w Gdyni wygrało „Essential Killing", film polsko- -węgiersko-irlandzkonorweski. Wynik był przesądzony – w innych filmach nie zagrali aktorzy z zagranicy i nie nagrodził... 12
  • Mladicievo, kraina generała 19 cze 2011, 12:00 Jedni mówią: postanowił utopić cały region we krwi, kiedy jego córka popełniła samobójstwo. Inni przekonują: przecież nie jest żadnym ludobójcą. Prawdziwi Serbowie wciąż kochają Ratka Mladicia. 16
  • Klan 19 cze 2011, 12:00 Ojciec był birbantem, a został profesorem. Matka była żoną męża, a stała się celebrytką. Córka jest celebrytką, a chce być aktorką. Syn woli być w cieniu i jest dumą ojca. Rodzina Rosatich. 22
  • Doktora G. operacja sądowa 19 cze 2011, 12:00 Doktor Mirosław Garlicki, gwiazda polskiej kardiochirurgii i transplantologii, właśnie wygrał dwa procesy. Ale od lutego 2007 r., gdy wyprowadzono go w kajdankach z warszawskiego szpitala MSWiA, nie stanął przy stole operacyjnym. Pewnie nie stanie jeszcze przez lata. A być... 26
  • Byle nie udawać Greka 19 cze 2011, 12:00 Myślę, że Grecja się wywróci i ogłosi niewypłacalność. Niewykluczone, że czeka to też Portugalię i Irlandię. A gdyby Polska wpadła w kłopoty, to nikt nam nie pomoże, bo nie jesteśmy w strefie euro – mówi ekonomista Ryszard Petru. 30
  • Platforma transferowa 19 cze 2011, 12:00 Zaczyna się od emisariuszy. Potem jest gabinet marszałka Schetyny. Na końcu wino u premiera Tuska. Oto kulisy najgłośniejszych transferów PO. 34
  • Spadać, dziady! 19 cze 2011, 12:00 Jesienią dowiemy się, jak groźna dla mężczyzn jest kobieta, która straciła do nich cierpliwość. Elżbieta Jakubiak weźmie nawet 3 miliony kredytu, żeby zepsuć im zabawę. 40
  • Złota brama 19 cze 2011, 12:00 Umierając, chciałabym mieć zagwarantowane prawo do godnej śmierci. 45
  • Konserwatysta płacze nad brakiem formy 19 cze 2011, 12:00 Brandy z ciastem i kiełbasa ze słodkim winem – oto polska forma maklersko-chłopska. 46
  • Podglądanie bogaczy 19 cze 2011, 12:00 Cała setka najbogatszych polaków ma ponad dwa razy mniej pieniędzy (93 mld złotych) niż najbogatszy człowiek świata Carlos Slim Helú (74 mld dolarów). 48
  • Mister Perfect 19 cze 2011, 12:00 Robert Kozyra ma wielu wrogów i opinię wyrachowanego despoty. Przez 14 lat, gdy był szefem Radia Zet, konsekwentnie usuwał z ramówki poważną informację i zastępował ją popowymi przebojami. Teraz zastąpi Kubę Wojewódzkiego w jury telewizyjnego show „Mam talent”. 88
  • Boso przez świat, w ostrogach przez politykę 19 cze 2011, 12:00 Wróg „salonu” Wojciech Cejrowski ostatecznie porzucił telewizję publiczną i przeniósł się do „salonowego” TVN Style, gdzie jego sąsiadką w ramówce będzie Jolanta Kwaśniewska. Ale czemu się dziwić? Cejrowski zawsze potrafił robić interesy. 91
  • Surrealizm Majora 19 cze 2011, 12:00 Od ponad 30 lat atakuje system absurdem. Waldemar „Major” Fydrych, twórca Pomarańczowej Alternatywy, właśnie wytoczył proces prezydentowi Wrocławia. O kradzież krasnala. 94
  • Rozporek polityczny 19 cze 2011, 12:00 Można odnieść wrażenie, że amerykańscy politycy nie robią ostatnio nic innego, tylko zdradzają żony. A przynajmniej próbują zdradzić. 98
  • Tureckie kazanie 19 cze 2011, 12:00 Podczas gdy Grecja chwieje się w posadach, jej największy wróg, Turcja, kwitnie. Nad Bosforem wyrosło regionalne mocarstwo. 102
  • Siostrzyczki 19 cze 2011, 12:00 Miały być mistrzyniami, jeszcze zanim się urodziły. Całkowicie odmieniły kobiecy tenis. Znikały i wracały. Zawsze po to, żeby wygrać. Właśnie zaczyna się turniej w Wimbledonie. Siostry Williams znów wracają. 104
  • Empatia i rzemiosło 19 cze 2011, 12:00 43-letni Greg Zgliński debiutancką fabułę nakręcił już 7 lat temu – „Całą zimę bez ognia" pokazywano nawet na festiwalu w Wenecji w głównym konkursie. 38-letni Bartosz Konopka ma na koncie nominację do Oscara za... 106
  • Wielki mały książę 19 cze 2011, 12:00 Prince, król popu i muzyczny wizjoner, będzie główną gwiazdą festiwalu Open'er. Zagra w Gdyni 2 lipca. 110
  • Ściskając rękę śmierci 19 cze 2011, 12:00 Pisarz, obrońca orangutanów i wojujący ateista wziął się do popularyzowania samobójstwa na życzenie. 112
  • Big Brother kontra Big Sister 19 cze 2011, 12:00 Pisarstwo kobiet nie może się równać z moim – stwierdził noblista V.S. Naipaul. Prowokator? Mizogin? Spadkobierca długiej literackiej tradycji, który nie może się pogodzić z końcem męskiej dominacji? 114
  • Lovenia i Kiełstan 19 cze 2011, 12:00 Zapewne część z państwa jeszcze się nie zdecydowała, gdzie spędzi tegoroczne wakacje, więc może przydadzą się me małe wspominki z dwóch ostatnich wojaży zagranicznych. Będzie coś dla leniuszków lubujących się w rajskich zakątkach naszej planety i prawdziwy hard core dla... 118
  • Koniec wszystkich partii 19 cze 2011, 12:00 To się musiało stać: internetowe pokolenie musiało sobie wymościć własne łóżeczko w polityce. Wyrok na partie polityczne w dotychczasowym kształcie – z programem, sztandarem, hasłem, książeczkami pełnymi idei i pomysłami na wszystkie sfery życia – zapadł. Znikną i... 120
  • Wielki świat we Wrocławiu 19 cze 2011, 12:00 Wolność i demokracja, ale także energetyka i surowce. We współczesnym świecie wszystkie te zagadnienia są z sobą ściśle powiązane – mówili uczestnicy Wrocław Global Forum. 121
  • Owoc z pasją 19 cze 2011, 12:00 Znów jestem na Maderze, mojej szczęśliwej wyspie. Znów otaczają mnie wszystkie barwy świata, a nos zalotnie drażnią najpiękniejsze tego świata zapachy. Wśród nich upajający aromat owoców rośliny o nieco makabrycznej polskiej nazwie... 128
  • O Jarosławie mówią kwiaty 19 cze 2011, 12:00 OPIS: Choć jak zwykle na łące pogoda piękna, to twarz Makowej Panienki jest wyraźnie zachmurzona. Każdy z Wiernych Czytelników wie dlaczego; tydzień temu kobiece poczucie wartości zostało naruszone przez gwałtowne oddalenie się... 129
  • Brygada A2 19 cze 2011, 12:00 DOSTAJĘ MNÓSTWO LISTÓW Z ZAPYTANIEM, JAK TO WŁAŚCIWIE JEST Z TYM ABW, CZY JEST ONO DOBRE, CZY ZŁE? KOCHANI PAŃSTWO, PRZECIEŻ RZECZ JEST CAŁKIEM PROSTA. AGENCJE BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO, PODOBNIE JAK CENTRALNE AGENCJE, CENTRALNE... 129
  • Gołe pępki 19 cze 2011, 12:00 Słońce, kajak, przygoda, autostop, stare trampki, plaża, plecak, dziewczyna to sztandarowe motywy każdego wakacyjnego przeboju sprzed lat. Dziś w teledyskach dominują rozwiane włosy, pędzące motorówki, dyskoteka pełna spoconych ludzi,... 130

ZKDP - Nakład kontrolowany