Jan Rokita dla „Wprost”: Dla Schetyny utrzymanie jedności jego obozu jest kwestią życia i śmierci

Jan Rokita dla „Wprost”: Dla Schetyny utrzymanie jedności jego obozu jest kwestią życia i śmierci

Jan Rokita
Jan Rokita
– Te wybory potwierdzają, że siła polaryzacji polskiej polityki pomiędzy PiS i Platformą jest tak wielka, że tam nic już więcej się nie rusza. To znaczy Wiosna, Konfederacja i Kukiz'15 to są efemerydy – mówi dla "Wprost" Jan Rokita, publicysta i były polityk.

– Wyniki exit poll potwierdziły, że siła obu obozów jest porównywalna – komentuje były poseł. – To oczywiście bardzo duży sukces Grzegorza Schetyny, któremu udało się zbudować obóz polityczny zdolny do realnej rywalizacji z PiS-em na minimalne różnice wyników – ocenia Jan Rokita.

Zdaniem byłego ministra nie jest zaskakujące to, że Schetyna w swoim krótkim wystąpieniu mówił nie tyle o sukcesie wyborów, co o sukcesie zjednoczenia. – Dla niego jako polityka utrzymanie jedności tego obozu jest kwestią życia i śmierci, bo wiadomo, że wewnątrz jest więcej sił rozbieżnych niż zbieżnych – tłumaczy Rokita.

Czytaj także:
Grzegorz Schetyna: Obiecuję zjednoczenie całej opozycji. Wtedy w październiku wygramy

– Także to, że PiS wygrywa o kilka punktów, ma pewne symboliczne znaczenie, bo to niewątpliwie doda tej partii animuszu. Zwłaszcza, że dla PiSu to pierwsze w historii tego ugrupowania wygrane europejskie wybory – dodaje felietonista „Wprost”. – Warty odnotowania jest realizm Jarosława Kaczyńskiego, który do swoich rozentuzjazmowanych działaczy powiedział, żeby nie mówili o większości konstytucyjnej, bo jesienią muszą dostać zwykłą większość, co wcale nie jest pewne – wskazuje Rokita.

– Koalicja Europejska to twór głęboko heterogeniczny wewnętrznie, w nim jest tyle napięć, że on się może w każdej chwili rozpaść i pęknąć, a jego rozpad i pęknięcie oznaczają koniec politycznej kariery Schetyny. Jego przeciwnicy w samej Platformie, z Donaldem Tuskiem na czele, czekają na to, żeby taki moment nastąpił, aby mogli się go pozbyć, o czym on też wie. Dlatego dla niego utrzymanie zjednoczenia i nawet niewygranie, nieprzejęcie władzy na jesieni, będzie sukcesem osobistym – ocenia Jan Rokita.

Czytaj także:
Kaczyński: Wygraliśmy, ale rozstrzygający bój o przyszłość odbędzie się na jesieni

– Te wybory potwierdziły także to, że siła polaryzacji polskiej polityki pomiędzy PiS i Platformą jest tak wielka, że tam nic już więcej się nie rusza. To znaczy zarówno , i Kukiz`15 to efemerydy. Stąd szczery smutek , jak i groteskowa euforia są dokładnie tyle samo warte, czyli niewiele. W Polsce istnieje kilkunastoprocentowa grupa wyborców, którym główny nurt polityki się nie podoba i pływają od Palikota do Biedronia, od  do Kukiza, i tak już pewnie zostanie. Ale to nie są partie, które by rokowały jakąś przyszłość, stąd propaganda, że tutaj rodzą się jakieś wielkie byty polityczne, jest mało warta. Czy Wiosna Biedronia i Konfederacja mają szansę na taki sam lub lepszy wynik na jesieni? Oni sobie wyobrażają, że okazując euforię z wejścia do Parlamentu Europejskiego coś dalej budują, że pozyskują w ten sposób zwolenników, więc dalej uprawiają propagandę wyborczą, tyle że przed wyborami jesiennymi. To fikcja, bo słabi, będący na granicy istnienia, którzy krzyczą o zwycięstwie i sukcesie, u zwyczajnych ludzi budzą jedynie uczucie politowania – kończy publicysta „Wprost”.

Czytaj także:
PiS ma powody do radości, opozycja nie przegrała

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 6
  •  
    Po zjednoczeniu trzeba bedzie charyzmatycznego lidera. Jedyny ktory mowi jasno bez ogrodek Jest Biedroń. Nawet czesc elektoratu PiSu chce by zabrać sie za machlojki i korupcje politykow czego PiS nie potrafi bo sam jest w tym umoczony.
    O charyzmatycznych liderow trudno. W PiS była Szydło ale ja odepchneli. Jarek moze teraz to i żałuje.
    Morawiecki, zaczał klamac ale nieumiejetnie i szybko mu to uświadomiono, jeszcze sie uczy a Jaroslaw wie ze nie powinien bo nie potrafi mowić.
    • na dobrą sprawę Shrek powinien startować do Brukseli i miałby święty spokój na 4 lata, tutaj go zaczną griliować, a przegrana na jesieni zapewni mu śmierć polityczną.
      chyba że die przeniesie do "Konfederacji" he, he, eh
      • szpetyna ameba smiec juz dawno jest dla Polakow skonczony............
        • Rokita, mimo że się skompromitowałeś tym" premierem z Krakowa" dzięki rozdmuchanemu ego i uwierzenie rudemu pajacowi, dalej cie lubię i uważam, że reszta Parady Oszustów nie nazbiera na twoje IQ, ale właśnie Shrek własnoręcznie(jeżeli te wyniki się utrzymają) zaczyna się zaorywać, co nie znaczy, że wróci ta antypolska ruda menda
          •  
            Potrzeba nam partii na prawo od PIS o charakterze kościelno-narodowym ale nie anty-PiS jak infantylna Konfederacja, ale zdolnej do koalicji z PiS. Taka partia w sojuszu z PiS mogłaby powiedzieć to, czego centrowy PiS jawnie mówić nie może albo nie powinien. Tylko potrzeba poszukać rozsądnego i zdolnego przywódcy a nie ekscentryków w rodzaju Korwin, Brałn czy inni.SAM PIS POWINIEN ZAANGAŻOWAĆ SIĘ W WYHODOWANIE TAKIEJ PARTII. która pozbiera elektorat po Kukizie i Konfederacji....................MOŻE PAN GADOWSKI Witold mógłby stanąć na czele ? Na razie nie widzę nikogo innego o wystarczających kompetencjach moralnych i intelektualnych.......... nie wiadomo jednak jak tam ze zdolnościami przywódczymi