Kultura, aktualności

Kultura, aktualności

TEATR

Święty nie z pomnika Skoro w Polsce wystawia się sztukę „Popiełuszko” bez poparcia szkółek niedzielnych, skandal być musi. Dlatego po premierze w bydgoskim Teatrze Polskim jedni ograniczyli się do pomstowania, inni zażądali głowy dyrektora Pawła Łysaka. Większość z nich spektaklu oczywiście nie widziała.

A szkoda, bo „Popiełuszko” nie sprzeniewierza się pamięci o bohaterze „Solidarności”, raczej na własny sposób buduje jego kult. W ujęciu autorki tekstu Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, reżysera Pawła Łysaka oraz aktora Mateusza Łasowskiego ksiądz Jerzy nie jest postacią ze spiżu. Jest chłopakiem ze wsi, który odkrywa w sobie powołanie do męczeństwa w imię głoszonych wartości.

Spektakl unika psychologizowania. Zło – czy raczej system – ucieleśniają mordercy księdza, ukazani jako bezwolni oprawcy na usługach władzy. Najciekawiej wypada apel o wiarę wielobarwną, wymykającą się głoszonym z ambony stereotypom. Aktorzy Teatru Polskiego tworzą świetnie zgrany zespół, który religijnymi pieśniami potrafi również się bawić, a Małgorzata Sikorska-Miszczuk zestawia najtrudniejsze pytania z zabawny mi obrazkami z życia całkiem zwyczajnych bohaterów.

Powstaje z tego niecodzienna na naszych scenach opowieść, sprawy Kościoła traktująca rozważnie. Mieści się w niej wątek prymasa (Michał Jarmicki), który idzie na kompromis z władzą, a Popiełuszkę stawia do pionu. Autorzy unikają jednoznacznych sądów, zatem prymas nie jest tu czarnym charakterem.

Skromny, skupiony na aktorach spektakl powinien zadziałać ożywczo. Udowadnia bowiem, że możliwe jest opowiadanie o bohaterach z dystansu, a jednocześnie bez szyderstwa i szukania sensacji.

Jacek Wakar, Polskie Radio „Popiełuszko” Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, reż. Paweł Łysak, Teatr Polski w Bydgoszczy

FILM

 Tylko trzy premiery i aż trzy premiery, bo dwie z nich to blockbustery, jak w slangu filmowym nazywa się hollywoodzkie szlagiery. Po pierwsze więc: „Epoka lodowcowa 4: Wędrówka kontynentów 3D” – tytuł równie długi, jak datowana od 2002 r. popularność tej udanej serii. Nie trzeba zachęcać, bo film ma wystarczająco dużo fanów. Jednak godzi się przypomnieć, że na jego polską popularność zapracował też znakomity polski dubbing z Wojciechem Malajkatem i Piotrem Fronczewskim na czele.

Drugi szlagier to „Spiderman” w obecnej, czwartej odsłonie (były też dwa telewizyjne seriale aktorskie i kilka animowanych filmów) z przymiotnikiem „niesamowity”. Ta jedna ze sztandarowych postaci wielkiego amerykańskiego wydawnictwa Marvel Comics (obok Ironmana, Kapitana Ameryki czy Hulka) w Posce jednak nie cieszy się aż taką popularnością (choć bez obaw: parę groszy zarobi) jak Batman. Może mamy arachnofobię?

A premiera kolejnego film o Batmanie u nas zaplanowana jest na lipiec. Tym razem pod nieco mylącym laików tytułem „Mroczny Rycerz powstaje”, po raz trzeci w reżyserii doskonałego Christophera Nolana. Przed tą premierą warto sięgnąć po wychodzący właśnie Nolanowski box DVD z „Batmanem – początek” i „Mrocznym Rycerzem” (a także „Prestiżem” i „Incepcją”). Do kompletu polecam także lipcowy „Film”, w którym wszelkim superbohaterom poświęcamy sporo miejsca.

Miłośnikom kina niekomiksowego pozostaje wenezuelski sportowy dramat społeczny „Brat” – o młodych chłopakach, dla których piłka nożna jest jedyną alternatywą dla życia w i dla mafii. Niezłe, profesjonalne kino, choć mało odkrywcze. Kto chce więcej i ambitniej, może sięgnąć po DVD z „Rzezią” Romana Polańskiego, „Elenę” Andrieja Zwiagincewa lub prawdziwy blockbuster – genialny film „Brzdąc” Charliego Chaplina.

Jacek Rakowiecki, redaktor naczelny „Filmu”

KONCERT

Freddie wciąż śpiewa Zespół Queen, a właściwie połowa oryginalnego składu, po raz pierwszy wystąpi w Polsce. wokalistą będzie Adam Lambert. Jak twierdzą Brian May i Roger Taylor, „postać bliska duchowo Freddiemu Mercury'emu”.

Nowiutka hala prób w londyńskiej dzielnicy Ealing mieści wszystko, czego może potrzebować muzyk. Od profesjonalnej estrady z zapleczem po zupę cebulową w kantynie. To tu doktor astronomii Brian May i magister perkusji Roger Taylor, dwaj aktywni członkowie Queen, przygotowują się do najnowszych koncertów. Były basista grupy John Deacon wiedzie spokojne życie rentiera. Już bez niego odbyli trasę z wokalistą Paulem Rodgersem, gromadząc na koncertach po 300 tysięcy widzów.

Teraz grają z Adamem Lambertem, dzieckiem amerykańskich programów castingowych, nominowanym do Grammy, gejem i miłośnikiem teatralnego przepychu. To on ma wejść w buty Freddiego w projekcie Queen 2012.

Piotr Metz: Lambert ma być waszą obroną przed pomysłami wykreowania występującego z wami wirtualnego Freddiego w 3D – podobnie jak niedawno stworzono Tupaca?

Roger Taylor: Nie myśleliśmy o tym. Przez lata wydawało nam się, że szukanie „nowego Freddiego” po prostu mija się z celem. Stąd pomysł z Paulem Rodgersem, wokalistą z zupełnie innego muzycznie świata. Ale teraz, kiedy zaczęliśmy pracę nad dokończeniem niepublikowanych nagrań demo Mercury’ego, koncertowy Queen musiał znaleźć nowy wymiar. Adam Lambert jest pierwszą osobą, co do której nie mieliśmy wątpliwości, że warto spróbować. Jest bardzo bliski młodemu Freddiemu, jeśli chodzi o spojrzenie na sztukę estradową. I ma znakomity głos – bez tego zresztą nie byłoby o czym rozmawiać.

Brian May: Piosenki zostały przearanżowane, bo nasza muzyka w XXI w. musi brzmieć inaczej niż kiedyś. Ale to jest prawdziwe, rockowe granie na żywo. Pomysł z 3D to nie nasza bajka. Freddie i tak będzie obecny na scenie, to się nigdy nie zmieni. Zresztą od lat śpiewał z ekranu „Bohemian Rhapsody”. Macie w głowach pytanie:

„Czy Freddie by to zaakceptował”?

 BM: Jasne. I nie mamy wątpliwości, że Adam dostałby zielone światło. Przeżyliśmy z Freddiem wystarczająco dużo, żeby wewnętrzny radar pokazywał nam zawsze właściwy kierunek.

Co was motywuje do kolejnego powrotu? Bierzecie sobie na plecy znacznie większą odpowiedzialność niż w przypadku niezobowiązujących projektów solowych. Pieniędzy wam przecież na pewno nie brakuje.

RT: Wiem, że to banał, ale muzyka to nasza pasja. To nigdy nie był zawód, praca, nawet hobby, tylko pasja. A z tym trudno skończyć. Nie chodzi o odegranie składanki największych przebojów. Konieczność zmierzenia się z wyzwaniem, związanym z nowym wokalistą, ciśnienie oczywistych porównań, praca nad zupełnie nowym programem – właśnie to sprawia nam największą frajdę. W pewnym sensie zaczynamy od zera, co pozwala przypomnieć sobie najfajniejsze czasy. Brian ma jeszcze przynajmniej swoją astronomię… A ja tylko muzykę. I wcale nie mam jeszcze ochoty zajmować się ogródkiem. BM: Na szczęście doktorat mam już za sobą. Teraz profesura musi poczekać (śmiech). Dla publiczności jesteście po prostu muzykami Queen, ale tak naprawdę to tylko wasza sceniczna maska, która zdejmujecie po występie. Zdajecie sobie sprawę z tej rozbieżności?

BM: Wcale nie jestem pewien, czy moja niesceniczna osobowość kogoś interesuje. Astronomia to jednak niszowa dyscyplina. Być może powinniśmy mieć pseudonimy estradowe jak Freddie. Gdybym przedstawiał się jako dr Brian May, nie byłoby wątpliwości, kim jestem (śmiech).

RT: Ja złapałem się na tym, że również po pracy jestem muzykiem Queen. Nie potrafię od tego uciec, czy mi się to podoba, czy nie. I to się już pewnie nie zmieni.

Czy zaczynając karierę przed ponad 40 laty, wyobrażaliście sobie sytuację jak z piosenki „When I’m 64”?

BM: To nie nasz numer! Poza tym mam już 65 lat, Roger jest młodszy. Oczywiście w najśmielszych marzeniach nie przypuszczaliśmy, że muzyka Queen będzie dalej coś znaczyć w XXI w., nie tylko w muzeach. Najlepszym dowodem na to jest megasukces musicalu „We Will Rock You”, granego w Londynie przy kompletach od dziesięciu lat. Zdradzę w tajemnicy, że powoli zabieramy się do nowej jego wersji. Ale najpierw zobaczymy się na koncertach – także we Ro..., Wroo…, w Polsce. Queen + Adam Lambert, Stadion Miejski we Wrocławiu, 7.07

GRA

Poważna przewaga uzbrojenia
Chcecie wiedzieć, jak bardzo futurystyczne technologie militarne, dziś testowane przez DARPA, zwiększą możliwości elitarnych żołnierzy nieodległej przyszłości? Zagrajcie w „Tom Clancy’s Ghost Recon: Future Soldier”.

Miniaturowe latające roboty zwiadowcze? Już istnieją, armia amerykańska używa ich coraz chętniej, jutro z pewnością zyskają nowe funkcje. Roboty kroczące? DARPA (Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych podległa Departamentowi Obrony USA) testuje z powodzeniem prototypy. Działający jak peleryna-niewidka Harry’ego Pottera elektroniczny kamuflaż? Także dawno temu opuścił deskę kreślarską, choć nie trafił jeszcze do armijnych zbrojowni. Przynajmniej oficjalnie. Bo kto wie, z czego tak naprawdę korzystają dziś elitarne oddziały amerykańskie. Nikt dobrowolnie nie zdradzi wrogowi, jaką ma nad nim technologiczną przewagę. Arsenał wykorzystywany przez bohaterów „Ghost Recon:Future Soldier”, której akcja dzieje się w nieodległej przyszłości, nie został wyssany z palca. Nawet czujniki wykrywające wrogów, także tych skrytych za osłonami, nie jest tak absolutną mrzonką, jaką mógłby się wydawać.

Największym atutem jest tu jednak charakter rozgrywki. Podczas gdy większość gier wojennych stawia dziś na szybką akcję i grad kul, tu więcej czasu zajmuje ostrożne skradanie się, rozpracowywanie ruchów patroli wroga, precyzyjne przygotowywanie zsynchronizowanych ataków, by nikt z przeciwników nie zdążył podnieść alarmu.

Na miałką fabułę (ruszamy ze swym oddziałem szlakiem handlarzy bronią, walczymy z bezwzględnymi watażkami, renegatami z rosyjskiego specnazu, by zapobiec nuklearnemu kataklizmowi) można litościwie przymknąć oko.

Olaf Szewczyk

MUZYKA

Hot Chip In Our HeADs, Isound

Ironiczni intelektualiści muzyki dance bawią się gatunkiem jak nigdy wcześniej. Zestaw świetnych popowych piosenek jest zaaranżowany perfekcyjnie, mógłby być podręczną encyklopedią muzyki rozrywkowej ostatniego trzydziestolecia. Najlepsza, otwierająca album „Motion Sickness” to symbol zmian w tym gatunku, których kariera Hot Chip jest dowodem. Nawiązując do lat 80., gdy światy pop i dance tworzyły nierozerwalną całość, pokazują, jak ciepłe i dojrzałe muzycznie i tekstowo mogą być utwory elektroniczne. Świetny finał płyty stanowi przedostatni, hymnowy utwór „Let Me Be Him”. Najlepszy album tanecznych antygwiazd i jedna z najważniejszych płyt tego roku.

Edward Sharpe and the Magnetic Zeros Here, Sonic

Po odjechanym debiucie zespołu nowy album jest kolejnym zaskoczeniem – najbardziej przypomina solową płytę wokalisty grupy Aleksa Eberta, byłego punkowca i muzycznego kameleona. To prawie w całości wyciszony folkowy album, w którym często liczny zespół tworzy dla lidera delikatną muzyczną scenografię. Do tego reggae, beatlesowskie harmonie, Johnny Cash i Fleetwood Mac. Wydaje się, że hippisowski klimat jest dla Eberta idealnym muzycznym schronieniem. Ciekawe, co wymyśli teraz.

Irena Neonowe Obietnice, Thin Man Records

Nagranie płyty, a nawet jej wydanie stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek. Ale jej sprzedanie – odwrotnie. Nasi muzycy popowi, tak jak piłkarze, uprawiają inną dyscyplinę niż reszta świata i nigdy nie wychodzą z grupy. Zawsze już po chwili chce się to po prostu wyłączyć. A ten album przesłuchałem w całości. Mimo ewidentnych zapożyczeń i niedoskonałości wykonania ma rodzaj prawdziwej energii, najczęściej ostatnio całkowicie zabijany w studyjnej produkcji. Tu realizacja pozwala usłyszeć żywych muzyków z ich wszystkimi zaletami i wadami. Do tego fajny pomysł na polski cover. Trzymamy kciuki.

PIOTR Metz, krytyk muzyczny

W tym TYGODNIU polecamy w TV

 Podróż na Wschód Poranna gimnastyka na ulicach Tokio, ludzie skaczący między dachami budynków w Mińsku, Kijów widziany z pokładu statku. Grupa polskich dokumentalistów i krytyków filmowych pod kierownictwem Marcela Łozińskiego i Jacka Bławuta udała się na Wschód, by namówić tamtejszych studentów szkół filmowych do zrobienia dokumentów o Tokio, Pekinie, Kijowie, Moskwie i Mińsku. Powstały szczere portrety miast – trochę oderwane od codzienności, ale też dalekie od idealizacji. Warto wybrać się w tę filmową podróż – w końcu nie co dzień można oglądać ludzi śpiewających rewolucyjne pieśni pod pekińską siedzibą międzynarodowego banku.

JD

„Świat od świtu do zmierzchu” TVP 2, wtorek 3.06, godz. 23.35, środa 4.06 – piątek 6.07, godz. 16.25, sobota 7.07, godz. 16.35

KSIĄŻKI

Utwory zebrane, Izaak Babel, przeł. Jerzy Pomianowski i inni, Muza 2012

Jego dorobek mieści się na 750 stronach tego tomu. Życie Babla zostało przerwane wyrokiem marionetkowego sądu – zginął rozstrzelany w moskiewskim więzieniu, pewnego styczniowego poranka 1940 r. Miał 46 lat. Był pisarzem genialnym, a tego Stalin nie mógł tolerować. Czytany po latach Babel jawi się też jako twórca różnorodny: naoczny świadek z dziennikarskim chłodem notujący potworności wojny, ekspresjonista umiejący jedną metaforą podsumować koszmar totalitaryzmu, natchniony malarz kreślący bandyckie pejzaże przedrewolucyjnej Odessy. Lektura obowiązkowa.

Wyspa Tokio, Natsuo Kirino, przeł. Renata Sowińska-Mitsui, Sonia Draga 2012

Na bezludnej wysepce na Morzu Filipińskim rozbija się dwoje Japończyków w średnim wieku – katastrofa przerwała małżeństwu podróż dookoła świata. Wkrótce wyspa służy ratunkiem także grupie japońskich robotników sezonowych, a potem tuzinowi Chińczyków porzuconych przez przemytników. Sytuacja staje się osobliwa: oto 30 młodych facetów i kobieta – czy wybuchnie wojna o rzadkie zasoby? Klasyczny motyw jest dla Kirino okazją do napisania zjadliwej społecznej satyry, pełnej czarnego humoru oraz mądrej drwiny z międzykulturowych różnic i człowieczeństwa.

Gdy rozpęta się piekło. Poradnik survivalowy na czas kataklizmu, Cody Lundin, przeł. Tadeusz Zontek, Piotr Żak, Carta Blanca 2012

 Wprawdzie nikomu źle nie życzę, ale – jak mówią – przezorny zawsze ubezpieczony. Książka Lundina, zawodowego trenera survivalu, przed wakacyjnym wyjazdem będzie jak znalazł. Znajdziecie tu przepis na grillowanego szczura, instrukcję utylizacji zwłok w warunkach polowych, a także inne praktyczne wskazówki: jak gotować bez ognia, umiejętnie się pocić, odkażać wodę, zbudować schronienie izolujące od gorąca i chłodu. Wszystko to zaprawione porcją amerykańskiego optymizmu. Polecam każdemu, nawet jeśli koniec świata znów zostanie przełożony ad Kalendas Graecas.

Piotr Kofta, krytyk literacki
Okładka tygodnika WPROST: 27/2012
Więcej możesz przeczytać w 27/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 27/2012 (1533)

  • Życie po życiu 1 lip 2012, 12:00 Mówiąc wprost – Euro, Euro i po Euro. Wracamy do rzeczywistości. Nie jest to na szczęście rzeczywistość szara i całkiem dołująca. Jest lato, zaczęły się szkolne wakacje, co w firmach i urzędach oznacza przejście na wolniejszy rytm. Ale będzie nam brakowało jak cholera... 4
  • Tydzień w skrócie 1 lip 2012, 12:00 KOMENTARZ Pała z reformy Co piaty tegoroczny maturzysta oblał egzamin dojrzałości. W najbliższychlatach może być jeszcze gorzej. Gdy w 2006 r. 20 proc maturzystów poległo naegzaminie dojrzałości, ówczesny minister edukacji Roman... 6
  • Wszystkie problemy Palikota 1 lip 2012, 12:00 Media mają problem z Januszem Palikotem. Niełatwo znaleźć chłodną analizę sytuacji ugrupowania, które dziesięć miesięcy temu, ku zaskoczeniu wszystkich, przebojem wdarło się do Sejmu. Znacznie prościej za to wyszukać dziesiątki tekstów albo wieszczących rychły upadek Ruchu,... 8
  • Tydzień kultury polskiej 1 lip 2012, 12:00 Jacek Poniedziałek wypowiedział się w Tok FM o sukcesach resortu kultury i jego szefa Bogdana Zdrojewskiego. Jest ich mnóstwo, więc było o czym gadać: fiasko budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, sytuacja Teatru Nowego, wzrost nakładów na kulturę o 0,07 proc. w skali... 12
  • I nawet Boga się nie boi 1 lip 2012, 12:00 Autorzy Biblii byli napruci winem. I zioła też palili. Ja zdania nie zmienię – mówi Dorota „Doda” Rabczewska. O swoje prawa będzie walczyć w Strasburgu. – Niestety, ośmieszę swój kraj i nasze sądownictwo. 14
  • Za krótka lista prezesa PiS 1 lip 2012, 12:00 Jadwiga Staniszkis podprowadziła prezesa na minę. Ale mówiąc publicznie o „liście zagrożonych”, na tę minę Jarosław Kaczyński wmaszerował już sam. 20
  • Bałagan na receptę 1 lip 2012, 12:00 NFZ odstąpi od drakońskich kar dla lekarzy, lekarze zakończą receptowy protest, a pacjenci będą nadal źle i drogo leczeni. 24
  • Abonament niezgody 1 lip 2012, 12:00 Zapachniało skandalem, bo za radykalizacją metod ściągania haraczu na media publiczne stanął minister finansów Jacek Rostowski. Potem premier wszystko odkręcił i obiecał, że abonament zlikwiduje. Nie pierwszy raz obiecał. 26
  • Nie traktujcie mnie tak poważnie! 1 lip 2012, 12:00 Kto jest największym polskim przegranym Euro? Nie Smuda, Lewandowski, Błaszczykowski, ale Wojewódzki i Figurski, bo stracili program. Jednak Michał Figurski upiera się: Jesteśmy niewinni, złapaliście nie tych, co trzeba! 30
  • Natalia do zadań specjalnych 1 lip 2012, 12:00 BBC straszyła brytyjskich kibiców, że z Euro wrócą w trumnach. Na szczęście nie uwierzyli w Polskę dziką i ksenofobiczną. Do domów dotarli żywi i zdecydowanie naszym krajem zauroczeni. Natalia Siwiec, zwana pierwszą kibicką polskiego Euro, postanowiła zakpić sobie z... 36
  • Moje drogie polskie wesele 1 lip 2012, 12:00 Po sakramentalnym „tak” w niebo ulatują tysiące białych motyli. Żywych. Na szczęście. Goście są proszeni do stołów rozstawionych w ruinach zamku, ucztują gdzieś na Mauritiusie lub na greckiej wyspie Santorini. Polskie wesela wyszły ze strażackich remiz. 40
  • To był taki kolorowy ptak 1 lip 2012, 12:00 Niedawno wszyscy widzieli ją w kampanii „Zbieramy na cycki, nowe fryzury i dragi”. Magda Prokopowicz, szefowa fundacji Rak’n’Roll, walczyła do końca i nie traciła wiary, że jej się uda. Wydarła rakowi osiem lat życia. 44
  • 1987 1 lip 2012, 12:00 Rok1987 zmienia Polskę na lepsze. Jan Paweł II odwiedza kraj. Fotografie Chrisa Niedenthala z pielgrzymki obiegają świat. 46
  • Jarosław-od-nieistniejących 1 lip 2012, 12:00 Prezes Kaczyński coraz bardziej interesuje się albo tymi, którzy już nie istnieją, albo tymi, którzy jeszcze nie istnieją, co – per saldo – jest bardzo dobrym pomysłem na politykę, bo redukuje działalność PiS do medialnych deklaracji w sprawie podejrzanych śmierci... 50
  • Państwowiec – co to za jeden? 1 lip 2012, 12:00 Niedawno przypadkiem usłyszałem, jak poseł Jarosław Sellin (PiS) określa posła Mariusza Kamińskiego (tego od CBA) mianem państwowca, i zastanowiło mnie, o co chodzi. Po krótkich badaniach w internecie okazało się, że mianem państwowca najczęściej określany jest Lech Kaczyński.... 51
  • Dramat w trzech aktach 1 lip 2012, 12:00 Na szczycie Unii Europejskiej zatriumfowały rozwiązania populistyczne i niebezpieczne. Dla kanclerz Merkel całonocne negocjacje zakończyły się porażką, zwaną też kompromisem. 52
  • Rosyjska Floryda w Europie 1 lip 2012, 12:00 Bruksela czy Moskwa? Przed takim dylematem staje Cypr, który w niedzielę objął przewodnictwo w Unii Europejskiej. Rosyjskie pieniądze mogą go uchronić przed bankructwem – ale czy nie uzależniają od Kremla? 56
  • Mapa milionerów 1 lip 2012, 12:00 Ponad 11 tys. Polaków zarabia powyżej miliona złotych rocznie. Niemal co trzeci z nich żyje w Warszawie i okolicach. Ale są wyjątkowo przedsiębiorcze regiony, jak Podhale czy Nowy Sącz, gdzie jeden milioner przypada na 600 osób. Gdzie najłatwiej o pierwszy milion? Kim są i jak... 58
  • Pieniądze z przyszłości 1 lip 2012, 12:00 Zakłada się zawodowo. Ostatnio założył się z setkami tysięcy Polaków. O to, kto wygra mecze Euro 2012. I wygrał. 62
  • Znachorzy i euromatoły 1 lip 2012, 12:00 Gdy pojawia się problem, który może negatywnie wpłynąć na życie milionów wyborców, naturalną reakcją polityka jest podjęcie specjalnych i szybkich działań, które mają go szybko zlikwidować – albo przynajmniej ograniczyć jego negatywne skutki. 64
  • TOP 5 1 lip 2012, 12:00 Jedyny objęty ochroną nieklifowy odcinek polskiego wybrzeża znajduje się na terenie Słowińskiego Parku Narodowego. W ten sposób doceniono wartości krajobrazowe i przyrodnicze tego obszaru. 66
  • ZABYTKI 1 lip 2012, 12:00 Zwiedzanie zabytków z dziećmi nie jest łatwe, ale wystarczy ciekawa legenda, aby mury nabrały atrakcyjności. 69
  • PRZYRODA 1 lip 2012, 12:00 „Większość naszych turystów nie szuka wyzwań. Mamy przygotowane łatwo dostępne punkty widokowe, zagrodę żubrów oraz ciekawe, ale nietrudne ścieżki edukacyjne” – zaprasza Stanisław Felisiak, dyrektor Wolińskiego Parku Narodowego. 70
  • RODZINNE ATRAKCJE 1 lip 2012, 12:00 Podróżując z dziećmi, nie musimy rezygnować z miejsc ciekawych także dla nas. Skanseny czy ogrody zoologiczne są atrakcyjne dla każdego. 72
  • AKTYWNIE 1 lip 2012, 12:00 To zdumiewające, jak homo ludens wykorzystuje żywioły do zabawy. Widać to dobrze na wodach Zatoki Puckiej. 76
  • Android lekkich obyczajów 1 lip 2012, 12:00 Wszyscy będziemy technoseksualistami? Czy pociąg do robota, dziś traktowany jako fetyszyzm, jutro stanie się normą? Zbliża się czas, gdy antropoidalne maszyny zdominują rynek usług seksualnych. 80
  • SKANER 1 lip 2012, 12:00 Satelity z odzysku Nic nie powinno się marnować. DARPA, amerykańska Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych, ma plan, by poddać recyklingowi bezużyteczne już satelity. Ideą programu Phoenix jest wystrzelenie na orbitę... 83
  • Koty i nieludzie 1 lip 2012, 12:00 16 tysięcy procesorów spiętych w sieć neuronową o miliardzie połączeń zrobiło coś, co dotąd potrafił tylko żywy mózg. czy to świt sztucznej inteligencji? 83
  • Spider-Man. Restart 1 lip 2012, 12:00 Po pięciu latach przerwy na ekrany kin wraca jeden z najważniejszych superbohaterów współczesnego komiksu. Ten sam Człowiek Pająk, o którym słyszeliście już nieraz. Ale nie taki sam. 84
  • Jestem wielki 1 lip 2012, 12:00 Uważa samego siebie za największą gwiazdę rocka. Nie dba o to, co myślą o nim inni, nie uznaje żadnych świętości, klnie jak szewc. Noel Gallagher wciąż stoi na straży rockandrollowej arogancji tak samo teraz, z High Flying Birds, jak kiedyś z Oasis. 88
  • Rozerwij się! 1 lip 2012, 12:00 Na tegorocznym Open’er Festivalu może wam się nie udać zobaczyć wszystkiego, co chcielibyście. zagrają: Björk, The XX, The Kills, New Order, a w tym samym czasie trwać będą wystawy, pokazy filmów, spektakle. prawdziwa klęska urodzaju. 90
  • Kultura, aktualności 1 lip 2012, 12:00 TEATR Święty nie z pomnika Skoro w Polsce wystawia się sztukę „Popiełuszko” bez poparcia szkółek niedzielnych, skandal być musi. Dlatego po premierze w bydgoskim Teatrze Polskim jedni ograniczyli się do pomstowania, inni... 90
  • Ruchome święto 1 lip 2012, 12:00 Kiedy Włosi gromili Niemców, miałem swoją klęskę, ogromną nawet przy tej narodowej, cóż ona znaczy przy osobistej. Ekran komputera nagle mi zgasł – tak pewnie kiedyś zgaśnie nasza galaktyka. I szlag trafił felieton, który kończyłem w wielkiej męce, poświęcając nawet... 96
  • Londyn 2012. Nadchodzi polska zemsta 1 lip 2012, 12:00 Daliście się nabrać na tzw. aferę ukraińską w wykonaniu Figurskiego i Wojewódzkiego? O, naiwniaki. O, ciamajdy… Wiem z pewnego źródła, że operacja „Figuwojo” jest działaniem polskich służb specjalnych, nadzorowanym osobiście przez niejakiego... 97
  • Jestem białas 1 lip 2012, 12:00 Skończyły się mistrzostwa Europy w piłce i wracamy do domu, czyli do siebie; do swoich nawyków, fobii, błazenad i pyskówek. Pewnie tak będzie, chociaż bardzo bym chciał, żeby nasi pięknie zmotywowani obywatele nie zdejmowali tych chorągiewek z samochodów i balkonów, żebyśmy... 97
  • Mapa, kompas i dezorientacja 1 lip 2012, 12:00 W biegu na orientację zawodnikowi pomagają mapa, kompas oraz dobra kondycja. Ta sympatyczna dyscyplina sportowa, wymyślona w XIX w. przez majora Ernsta Killandera, jest metaforą życia człowieka. Żeby dobiec do mety i osiągnąć sukces, każdy z nas potrzebuje mapy, kompasu i... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany