Turystyfikacja zniszczy polskie miasta?

Turystyfikacja zniszczy polskie miasta?

Molo w Sopocie
Molo w Sopocie / Źródło: Fotolia / katatonia
Łatwość znalezienia niedrogiego noclegu w atrakcyjnych turystycznie miastach sprawiła, że polskie miasta te zostały przytłoczone przez turystów. Badacze mówią o przeturystycznieniu i turystyfikacji.

Kamienica w centrum Sopotu, wszystkie mieszkania na jednym z pięter kupuje nowy właściciel. Duże pokoje dzieli na mniejsze i robi z nich apartamenty, które wynajmuje turystom. Od tej pory ciche mieszkania z pozostałych pięter zmieniają charakter. Mieszkańcy eleganckiego budynku stają się sąsiadami hotelu, tyle, że hotel ten nie ma portiera, ani ochrony. Nocą budzi ich śmiech turystów wracających z imprez i dzwonki do drzwi, bo turyści zapominają kodu do domofonu. Dla turystów w ich domu Sopot to plaża, knajpy i zabawa, dla miejscowych to prestiżowa lokalizacja z piękną architekturą, w której na mieszkanie trzeba wydać bardzo dużo pieniędzy i w której trzeba normalnie żyć – wstawać do pracy i spać.

Miasta atrakcyjne turystycznie coraz głośniej mówią o złych stronach swojego sukcesu. Turystyka, z rozwoju której dotychczas były zadowolone zaczyna ich przytłaczać. W Sopocie, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu socjolodzy mówią już o zjawisku turystyfikacji, czyli degradacji zabytkowych centrów przez ruch turystyczny. Jednym z głównych winowajców odpowiadających za to zjawisko ma być natomiast krótkoterminowy wynajem mieszkań, który w połączeniu z tanimi liniami lotniczymi doprowadził do eksplozji masowych podróży. Na świecie jest to zjawisko znane i wiele europejskich miast od dawna się z nim walczy. W Polsce jest nowe i próby okiełznania go dopiero się zaczynają.

/ Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

 5
  • Apartamenty są wygodniejsze i często tańsze niż hotele, to prawo rynku, sam często rezerwuję własnie przez Bookapart
    •  
      mamy wiele do zaoferowania na rynku turystycznym po bardzo atrakcyjnych cenach, nie widzę powody abyśmy nie mieli na tym zarobić
      • Największe bzdury jakie w życiu słyszałem - bardzo dobrze że turystyka u nas rośnie. To też trend globalny, a jeszcze dostaniemy cała masę turystów z Niemiec i Francji którzy uciekają od syfu islamskiego. Patryk jak to czytasz to szykuj dla mnie szaszłyki te wypasione jak lubię we Władku... zabieram dmuchanego krokodyla i hop nad morze !!!
        • Wręcz przeciwnie, na całym świecie kwitnie turystyka, jedynym miejscem zagrożonym jest Wenecja, ale nie przez turystów co usilnie stara się wcisnąć, a ze starości i podnoszenia poziomu morza.
          Ci badacze to chyba PO albo od Jandy.
          Większym zagrożeniem są coraz gęstsze smogi, kłania się zakaz jazdy starszymi samochodami 10 lat i nie tylko, ale kogo na to stać?
          • Co mają do tego tanie linie lotnicze? Chyba, że chodzi o auslanderów ale Niemcy i Rosjanie jeżdżą autami nad nasze morze, a innych nacji tam malutko. Czasem z wysp ktoś trafi za swą nową rodziną z Polski. Krajowi też raczej tam nie latają samolotami.