PrzywóDzTwo

PrzywóDzTwo

Dodano:   /  Zmieniono: 3
W tych dniach decyduje się kierunek, w którym Polska pójdzie w najbliższych latach. Jak to, czy nie zdecydowaliśmy o tym w zeszłą niedzielę? – zapytają Państwo. Nie, zdecydowaliśmy wyłącznie o tym, w jakim kierunku Polska nie pójdzie.
Napisałem „decyduje się", a to żadne „się". Decyduje o tym PDT, Premier Donald Tusk. Jarosław Kaczyński powiedział w wyborczy wieczór, że przyjdzie czas, gdy Warszawa stanie się Budapesztem. Kaczyński mówił o pełni władzy dla siebie, nie o Budapeszcie w Warszawie, ale o sobie w roli wszechwładnego Orbána. Cóż, w sensie niemal pełni władzy Budapeszt w Warszawie już mamy – Donald Tusk ma władzę większą niż którykolwiek polski polityk po 1989 r. Idzie o to, by Tusk nie był Orbánem. Więcej! By był anty-Orbánem.

Jeszcze kilkanaście dni temu Donald Tusk mógł być teoretycznie kolejnym pokonanym premierem, kolejną osobą w kilkunastoosobowym gronie byłych polskich premierów. Dziś zaczyna się dla niego prawdziwe rendez-vous z historią. Kluczowe jest pytanie o jego wizję tego, gdzie Polska ma być za kilka lat, oraz o to, którędy i w jakim tempie do tego punktu dojść. Także o to, czy jego rząd nadal będzie realizował taktykę „ścibolenia", czy też zdecyduje się wrzucić wyższy bieg i podkręcić tempo. Bo hasło „ścibolenie" nie pojawiło się w czasie światowego kryzysu, lecz przed nim. Kryzys stał się alibi dla ścibolenia.

Jest zrozumiałe, że Donald Tusk nie chciał być kolejnym premierem jednokadencyjnym. W Ameryce jednokadencyjna prezydentura w najgorszym razie uznawana jest za klęskę, w najlepszym za porażkę. Ale dwukadencyjne lub dłuższe rządy wcale nie są gwarancją sukcesu i pozostawienia po sobie bezdyskusyjnie dobrze ocenianego spadku. Spójrzmy na młodego Busha, na Zapatero, na Berlusconiego. O zasługującym na szacunek historycznym dziedzictwie rządów decyduje bowiem nie umiejętność utrzymania się przy władzy, lecz umiejętność robienia z niej właściwego użytku.

Czy w najbliższych latach Donald Tusk będzie nam przewodził, czy tylko za nami podążał? Czy będzie szedł za sondażami, czy sondaże będzie kształtował? „Naszym celem nie jest zadawanie ludziom bólu" – zwykł odpowiadać premier na pytanie o niezbędne reformy – wypluć słowo „reformy" – zmiany. Ale celem lidera musi być właśnie przeprowadzanie niezbędnych zmian po to, by nie fundować ludziom bólu w przyszłości. Jak ząb boli, to lepiej iść do dentysty dziś niż za rok (ja ze strachu nie idę ani dziś, ani za rok, ale to inna sprawa).

Donald Tusk w ostatnich czterech latach kilkakrotnie pokazał i odwagę, i polityczny instynkt. Wtedy, gdy cztery lata temu zdecydował, że przyspieszone wybory są lepsze niż tymczasowa koalicja „wszyscy kontra PiS". Wtedy, gdy powiedział, że rezygnuje z prezydentury, bo chce realnej władzy. I ostatnio, gdy niemal o własnych siłach zagwarantował Platformie ponowne wyborcze zwycięstwo. Ale prawdziwy test czeka go teraz. Prawdziwy test wyobraźni oraz wizji.

Co tak naprawdę wyborcy powiedzieli premierowi 9 października? Powiedzieli, że wolą premiera Tuska niż premiera Kaczyńskiego. Powiedzieli też, że mu ufają. Ale co oznacza w tym wypadku „ufają"? Mam wrażenie, że ufają mu, iż zrobi 100 proc. tego, co można zrobić w trudnych warunkach, a nie, że zrobi tylko 30 proc. tego, co możliwe, tłumacząc się trudnymi warunkami.

Rok temu, gdy pytałem premiera, jaki spadek po swych rządach i jakie wspomnienie po sobie chciałby zostawić, odpowiedział, że chce, by ludzie pamiętali, że był w porządku gościem. Sądzę, że gdyby w istocie takie było to dziedzictwo i to wspomnienie, byłoby to znakiem niepowodzenia Donalda Tuska. Bo z wdzięcznością wspominamy nie fajnych nauczycieli, lecz nauczycieli wymagających, którzy nie zabiegali o nasze dobre samopoczucie, ale o nasz rozwój – potrafili nam dać wycisk, żeby było nam łatwiej w życiu.

Wyborcy, jak słyszymy, pokazali 9 października swój racjonalizm, swoją odpowiedzialność, swoją mądrość. Donald Tusk nie tylko powinien, ale musi się do tej odpowiedzialności i mądrości odwołać, tłumacząc, namawiając i przekonując Polaków do poparcia zmian dla Polski niezbędnych. Potraktowani poważnie odpowiedzą tym samym. Dziewiątego października Polacy nie zawarli kontraktu z Donaldem Tuskiem. Raczej powiedzieli premierowi, że na sensownych, poważnych, dorosłych warunkach może z nimi zawrzeć kontrakt. Dziewiąty października nie był więc aktem społecznego podziękowania dla władzy. Był raczej rodzajem udzielenia władzy dalszego kredytu, raczej krótkoterminowego i z wysokimi odsetkami. Władza dostała silny mandat, ale straszliwie się pomyli, jeśli zapomni, że jest to mandat warunkowy.

Nikt nie wzywa premiera Tuska do kawaleryjskich szarży. Jego odpowiedzialność i ostrożność trzeba cenić. Ale w momencie wielkich wyzwań nadmierna ostrożność bywa kunktatorstwem, które przekreśla szanse na zmiany i wiarę ludzi w przywództwo lidera. Prawdziwe przywództwo wymaga nie tylko odpowiedzialności i ostrożności. Potrzebne jest jeszcze trzecie „o" – odwaga.

Więcej możesz przeczytać w 42/2011 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3
  • Mahe   IP
    Qrioso, to polega na zdrowym rozsadku i obiektywizmie oraz na uniwersalnej dojrzalosci wymienionych autorow. Autor nie spelniajacy tych wymogow bedzie ciagle \"mijal sie z prawda\" czego dowodem jest pana nie powiem klamliwy lecz wlasnie mijajacy sie z prawda komentarz.
    Pozdrawiam
    • Qrioso   IP
      Zastanawiające: na czym realnie oparte jest zaufanie do Tuska takich jak Lis, czy Hamilton? na gigantycznym zadłużaniu państwa (MLD/3 dni)? rozłożeniu armii? dogorywającej \'służbie zdrowia\'? czy może robieniu dokładnie odwrotnie tego co się zapowiadało (wzrost podatków, zwiększenie amii urzędniczej o kolejne dziesiątki tysięcy)?
      • Hamilton   IP
        Panie redaktorze Pan jest od popędzania a Premier Tusk od realizowania własnej koncepcji ( nie lubię słowa\"wizja\")rządzenia krajem.
        Osobiście mam do niego duże zaufanie i to nie na kredyt!!!

        Spis treści tygodnika Wprost nr 42/2011 (1497)

        • PrzywóDzTwo 16 paź 2011, 12:00 W tych dniach decyduje się kierunek, w którym Polska pójdzie w najbliższych latach. Jak to, czy nie zdecydowaliśmy o tym w zeszłą niedzielę? – zapytają Państwo. Nie, zdecydowaliśmy wyłącznie o tym, w jakim kierunku Polska nie pójdzie. 4
        • Na skróty 16 paź 2011, 12:00 Niesiołowski nie będzie wicemarszałkiem Stefan Niesiołowski prawdopodobnie nie zostanie w tej kadencji wicemarszałkiem Sejmu – dowiedział się nieoficjalnie „Wprost". Z naszych informacji wynika, że ku takiej decyzji... 6
        • Najładniejszy w całym PiS 16 paź 2011, 12:00 Chciałbym w tej nowej, ale jednak starej Polsce zacząć od podziękowań. Nie mogę stereotypowo dziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali, bo przecież nikt na mnie nie głosował. Mam jednak usprawiedliwienie. Nikt na mnie nie... 10
        • Sympatyczna jak sekator 16 paź 2011, 12:00 W ubiegłym tygodniu w Rzeszowie odbył się Festiwal Filmów Optymistycznych. Piotr Żukowski, organizator imprezy, mówi, że głównym kryterium selekcji filmów jest rzeczony optymizm. Jeśli tak, to Żukowski musiałby pokazać większość... 12
        • Masa upadłościowa 16 paź 2011, 12:00 Jeszcze nie tak dawno Grzegorz Napieralski widział siebie w gabinecie wicepremiera rządu PO-SLD. Tymczasem z trudem ocalił swój mandat poselski. Ale przywództwa w partii już nie. To jego totalny upadek. 16
        • Prezes ma tylko partię 16 paź 2011, 12:00 Jarosław Kaczyński przegrał szóste wybory z rzędu, ale na razie jest spokojny. Kontroluje sytuację, rozliczeniami nie zawraca sobie głowy. W PiS zbiera się jednak na burzę. Coraz więcej działaczy mówi, że z samym tylko prezesem partia dalej nie pojedzie. 20
        • Próba życia 16 paź 2011, 12:00 Donald Tusk stoi przed najważniejszą próbą swojego życia. Już udowodnił, że jest wybitnym politykiem. Teraz okaże się, czy jest mężem stanu – mówi poseł PO Jarosław Gowin. 24
        • Quo vadis Donaldzie 16 paź 2011, 12:00 Cztery lata politycznego PR i ścibolenia. Tak, w dużej mierze, wyglądała pierwsza kadencja premiera Tuska. Czy teraz będzie inaczej? 28
        • Marzenia i tematy zastępcze 16 paź 2011, 12:00 Marzenia czasem się spełniają. Dwa tygodnie temu na pytanie redakcji „Wprost” dotyczące Sejmu moich marzeń odpowiedziałam: różnorodny! I mam. Różnorodność jego jest ogromna. 32
        • Powiew Palikota 16 paź 2011, 12:00 Palikot nie tylko złapał nastrój polskiego społeczeństwa, czyli silny antyklerykalizm, lecz także złapał wiatr wiejący z Zachodu i niosący zmiany. 33
        • Dżin z krypty wawelskiej 16 paź 2011, 12:00 Tusk nie chce z nim rządzić, ale on wierzy, że za cztery lata sam będzie rządził. A po następnych czterech będzie koniec Ruchu Palikota. A w międzyczasie wielokrotnie wyprowadzi z równowagi Jarosława Kaczyńskiego. 34
        • Jak Kościół sobie Palikota wyhodował 16 paź 2011, 12:00 Za antyklerykalnymi postulatami Ruchu Palikota głosowali: ateiści, katoliczka niepraktykująca, katolik leniwy, Żydówka z historią komunii świętej. Chcą świeckiego państwa. I jest ich więcej, niż przypuszczali. 40
        • Iskra 16 paź 2011, 12:00 Nie musi mieć poglądów. w ogóle nic nie musi. Dla gejów i lesbijek Anna Grodzka, pierwsza transseksualistka w historii Sejmu, i tak będzie ikoną. A dla konserwatystów trojańskim koniem komuchów. 44
        • Ołówek w ręku Boga 16 paź 2011, 12:00 „Stałam się myślącym warzywem, taką myślącą marchewką, może lepiej pietruszką, bo jest bledsza”. Katarzyna Rosicka-Jaczyńska miała umrzeć najpóźniej pół roku po diagnozie lekarzy. Minęło dziewięć lat. Miała leżeć przykuta do łóżka, a pojechała do Indii i na Bali. I... 48
        • Bramkarz w ataku 16 paź 2011, 12:00 Zatrzymał Anglię, popierał stan wojenny, toczył wojnę z PZPN, zapisał się do PO, a potem do PiS. I w końcu wielki bramkarz Jan Tomaszewski został posłem. Czy w Sejmie będzie z nim lepiej? Na pewno śmieszniej. 52
        • Demon krąży nad miastem 16 paź 2011, 12:00 Podobno swoje ofiary wybiera tak: dziewczyny – miłe okularnice, mężczyźni – informatycy o nazwisku zaczynającym się na k. Cały Kraków szepcze o „trójkowym zabójcy”. Policji, która zapewnia, że nie ma mowy seryjnych zabójstwach, nikt oczywiście nie wierzy. 55
        • Tylko nie Budapeszt 16 paź 2011, 12:00 W wyborczy wieczór Jarosław Kaczyński zapowiedział, że przyjdzie czas, gdy będziemy mieli w Warszawie Budapeszt. Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na Węgrzech, by odpowiedzieć na tę obietnicę: „Nie, dziękujemy”. 60
        • Biały namiot pod Benettonem 16 paź 2011, 12:00 Julia ma wsparcie Europy. i wsparcie ulicy. Ale nowej rewolucji na Ukrainie nie będzie. 64
        • Putin go nie wypuści 16 paź 2011, 12:00 Wiele osób wzbogaciło się na podziale Jukosu – także otoczenie Putina. Putin może się obawiać, że ojciec po wyjściu z więzienia stanie na czele opozycji. Póki jest prezydentem, będzie trzymał ojca za kratami – mówi syn Michaiła Chodorkowskiego. 66
        • Tabletka jest dobra na wszystko 16 paź 2011, 12:00 Pracowała dla nich żona Adama Małysza oraz dr Stefan Tretter z serialu „Na dobre i na złe”. Teraz Jolanta Kwaśniewska ma pomóc firmie z Pabianic w pokonaniu światowego giganta. Czy „nasza” Rutinacea pokona „ich” Rutinoscorbin? 70
        • ...że Polacy nie gęsi i swe pierze mają 16 paź 2011, 12:00 Produkujemy niemal milion samochodów rocznie, ale nie ma „polskich” samochodów. Jesteśmy jednym z największych w UE producentów telewizorów i sprzętu AGD, ale polskie marki są słabo znane. Czy jesteśmy skazani na bycie „Chińczykami Europy”? 74
        • Prawda z pięterkiem 16 paź 2011, 12:00 Starannie wybiera role, dużo pracuje, nie bywa na salonach. Latami grał czarne charaktery. Ostatnio Robert Więckiewicz ma szczęście do ważnych ról w ważnych filmach. 76
        • Gra metalową kulką 16 paź 2011, 12:00 Gwiazdor polskiego malarstwa w prestiżowej londyńskiej galerii Whitechapel pokazuje ponad 60 swoich prac z ostatniej dekady. 80
        • Ostatni bitnik 16 paź 2011, 12:00 Muzyczny wizjoner, którego głos przypomina dźwięk silnika popsutego cadillaca, i najbarwniejsza z ikon amerykańskiej kultury, powraca z nową płytą. Premiera – 24 października. Tytuł: „Bad as Me”. Panie i panowie, Tom Waits. 82
        • Szekspir według Warlikowskiego 16 paź 2011, 12:00 Byliśmy w Belgii na próbach „Opowieści afrykańskich według Szekspira”. Nowy spektakl Krzysztofa Warlikowskiego miał premierę w Liège, będzie też pokazany w ośmiu europejskich miastach. W grudniu przyjedzie do Warszawy. 84
        • Dobrze, a nawet niedobrze 16 paź 2011, 12:00 Byłem kiedyś w Kenii w czasie wyborów parlamentarnych i urzekł mnie jeden z kandydatów ponownie ubiegających się o mandat. Kiedy zgromadzeni na wiecu zarzucili mu, że kradł nieprzytomnie, nawet jak na kenijskie standardy, odrzekł:... 90
        • Szczur gra w tenisa 16 paź 2011, 12:00 Autobiografię Andre Agassiego przeczytałem w dwa dni, choć to gruba książka. Dawno nie czytałem rzeczy równie przejmującej, pasjonującej i szczerej. Od pierwszego zdania mroczna opowieść przykleja człowieka magnesem do papieru. Po... 92
        • Coś nowego! 16 paź 2011, 12:00 Co nowatorskiego może się znaleźć w herbacie, kablach czy w piance wypełniającej siedzenia? Wiadomo – unikatowe technologie! Czyli innowacje. 94
        • Noga z węgla, biodro z tytanu 16 paź 2011, 12:00 W ostatnich latach na rynku sprzętu protetycznego nastąpiła rewolucja, która zwiększyła komfort życia niepełnosprawnych, a przy okazji poprawiła wyniki finansowe koncernów medycznych, produkujących coraz doskonalsze „części zamienne” dla ludzi. 96
        • Szacunek dla cielęciny 16 paź 2011, 12:00 16 października obchodziliśmy międzynarodowy dzień żywności. Federacja Banków Żywności jak co roku przy tej okazji alarmuje, że choć pół świata głoduje, to obywatele tak zwanych krajów rozwiniętych marnują jedzenie na potęgę.... 102
        • Jak odróżnić dorosłego od dziecka? 16 paź 2011, 12:00 PO WĄSIE? To zbyt proste, no i nie działa w przypadku dziewcząt. Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że dziecko kończy się w nas w momencie przyswojenia pojęcia względności. Czyli dla dziecka białe to białe (he he, wiem, o czym państwo... 104
        • Kopernik była kobietą i Europejką 16 paź 2011, 12:00 Prezydenta spotkałem nie dalej jak wczoraj, przy pomniku Kopernika. – A co pan tutaj porabia, kochany Panie prezydencie? – zagadnąłem. – Hoho ho! Spaceruje, pozdrawiam zadowolonych obywateli – uśmiechnął się... 104
        • Słabe czytanie 16 paź 2011, 12:00 Czytać można z oczu alkoholika, ręki nieboszczyka, szklanej kuli głaskanej przez wróżkę, a nawet z fusów po herbacie. Najlepiej jednak czytać książki, ale chętnych do tego jest coraz mniej. O tym, że poziom czytelnictwa w Polsce... 106