Chude życie, tłusty portfel

Chude życie, tłusty portfel

Pół Polski ma problem z nadwagą. Na brzuchach Polaków rośnie branża dietetyków, instruktorów fitness i producentów leków odchudzających. Jak zarabiają?

Sprzedałaś się”, „myślałam, że jesteś jedną z nas”, „miałaś nas motywować, a nie być celebrytką”– takie negatywne komentarze pojawiły się pod okładką jednego z magazynów o gwiazdach. Na niej Ewa Chodakowska – znana z telewizji śniadaniowych instruktorka fitness, autorka programów odchudzających nazywana „trenerką wszystkich Polek”. – Jakim prawem? Przecież to tylko okładka, środek przekazu. Potrzeba dotarcia tam, gdzie nie dociera Facebook! – odparowała swoim fanom. Przecierała oczy ze zdziwienia, czytając o tym, że się sprzedała. A jednak nie da się zaprzeczyć, że zarabia na chudnięciu Polaków. Od niedawna jest ambasadorką marki Adidas, wystąpiła w reklamach Play i LG. Jej książkę kupiło ponad 100 tys. osób, płyta z muzyką do ćwiczeń trafiła do dziesiątki najlepiej sprzedających się płyt w kraju, a za promocją trenerki stoją producenci sprzętu sportowego i suplementów diety. Chodakowska jest najbardziej medialnym przykładem tego, że branża fitness przeżywa w Polsce prawdziwy boom.

Jerzy Wałach z Centrum Leczenia Otyłości w Krakowie praktycznie co roku otwiera nową placówkę. Konrad Gaca jesienią poprowadzi w Polsacie program „Fat Killers. Zabójcy tłuszczu”, w którym będzie odchudzał Polaków na wizji. Na razie robi to przez internet, z czego korzysta 1200 osób. Telefony urywają się u dr. Janusza Orzelskiego z sekcji chirurgii otyłości w gdańskim szpitalu Swissmed. Pacjent zostawia u niego równowartość kilku średnich krajowych. Z kolei rynek odchudzających suplementów diety jest już wyceniany na ponad 100 mln zł. Lekarze biją na alarm. 60 proc. Polaków ma nadwagę, a co szósty z nas jest otyły. Problem dotyczy nie tylko ludzi w średnim wieku. Nasze dzieci należą do najgrubszych w całej Unii – co trzeci polski 11-latek ma nadwagę. Nic dziwnego, że fitness-biznes tyje z każdym rokiem.

Killer-kasa


501 tys. fanów miał oficjalny profil Ewy Chodakowskiej na Facebooku w trakcie pisania tego artykułu. Licznik bije z każdą sekundą – codziennie przybywają kolejne tysiące osób, które chcą zrzucić parę kilogramów z „trenerką wszystkich Polek”. Filmy z jej treningami dostępne w sieci wyświetlono dotąd prawie 6 mln razy, a miesięcznie w wyszukiwarce Google o Chodakowską pyta kilkaset tysięcy osób.

Jeszcze parę lat temu nie miała na siebie pomysłu. Rzuciła studia, podróżowała po Polsce, szlifowała angielski w szkole językowej w Londynie. Odmieniła ją dopiero podróż do Grecji. Tam uczyła się w akademii pilates i spotkała swoją wielką miłość – trenera personalnego Lefterisa Kavoukisa. – Był moją największą inspiracją – mówi Chodakowska. Wróciła do Polski i zaczęła zarażać Polki swoimi treningami. Zyskała przydomek trenerki-killerki, bo proponuje naprawdę zabójcze ćwiczenia. Odbierała pierwsze podziękowania od osób, które dzięki niej zyskały szczupłą sylwetkę. Zaczęła wydawać płyty ze swoimi ćwiczeniami, zainteresowała branżowe media, udzielała pierwszych wywiadów. Statystyki na jej stronie internetowej z darmowymi programami treningowymi wariowały. Trafiła do telewizji śniadaniowej, gdzie dawała krótkie fitness-show. Duża popularność zaczęła przyciągać duże pieniądze. – Pracuję w tej branży już kilkanaście lat, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Ta książka od kwietnia tego roku nieprzerwanie jest na pierwszych miejscach sprzedaży. Pobiła Grocholę, Kinga i E.L. Jamesa. Na razie sprzedaliśmy ponad 100 tys. egzemplarzy – relacjonuje sukces bestsellera „Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską” Magdalena Tokarczyk z biura promocji wydawnictwa. Książka to zbiór instrukcji i porad na temat treningów, diet i zdrowego stylu życia autorstwa Chodakowskiej i Kavoukisa.

Ile para zarobiła na poradniku? – Przy tego typu pozycjach autor dostaje z reguły kilka procent od ceny książki. Chodakowska z partnerem mogli więc zgarnąć ponad 300 tys. zł – mówi ekspert z branży wydawniczej. – Autorka ani wydawnictwo nie chcą mówić, ile zarobili na publikacji, ale Chodakowska przyznaje, że dzięki książce może zainwestować we własny klub fitness. Dodatkowe wpływy popłynęły do niej również od niemieckiego koncernu odzieżowego Adidas. Od początku tego roku Chodakowska jest ambasadorką tej marki. Na treningach występuje w butach i getrach z trzema paskami, włosy spina w kitkę opaską Adidasa, a w czerwcu pod patronatem marki wzięła udział w największym na świecie treningu fitness. 3 tys. osób zgromadziło się na warszawskim Polu Mokotowskim, żeby ćwiczyć z Chodakowską. – Za ten występ nie wzięłam ani grosza, ale spełniłam swoje życiowe marzenie – mówi trenerka. Zdaniem ekspertów z Pentagon Research, która zajmuje się wyceną medialną sportowców, za kampanię dla Adidasa mogła zgarnąć ok. 100 tys. zł. Niedługo pieniądze popłyną do niej również od telekomu Play, z którym trenerka stworzyła mobilny serwis fitness. Za niecałe 10 zł użytkownicy dostaną dostęp do nagrań wideo z ćwiczeniami Chodakowskiej. – Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania – mówi Ewa Sankowska-Sieniek z Play. – Chodakowska za taką promocję mogła dostać najwyżej kilkanaście tysięcy złotych – mówi Konrad Pudło, dyrektor Pentagon Research. Dotychczas instruktorka wydała siedem płyt DVD sponsorowanych m.in. przez producentów suplementów diety Elavia i Innéov oraz producenta sprzętu sportowego EQ. Na nagraniach albo wychwala zalety odchudzającego napoju Elavii, albo tłumaczy, jak opaska holograficzno-jonowa od EQ poprawia jej siłę i wydolność. Za takie lokowanie produktu można dostać średnio 50 tys. zł. W tym wypadku pieniądze poszły na samo nagranie treningów i przygotowanie płyt do wydania. Właśnie w tym celu instruktorka na początku kariery szukała sponsorów na Facebooku.

Zdaniem Konrada Pudło Chodakowska ma duży potencjał reklamowy. – Jeżeli nie będzie się przylepiać do znanych osób, a rozwijać własną markę, ma przed sobą sukces. Inaczej jej kariera będzie przypominać kolejną cudowną dietę: jest hitem przez miesiąc, a później znika – tłumaczy medioznawca.

Chodakowska angażuje się też społecznie. Na ostatniej edycji WOŚP można było wylicytować trening personalny z nią samą. – Każdego dnia spędzam osiem godzin przed komputerem, udzielając porad zupełnie za darmo. Nagrywam materiały treningowe i udostępniam je bez opłat na moim kanale YouTube. Nie czuję, żebym się sprzedawała. Mam jedynie więcej narzędzi, by motywować kobiety do pracy – mówi Chodakowska.

Ruszyć Polaka z fotela

– Fitness to też jest biznes. I każdy, kto uważa, że nie sprzedaje swoich usług, po prostu kłamie – mówi Joanna Brzezińska. Razem z mężem Dariuszem od kilku lat prowadzą w Warszawie firmę zajmującą się profesjonalnymi treningami personalnymi i konsultacjami dietetycznymi. Brzeziński, wielokrotny mistrz Polski w kulturystyce, uczył Polaków fitnessu i zdrowego odżywiania jeszcze w latach 90. – Wraz z pierwszymi sukcesami na zawodach zaczęli zgłaszać się do mnie bogaci biznesmeni, którzy byli w stanie wydać duże pieniądze, byleby tylko zmieścić się w stare spodnie – wspomina Dariusz Brzeziński. Sukcesy i dobre wyniki w odchudzaniu warszawiaków przyciągnęły znane nazwiska. – Pierwszy zatelefonował Krzysztof Ibisz. Chciał wrócić do formy sprzed lat i wyglądać lepiej – mówi trener. Zdjęcia opalonego i umięśnionego Ibisza, który świecił naprężoną klatką w kolorowych pismach, rozgrzały cały show-biznes. Potem do gabinetu Brzezińskich zapukała Agata Młynarska. A za nią Borys Szyc. – Potrzebował szybko schudnąć do roli w filmie „Wojna polsko-ruska”, gdzie miał zagrać umięśnionego dresiarza – mówi Brzeziński. To właśnie podczas pracy z Szycem małżeństwo trenerów wpadło na kolejny pomysł na biznes. – Borys nie miał czasu na dietę. Ciągła gra w teatrze i przygotowania do roli sprawiły, że jadł szybko i niezdrowo – mówi Brzeziński. Trener wyjął więc garnki, odpalił kuchenkę i zaczął sam gotować dla zaganianego aktora. W ten sposób razem z żoną założyli firmę cateringową, która dzisiaj oferuje w karcie 100 dietetycznych dań. Ciasto czekoladowe, po którym nie da się utyć, bataty z grilla, halibut w migdałach i ulubiona przekąska Pawła Małaszyńskiego – ciastka kakaowe z kaszy gryczanej bez dodatku cukru.

Małaszyński przygotowywał się pod okiem Brzezińskiego do roli w serialu TVP 2 „Misja Afganistan”. Miał wyglądać na stalowego porucznika, a nie mizernego ciurę. Treningi kilka razy w tygodniu i pięć dietetycznych posiłków dziennie dostarczanych pod same drzwi przez catering Brzezińskich. Efekt? – W ciągu dwóch miesięcy schudłem 10 kg, chociaż koledzy widzieli zmianę już po tygodniu – śmieje się aktor. Miesięczna dieta połączona z treningami kosztowała 2 tys. zł. Z usług Brzezińskich korzysta nawet 150 osób miesięcznie, które za dietę muszą zapłacić średnio 1,3-2 tys. zł. O zdrowym trybie życia i prawidłowej diecie mogliby opowiadać godzinami. Nie ukrywają, że branża fitness to nie tylko dobry biznes, ale też szczytny cel. – Chcemy, żeby Polacy oprzytomnieli, zanim będzie za późno. Musimy ruszyć ich z foteli i zmienić zawartość lodówki – mówią zgodnie. Małżeństwo zamierza uruchomić swoje usługi również w Trójmieście i we Wrocławiu.

Walkę o szczupłego i zdrowego Polaka kilka lat temu rozpoczął także Konrad Gaca – specjalista żywieniowy, prezes Stowarzyszenia Walki z Otyłością. O Gacy zrobiło się głośno dwa lata temu, kiedy udało mu się odchudzić Iwonę Pavlović – tancerkę i jurorkę programu „Taniec z gwiazdami”. – W ciągu trzech miesięcy zrzuciła 18 kg. Były płatki owsiane, owoce i dużo ryb. Korzystała też z diety tłuszczowej: cztery razy dziennie pieczony kurczak podsmażany na specjalnym maśle bez soli – tłumaczy Gaca. Do tego dochodzi odpowiedni zestaw ćwiczeń, warsztaty motywacyjne i indywidualne konsultacje. Koszt takiego odchudzania to przynajmniej 300 zł miesięcznie. Z Gaca System, bo tak się nazywa autorski program odchudzający lubelskiego guru diet, przez dziewięć lat skorzystało już 20 tys. osób. – Razem zrzuciliśmy 200 ton tłuszczu – chwali się Gaca. Z jego rad chce korzystać tylu chętnych, że zdecydował się działać również przez internet. Po wykupieniu abonamentu za 279 zł miesięcznie możemy chudnąć online. Dostaniemy zestaw ćwiczeń, plan żywieniowy, skonsultujemy się z lekarzem, któremu za pomocą wideokonferencji pokażemy, czy mamy już mniejszy brzuch. Z odchudzającego łącza Gacy korzysta miesięcznie 1,2 tys. osób. Do tego dochodzą setki osób odwiedzających jego dwa centra fitness w Lubelskiem. Są jednak ludzie, którym nie pomogą ćwiczenia na stepperze czy wyginanie się przed telewizorem przy programach fitness. Dla tych z poważną otyłością jedynym ratunkiem jest lekarz.

Leczenie na wagę

Jerzy Wałach swoje pierwsze Centrum Leczenia Otyłości założył w Krakowie pod koniec lat 90. Dzisiaj ma już 20 placówek, które co roku odwiedza 20 tys. osób. Przychody i liczba klientów rosną o kilkanaście procent rocznie. Na pierwszą wizytę trzeba wyłożyć 100-130 zł. Do tego dochodzi zakup suplementów diety za mniej więcej 50 zł. Tyle samo trzeba wydać na odchudzające mieszanki ziołowe. W ten sposób można schudnąć nawet 6 kg miesięcznie. Wkrótce biznes Wałacha ma przytyć o kolejne dwa oddziały. Konkurencja nie odpuszcza. Ewa Będzińska-Bielińska, prezes Centrum Leczenia Otyłości SABA, najstarszej polskiej firmy zajmującej się odchudzaniem właśnie, otworzyła kolejną, siódmą już placówkę, tym razem w Krakowie. – Do naszej kliniki klienci nie przyjeżdżają cinquecento, tylko bmw serii 5. To pacjenci z grubymi portfelami – chwali się Janusz Orzelski, chirurg otyłości z gdańskiej kliniki Swissmed. Orzelskiego odwiedzają Polacy z całej Europy. – Dzisiaj operujemy Polkę, która płynie do nas z Norwegii – mówi lekarz. Klienci to najcięższe przypadki. Z reguły po nieudanych próbach leczenia dietetycznego, z wieloma chorobami, w tym z otyłością patologiczną. Jedynym dla nich ratunkiem jest leczenie operacyjne poprzez zmniejszenie żołądka. Koszt takiego zabiegu może sięgać nawet 26 tys. zł.

Tłusta dekada

Polaków kuszą również suplementy diety i leki odchudzające bez recepty. Wartość tego rynku według danych firmy badawczej IMS Health w 2012 r. wyniosła 107 mln zł. Jacek Furman, prezes Aflofarmu, lidera sprzedaży leków bez recepty, przyznał na początku roku, że aż jedną trzecią budżetu firma przeznacza na badania nad nowym środkiem na otyłość. Dałby firmie międzynarodowy sukces.

– Wciąż czekamy na innowacyjne leki z prawdziwego zdarzenia, gdyż te obecnie stosowane często wywołują uciążliwe objawy uboczne – mówi Zdzisław Sabiłło z Pharma Business Administration. Dodaje, że zaledwie 5 proc. suplementów diety sprzedawanych jako odchudzające w ogóle działa. – Resztę można wyrzucić – ucina. Dlaczego jednak z tuszą Polaków jest aż tak źle? Po prostu Polacy są leniwi. Zamiast ruszyć się sprzed telewizora, wolą wziąć tabletkę i czekać, aż fałdy na brzuchu cudownie znikną. Wierzą nawet w zbawienne działanie jaj tasiemca, które kosztują aż 1,5 tys. zł. Pasożyt ma odchudzać nas od środka. Sprzedawcy zapomnieli jednak dodać, że uzbrojony tasiemiec potrafi się przemieszczać po organizmie, czasem atakuje oczy, co może doprowadzić do ślepoty. Według dr Agnieszki Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia podstawowe problemy to niewłaściwe żywienie i brak ruchu. Brzezińscy zauważają, że nawet małe dzieci bywają otyłe, i to już w brzuchu matki. – W Warszawie rodzi się trzy razy więcej otyłych dzieci niż w Nowym Jorku – mówi Dariusz Brzeziński. Jak to zmienić? Trenerzy, lekarze i dietetycy zgodnym chórem odpowiadają, że trzeba ruszyć Polaków i gruntownie przebudować ich dietę. Szczupły wygląd to zdrowy wygląd. Niestety, dr Jarosz uważa, że Polacy będą tyć jeszcze przez dekadę. Branża odchudzaczy najlepsze lata ma więc nadal przed sobą. ■

Okładka tygodnika WPROST: 33/2013
Więcej możesz przeczytać w 33/2013 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • facebook.com/Fitness7minut IP
    Jak się odchudzić, zbić kilogramy albo zbudować masę mięśniową - to trzeba wiedzieć. I nie jest konieczne, aby zarzynać się na siłowni lub w klubach fitness codziennie, przez kilka godzin. Osoby z branży już wiedzą, że wystarczy ćwiczyć bardzo krótko i intensywnie, a na drugi dzień odpoczywać. Co 10 dni ćwiczysz tę samą partię mięśni! Tylko co 10 dni. A efekty są znakomite! I dodatkowo, nie trzeba chodzić na siłownie, bo wszelkie ćwiczenia można wykonywać w domu, bez przyrządów.
    • bez-nazwy IP
      Jak się odchudzić, zbić kilogramy albo zbudować masę mięśniową - to trzeba wiedzieć. I nie jest konieczne, aby zarzynać się na siłowni lub w klubach fitness codziennie, przez kilka godzin. Osoby z branży już wiedzą, że wystarczy ćwiczyć bardzo krótko i intensywnie, a na drugi dzień odpoczywać. Co 10 dni ćwiczysz tę samą partię mięśni! Tylko co 10 dni. A efekty są znakomite! I dodatkowo, nie trzeba chodzić na siłownie, bo wszelkie ćwiczenia można wykonywać w domu, bez przyrządów.

      Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2013 (1590)

      • Gra o miliardy poza kontrolą państwa 11 sie 2013, 20:00 Doniesienia do prokuratury, inwigilacja, szukanie haków, inspirowanie nieprzychylnych materiałów prasowych – w Polsce trwa zimna wojna. O co? O kontrakty zbrojeniowe. Do 2022 r. Ministerstwo Obrony Narodowej na modernizację wojska... 4
      • Platforma pod wpływem 11 sie 2013, 20:00 Zbij pan termometr, a nie będziesz pan miał temperatury” – radził kiedyś Jerzemu Turowiczowi Lech Wałęsa. PO szybko uczy się od noblisty. Idąc tym tokiem rozumowania, po serii odwołań platformerskich prezydentów miast w... 4
      • Skaner 11 sie 2013, 20:00 Sztuczne jest piękne Pół miliona dolarów – taką kwotę Sergey Brin, jeden z założycieli Google, zainwestował w projekt prof. Marka Posta z Uniwersytetu w Maastricht. Naukowiec za cel postawił sobie laboratoryjne wyhodowanie... 6
      • Generał na celowniku 11 sie 2013, 20:00 Podsłuchy, szantaże i groźby. Wielka rozgrywka wokół MON. W tle służby specjalne, lobbyści i gigantyczne kontrakty na uzbrojenie. 12
      • Rzepak i kiełbasa, czyli premier w natarciu 11 sie 2013, 20:00 Przekaz ma być jasny – kiedy inni wygrzewają się na plażach, Donald Tusk objeżdża kraj. A że sondaże wciąż spadają? I na to jest sposób. 16
      • Eutanazja w białych rękawiczkach 11 sie 2013, 20:00 Gdy premier Tusk wręczał nagrody finalistkom wyborów Miss Polski na wózkach, opiekunom niepełnosprawnych ucinano świadczenia. To realizacja wizji rządu, który miał być przyjazny najsłabszym. 20
      • Człowiek z Brukseli 11 sie 2013, 20:00 Uważałem, że należy poczekać z filmem o tacie, odłożyć pomysł na półkę. Na jakieś 40 lat - mówi europoseł Jarosław Wałęsa na kilkanaście dni przed światową premierą filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei” w Wenecji. 24
      • Łowcy skarbów 11 sie 2013, 20:00 Polska ciągle nie odzyskała kilkudziesięciu tysięcy dzieł sztuki zagrabionych w czasie wojny. Wartość najważniejszych obrazów, które nam się należą, może przekraczać 200 mln dolarów. 28
      • Koszer z konserwy 11 sie 2013, 20:00 Polacy byli ekspertami od katastrof lotniczych, od piłki nożnej, od skoków, po książkach Grossa - od Jedwabnego, a teraz wszyscy są ekspertami od uboju rytualnego - mówi Piotr Kadlcik, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP. 34
      • Chude życie, tłusty portfel 11 sie 2013, 20:00 Pół Polski ma problem z nadwagą. Na brzuchach Polaków rośnie branża dietetyków, instruktorów fitness i producentów leków odchudzających. Jak zarabiają? 38
      • Wyprawa dzięki Air Force Two 11 sie 2013, 20:00 O kulisach słynnego wiecu w Tbilisi, montowaniu koalicji prezydentów i przerażeniu Micheila Saakaszwilego opowiada „Wprost” europoseł Adam Bielan. 44
      • Głęboka wiara ateisty 11 sie 2013, 20:00 Polscy ateiści zaczynają tworzyć ruch społeczny. Chcą mieć własne rytuały, a nawet duchowość. Są dumni, że nie wierzą. 48
      • Wygnać mima 11 sie 2013, 20:00 Kiedyś ogródki piwne, dziś mim albo skatepark budzą w nas złość. Przeszkadzają. Ma być tak, jak my chcemy. Polacy – autokraci? 52
      • Trójka: Słuchacze i podsłuchiwacze 11 sie 2013, 20:00 „MOJA TRÓJKA” to raport z badań nad plemieniem słuchaczy i dziennikarzy radiowej Trójki. Antropologiczne podejście do fenomenu radia, które jest czymś znacznie więcej. 54
      • Walizka pełna snów 11 sie 2013, 20:00 Siatka fałszerzy wiz i paszportów oplotła Polskę i Ukrainę. Po siedmioletnim śledztwie pięciu Polaków stanie przed sądem. 58
      • Armia przed rewolucją 11 sie 2013, 20:00 Polskie wojsko czeka na reformę systemu dowodzenia i nowoczesny sprzęt. Wielkie przetargi mogą się stać siłą napędową rozwoju kraju. Czy tak będzie? 62
      • Ostatnia kolejka 11 sie 2013, 20:00 Polityka oszczędności i cięć, którą aplikuje Irlandczykom ich rząd, wycina też część narodowej kultury – tradycyjne puby. 66
      • Arabska wiosna łupieżców 11 sie 2013, 20:00 Współcześni Indiana Jones plądrują skarbce Bliskiego Wschodu. Nie napędza ich pasja, lecz chciwość. Używają buldożerów i karabinów. 70
      • Wejście cyfrowego smoka 11 sie 2013, 20:00 Właściciel internetowego imperium Amazon kupił jedną z najważniejszych gazet świata. Czy to nadejście mesjasza, który wprowadzi tradycyjną prasę do ery cyfrowej? 72
      • Szynka no logo 11 sie 2013, 20:00 Produkty w barwach sieci handlowych podbijają polski rynek. Są tańsze, a tak samo dobre jak te z logo producenta – zapewniają sprzedawcy. 74
      • Wojna na cztery rogi i kółko 11 sie 2013, 20:00 Kłócą się na całym świecie, żądając gigantycznych odszkodowań za kradzież patentów. Czy Obama zakończy spór między Samsungiem a Apple? 78
      • Księżyc pod ręką 11 sie 2013, 20:00 Droga do kolonizacji Marsa wiedzie przez bazę na Księżycu. Lepiej się spieszmy z jej budową – nasza cywilizacja nie przetrwa kolejnego tysiąclecia na Ziemi. 80
      • Drugie życie trupa 11 sie 2013, 20:00 Hitem lata w Polsce okazała się wystawa, na której pokazywane są ludzkie zwłoki. Profesor Zbigniew Mikołejko tłumaczy, dlaczego chcemy oglądać śmierć. 82
      • Garażowa rewolucja 11 sie 2013, 20:00 „JOBS” to opowieść o wizjonerze, awanturniku, perfekcjoniście, egoiście, wizjonerze i geniuszu. O Stevie Jobsie i budowaniu jego imperium. 82
      • Film 11 sie 2013, 20:00 W słusznej sprawie Elizjum” to science fiction z gruntu rewolucyjne. W wizji Neilla Blomkampa w 2159 r. ludzie dzielą się na dwie kasty. Elity rządzące i finansowe mieszkają w tytułowym Elizjum – specjalnie wybudowanej... 88
      • Muzyka 11 sie 2013, 20:00 Dla fanów mistrzostwo świata Richard Bona Bonafied Universal Richard Bona jest jednym z tych artystów, którzy bardziej popularni są w Polsce niż w rodzimej Francji czy reszcie Europy. Kojarzy się wyłącznie dobrze i szlachetnie. Jest... 90
      • Książka 11 sie 2013, 20:00 Braterskie tortury Huszang Asadi, irański dziennikarz i lewicowy aktywista, trafił do więzienia w 1983 r., gdy republika islamska postanowiła się rozprawić z ruchem komunistycznym, który dotąd ją wspierał. To była klasyczna stalinowska... 90
      • Twoje prawo do jakości 11 sie 2013, 20:00 To, jakie wrażenia przywieziemy z wakacji, w dużej mierze zależy od biura podróży, któremu powierzymy rolę organizatora wypoczynku. 92
      • Spójrz pod nogi 11 sie 2013, 20:00 Nawet z krótkiego spaceru można wrócić z czapką pełną pysznych skarbów. 94
      • Ruszamy w Polskę bez barier 11 sie 2013, 20:00 Ponad 14 proc. Polaków jest dotkniętych niepełnosprawnością. PZU włączyło się w akcję ich aktywizacji, wspierając jako partner strategiczny powstanie strony ZeroBarier.pl. 95
      • Aplikacje na wakacje 11 sie 2013, 20:00 Lotniskowy konsultant, antyradar, tłumacz rodem ze „Star Treka”. Oto aplikacje na smartfona, które przydadzą ci się na wakacjach. 96
      • Bomba tygodnia 11 sie 2013, 20:00 Ciasny mental w szafie Blogerki modowe to hit. Głównie intelektualny. Macademian Girl obwieściła bez grama obciachu do kamery Pudelka, że swojego bloga założyła w rocznicę katastrofy smoleńskiej, czyli 10 kwietnia. Pogratulować... 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany