Odszedł wyzwoliciel

Odszedł wyzwoliciel

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie żyje Nelson Mandela, ostatni z wielkich ludzi naszych czasów. Człowiek, o którym Barack Obama mówi: - Nie oczekujmy, że przyjdą jeszcze tacy jak on.

Wobrazkach, które od czwartkowego wieczoru przewijają się przez programy światowych stacji informacyjnych, trudno wyłapać takie, na których Mandela by się nie uśmiechał. – Jaki był? – pyta dziennikarka CNN Frederika de Klerka, ostatniego białego prezydenta RPA, który wspólnie z Mandelą w 1993 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. – Przede wszystkim był bardzo, bardzo ludzki. Sam Mandela mawiał o sobie: – Nie jestem święty, chyba że święci są grzesznikami, którzy ciągle próbują stać się lepsi. Słynął z poczucia humoru. Najczęściej śmiał się z samego siebie. Gdy słynny rysownik Zapiro – często krytycznie komentujący rządy Mandeli, gdy ten został już prezydentem – zniknął z łamów poczytnego dziennika, Nelson Mandela zadzwonił do niego zapytać, gdzie się podziały jego celne karykatury. „Jestem fundamentalnym optymistą” – pisał. „Nie wiem, czy mam to w naturze, czy zostało mi to wpojone. W każdym razie głowę kieruję ku słońcu i nie przestaję iść do przodu”.


Więcej możesz przeczytać w 50/2013 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.