Sahara nad Wisłą. W Polsce niedługo może zabraknąć nam... wody

Sahara nad Wisłą. W Polsce niedługo może zabraknąć nam... wody

Rzeka Wisła płynąca przez Kraków
Rzeka Wisła płynąca przez Kraków / Źródło: Fotolia / AnastasiiaUsoltceva
Wrocław będzie dopłacał mieszkańcom do budowy zbiorników „łapiących” deszczówkę. Media zaczęły drwić, że jest to program Beczka+. Ale problem w kraju jest poważny. Bo Polska usycha.

80 procentowe dofinansowanie, nawet do 5 tys. zł – tyle można otrzymać mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska jeśli zdecyduje się na zakup zbiornika retencyjnego. Złapany deszcz jest w stanie wykorzystać do spłukiwania, prania czy nawet mycia. Może nie jest to idealna inwestycja z punktu widzenia budżetu domowego. Mając dach o powierzchni 100 m kw. jesteśmy w skali roku „wyłapać” ok. 43 m sześc. deszczówki. 1 m sześc. we wrocławskim MPWiK-u kosztuje nieco ponad 11 zł. Łatwo więc wyliczyć, że rocznie zaoszczędzi się... niecałe 500 zł.

Ale tutaj chodzi o skalę makro. Aż 97 proc. wody w Polsce pochodzi z opadów atmosferycznych. Olbrzymia jej część po prostu przecieka nam przez palce, bo albo nie jest w stanie być wchłonięta w glebę przez zabetonowane miasta – wtedy podtapia metropolie. Albo ucieka rzekami do Bałtyku przez brak dużych sztucznych zbiorników. Jednocześnie Polska jest pustynią Europy. Na jednego mieszkańca przypada u nas zaledwie 1,6 tys m sześc. wody. Średnia unijna to 4,7 tys. Mało tego, aż 70 proc. całych naszych zasobów jest zużywanych do utrzymania energetyki węglowej. Kolejne 11 proc. pochłania rolnictwo.

Wody w Polsce może niedługo zabraknąć. Dzisiaj jej roczny przychód w naszym kraju wynosi 192 mld m sześc. Dokładnie tyle samo co rozchód. A w Ostrołęce budowany jest przecież potężny, na 1 tys. MW blok energetyczny, który będzie niezwykle wodochłonny. Z kolei eksport polskiej żywności w 2018 r. to już jedna trzecia całego budżetu Skarbu Państwa na 2019 rok. I cały czas rośnie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że do wytworzenia 1 kg wołowiny trzeba zużyć 16 tys. litrów wody! Wyrzucone 4 najmniejsze kromki chleba, to kąpiel w pełnej wody wannie.

Załamanie naszej gospodarki może nastąpić, nie przez kryzys na Wall Street, wyjazd Ukraińców do Niemiec czy wojnę USA z Iranem, ale przez niewystarczającą ilość H2O.

Więcej o olbrzymim problemie, jaki mamy w Polsce z niedoborem wody, oraz co się z tym wiążę zarówno dla gospodarki jak i każdego "Kowalskiego" przeczytasz w najnowszym numerze „Wprost, który trafił do kiosków w poniedziałek 1 lipca.

Artykuł został opublikowany w 27/2019 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 5

Czytaj także