Monstrum na miarę naszych możliwości

Monstrum na miarę naszych możliwości

Legenda żyje. „JA, FRANKENSTEIN” Stuarta Beattiego, choć tandetny, potwierdza siłę genialnej opowieści Mary Shelley.

Noc, cmentarz. Ciało Aarona Eckharta jest całe w bliznach i szwach. Ale skrywa nadludzką siłę. Na ekrany powraca Frankenstein. A dokładniej – monstrum stworzone przez doktora Wiktora Frankensteina, wyklętego studenta uniwersytetu w Ingolstadt. Jeden z najtrwalszych mitów współczesnej kultury. Akcja nowej wersji historii o sztucznym człowieku, choć zaczyna się dwa wieki temu, szybko się przenosi do współczesności. Nad głowami ludzi toczy się wojna między boskim zakonem a demonami pod wodzą szatana Naberiusa. Kluczem do realizacji planów diabła jest potwór z powieści Mary Shelley, bo jego ciało kryje tajemnicę stworzenia.

Film sprawia wrażenie nieudolnej mieszanki hitów pokroju „Zmierzchu”, chrześcijańskiej symboliki i klasyki grozy. Kiczowata historia staje się pretekstem dla licznych bijatyk, efektów specjalnych w 3D, ton patosu i kolorowych światełek błyskających po ekranie. Ale jednocześnie jak w każdej, nawet najsłabszej interpretacji historii Frankensteina znajdują tu odbicie aktualne dylematy świata. Z opowieści Shelley reżyser czerpie biografię bohatera, pytania o moralność nauki, wizję samotnego potwora wśród ludzi, czyli wątki, które inspirowały twórców od 1818 r. Poza setkami przedstawień teatralnych badacze naliczyli ponad 130 ekranizacji (najstarsza z 1910 r.) i ok. 500 filmowych nawiązań do losów monstrum. W trzech obrazach reżyserzy odtwarzali kulisy powstania książki, nie mniej barwne niż sama powieść.

KORZENIE

Czerwiec 1816 r. Grupa intelektualistów, wśród nich George Byron, któremu niesłusznie przypisywano współautorstwo książki, Mary Wollstonecraft Godwin i jej przyszły mąż, poeta Percy B. Shelley, spędza urlop w willi nad Jeziorem Genewskim. W deszczowe noce urządzają sobie konkurs na opowieści o duchach. To czasy europejskiego romantyzmu i powieści gotyckiej. Wśród uczestników są byli i aktualni kochankowie, artyści, ale i ekscentryczny lekarz John Polidori. W powietrzu unosi się atmosfera grozy i erotyzmu. 18-letnia wówczas Mary Godwin zaczyna swoją opowieść, którą dwa lata później opublikuje już jako Mary Shelley. Tak się rodzi monstrum, dzieło doktora Wiktora Frankensteina. Naukowca, który chce pokonać śmierć. – Ten mit łatwo się dostosowuje do różnych realiów, oswaja lęki i nadzieje związane z technologią, zwłaszcza tą ingerującą w ciało i w podstawy życia – mówi dr Magdalena Radkowska-Walkowicz, antropolożka. – Oddaje strach związany z przekraczaniem granic między życiem a śmiercią, ale też naturą i kulturą.

Stałym motywem filmów jest pragnienie spalenia notatek doktora, aby nikt nigdy nie powtórzył jego błędu wyrosłego z arogancji. W czasach, kiedy Europa fascynowała się nowymi możliwościami technologicznymi, Mary Shelley zwracała uwagę na niebezpieczeństwo, jakie się rodzi, gdy człowiek zyskuje niemal boską władzę. Nie przypadkiem mówi się, że Frankenstein stał się doktorem Faustem kultury popularnej. Wymyślając monstrum, pisarka zadała też pytanie, co przesądza o człowieczeństwie. W jej powieści jest refleksja nad naszymi uczuciami, potrzebami, instynktami. I próba spojrzenia na społeczeństwo z dystansu, oczami innego, który uczy się świata, a spotyka się niemal wyłącznie z agresją. – Niektóre realizacje filmowe gubią wątek społeczny – zauważa dr Radkowska-Walkowicz. – W książce jest on ważny. Shelley pyta, kim jest dla nas obcy.

Bo „Frankenstein” nie tylko przyprawia o gęsią skórkę. To także przejmujący opis samotności odmieńca. Zarówno doktora, jak i jego tworu. Człowieka opętanego idée fixe, który traci wszystko, co było dla niego ważne, i istoty odrzuconej za budzący strach wygląd. Do tego Mary Shelley dołożyła tajemnicze eksperymenty z pogranicza alchemii i nauki, zwłoki, cmentarze, pejzaż XVIII-wiecznej Europy i tragiczną historię miłosną.

RÓŻNE TWARZE POTWORA

Reżyserzy kolejnych dekad bawili się klockami stworzonymi przez pisarkę. Rozmaicie rozkładali akcenty i podkreślali inne wątki z książki. Pierwszy film powstał w wytwórni Thomasa Edisona w 1910 r., kiedy kino próbowało tworzyć spektakularne historie przy użyciu skromnych środków. Ale potem przyszły czasy ekspresjonizmu niemieckiego, czerpiące garściami z tradycji grozy. No i Brytyjczyk pracujący w Stanach, James Whale. Jego klasyczna, najsłynniejsza adaptacja z 1931 r. z Borisem Karloffem w roli monstrum posłużyła jako kanwa wielu późniejszych. Kreatura z tego obrazu doczekała się własnej rzeźby u Madame Tussaud i stała się niemal ikoną horrorów. Ku nieszczęściu Karloffa, który do końca życia był utożsamiany z potworem machającym złowieszczo dłońmi i straszącym napotkanych przechodniów. Ale reżyser przedstawił własną wersję wydarzeń z Ingolstadt: naukowiec przez przypadek wszczepił quasi-człowiekowi umysł zbrodniarza. W ten sposób zmieniła się wymowa całości – zło straciło swoje społeczne źródło. Niezależnie od filozoficznych niuansów świat wciąż kochał tę legendę. Na ekranach królowali: „Narzeczona Frankensteina” (1935), „Syn Frankensteina” (1939), „Córka Frankensteina” (1958). Przez lata przybywało kolejnych interpretacji, od horrorów przez komedie po dramat. Napięcia lat 70. realizatorzy rozładowywali w propozycjach klasy C w rodzaju „Blackenstein” o czarnoskórym weteranie wojny wietnamskiej, któremu naukowiec przywraca utracone na linii frontu kończyny. Pojawiły się także adaptacje kontrkulturowe, jak wyprodukowane przez Andy’ego Warhola, pełne perwersyjnego seksu „Ciało dla Frankensteina” Paula Morrisseya. Symbolika potwora zmieniała się też w zależności od współrzędnych geograficznych. W „Duchu roju” powieść posłużyła Victorowi Erice, aby w autorytarnej Hiszpanii 1973 r. ostrzec przed unifikacją społeczeństwa i totalitaryzmem.

Jaki jest dzisiejszy Frankenstein? Dla dzieci żartobliwy. Niedawno swoje podejście do legendy zaliczył Tim Burton w animacji „Frankenweenie” o piesku zmartwychwstałym w wyniku uderzenia piorunem. Ale na aktualny obraz monstrum najsilniej wpłynął Kenneth Branagh. Brytyjczyk znany z adaptacji sztuk Szekspira przypomniał w 1994 r., że „Frankenstein” nie jest tylko historyjką o uszytym ze skrawków zwłok dziwolągu. Jego bestia grana przez Roberta De Niro oskarża społeczeństwo o poddawanie się grupowym emocjom, hołdowanie dyktaturze większości, brak szacunku dla inności. Niesie gorzką refleksję nad odpowiedzialnością badaczy i etyką nauki.

Teraz zaś zza oceanu przybywa Frankenstein rocznik 2014. Jedną z najistotniejszych cech powieści Mary Shelley była świeckość. W jej opowieści nowoczesny człowiek stawał się kreatorem. W odróżnieniu od Fausta – bez pomocy aniołów, demonów, Boga. W „Ja, Frankenstein” siły nadprzyrodzone wracają. To adaptacja na miarę czasów, w których ludzie czują się słabi i bezradni. Pragną wierzyć, że nad ich losem czuwa siła wyższa, a ponad ziemskim padołem trwa walka dobra ze złem. Gotyk XXI-wiecznego kina amerykańskiego jest inny niż gotyk europejskiego romantyzmu. Ale każda epoka ma własne monstrum, któremu musi stawić czoła. ■

Okładka tygodnika WPROST: 5/2014
Więcej możesz przeczytać w 5/2014 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 5/2014 (1613)

  • Nie linczujmy Trynkiewicza 26 sty 2014, 20:00 Jeśli nie możemy go zabić, to zróbmy z niego wariata i wsadźmy go do psychiatryka. Na taki pomysł wpadli politycy. W środę weszła w życie ustawa, która umożliwia umieszczanie przestępców w zakładach psychiatrycznych, jeżeli biegli... 6
  • Sen o Ukrainie 26 sty 2014, 20:00 Za co giną dziś Ukraińcy? Po pierwsze: nie tylko Ukraińcy. Pierwsze dwie ofiary euromajdanu to urodzony na Ukrainie syn ormiańskich rodziców oraz Białorusin, który przybył na Ukrainę w 2005 r. Po drugie: nie wyobrażajmy sobie, że... 6
  • Skaner 26 sty 2014, 20:00 POLITYKA Bieńkowska popsuła suwak Premier zrezygnował z koncepcji tzw. suwaka na listach do europarlamentu – ustalił „Wprost”. Chodzi o taki kształt list wyborczych, na których nazwiska mężczyzn i kobiet układane są... 8
  • Ukraina we krwi 26 sty 2014, 20:00 Czy w Europie powstaną wkrótce nowe państwa? Po śmiertelnych strzałach w Kijowie podział Ukrainy staje się coraz bardziej realny. 12
  • Więzienie za 15 milionów 26 sty 2014, 20:00 W ośrodku wywiadu w Starych Kiejkutach na Mazurach w latach 2002-2003 działało tajne więzienie CIA. Jest coraz więcej dowodów na prawdziwość tej tezy. 16
  • Powrót Dochnala 26 sty 2014, 20:00 Marek Dochnal wrócił do gry. I zaczął robić intratne interesy przy państwowych przetargach. 18
  • Oszukane 26 sty 2014, 20:00 Małgorzata Herde, najsłynniejsza agentka celebrytek, w tym córki byłego prezydenta Oli Kwaśniewskiej, nie rozliczyła się ze swoimi klientkami z setek tysięcy złotych. Jak przez lata udawało jej się brylować na salonach? I dlaczego w jej sprawie zapanowała zmowa milczenia? 20
  • Bitwa o Śląsk 26 sty 2014, 20:00 – Śląsk nie może być wieczną kolonią Polski – mówi senator Kazimierz Kutz, kandydat Twojego Ruchu do europarlamentu. 24
  • Przekręt w Kolejach Śląskich 26 sty 2014, 20:00 Zróbmy sobie własne koleje na Śląsku – pomyślało kilku polityków PO i szybko przeszli do realizacji planu. Dziś owym planem zajmuje się prokuratura. 27
  • Kisiele wręczone 26 sty 2014, 20:00 Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik, były minister finansów Jacek Rostowski i właściciel firmy obuwniczej CCC Dariusz Miłek odebrali Nagrody Kisiela 2013 podczas uroczystej gali w Bibliotece Uniwersytetu... 30
  • Trzy Gosiewskie w jednym PiS 26 sty 2014, 20:00 W Prawie i Sprawiedliwości wybuchła wojna o prawo do posługiwania się marką „Gosiewski”. Spór dotyczy rodziców oraz pierwszej i drugiej żony zmarłego polityka. 32
  • Zakręceni historią 26 sty 2014, 20:00 Nie chcemy być znikąd – mówią młodzi Polacy. I stają się ODKRYWCAMI HISTORII. Często tej najbliższej, najbardziej lokalnej. 36
  • Józek lubi na bogato 26 sty 2014, 20:00 JANUSZ JÓZEFOWICZ od zawsze wierzył w swój geniusz i nieomylność. I bardzo nie lubi krytyki. 38
  • Pomysł to za mało 26 sty 2014, 20:00 Z brukselskich targów wynalazczości Polacy wrócili z workiem trofeów. Ale POLSKIE PATENTY, chociaż genialne, rzadko mają szansę na realizację. 40
  • Ksiądz Oko i jego „Młot na czarownice” 26 sty 2014, 20:00 Mija właśnie 400 lat od polskiego wydania „Młota na czarownice”, wielkiego dzieła dwóch dominikańskich inkwizytorów Institorisa i Sprengera, które stworzyło teoretyczny i religijny fundament dla wymordowania setek tysięcy... 44
  • Jestem fanatycznym kibicem 26 sty 2014, 20:00 Jako przedsiębiorca wiem doskonale, ILE KOSZTUJE SUKCES I JAK GORZKI MOŻE BYĆ SMAK PORAŻKI – mówi Jan Kulczyk, przewodniczący Rady Patronów Polskiego Komitetu Olimpijskiego. 46
  • Sport to biznes 26 sty 2014, 20:00 Nieważne, czy na pudle, czy bez medalu. Polscy przedsiębiorcy chętnie wykładają pieniądze na sport. BO BYCIE SPONSOREM TO CORAZ LEPSZY BIZNES. 48
  • Pieniądze wchodzą w grę 26 sty 2014, 20:00 ZAWODOWY SPORT TO WIELKIE PIENIĄDZE, wielkie emocje i ogromne zainteresowanie. Sponsoring sportu przynosi większe korzyści niż inne działania marketingowe. 50
  • Okna na piłkę 26 sty 2014, 20:00 Niewiele polskich firm wybiera tak zdecydowane, ale jednak RYZYKOWNE ROZWIĄZANIA SPONSORINGOWE jak polska firma produkująca okna. Oknoplast postawił na piłkę nożną. 52
  • Paliwo dla sportu 26 sty 2014, 20:00 Gdyby nie ZAANGAŻOWANIE DUŻYCH KONCERNÓW PALIWOWYCH, takich jak Orlen, sport motorowy w Polsce nie wyglądałby tak, jak wygląda. 54
  • Żółta koszulka sponsora 26 sty 2014, 20:00 Sponsorzy wielkich wyścigów kolarskich są jak bohaterowie drugiego planu. Kiedy wyścig rusza, NA PIERWSZYM MIEJSCU SĄ EMOCJE I SPORTOWA RYWALIZACJA. Bannery reklamowe, balony, napisy są tłem. Ale bez nich ani rusz. 56
  • Sport masowy - inwestycja z odroczonym zwrotem 26 sty 2014, 20:00 ROK 2013 BYŁ W POLSCE OKRESEM BIEGOWEGO BOOMU. Tylko w dziesięciu największych biegach w Polsce wzięło udział prawie 74 tys. biegaczy. 60
  • Energia do działania 26 sty 2014, 20:00 SPORT TO NIE TYLKO RYWALIZACJA, nie tylko dbałość o dobrą formę fizyczną. To przede wszystkim nauka dyscypliny, pokory i pracy w zespole. Warto wpajać te wartości już od najmłodszych lat. 62
  • Podsłuchiwany, podsłuchiwana 26 sty 2014, 20:00 MEC. ROBERT NOGACKI - jeden z najlepszych ekspertów w zakresie bezprawia urzędniczego – ocenia wydarzenia przez pryzmat interesów klientów swojej kancelarii. 65
  • Polskości zapach nieodnaleziony 26 sty 2014, 20:00 W1989 r. mogło się nam jeszcze wydawać, że Polskę lepszą od tej, w której do tej pory żyliśmy, wymyślą wespół Poeta, Mędrzec i Filozof. Że przechadzając się pod rękę po oczyszczonym ze śmieci niewoli i upodlenia prospekcie... 66
  • Bolesne porody 26 sty 2014, 20:00 W dobrze wyposażonych nowoczesnych szpitalach proste porody kończą się tragicznie. Lekarze, którzy do tego doprowadzają, nie ponoszą żadnych konsekwencji. 68
  • Lekarza wszyscy będą kryć 26 sty 2014, 20:00 – Wydaje mi się, że ordynator tylko czekał na łapówkę – mówi Bartłomiej Bonk, ojciec półtorarocznej Julki cierpiącej na porażenie mózgowe w wyniku urazu okołoporodowego. 71
  • Bez znieczulenia 26 sty 2014, 20:00 Dlaczego procesy trwają dziesięć lat? Bo sąd czeka na kolejne opinie biegłych lekarzy. A te często są byle jakie. 72
  • Precz z królem 26 sty 2014, 20:00 Notowania JUANA CARLOSA nigdy nie były tak niskie. Hiszpanie coraz częściej podważają sens istnienia monarchii. 76
  • Gra wysokiego ryzyka 26 sty 2014, 20:00 Stary numer z drobnym drukiem i gwiazdką? A może lokata, przez którą stracisz wszystkie oszczędności? Oto jak banki kantują nas za naszymi plecami. 80
  • Jaka energia dla Europy 26 sty 2014, 20:00 Unia Europejska zużywa jedną piątą energii produkowanej na świecie. Niestety, w znacznym stopniu musi ją importować. 86
  • Globalny głód energii 26 sty 2014, 20:00 Globalny popyt na energię będzie rósł, w ciągu 20 lat zwiększając się o jedną trzecią. Nadal ogromną rolę w jego zaspokajaniu będą odgrywały paliwa kopalne, w tym gaz. 91
  • Polskie dylematy 26 sty 2014, 20:00 Węgiel, ropa naftowa i gaz. To hierarchia ważności surowców energetycznych w Polsce. O ile węgla mamy pod dostatkiem, o tyle gaz i w szczególności ropa naftowa to surowce, które musimy kupować od innych. 92
  • Seks na inteligencję 26 sty 2014, 20:00 Seks to nie tylko przyjemność. To także sprawniejsze myślenie i zapamiętywanie. Co robić, aby UPRAWIANIE ROZPUSTY I POPRAWIANIE IQ szły z sobą w parze? 94
  • Kocham emocjonalny hard core 26 sty 2014, 20:00 Amerykanie zrobiliby już o losach Ryszarda Kuklińskiego kilka filmów. U nas przez dekadę, jaka minęła od jego śmierci, rosły tylko spory – mówi aktor MARCIN DOROCIŃSKI, który zagrał rolę pułkownika w filmie „Jack Strong”. 96
  • Monstrum na miarę naszych możliwości 26 sty 2014, 20:00 Legenda żyje. „JA, FRANKENSTEIN” Stuarta Beattiego, choć tandetny, potwierdza siłę genialnej opowieści Mary Shelley. 100
  • Kalejdoskop kulturalny 26 sty 2014, 20:00 TEATR Caryca jest naga Nie ma wyjścia: jeżeli chce się zobaczyć najciekawszy i jednocześnie najbardziej wywrotowy spektakl historyczny sezonu, koniecznie trzeba się wybrać do Kielc. „Caryca Katarzyna” w Teatrze im. Stefana... 102
  • Bomba tygodnia 26 sty 2014, 20:00 To już jest koniec... 19 stycznia – ta data przejdzie do historii show- -biznesu. Edyta Herbuś wysłała oświadczenie, w którym poinformowała, że zakończyła współpracę ze swoją menedżerką. Potem zrobiła to Karolina Malinowska.... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany