Nowe, nieznane raporty Kiszczaka? "Balon medialny i nic więcej"

Nowe, nieznane raporty Kiszczaka? "Balon medialny i nic więcej"

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Piotr Gontarczyk
Piotr Gontarczyk / Źródło: Newspix.pl / Marcin Kalinski
– Trzeba więcej czytać, a mniej konferencji robić – w ten sposób w rozmowie z Wprost.pl informacje o nowo ujawnionych raportach generała Kiszczaka skomentował historyk Instytutu Pamięci Narodowej dr Piotr Gontarczyk.

W środę 2 listopada, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz poinformował o odnalezieniu raportów Czesława Kiszczaka z Londynu z lat 1946-47, które nie były wcześniej udostępniane historykom. – Dokumenty ukazują precyzję w przekazywaniu informacji w pierwszym okresie pobytu por. Kiszczaka w Londynie – komentował Cenckiewicz. – Złożę zawiadomienie do prokuratury, gdyż akta powinny być przekazane wiele lat temu do Instytutu Pamięci Narodowej – dodawał.

"Sprawa jest znana historykom"

O skomentowanie odkrycia poprosiliśmy dra Piotra Gontarczyka, głównego specjalistę Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej oraz współautora wydanej w 2008 r. przez IPN książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii”. Jego zdaniem w przedstawionych w środę dokumentach trudno będzie doszukać się czegoś naprawdę przełomowego. – Niektóre z nich prawdopodobnie znamy. Chyba jeden sam znalazłem, ze dwa dostałem od profesora Paczkowskiego. Generalnie to, co robił generał Kiszczak w Londynie tuż po wojnie, jest znane historykom, a cała sprawa jest po prostu balonem medialnym i niczym więcej – mówił w rozmowie z Wprost.pl.

Dr Gontarczyk podkreślał, że na odkrycie czeka jeszcze wiele materiałów dokumentujących działalność generała Kiszczaka. W jego ocenie, historycy będą natrafiać na nie jeszcze przez dłuższy czas. – Znajdziemy wiele dokumentów. Archiwa wojskowe są mało znane. Dobrze się stało, że od roku zachodzą tam daleko idące zmiany, ponieważ było tam zawsze bardzo źle. Wiele obszarów historii wojska czeka jeszcze na swoich badaczy. Natomiast sprawa tego, co robił Kiszczak, jest nie tylko znana historykom, ale była już opisywana – zaznaczył. – Teczki Kiszczaka jasno wskazują na jego działalność. Raporty Kiszczaka krążą wśród historyków. Trzeba więcej czytać, a mniej konferencji robić – dodawał.

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 17
  • cypisek   IP
    Rewelacje CYCKIEWICZA................
    • wyrżnąć zarazę   IP
      kiszczak to ruski agent a uczniowie III RP pilnie wypełniali umowy magdalenkowe aby zbrodniarzom nie spadła czapka
      • kaktus   IP
        BUM przylozono szpilka do balonu.
        • ZNACZNIK-CZASU VIII   IP
          A. Bez publikacji {ANEKSU} to kolejny - 2399 - dzień stracony w polskim ustroju parlamentarnym, zakładając, że Tragedia z Pamiętnej Soboty 10.IV.2010r. - "przerwała" ten proces "ociągania się w podpisie pod publikacją" Ustawą/ Uchwałą Dziennika {ANEKSU}. Teraz jednak, bez publikacji {ANEKSU} to jest dopiero "prawdziwe pole minowe polityki" wspomniane przez P.B.Sz.

          B. Co "KISZCZ" mógł zniszczyć/ zdewastować w "Londynie" dotarło do mnie w pełni, z MassMediów wczoraj po 17.00stej, widząc rozmiar i ogrom tej kreciej pracy "KISZCZA" na Zachodzie pośród Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie - teraz rozumiem..., w zasadzie {WSZYSTKO},

          C. Nadal, z powodu być może i treści samego {ANEKSU } - POŚREDNIO, nie mogę dociec, który z "Ryśków" - czy "GARGAMEL", czy "Ryś Ochoocki"/vel"Ivan-Ściegienny", czy "Pluton" (jest ich trzech lokalnie w sumie) popisywał się na blogu Jana Wiechowskiego z przedmieść Sztokholmu, na popularnym blogu {GAJOWEGO-MA-RUCHY} szyderczą mową podhalańskiej para-gwary, późnym wieczorem we czwartek (ostatni dzień w tygodniu spotkań "konsultacyjnych") 8.IV.2010r., - szydząc/ironizując z Wiary, Historii, Mentalności Polski i Obywateli Polskich, jako takich. Zwłaszcza w obliczu, hipotetycznie, istniejącej sytuacji zagrożenia lub chyżo nadchodzącej śmierci dla jednego z obyeateli - oowirdzmy. To ten sam wątek blogu, co później "The Day After.." po Katastrofie został - uwieńczony, ale chyba z ramienia z kolei niejakiego "KRZYSZTOFA"- został uwieńczony 24-krotnym wpisem: "EDUKACJA!", w reakcji na niebanalne uwagi jakiegoś zbłąkanego studenta "Wódz Piłsudski".
          Niestety, blog Jana Wiechowskiego, odnaleziony /napotkany w maju 2014r, odkrył przede mną swoje sekretne, zagadkowe treści odnośnie {OSTATNIEGO LĄDOWANIA WE MGLE WG POSTANOWIONEGO ODGÓRNIE I CYNICZNIE PLANU } dopiero w nocy z 6stego na 7dmego października 2014 roku. Z duszą na ramienu, na poły w niedowierzaniu, że akurat wóeczas!!!- na zaledwie tydzień w wyjeździe za zgłoszoną ofertą pracy, "za chlebem", na ZzaOdrzańskie {SAKSY}..., co można sobie pomyśleć było wówczas, w mojej sytuacji, KTO dociec tego teraz potrafi..!.,

          D. Jeszcze jedno: popieranie Donalda TySSka na jakiekolwiek stanowisko w przyszłości "TO NIENORMALNOŚĆ", skoro dla Donalda T'sska: "Polska to nienormalność".

          E. Poniżej kalendarz upływu dni, niezmiennie:

          3290 - dni stałej Hańby D.T./Arrhapsk.]
          [2399 - dni bez {ANEKSU} straconych bezpowrotnie]
          [353 - dnia premierowania B.Szydło w nadziei]
          [ w nadziei na NORMALNOŚĆ]
          [773 - dni D.T. błądzenia po U.E]
          [4570 - dzień Leszka.Miecha w Akcesji]
          [528 - dzień nici z Caratu BULA-KRULA-Kuro-Płata]
          ;
          ;
          • Karoline   IP
            Kolejny amator medialnego dymu z przerośniętym ego gdy na obiecane odtajnienie czekają sprawy mające wpływ na teraźniejszość mojego biednego kraju jak zbiory zastrzeżone kolabo-konspiry czy raport ws. WSI z aneksem. Tylko czym wtedy szmaciarskie elyty trzymałyby się wzajemnie za twarz?