Nie płacz, Ewka

Nie płacz, Ewka

Fachowa i rzeczowa. Rozedrgana i histeryczna. Była minister zdrowia, przyszła marszałek Sejmu. Ewa Kopacz.
Ewa Kopacz krzyczy. Na jej biurku w ministerstwie leży popularna gazeta. W gazecie tekst o Ewie Kopacz. – Neutralny – recenzuje go krótko były współpracownik pani minister.

Ale ona odczytuje go inaczej: to atak. Wpada w histerie. Płacze. Podwładni patrzą na siebie wymownie.

Według nich przez ostatnie cztery lata dzień w gabinecie Ministerstwa Zdrowia zaczyna się od przeglądu prasy. I reagowania na to, co akurat się pojawiło. Przy czym reakcje bywają różne.

Kto obali flaszkę

Czy 55-letnia Ewa Kopacz odejdzie ze stanowiska ministra, bo Donald Tusk namaści ją na funkcję marszałka Sejmu? – Jeśli to prawda, to na cześć odchodzącej minister obalam butelkę czerwonego wina – zapewnia nas jedna ze znaczących postaci w resorcie zdrowia. – I z tej radości nie będę pił sam. Dlaczego? Bo zrobiła mniej, niż mogła. Nie ma ustawy o likwidacji NFZ, który funkcjonuje wciąż tak, jak zostawił go minister Marek Balicki.

Krytycy Kopacz punktują jej błędy: nie ma prywatnych ubezpieczeń, jest chaos informacyjny. Kilka projektów ustaw autorstwa jej ekipy było tak słabych, ze nawet nie wyszły z rządu. Najważniejsze sprawy zdrowotne przeszły przez Sejm pod koniec kadencji. Donald Tusk kilka miesięcy temu podawał, ze jednym z sukcesów Kopacz jest… niekupienie szczepionki na świńską grypę.

Zima 2009 r.: widmo pandemii świńskiej grypy paraliżuje rządy w Europie. Wszyscy kupują szczepionki. Polska nie kupuje. Dziś już wiadomo, ze WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) rekomendowała szczepionki w czasie, gdy jej eksperci byli powiązani z firmami farmaceutycznymi. Ewa Kopacz chodzi w aureoli uczciwości i mądrości.

Pracownik naukowy szpitala przy ul. Banacha w Warszawie: – Czy to sukces? Przy zgonie ponad 100 osób podejrzewano w Polsce wirus świńskiej grypy. Wyobraźcie sobie groby 100 osób. Z taką wizją ciężko mówić o sukcesie.

Julia Pitera, poseł PO i pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją: – To było trudne wyzwanie. Dochodziły do nas informacje, że koncerny farmaceutyczne szykują przeciwko Ewie czarny PR. Bała się, ale nie uległa. Jak naprawdę było ze szczepionkami? Nie wiemy. Wiemy, że rzecz, która nie przypadkiem udała się ekipie Ewy Kopacz (a która umyka jej przeciwnikom), to ustawa o szpitalach – dostały argument za tym, żeby przekształcać się w spółki. Czy Kopacz będzie dobrym marszałkiem?

– Jest zbyt impulsywna. Marszałek powinien stać ponad podziałami. A ona będzie marszałkiem Donalda Tuska – uważa jej dawny współpracownik z Unii Wolności. Skąd to podejrzenie? Bierze się z wyjątkowej pozycji Kopacz w rządzie. Wobec Tuska pani minister pozwala sobie na dużo, potrafi w jego obecności wyjść, trzaskając drzwiami. Seria jej wpadek z kadrami w ministerstwie każdego innego wysadziłaby z siodła – ona trwa.

Czy sekretem trwania jest to, że pomogła w leczeniu krewnych premiera? – Silna pozycja Ewy Kopacz u Donalda Tuska wynika z ich wieloletniej znajomości. Poza tym Ewa jest wyjątkowo dyskretna. To cecha naturalna w zawodzie lekarza, ale rzadka w polityce. Tusk może jej ufać – diagnozuje Julia Pitera. – Ewa Kopacz to po prostu twarda baba. Może sobie pozwolić na więcej. Podczas posiedzenia rządu, na którym pracowaliśmy nad budżetem, większość ministrów walczyła o pieniądze dla swoich resortów. Minister Rostowski był nieugięty. Wszyscy odpuszczali, tylko Kopacz się na niego wydarła. I jako jedyna dopięła swego – opowiada jeden z ministrów.

Trzy zdania za dużo

Bycie twardą babą może pomóc w fotelu marszałka. Nie pomoże to, że Ewa Kopacz nieraz szybciej mówi, niż myśli. Przykłady? Zapowiedź, że alternatywne ubezpieczenia będą testowane w ramach programu pilotażowego jeszcze w roku 2011 (nigdy nie były). Albo stwierdzenie, że przetarg na fabrykę frakcjonowania osocza został rozstrzygnięty (nie był). Lub że cały pakiet ustaw reformujących służbę zdrowia jest gotowy (nie był). Dziś gabinet polityczny, najbliższe otoczenie minister Kopacz, tworzy siedem osób. Jako marszałek będzie mogła liczyć na podobny hufiec – ale za kulisami. Na sali będzie sama. Nie będzie mogła opuścić narad (tabloidy do dziś pastwią się nad nią, że kiedyś porzuciła jedną z narad, bo dostała telefon od krawcowej).

Julia Pitera: – Nie rozumiem, dlaczego niektórych zdziwiła informacja, że Ewa Kopacz ma być marszałkiem Sejmu. Zwłaszcza że tę funkcję sprawował totalny ekscentryk Ludwik Dorn. Ewa nie ma łatwego charakteru, ale nie jest ekscentrykiem.

Widziałam twarze ludzi

Skąd się wzięła Ewa Kopacz? Z Radomia. Ojciec pracuje w Radoskórze, stoi przy frezarce, fabryka szyje buty dla połowy mieszkańców PRL. Matka prowadzi dom. Młodszy brat, Wojciech Lis, zostanie mechanikiem. Ewa Lis zda na Akademię Medyczną w Lublinie. Chce być chirurgiem, myśli o pracy naukowej. Na początku studiów, w 1976 r., idzie na praktyki do radomskiego szpitala. Jest czerwiec. Na korytarzu krew, ludzie sini od bicia, ofiary milicyjnych ścieżek zdrowia.

– Widziałam twarze ludzi, trudno było rozpoznać rysy, to była jedna wielka sina plama. Ci ludzie byli pacyfikowani przez specjalne oddziały ZOMO, byli skazywani, tracili pracę, źródło utrzymania dla całej rodziny – powie, gdy już jako minister otworzy wystawę poświęconą Czerwcowi ’76. Poznaje młodego prawnika. Biorą ślub. On zaczyna karierę w reżimowej prokuraturze. Ona nie angażuje się w opozycję. Zresztą gdzie miałaby jej szukać? W podradomskich wsiach? Zostaje pediatrą.

Na następnych 25 lat miejscem na ziemi państwa Kopaczów stają się małe miasteczka: Orońsk, Chlewiska i Szydłowiec. Szydłowiec, miasteczko na pograniczu Mazowsza i Świętokrzyskiego: 12 tys. mieszkańców. Malownicza fara na pagórku, rynek, ratusz. Cisza. Ci, od których zależą najważniejsze decyzje w mieście, choćby nie chcieli, muszą się znać i spotykać. Nawet przypadkowo. Prezes banku, komendant policji, prokurator, radni. Kopaczowie to lokalna elita. Lekarz i prokurator. Mieszkają w bloku na 60 metrach. Rodzi im się córka Kasia.

W połowie lat 90. Ewa Kopacz zostaje szefem ZOZ w Szydłowcu. W 1997 r. jej mąż startuje w wyborach do Sejmu z list Unii Wolności. Przegrywa. Wtedy do polityki rusza ona. Zaraz po tym, gdy rusza, wybucha bomba.

Z bombą i na gazie

O tamtej eksplozji do dziś w Szydłowcu mówi się różnie. Że niby gangsterzy zaczaili się na prokuratora. Wiadomo, że w czerwcu 1998 r. pod toyotą cariną Marka Kopacza coś wybuchło. Z okien samochodów pod blokiem rodziny Kopaczów sypią się szyby. Kto i po co zniszczył toyotę prokuratora, nigdy nie ustalono. Cztery lata później, w 2002 r. Marek Kopacz ucieka z miejsca wypadku, który spowodował. Do tej pory ma szczęście do wychodzenia z opałów.

W 2002 r. (Ewa Kopacz była już wtedy posłem PO) samochód prokuratora uderzył w fiata. Marek Kopacz nie czekał na policję. Uciekł. Czy był pijany? Świadkowie twierdzili, że tak. Dopiero po trzech dniach okazało się, że prokuratora przyjął szpital w Skarżysku- Kamiennej. Tu Marek Kopacz pracował kiedyś w prokuraturze, tu znajomych w szpitalu ma jego żona. I tu skończył się jego fart: o sprawie trąbią media. Opóźnia sprawę, przedstawia zwolnienia. Wreszcie odchodzi z prokuratury.

W 2003 r. dostaje pracę w ZOZ, którym do niedawna kierowała jego żona. Mija kilka lat. Ewa Kopacz zostaje ministrem. Jak pediatra z prowincji trafiła do polityki? Kiedy mąż przegrywa w wyborach, ona zapisuje się do Unii Wolności. W trzy miesiące jest szefem okręgu, po pięciu wiceszefową na Mazowszu. Jest radną sejmiku z ramienia UW, ale gdy powstaje PO, w 2001 r. startuje do Sejmu z listy Platformy. Trzynaście lat zajmie Ewie Kopacz wspinanie się po szczeblach kariery w polityce. Szybko chwyta reguły. Tu nie ma sentymentów.

W UW holuje ją Paweł Piskorski, ale kiedy Piskorski wylatuje z PO, Kopacz zrywa z nim kontakty. – To ja poznałem z sobą Tuska i Kopacz. Tusk był początkowo wobec niej nieufny – twierdzi dziś Paweł Piskorski. Przełom w karierze to występ w białym miasteczku pielęgniarek, które pod koniec rządów PiS strajkują przed kancelarią premiera. Kopacz wspiera pielęgniarki i krytykuje rząd Kaczyńskiego. Bryluje w mediach i w Sejmie.

Ropień: współpracownicy

Od tamtej pory w PiS mówią o niej lekceważąco „pediatra z zadupia". Ale to ona zostanie ministrem zdrowia w pierwszym rządzie PO. Kwalifikacje: pięć lat szefowania w ZOZ w Szydłowcu i dwa lata w sejmowej Komisji Zdrowia. Wystarczy? Musi wystarczyć. Pani minister nie zawsze ma dobrą rękę do współpracowników.

Szymon Moś zostaje jej doradcą w wieku 23 lat. Jest studentem. Wcześniej pracował tylko na umowę-zlecenie – ale za to u Sławomira Nowaka, szefa pomorskiej PO. Tej, w której działa narzeczony córki pani minister. W lutym 2008 r. Kopacz rozstaje się z szefem gabinetu politycznego Lechem Baryckim. Powód? – Trzeba nadążać z pracą – mówi prasie pani minister. Nieoficjalnie wiadomo, że Barycki zataił swoje kontakty z firmą Falck Medycyna, dla której pracował i dla której pracuje jego żona. Prawdziwa bomba to korupcyjne zarzuty wobec zastępcy Kopacz, starego znajomego ze Skarżyska-Kamiennej Krzysztofa Grzegorka. Wiosną 2008 r. prokuratura zarzuca mu korupcję (w czasach gdy był wicedyrektorem szpitala w Skarżysku-Kamiennej). W sądzie Grzegorek dostaje rok i dziesięć miesięcy w zawieszeniu. W 2009 r. szefem gabinetu politycznego, jedną z najważniejszych osób w ministerstwie, zostaje Jakub Piotrowski. Ma 28 lat, 10 tys. zł pensji i limuzynę z kierowcą.

Młody człowiek to syn przyjaciela Ewy Kopacz, przez lata jej zastępcy w ZOZ. Jego ojciec kilka lat wcześniej dał pracę mężowi Kopacz. W listopadzie 2009 r. Polsat podaje, że inny doradca, Jakub Gołąb, organizuje konferencje dla firm farmaceutycznych. Prelegentami są wysocy urzędnicy ministerstwa, sponsorami wielkie firmy farmaceutyczne. Kopacz go broni – mówi, że robił PR, ale wtedy, gdy przez chwilę pracował poza ministerstwem.

Gołąb odchodzi, potem wraca. – Kiedy ktoś narusza dobry ton, ona tego nie czuje – opowiada jeden z jej współpracowników. – Tak samo było z bratem. W 2009 r. szefem stacji obsługi PKS w Radomiu zostaje brat Ewy Kopacz, Wojciech, mechanik samochodowy. Konkursu nie było. W radzie nadzorczej warszawskiego PPHU „Zaplecze" (spółka miejska) pojawia się Piotr Borawski, gdański działacz PO. Borawski to chłopak córki Ewy Kopacz. Są zaręczeni.

Jej prywatne życie nie jest tak udane jak kariera. Rozwodzi się w 2007 r. Długo uda jej się utrzymać to w tajemnicy. Formalnie wyprowadza się do rodziców, najwięcej czasu spędza w hotelu sejmowym i w Trójmieście, u córki. Ewa Kopacz bardzo przeżywa każdą wzmiankę na temat rozwodu. Niemal wszystkie pieniądze pakuje w mieszkanie córki w Trójmieście.

Do spłacenia ma pół miliona różnych kredytów. Prominentny polityk PO: – Zawsze była zbrojnym ramieniem Tuska. Zdarzało jej się podważać pozycję Schetyny, a wcześniej na tej samej zasadzie wypychała z PO Rokitę. Czy będzie dobrym marszałkiem? Lepsza byłaby jako szef klubu. Świetnie się zna na partyjnych układankach.

Okładka tygodnika WPROST: 43/2011
Więcej możesz przeczytać w 43/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • pacjent   IP
    p KOPACZ to propagandzistka a nie uczciwy minister z ROZUMEM bylo zle ale tak zle to jeszcze nie bylo
    • reisen   IP
      kopacz była niekompetentnym ministrem, ponieważ naczelnym zadaniem był wprowadzenie PO po raz kolejny do parlamantu, kosztem lekarzy i pacjentów.
      Jest wiernym członkiem partii i współpracownikiem Tuska, jak Mołotow.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 43/2011 (1498)

      • Czerwone i czarne 23 paź 2011, 12:00 Ktoś powiedział ostatnio, że Janusz Palikot za swój wynik wyborczy powinien podziękować biskupom. Zgoda. Ale biskupi powinni teraz podziękować Palikotowi za budzenie, które im zafundował. 4
      • Na skróty 23 paź 2011, 12:00 Muammar Kaddafi dotrzymał słowa. Tak jak obiecywał, umarł w Libii, schwytany w miniony czwartek przez rebeliantów, gdy próbował wymknąć się z Syrty, ostatniego bastionu swojego reżimu. Okoliczności jego śmierci są na tyle niejasne,... 9
      • Niewdzięcznicy 23 paź 2011, 12:00 Może i zdarza mi się kogoś nie lubić. Sam też nie wymagam, żebym był powszechnie lubiany, ale uczucie nienawiści jest mi obce. Dlatego też teatr polityczny obserwuję z najwyższym zdumieniem. Rozumiałem niechęć PiS do PO i pewnego... 12
      • W Sandomierzu nie piją 23 paź 2011, 12:00 Krakowianie to ostatnio strachliwi ludzie. Tym razem nie chodzi o „trójkowego mordercę", ale o „Lubiewo” Michała Witkowskiego. Reżyser teatralnej adaptacji powieści Piotr Sieklucki tak przestraszył krakowskich aktorów... 14
      • Było ich trzech 23 paź 2011, 12:00 Grzegorz Schetyna przyjeżdża do kancelarii uśmiechnięty. Na górze czeka Donald Tusk. – Psujecie wielkie święto Platformy. Takiego cyrku jak ty i Bronek nie urządził mi nawet Lech Kaczyński – mówi. Tak rozpada się triumwirat. 18
      • Nie płacz, Ewka 23 paź 2011, 12:00 Fachowa i rzeczowa. Rozedrgana i histeryczna. Była minister zdrowia, przyszła marszałek Sejmu. Ewa Kopacz. 21
      • Kapłan Palikota 23 paź 2011, 12:00 Kiedyś zabójca księdza Popiełuszki pomógł jemu. Teraz on pomaga Januszowi Palikotowi. 24
      • Pobudka 23 paź 2011, 12:00 Sukces Palikota zaskoczył kościelnych hierarchów. Czy rozleniwiony, zrydzykowiały i upolityczniony polski Kościół będzie umiał zmierzyć się z tym wyzwaniem? 28
      • Kościół będzie mniejszością 23 paź 2011, 12:00 W innych krajach europejskich symbole religijne zniknęły z miejsc publicznych już dawno. Jestem gotów się założyć, że to samo stanie się w Polsce – mówi John L. Allen, ekspert CNN od spraw Kościoła. 32
      • Jak przespać religię 23 paź 2011, 12:00 Mieliśmy pokolenie JP II, teraz mamy pokolenie JP III – tak niektórzy komentują popularność Janusza Palikota wśród najmłodszych wyborców. Inni pytają, jak to się stało, że po ponad 20 latach religii w szkołach wyrosło w Polsce pokolenie antyklerykałów. No właśnie, jak? 36
      • Duchowy supermarket 23 paź 2011, 12:00 Nie chcą politycznych kazań, namolnej indoktrynacji ani straszenia ogniem piekielnym.Są gotowi porzucić macierzystą parafię i wędrować od kościoła do kościoła w poszukiwaniu tego, który najlepiej spełni ich oczekiwania. Coraz więcej katolików uprawia „churching”. 40
      • Kościół, prawica, monolog, stop 23 paź 2011, 12:00 Dzięki chciwości księży mamy szansę na świeckie państwo – mówi Kazimiera Szczuka. A dzięki ludziom Palikota na mówienie o tym bez lęku, winy i wstydu. 43
      • Czas średniaków 23 paź 2011, 12:00 Wiele lat temu demagog Periander dał radę tyranowi Trazybulowi, by ten zawsze „ścinał wystające kłosy”, czyli eliminował ze swego otoczenia ważne sprawy, wielkie osobowości i stawiał na średniaków. Z rady tej korzysta po dziś dzień wielu szefów partii. Polska na... 48
      • Krótkowidze 23 paź 2011, 12:00 Chcemy wielkich reform, a nie dziubdziania. i nic nas nie obchodzi, że premier Tusk reform nie lubi. Już od nich nie ucieknie albo my uciekniemy od niego. 50
      • Miszcz 23 paź 2011, 12:00 W najbliższych dniach może się wyjaśnić, kto kupi telewizję TVN: amerykanie czy francuzi. – Niezależnie od tego, kto to będzie, jestem gotów być ich przewodnikiem, jak Aborygen, który zawsze znajdzie drogę – przekonuje Edward Miszczak, dyrektor programowy telewizji... 52
      • Nasza terapia powszednia 23 paź 2011, 12:00 Pójść do psychoterapeuty to już nie wstyd. W wielkich miastach to wręcz coś banalnego. Nic dziwnego, że psychoterapia stała się nawet tematem serialu. Od tygodnia HBO wyświetla polską wersję „Bez tajemnic”. 56
      • Wojna karnawału z postem 23 paź 2011, 12:00 Przez lata mówiono, że Polska jest jak Hiszpania, bo udały się tu niemal bezszelestne ustrojowe transformacje. Teraz może się okazać, że Polska będzie jak Hiszpania za sprawą przyspieszonej laicyzacji. 58
      • Hermanator 23 paź 2011, 12:00 Herman Cain przez 20 lat sprzedawał Amerykanom niezdrowe jedzenie. Teraz sprzedaje im niezdrową politykę. Ale jest nowym pieszczoszkiem Partii Herbacianej i całkiem poważnym kandydatem na prezydenta USA. 62
      • Kreatywny księgowy premiera 23 paź 2011, 12:00 Tytan pracy. tyra od 8 do 19. ma wizję, ale realizuje ją po cichu – mówią o nim podwładni. – Naprawdę? Efektów jakoś nie widać – zżymają się ekonomiści. – Odrzucam terapię szokową. Czekają nas stopniowe, ale stanowcze reformy – przekonuje minister... 64
      • Oligarchia pod ostrzałem 23 paź 2011, 12:00 Na sztandarach ruchu „oburzonych z Wall Street” koktajl postulatów: prawa człowieka, równość płci, ochrona środowiska, prawa zwierząt. Ale chodzi głównie o obrzydzenie kondycją moralną współczesnego kapitalizmu. 68
      • Człowiek, który zabił Gutenberga 23 paź 2011, 12:00 O jego najlepszych pomysłach mówiono, że są „iście jobsowskie”. O jego prezentacjach, że „potrafi zagadać publiczność nie gorzej od Jobsa”. Czy Wielki Księgarz zajmie miejsce opuszczone przez Wielkiego Innowatora? 70
      • O czym marzą roboty? 23 paź 2011, 12:00 Cleverbot jest aplikacją komputerową, która potrafi udawać człowieka. Porozmawialiśmy z nią o tym. 72
      • Kino starej przygody 23 paź 2011, 12:00 "Przygody tintina”, najnowsza produkcja Stevena Spielberga, dowodzą, że człowiek, który niegdyś zrewolucjonizował kino, dziś jest więźniem parku rozrywki, który sam skonstruował. 75
      • Smarzol to jest Smarzol 23 paź 2011, 12:00 Polski Jim Jarmusch? Trzeci z braci Coenów? Nic z tego. Żadne z określeń wymyślonych przez krytyków nie pasuje do Wojciecha Smarzowskiego. Artysta konsekwentnie buduje styl swojej reżyserii – autorski, nie do podrobienia. Potwierdza to świetną „Różą”. 78
      • Módlmy się 23 paź 2011, 12:00 Teatr jest świątynią – stwierdza artysta Artur Żmijewski, po czym robi dokładnie to, co zwykle się robi w świątyni: odprawia mszę. 80
      • Klasycy 23 paź 2011, 12:00 Od kilku tygodni tą informacją żyje cały rockowy świat: Metallica i Lou Reed nagrali wspólnie album. Płyta „Lulu” jest bezkompromisowa, a reakcje – skrajne. 82
      • Wojna, która już była 23 paź 2011, 12:00 Płonął Londyn, Rzym, Ateny, dziesiątki tysięcy okupowały place Madrytu i Barcelony. Polscy Oburzeni zmieściliby się w skądinąd bardzo przyjemnym Nowym Wspaniałym Świecie, klubokawiarni prowadzonej przez środowisko „Krytyki... 86
      • Człowiek z blizną 23 paź 2011, 12:00 Kiedy artysta albo sportowiec dostaje palmy – nie dziwi mnie to specjalnie. Są to kariery niekiedy pioruńsko błyskawiczne, człowiek znikąd nagle staje się megagwiazdą i odlatuje w kosmos. Zaczyna spacerować po czerwonym dywanie,... 88
      • Sposoby na przyszłość 23 paź 2011, 12:00 Produkty oszczędnościowe TFI, lokaty inwestycyjne oraz polisy ubezpieczeniowe o charakterze kapitałowym – te sposoby pomnażania pieniędzy są inne. Łączy je to, że chronią ich właściciela. 90
      • Sztuka kanapki 23 paź 2011, 12:00 Wbrew powszechnej opinii kanapki nie są dziełem współczesnym. John Montagu, hrabia Sandwich, nie wymyślił tej genialnej przekąski, choć to właśnie jemu zawdzięcza ona angielską nazwę. Badania archeologiczne pokazują, że kanapki... 96
      • Don Tadeusz z Nowego Stawu na drodze do? 23 paź 2011, 12:00 OPIS: Tadeusz Cymański rozgląda się po rozległej, wysuszonej na kość równinie. Słońce praży niemiłosiernie i pan Tadeusz jest coraz bardziej poirytowany. Coś sobie tłumaczy, intensywnie gestykulując. Długimi rękami wskazuje... 97
      • Ogłoszenia sejmowe, płatne 23 paź 2011, 12:00 Być może nie prenumerują państwo miesięcznika „Przegląd Analiz i Statystyk Parlamentarnych". A szkoda, bo ogłoszenia w nim zamieszczane są bardzo ciekawe. Poważna partia polityczna mająca swoją reprezentację w Sejmie... 97
      • Kapusta z Zamościa 23 paź 2011, 12:00 w słynnym wierszu „na straganie" jana brzechwy kapusta miała być rozjemcą między kłócącymi się warzywami („»Niech rozsądzi nas kapusta«! / »Co, kapusta?! Głowa pusta?!«"). Z rozejmu, jak... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany