Szykuje się bunt w Nowoczesnej? Część posłów zaczyna wątpić w Petru

Szykuje się bunt w Nowoczesnej? Część posłów zaczyna wątpić w Petru

Ryszard Petru podczas spotkania ze zwolennikami
Ryszard Petru podczas spotkania ze zwolennikami / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra
Ostatnie sondaże poparcia nie sprzyjają Nowoczesnej. Ich spadek do poziomu 8 procent w badaniu dla Millward Brown sprawił, że zarówno część posłów, jak i działacze w regionach zaczynają wątpić w przywództwo obecnego lidera.

W kuluarach jego parlamentarzyści mówią, że oderwał się od rzeczywistości i prowadzi ugrupowanie drogą Janusza Palikota, do wyborczej klęski. Nie są też zadowoleni ze sposobu zarządzania klubem przez Ryszarda Petru. – Kilku posłów przychodzi na rozmowy do Petru. Mówią mu, że w klubie panuje chaos, że potrzeba strukturalnych zmian, a jeśli do nich nie dojdzie do wakacji, trzeba będzie zmienić szefa klubu – mówi jeden z naszych informatorów. – Suma błędów Petru jest dostrzegana w partii i dlatego robi się nerwowo – dodaje inny

Strategia wyborcza

– Jeden z posłów poszedł do Petru, żeby zachęcić go do pozyskiwania nowych ludzi z Platformy i lewicy przed wyborami samorządowymi, a on powiedział, że jeszcze nie czas by o tym rozmawiać. Nie ma strategii na wybory – mówi nasz rozmówca z Nowoczesnej. Dodatkowo partia Ryszarda Petru może mieć problem z zapełnieniem list w wyborach samorządowych. Gdy rozmawiamy o tym z politykami Nowoczesnej, która liczy ok. 6 tys. działaczy podczas gdy do wypełnienia list w wyborach samorządowych potrzeba ok. 50 tys. kandydatów, to słyszymy, że przecież nie ma obowiązku wystawiać list w każdej gminie. Ale w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że to jest problem.

Oficjalnie problemu nie ma

Oficjalnie jednak posłowie Nowoczesnej deklarują, że w partii nie ma dyskusji nad przywództwem Ryszarda Petru, bo jest ono niepodważalne.

Kornelia Wróblewska, warszawska posłanka Nowoczesnej nie wyobraża sobie zmiany na stanowisku lidera. – Pojawiają się w debacie publicznej takie głosy, że może Nowoczesna powinna np. postawić na kobiety ale bez Ryszarda Petru to nie byłaby ta sama partia i nie wiem czy chciałabym w niej być – mówi posłanka. – Ryszard wymyślił tę partię, przekonał mnie do polityki, uważam, że przez półtora roku w Sejmie nie zmienił się, nie sfiksował, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. To jest cały czas ten sam facet, który stawia na ludzi. Może jest jeszcze mało wyrobiony politycznie ale każdy na początku jest mało wyrobiony, a później to się zmienia.

Za liderem twardo stoi też Katarzyna Lubnauer. – Ryszard jest naturalnym liderem, uznawanym przez wszystkich – mówi posłanka. – To on miał pomysł, który nas połączył i dzięki któremu weszliśmy do Sejmu – dodaje.

Całość dostępna jest w 14/2017 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 18

Czytaj także