Sarmacice bez łechtaczki

Sarmacice bez łechtaczki

Tusk rzuca kobietom ochłapy i za to Manuela Gretkowska klaskać mu nie będzie. I chce go zmuszać, zmuszać, zmuszać...
 Piotr Najsztub: Była sędzia Trybunału Stanu, pani profesor Krystyna Pawłowicz z PiS powiedziała o Kongresie Kobiet w „SE”: „Całe to przedstawienie ma na celu propagowanie lewackich postaw, jest też sprzeczne z polską konstytucją, z art. 18, która chroni rodzinę i nie pozwala na fetowanie tego typu działań”. Śmieszne? Straszne?

Manuela Gretkowska: Życie w Polsce codziennie łamie konstytucję i rzadko kiedy idzie się z tym do sądu. Skoro jakiś pan opowiada rzeczy sprzeczne z konstytucją i prawem, to zamiast zamknąć mu usta, przyprowadza mu się do studia telewizyjnego kolejnych niepełnosprawnych, żeby udowodnić, że są piękni i można ich pokazywać. Pakujemy się tym w błędne koło? W takim kraju żyjemy – błędnego koła obłędu?!

Nie da się aresztować Korwin-Mikkego...

Nie chodzi o areszt, tylko o nazwanie szaleństwa szaleństwem. I łatwiej byłoby mu wyrobić sobie „żółte papiery”, nie byłoby wtedy problemu z ciągłym łamaniem prawa. I nie rozmawialibyśmy z tym człowiekiem, a tak wchodzimy w dialog z bzdurami. Oglądałam niedawno telewizję francuską, odczytano w studiu cytat z biskupa, który powiedział, że małżeństwa homoseksualne spowodują poligamię, pedofilię. Jeden z komentatorów stwierdził, że przecież to są fantazje seksualne biskupa. I przestali o tym rozmawiać. U nas byłaby to podstawa do dyskusji narodowej. Dlatego myślę, że Europa jest po to, by po prostu rządzić Polakami, nakazywać wspólną walutę, naprawić oświatę, pilnować przestrzegania prawa.

Chciałabyś nas tak oddać w jasyr?

 Tak, bo wtedy wypędzono by tę ciemnotę ze szkół i z głów, a Polacy przestaliby w kółko pieprzyć o tym, co mają, czyli o oscypkach i moralności. Szczególnie że o moralności nie za bardzo mamy pojęcie, a o tym jakie są cywilizacyjne osiągnięcia zachodu Europy, w ogóle nie mamy pojęcia. Podobnie jak o serach.

 Ale innych Polaków dla ciebie nie mam! I nikim ich nie zastąpimy.

 Ależ oczywiście, że zastąpimy! Wystarczy dziesięć lat i zastąpimy.

Jak?

 Bardzo prosto. To szalona wizja, ale powiedzmy, że jestem artystką, trendsetterką. Jak do tego dojść? W szkołach! Hall chciała wprowadzić jak najwcześniejszą edukację nie po to, żeby „katować dzieciątka polskie” jak zaborcy, tylko by od najwcześniejszych lat dzieci szły do szkół, tak jak w Europie. Po to, by wyrównać tę różnicę między wioską, gdzie dzieci siedzą w domach albo pracują, a dzieciakami z miasta, które mają szybszą edukację. I to należy zrobić! Potem wprowadzić od pierwszych klas, od maluchów, pewne bardzo ważne rozróżnienie. Powiedzieć: Dzieci, są przekonania. Przekonanie jest niesprawdzalne, ale można absolutnie w nie wierzyć, Marysia wierzy we wróżki, Jasiu w UFO, ktoś inny w Boga albo Buddę. To są ich przekonania i nie dyskutujemy o tym. Ale jest też druga część przekonań: naukowe, albo poglądy, które trzeba udowodnić, w ich sprawie argumentować. O przekonaniach dotyczących wiary w coś nie ma dyskusji, możemy je wyrażać emocjonalnie i o nich opowiadać. A o poglądach dyskutujemy. I robimy to konsekwentnie, od pierwszych klas, tak jak w Ameryce są lekcje dyskusji obywatelskiej. Potem te dzieci powoli dorastają, mają 15 lat, patrzą na polityków w telewizji i widzą, że im się mieszają poglądy z wierzeniami, mitologia z nauką, i słyszą, że rządzić ma mitologia.

Mistycyzm nawet…

 Właśnie! Jeżeli od pierwszych klas zrobimy takie rozróżnienia i ostro będziemy je egzekwować, to już piętnastolatek będzie punktował takich polityków, bo będzie inaczej rozumiał świat. To jest bardzo duży postęp myślowy. W nim są podstawy do dyskusji, których Polska nie ma. Za to rządzą niedomówienia i hipokryzja. Kiedy moja córka chodziła do czwartej klasy, przejrzałam jej podręcznik do przyrody, myślę, że obowiązujący w większości szkół państwowych. Otwieram na lekcji o ludzkich narządach rozrodczych i co widzę? Narysowane narządy męskie, z dokładnym opisem penis, moszna i jest też opis ciąży, bardzo dokładny, jak te plemniki idą jajowodami, etc.

Niech zgadnę… Nie ma słowa o łechtaczce?

 Ani słowa, nie ma szczegółowego rysunku narządów kobiety, są tylko wargi sromowe mniejsze! Nie ma wejścia do pochwy, nie wiadomo, jak te plemniki się dostają do jajowodów! Uchem? Bo na religii dzieci słyszą, że Matka Boska została zapłodniona przez Gabriela informacją… I broń Boże łechtaczka, bo jeszcze dziewczyna sobie krzywdę zrobi przyjemnością. I tak uczymy hipokryzji!

Czyli najpierw trzeba dzieci wykoleić, żebyśmy zmienili kraj?

 Kształcić, teraz je wykolejamy. Kształcimy sarmatę i sarmacicę. Sarmacica ma macicę po to, żeby rodzić nowych sarmatów, którzy pod wąsami będą coś bełkotać o jakichś wartościach, które trudno udowodnić i zastosować.

Ale tylko dzięki tym wartościom jako naród przetrwaliśmy, tylko dzięki nim!

 Dzięki tym wartościom giniemy jako naród! Byli kiedyś tacy Słowianie połabscy, żyli w VIII, IX w., od południa dawnej NRD po samo morze. Byli taką Polską w miniaturze, fantastyczni! Tylko mieli jeden problem, nie potrafili się dogadać, sobą rządzić i nadążać za ucywilizowanymi sąsiadami. Mieli swój „sejm”, a gdy jeden z nich miał inne zdanie, to potrafili za nim do domu jechać i spalić mu chałupę, utłuc. Musiała być jednogłośna zgoda. A między sobą się nie dogadywali, nie pomagali sobie. Efekt był taki, że nic nie wiemy o Słowianach połabskich, bo Frankowie i Germanie po prostu zrównali ich z ziemią. Po kilkuset latach ich mentalność odżyła w Polsce, liberum veto itd. My się nie przez przypadek nazywamy Słowianami, „slave” znaczy niewolnik. Nadal jesteśmy niewolnikami Europy, z powodu naszej głupoty. Dlaczego? Historycy rzymscy, opisujący nas, nie mogli zrozumieć, czemu Słowianie nie potrafią się bronić i walczyć. Podejrzewali, że żyją w lasach i dlatego mają inną technikę walki. Ale według jednego z historyków przyczyną było to, że nie potrafili utworzyć falangi, bo sobie nie ufali, gardzili sobą. I mieli zmienne nastroje. Nadal sobie nie ufamy, nastroje mamy wybitnie zmienne – od rozpaczy po hurraoptymizm, jedno i drugie bez większego powodu. W plemionach germańskich była współpraca, a u nas było i jest „albo ty, albo ja” – to jest sarmatyzm.

Ale nauczyliśmy się już stać murem, jeden obok drugiego. Rok dwudziesty, cud nad Wisłą…

 Zostaliśmy wtedy przyparci do muru. Mówisz chyba o filmie? W nim było inaczej, bo kino ma efekty specjalne. Choć życie w Polsce to jest rzeczywiście efekt specjalny, bo żyć nadal nie umiemy. Jeżeli nie weźmiemy się do edukacji, będziemy tak jak w dawnych wiekach zapleczem dla zorganizowanych Germanów itd. Byliśmy wtedy demograficznie fantastyczni, bo mnożyliśmy się jak króliki.

 I nawet to nam przeszło

Przez nasze rządy i przez głupotę.

Przez feministki.

 Nie bzdurz. Jest taki fantastyczny ekonomista francuski Jacques Attali, taki ich Balcerowicz, który powiedział: proszę państwa, przeanalizowaliśmy ekonomicznie różne współzależności dobrobytu, prawa, i wyszło, że demokracja równa się demografia, to jest hasło nowoczesnej Europy. A co to jest demografia? To, o co od lat walczą feministki! O Boże, czy ja muszę mówić oczywistości?

Mówisz do Polaka. Czy jesteś gotowa pocałować Donalda Tuska w rękę za zgodę na „suwak”, czyli system wpisania na listach wyborczych naprzemiennie kobiet i mężczyzn?

 Suwak mi się kojarzy z rozporkiem i boję się, że z tego wyjdzie ta część ciała, którą niekoniecznie chcemy oglądać, a jest to znak polskiego liberała – czyli „takiego wała”. Chociaż nie, myślę, że on suwak jednak wprowadzi.

 Chwała mu za to?

 Na pewno nie będę klaskać za ochłapy, za coś, co się nam od dawna należało. Donald Tusk jest znakomitym politykiem, to jest polski Franciszek Józef, ma politycznie jego żywotność. Polityk bardzo sprawny, Tusk, a potem… długo, długo nic. Na tle innych polityków polskich rewelacyjny, europejski po prostu. I ma wiele wdzięku, jeszcze więcej w naturze niż w telewizji... Co jest bardzo medialne.

Konkrety?

 A konkrety są takie, że on da tylko to, co się na nim wymusi.

Czyli tak zwany ludzki pan?

 Nie ludzki pan, tylko „pan przyciśnięty do muru”. Przyjaźni się z Angelą Merkel, która prowadzi politykę prorodzinną naprawdę, więc nie będzie sobie robił u niej obciachu, przynajmniej zachowa pozory europejskości. Problem nie w Tusku, ale w tym, że nie da się prośbami osiągnąć w naszej polityce czegokolwiek, tylko siłą, polityczną. Polityka to gra sił, nie chodzenie z tacą po prośbie. A kobiety w Polsce nadal proszą.

A siła kobiecych sztuczek?

 To znaczy co?

 Manipulacja.

 Kto manipuluje? Manipuluje mądrzejszy głupszym. Czyli faceci są głupsi, a my manipulujemy. Nie muszę z głupim rozmawiać i nim manipulować, skoro mam prawa, żyję w demokracji! Demokracja to nie jest sypialnia, po której chodzę na kolanach i proszę Tuska: wprowadź nam to, wprowadź nam tamto. I może wprowadzi, a może nie, jak się zajmie suwakiem. Kobiety wiedzą, co to jest kontrola, czyli non stop: „co ten facet robi?”. Jak wprowadzić taką kontrolę? Wprowadzić frakcję kobiecą do Sejmu! Tylko to jest „polityka”, której się boimy, bo „my się nie zajmujemy brudną polityką”. A co zmienia ludzi, demokrację? Tylko polityka! Kobiety nie napełnią butelek od mleka benzyną, a powinny! Palikot na paru hasłach antykościelnych wszedł do Sejmu jako trzecia siła, to niesamowite. Dlatego że jest politykiem, wiedział, jak wyglądają struktury, i miał pieniądze. A kto wie, jak się buduje struktury i ma pieniądze? Pani Henryka Bochniarz! Gdyby ona z naszym zapleczem, z pieniędzmi w przyszłych wyborach połączyła się z Palikotem, to mieliby 18, 19 proc.! Polityka to jest gra sił, przecież doskonale o tym wiemy.

Ale...

 I tylko siłą – nie wstydźmy się jej używać! A my klaszczemy, że nam dają ochłapy. Nam się to należy, powinniśmy być w Sejmie!

Ale wiara w to, że Palikot będzie machiną, dzięki której kobiety wejdą do Sejmu i będą „siłą”, jest iluzoryczna. On jest człowiekiem owładniętym własnymi ambicjami.

Każdy polityk ma ego rozdęte na całą Polskę, czyli na Sejm. Bez ambicji nie wejdziesz do parlamentu, to główny napęd. To są specyficzne typy osobowości, ja takiej nie mam. Henryka Bochniarz kandydowała na prezydenta, była w Sejmie, w rządzie itd., jest bardzo mądrą osobą i ma ambicję. To jest moje wielkie marzenie, żeby kobiety przestały mówić, że „polityka brudzi rączki, a my godnością osobistą…”. Kobiety w Polsce są ofiarami mężczyzn i samych siebie. Powinny zadbać o siebie, nie tylko u kosmetyczki. Naszą „kobiecość” pokazują ostatnie wywiady Kasi Figury, ileś lat mężczyzna cię dręczy, a ty dbasz o fasadę. Więc część Polek powie: „ja nie jestem dyskryminowana” albo „nie muszę, ja sobie sama poradzę”, albo „nie pójdę do Sejmu, bo tam są psychole”. I psychole mają nami rządzić? Tymi mądrzejszymi?

Rozmawiamy w mieście, którym rządzi kobieta.

Tak. Ale jest takie prawo socjologiczne, że dopiero obecność grupy większej niż 33 proc. w zgromadzeniu zmienia jego priorytety. Oprócz orlików budowanych za milion każde boisko mielibyśmy sówki, czyli multimedialne biblioteki, bo dziewczynki wolą czytać, niż grać w nogę na przykład. Więc żeby zmienić priorytety, kobiet jest na razie za mało. I efekt jest taki, że Tusk obiecuje 500 mln na żłobki i przedszkola i nic… Gdyby do Sejmu kobiety weszły jako partia, frakcja przypilnowałyby realizacji tego zobowiązania. Rada Europy mówi, że za niewprowadzanie prokobiecych, prorodzinnych praw będziemy płacić kary. Kto będzie je płacił? Między innymi kobiety, które nie dostały przywilejów! Przecież to jest paranoja.

 Była twoja Partia Kobiet… W normalnych demokracjach kasę na partię bierze się stąd, że jej członkowie, członkinie opodatkowują się na rzecz idei, którą...

 Partia Kobiet to są kobiety najmniej uprzywilejowane w Polsce. Nikt, żaden biznesmen ani bizneswoman, nie dał grosza na tę partię. Ale ona była po to, żeby kobiety odważyły się mówić, że mają żądania polityczne. Że demokracja nie może działać z połową przedstawicieli,czyli mężczyznami. I jej sukcesem jest to, że zmieniła się mentalność społeczna.

Naprawdę się zmieniła?
 Przecież widzisz, co mówi Tusk, widzisz plakaty „Budujmy przedszkola i żłobki, a nie politykujmy”. Kiedy Partia Kobiet postulowała o to kilka lat temu, to o nas mówiono „partia mateczek”!

Jesteś ostro rozgrzana...

Bo jak widzę, że coś jest logiczne i w zasięgu ręki, że „ino by się chciało chcieć...”.

A jak nie sięgniemy?

Będziemy tym, do czego nas predestynowała historia, czyli zapleczem Europy na pielęgniarki i hydraulików. Ostatnio wjechałam do Polski od południa, gdzie Małopolska reklamuje się skaczącym narciarzem. Myślę, że herbem Polski powinno być coś takiego: narciarz przeskakujący płot, bo u nas płot jest bardzo ważny kulturowo i historycznie – jedni pod nim stoją zalkoholizowani, drudzy go heroicznie przeskakują, co zmienia nasze dzieje. Więc ten narciarz lecący nad płotem powinien mieć wąsy – jak Małysz i Wałęsa. Do tego aureolę, bo papież też jeździł na nartach, a my kochamy Wałęsę, Małysza, papieża. I taki będziemy mieli herb i real. A elita o siebie zadba. Jeżeli nie zaczniemy od dzisiaj zmieniać Polski politycznie, mentalnieto politycy będą mieli za kilka lat już nie tylko oglądalność, ale jeszcze podziwialność. Będą sobie na co dzień mierzyli podziwialność.

Jak to wymierzyć?

 Będą skale w egonach. A my będziemy zapleczem siły roboczej dla Europy, wioską Europy. Bo my żyjemy w takiej wiosce… Do rzeki Odry nie wolno się wyskrobać, „życie jest święte”, a za rzeką już można! Niektórym to zniewolenie daje poczucie wyższości, że u nas chrześcijaństwo i wartości… Byłam w Świebodzinie i tam Chrystus ich oświebodził, to jest zupełnie inne miasto, młodzi ludzie siedzą przed sklepami, kolorowo ubrani, wołają do ciebie „hej”. Są dumni, dumni, a Chrystus jest wszędzie...

Czyli cud!

 Oświebodzenia. Jesteśmy wyjątkowi przez tę skansenowatość! Mieszkańcy skansenu mają swoich czterech jeźdźców Apokalipsy: Cejrowskiego, Korwin-Mikkego, Wildsteina i Kaczora. I niech mają, ale niech to nie będzie główna atrakcja kraju! My zajmijmy się czym innym! To jest fantastyczny moment, żeby wejść do Sejmu! I Palikotowi się to opłaca, i Bochniarz też! Ludzie nabrali śmiałości i już się nie wstydzą powiedzieć, że popierają kobiety w ich postulatach, bo to się stało „poważne”, po siedmiu latach od powstania Partii Kobiet.

I potrafisz to sobie wyobrazić?

 Václav Havel powiedział coś bardzo pięknego: że mieć nadzieję, to wiedzieć, że to, czego się chce, nie musi nadejść, ale ma sens. Ja nie twierdzę, że się spełni, ja wiem, że to ma sens.

A może sens ma też sposób kobiet afrykańskich, wymuszanie na politykach decyzji, czyli...

 Strajk seksualny? Nie nabijajmy się z kobiet.

Ale ja się nie nabijam, to tam działa.

 Tam kobiety są nawet bardziej solidarne niż w Polsce. Może seks działa w Afryce, ale my jesteśmy krajem, gdzie nie wyrzynamy się maczetami, tylko mamy demokrację, i to jest bardzo prosta droga, żeby wejściem do Sejmu wymusić zmiany. Nie bójmy się tych słów: gra polityczna, władza. Przecież na tym polega polityka. Politycy wymuszają na sobie politykę różnymi sposobami. Bierzmy, co się nam należy, a nie czekajmy na katolickie miłosierdzie. Co to jest feminizm? Femme to kobieta, feminism to jest godność. Mam ją i nie będę żebrać. Często widzę na ulicy kobiety, które wyglądają jak ambulans seksualny dla facetów. Polska nie potrzebuje kobiet, tylko jako ambulansów w potrzebie, jesteśmy w demokracji, jesteśmy obywatelkami, idźmy po władzę! Też po władzę nad sobą! Ugrupowanie polityczne – nam się to należy!

Gdy kobiety będą miały przedszkola i żłobki, faceci na tym skorzystają, skorzysta gospodarka, państwo, to nie są wymysły, tylko recepty sprawdzone w Europie. Dlaczego my musimy patrzeć na okrągłe koło u ludów cywilizowanych, a sami mieć kwadratowe i mówić: kurczę, a może to kwadratowe jest tradycyjne i będzie lepiej działać? Wyszliśmy już z kultury neolitycznej, czyli rolniczej, gdzie 90 proc. ludzi uprawiało ziemię z całym dobrodziejstwem inwentarza, udomowieniem kobiet i zwierząt. Teraz ziemię uprawia 5 proc. ludzi, cywilizacja się zmieniła, a my gdzieś tkwimy z przekonaniami sprzed wielu lat i minister sprawiedliwości mówi o równouprawnieniu kobiet: „co, że mają pracować w kopalni uranu?”. On chyba jest jeszcze w epoce uranu łupanego!

Dlaczego ty jeszcze nie zwariowałaś?

 Bo jestem artystką i artysta się wyżywa w książkach.

Przy takiej niezgodzie na rzeczywistość...

 To daje twórcze napięcie. Ale inne niż to z hasła reklamującego Polskę, bo tu jest świr, a nie twórcze napięcie. Jesteśmy totalnie rozkraczeni między aspiracjami a możliwościami. A nie zwariowałam, bo zakładałam partię, miałam power, i mam pomysł, co powinno być, a jak jest. Jestem artychrystem, który wieszczy, że idziemy ku zagładzie demograficznej, bo Polaków zawsze pociągało „nie”, tak jak liberum veto, nie-byt, nie-bo. My nie graniczymy z krajami, jak Niemcy, skąd moglibyśmy brać przykład cywilizacyjny, my graniczymy z niebem.

Może bardziej z duszą?

 Dusza… Chrystus powiedział do diabła: odstąp ode mnie. Myślę, że powinniśmy powiedzieć sami do siebie: odstąp ode mnie, duszo moja, która kusisz do złego, do samozagłady. Co my wyprawiamy z ludźmi, do czego ich zmuszamy?! Jak można zmuszać ludzi do wiary, to jest zaprzeczenie nauk Chrystusa! A u nas narzuca się innym własne wartości i przekonania.

Ci politycy mówią: przecież nie możemy wyrzec się chrześcijaństwa, tylko dlatego, że obejmujemy urząd państwowy, a nasz Bóg mówi nam: szykuj Królestwo Boże na ziemi.

 Ci ludzie mówią, obejmując urząd państwowy: musimy się wyrzec logiki, bo wierzymy, a państwo jest logiką i prawem. To przecież Rzeczpospolita, czyli republika, nie worek na miazmaty i na królestwa boże, tylko prawa republikańskie! Ale my „stolicę mamy w Watykanie”, więc „nie wyrzeknę się wartości chrześcijańskich, bo jestem chrześcijaninem”. Nie, jesteś urzędnikiem państwowym, obowiązuje cię prawo, konstytucja, a jakiej jesteś wiary – mormonem, Jehową, satanistą, chrześcijaninem, to twoja prywatna sprawa. Tu działa prawo, a nie szariat, chrystariat czy szaleństwo!

Okładka tygodnika WPROST: 39/2012
Więcej możesz przeczytać w 39/2012 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2012 (1545)

  • Państwo to my 23 wrz 2012, 12:00 Mówiąc wprost, najnudniejszym i najbardziej nadużywanym – także przez media – zdaniem ostatnich tygodni jest „Państwo nie działa” (ewentualnie w wariancie dokonanym „Państwo znów nie zadziałało”). Jest to sformułowanie bezpłodne, bo nic... 4
  • Ubogaceni 23 wrz 2012, 12:00 To w miarę jasne, że właściwym miejscem dla pianki do golenia nie są księżowskie kolana. I że w gimnazjum w Lubinie zabrakło dorosłego, który wytłumaczyłby dzieciakom, że zabawa polegająca na łażeniu na czworakach i składaniu hołdu dyrektorowi przez dotykanie tej pianki nosem... 6
  • O. Zięba: Niech to się więcej nie powtórzy 23 wrz 2012, 12:00 Izabela Smolińska Co ojciec myśli o otrzęsinach w lubelskim Gimnazjum Salezjańskim? O. Maciej Zięba: Mamy do czynienia ze zjawiskiem niesmacznym w głupiej poetyce otrzęsin, ale dostrzeganie w tym wielkich kontekstów i budowanie wielkich... 8
  • Elektroniczny przebój wszech czasów 23 wrz 2012, 12:00 Mimo narzekań recenzentów, że iPhone 5 jest mało innowacyjny i na wielu polach trudno mu konkurować z najgroźniejszymi rywalami, popyt nań okazał się rekordowy. 8
  • Ranking cytowalności: „Wprost” na czele 23 wrz 2012, 12:00 Najnowsze raporty o cytowalności nie pozostawiają wątpliwości, który tygodnik jest najbardziej opiniotwórczy w Polsce. W sierpniu media powoływały się na publikacje „Wprost” aż 448 razy 8
  • Maraton Warszawski tuż-tuż 23 wrz 2012, 12:00 Osiem tysięcy zawodników, start na moście Poniatowskiego, meta na Stadionie Narodowym – 34. Maraton Warszawski będzie miał wyjątkową oprawę. Jak co roku, na trasie biegnącym będą mogli towarzyszyć kibice. Ciekawie może być zwłaszcza na Ursynowie. 10
  • Ruszył plebiscyt Złote Kaczki 2012 23 wrz 2012, 12:00 "W ciemności" Agnieszki Holland wygląda na pewniaka. Film był nominowany do Oscara, a na 37. FPFF w Gdyni otrzymał Złote Lwy. Ale konkurencja nie będzie łatwa. W stawce znalazły się też m.in. „80 milionów” Waldemara Krzystka, „Róża” Wojciecha... 10
  • Iker Casillas oddał hołd Dawidowi Zapiskowi 23 wrz 2012, 12:00 W ubiegły wtorek zmarł Dawid Zapisek, 14-letni gdańszczanin cierpiący na nieuleczalną chorobę o podłożu genetycznym – rdzeniowy zanik mięśni typu I. Polska usłyszała o nim w czasie Euro 2012. 10
  • Sekretne życie homoksięży 23 wrz 2012, 12:00 Były ksiądz, dziś ojciec rodziny Piotr Napiwodzki, właśnie skończył pisanie książki o życiu seksualnym duchownych. Ma ona być głosem w dyskusji, którą zapoczątkowała w marcu publikacja ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: „Od biskupa do kamerdynera pracują wyłącznie osoby... 10
  • 6,4 miliarda złotych 23 wrz 2012, 12:00 Za taką kwotę konsorcjum Polimex-Mostostal i Hitachi Power Europe wybudują dla Enei blok energetyczny w Elektrowni Kozienice. 10
  • Kto leży w tych grobach? 23 wrz 2012, 12:00 Znów awantury nad mogiłami. Środowiska smoleńskie chciały towarzyszyć ekshumacji ciała Anny Walentynowicz, bo nie ufają prokuraturze. Czy całkowicie bezzasadnie? Chyba nie. 14
  • Błędy się nie zdarzają 23 wrz 2012, 12:00 Badania i identyfikacje po atakach na WTC trwały kilka lat. U nas już po dwóch tygodniach wszystkie ofiary katastrofy smoleńskiej były pochowane. Rozmowa z pragnącym zachować anonimowość specjalistą od identyfikacji zwłok. 20
  • Niewolnicy znad Wisły 23 wrz 2012, 12:00 Niewolnicy 25 kilometrów od Warszawy. Ludzie, którzy latami spłacają dług zaciągnięty u bandytów. Świat bez kontroli. Handlowcy finansujący policję. Niemożliwe? Posłuchajcie Wietnamczyków z Wólki Kosowskiej. 24
  • Rysa na bohaterze 23 wrz 2012, 12:00 Rządowa komisja badająca kulisy awaryjnego lądowania boeinga LOT na warszawskim Okęciu rzuci cień na pilotów, w tym na bohaterskiego kapitana Tadeusza Wronę. 30
  • Pajęczyca 23 wrz 2012, 12:00 Kiedyś wysyłała Jarosławowi Kaczyńskiemu kasztany, które miały neutralizować negatywne promieniowanie. Od kilku lat posyłana jest przez PiS na kluczowe misje medialne. Janina Goss, bo o niej mowa, ma teraz zrobić porządek w „Gazecie Polskiej Codziennie”. 36
  • Polski więzień świata 23 wrz 2012, 12:00 Czy 24 tys. zł rocznie, bo tyle ma kosztować polskiego podatnika utrzymanie serbskiego zbrodniarza wojennego Radislava Krsticia, to dużo? 40
  • Długa lekcja udawania 23 wrz 2012, 12:00 Młodzież udaje, że chodzi na religię. Katecheci udają, że religii uczą. Dyrektorzy udają, że dają młodym wolny wybór. 42
  • Wajda w reklamie – cdn. 23 wrz 2012, 12:00 Film promocyjny dla Amber Gold i OLT express miał powstać. Akson Studio, firma produkująca „Wałęsę”, miało go zrealizować. W rolach głównych Andrzej Wajda i Robert Więckiewicz. Przynajmniej tak twierdził sam Michał Kwieciński, producent „Wałęsy”.... 48
  • Sarmacice bez łechtaczki 23 wrz 2012, 12:00 Tusk rzuca kobietom ochłapy i za to Manuela Gretkowska klaskać mu nie będzie. I chce go zmuszać, zmuszać, zmuszać... 51
  • Dziwne życie mediów 23 wrz 2012, 12:00 Czym żyła Polska w ostatnim tygodniu? Kolanami pewnego salezjanina, podmianą nieboszczyków oraz kolejnymi wpadkami ministra Gowina. 56
  • Mizeria polityków 23 wrz 2012, 12:00 O premierze Tadeuszu Cymańskim szkoda gadać, natomiast ciekawa jest popularność Aleksandra Kwaśniewskiego (patrz poprzedni numer „Wprost”) jako ewentualnego kandydata na to stanowisko. 58
  • Generał, nastojaszczij Poliak 23 wrz 2012, 12:00 Breżniew nie zamierzał interweniować w Polsce. Putin nie chce zwady między Moskwą a Warszawą. O minionych i obecnych relacjach Rosyjsko-Polskich mówi Michaił Gorbaczow w rozmowie z Michałem Koboską. 60
  • Ofiara losu 23 wrz 2012, 12:00 To był czarny tydzień dla Mitta Romneya. Po tym jak obraził prawie połowę Amerykanów, już chyba tylko on sam wierzy, że zostanie prezydentem. 64
  • Gruzińskie marzenie 23 wrz 2012, 12:00 Gruzini zdecydują, czy zostawić przy władzy człowieka, który poprowadził ich do wojennej klęski. Nie wiadomo, czy i tym razem Micheil Saakaszwili wyjdzie z wyborów obronną ręką. Opozycja nie ma wątpliwości – będą fałszerstwa. 68
  • Polowanie na siwego 23 wrz 2012, 12:00 Jedni chcą coś od nich wziąć. Na przykład mieszkanie. Inni wolą im coś sprzedać. Na przykład najdroższy na świecie komplet garnków. Uważaj – jutro łowcy seniorów mogą przyjść także do twoich rodziców albo dziadków. 70
  • Samuraje grają o wszystko 23 wrz 2012, 12:00 Dla rynku konsol do gier Nintendo było tym, czym Nokia dla rynku komórek. Teraz japońska firma rozpoczyna nową batalię o pozycję lidera branży. Ofensywa może się jednak szybko przerodzić w walkę o przetrwanie. 74
  • Jasne, pełne, domowe 23 wrz 2012, 12:00 Tyskie, Lech, Warka, Żywiec czy Okocim smakują prawie tak samo. Dlatego narasta w Polsce moda na domowe piwowarstwo. Trunek własnej roboty jest smaczniejszy i tańszy od przemysłowego. 78
  • Obiecująca przyszłość aut 23 wrz 2012, 12:00 Samochody elektryczne są przyszłością transportu. Niestety na razie wymagają częstych przestojów na podkarmienie z gniazdka i trwa to dłużej niż tankowanie. A gdyby nie miały tych wad? 80
  • Trendy 23 wrz 2012, 12:00 Odkrył żarówkę na nowo  Świat potrzebuje superżarówki. Tak uważa legion internautów, którzy z jednodolarowych i bardziej hojnych datków wpłacanych za pośrednictwem portalu inwestycyjnego Kickstarter uzbierali ponad milion na... 83
  • Po pierwsze liczby 23 wrz 2012, 12:00 Wasze dziecko jest z pewnością genialne – no ba! Z takimi genami! – Ale ów geniusz nie chce się przebudzić na zajęciach z matmy? Jest na to sposób. 83
  • Największy zespół świata 23 wrz 2012, 12:00 Dziesięć rzeczy, których o The Beatles jeszcze nie wiecie. Na pięćdziesiąte urodziny zespołu i z okazji premiery nowej wersji filmu „Magical mystery tour” oraz zbioru listów Johna Lennona. 84
  • Wiązka dynamitu 23 wrz 2012, 12:00 „Limonow” Emmanuela Carr?re’a zaskakuje – to nie jest biografia politycznego awanturnika Eduarda Limonowa, ale powieść łotrzykowska z jego udziałem. 87
  • Raport z dobrego miasta 23 wrz 2012, 12:00 Ma 43 lata, mieszka w Nashville i twierdzi, że najbardziej ceni w życiu spokój. Ale kocha też kino. siódmego października HBO pokaże obraz „Hemingway i Gellhorn” z Nicole Kidman w roli słynnej pisarki i żony Ernesta Hemingwaya. 88
  • Królowie niepokoju 23 wrz 2012, 12:00 Wsłuchajcie się w „Shields” Grizzly Bear. Ten album będzie was grzał i kołysał w długie zimowe wieczory. To alternatywna płyta roku. 92
  • Recenzje Jacka Rakowieckiego 23 wrz 2012, 12:00 Dziś mam raczej informacje niż polecenia, bo tydzień spędziłem – zamiast na pokazach prasowych – na festiwalu polskich debiutów w Koszalinie (jest nieźle, warto poczekać na premiery kinowe!). 93
  • Nigdzie indziej 23 wrz 2012, 12:00 Świetlicki i Kaźmierczak doczekali się licznego grona następców. Po duetach Niwea i UL/KR nadszedł czas na panów Brzoskę i Gawrońskiego. 94
  • Tydzień kultury polskiej 23 wrz 2012, 12:00 Na Stadionie Narodowym wystąpił brytyjski zespół Coldplay – młodsze i łagodniejsze U2 tworzące muzykę, która sprawdza się w reklamach butów do biegania. Lider zespołu poruszony atmosferą powiedział, że nie chce opuszczać Warszawy. I dobrze, niech występuje w niej co... 94
  • Muzyczny ranking Piotra Metza 23 wrz 2012, 12:00 Skubas - Wilczełyko, Kayax Klasyczny songwriterski album z gitarą akustyczną to wbrew pozorom szalenie trudna i wymagająca konwencja. Autorskie, minimalistyczne ballady o znakomitych tekstach poruszające się między nowoczesnym, podbudowanym... 95
  • Piotr Kofta wie, co czytać 23 wrz 2012, 12:00 Patti Smith - Poniedziałkowe dzieci, przeł. Robert Sudół, Czarne 2012  Autobiograficzna proza, ale całkiem nie taka, jakiej laik mógłby spodziewać się po matce chrzestnej punk rocka. „Poniedziałkowe dzieci” to czuła... 95
  • Dowcipny kabalista 23 wrz 2012, 12:00 Paweł Passini idzie pod prąd, sytuując się na antypodach tego, co w polskim młodym teatrze powszechnie obowiązujące. Jak najdalej mu do publicystyki. 96
  • Obojętność 23 wrz 2012, 12:00 Wszystko obiecywało sukces – reżyser, która przez ostatnie lata ani razu nie poległa na całej linii, literacki oryginał, który dziś stał się mitem, obsada złożona z gwiazd narodowej sceny. 96
  • Znów im się uda! 23 wrz 2012, 12:00 Wszystko zostanie zamiecione pod dywan i zapomniane. Na nic afery z taśmami Serafina i kumoterstwem w PSL, na nic przekręty z budowaniem autostrad, nie pomoże kompromitacja prokuratury przy okazji afery Amber Gold. Na nic liczne potknięcia... 97
  • W tunelu 23 wrz 2012, 12:00 Przez ostatnie tygodnie wędrowałem po Polsce „za chlebem”. Taki mam zawód i cieszę się bardzo, że po naszym kraju i że tu mam chleb, że nie muszę za nim emigrować do Anglii czy do Niemiec, czy do jakiegokolwiek innego państwa. 97
  • Europa kontra reszta świata 23 wrz 2012, 12:00 Nadal jest największą gospodarką globu, ale drugimi Stanami Zjednoczonymi – nie. O wyzwaniach, zagrożeniach, możliwościach i potencjale Europy debatuje czworo ekspertów. 100
  • Mam receptę na kryzys 23 wrz 2012, 12:00 Rozmowa z Maciejem Owczarkiem, prezesem Enea. 105
  • Dwadzieścia lat po wojnie 23 wrz 2012, 12:00 Dworzec w przebudowie, ludzie tłumaczą mi, jak iść, a przy okazji narzekają: PKP się kończy, szyny rozłażą, tabor rozpada. Takie polskie odwieczne utyskiwanie: a przecież wystaje im z bagaży „Wyborcza”, więc to nie „sekta smoleńska”. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany