Ekspert o szansach na obserwację zorze polarnej w Polsce. „Jeśli składowa ułoży się korzystnie”

Ekspert o szansach na obserwację zorze polarnej w Polsce. „Jeśli składowa ułoży się korzystnie”

Zorza polarna, zdjęcie ilustracyjne
Zorza polarna, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Ondrej Prosicky
Tej nocy zorza polarna może pojawić się nad Polską. Wszystko zależy od orientacji magnetycznej wiatru słonecznego i jego kierunku.

Znany popularyzator astronomii Karol Wójcicki na łamach swojego bloga „Z głową w gwiazdach” informuje o dziurze koronalnej na Słońcu, a co za tym idzie „szansach na zorzę polarną w Polsce”. Ekspert wyjaśnia, że ciemna „bruzda” na tarczy Słońca, to obszar w atmosferze centralnej gwiazdy Układu Słonecznego, w którym linie pola magnetycznego pozostają „otwarte”. Pozwala to cząstkom plazmy swobodnie uciekać w przestrzeń kosmiczną.

Wójcicki tłumaczy, że „w obserwacjach w ultrafiolecie lub promieniowaniu rentgenowskim takie miejsca wyglądają jak ciemniejsze plamy na tarczy Słońca”. Dzieje się tak dlatego, że gaz w tych regionach jest rzadszy i chłodniejszy niż w otaczającej koronie. Gdy taki obszar skierowany jest w stronę Ziemi, co się dzieje, ciągły strumień wiatru słonecznego uciekający ze Słońca omiata naszą planetę z prędkością dochodzącą nawet do 700 km/s (czyli około dwa razy szybciej, niż zwykle).

Zorza polarna w Polsce? Ekspert tłumaczy, jak wygląda sytuacja

Popularyzator astronomii zwrócił uwagę, że takie zjawiska w ostatnim czasie zaczęły się coraz częściej pojawiać. Dziury koronalne zapewniają stabilny strumień szybkiego wiatru słonecznego przez nawet dwa, trzy dni. „Gdy w okresie minimum aktywności Słońca dziury koronalne rozciągają się na dużej części tarczy, okres podwyższonej aktywności zorzowej potrafi trwać nawet cztery, pięć dni” – czytamy na profilu Wójcickiego w mediach społecznościowych.

„Dziś wieczorem wiatr słoneczny wciąż będzie bardzo szybki, dlatego, jeśli składowa Bz pola magnetycznego ułoży się korzystnie, może pojawić się szansa na obserwacje zorzy polarnej również z Polski. Dodajmy do tego nów Księżyca oraz zbliżającą się równonoc i efekt Russella-McPherrona, a otrzymujemy całkiem dobry przepis na ciekawe widowisko na niebie. Będę Was informował, jak rozwija się sytuacja” – podsumował autor bloga „Z głową w gwiazdach”.

facebookCzytaj też:
To wydarzyło się tuż po Wielkim Wybuchu. Naukowcy mają dowód
Czytaj też:
Cicha śmierć gwiazdy. Astronomowie przeoczyli narodziny czarnej dziury?

Źródło: WPROST.pl / Facebook, Z głową w gwiazdach