Naukowcy z Niemiec i Chin przeanalizowali tak zwane złożone ekstremalne zjawiska klimatyczne, czyli sytuacje, w których intensywne upały i dotkliwa susza pojawiają się w tym samym czasie – na tym samym obszarze.
W oparciu o opracowany model oraz aktualne scenariusze emisji gazów cieplarnianych badacze szacują, że około 28 procent ludności świata – czyli blisko 2,6 miliarda osób – może doświadczyć takich zdarzeń nawet pięć razy częściej niż w połowie stulecia.
Upał i susza – wespół w zespół. Skutki dla ludzi i gospodarki
Połączenie wysokich temperatur i braku opadów jest znacznie groźniejsze niż każde z tych zjawisk osobno. Zwiększa liczbę zgonów związanych z upałami, podnosi ryzyko pożarów, powoduje straty w rolnictwie i pogłębia niestabilność społeczną oraz gospodarczą.
– Upały i susza wzajemnie się wzmacniają – mówi klimatolog Di Cai z Ocean University of China, cytowany przez portal sciencealert.com. – W przypadku ekstremalnych zjawisk, takich jak upał i susza, prowadzą one do ograniczeń w dostępie do wody i niestabilnych cen żywności – dodaje.
Badacze wykorzystali dane z 152 symulacji klimatycznych, opartych na ośmiu modelach stosowanych raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change – IPCC). Uwzględniono zarówno prognozy klimatyczne, jak i zmiany demograficzne. Wynika z nich, że do 2100 roku średnia globalna temperatura może wzrosnąć o około 2,7 stopnia Celsjusza. To będzie miało ogromny wpływ na nasilenie ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Kryzys klimatyczny na świecie. Nie wszędzie taki sam
Symulacje pokazują, że liczba takich złożonych zdarzeń może wzrosnąć 2,4 razy w porównaniu z obecnym poziomem. Ich czas trwania może być nawet trzykrotnie dłuższy w momentach największego nasilenia.
Co ciekawe, skutki nie będą jednak rozłożone równomiernie. Najbardziej ucierpią regiony tropikalne oraz kraje o niskich dochodach, mimo że to one w najmniejszym stopniu przyczyniły się do emisji gazów cieplarnianych.
– W krajach o niższych dochodach panuje tu ogromna niesprawiedliwość – mówi Cai. – Trudno sfinansować klimatyzację. Trudno sfinansować opiekę zdrowotną. Nie ma żadnego zabezpieczenia, jeśli zabraknie wody. To nie tylko kwestia klimatologii; chodzi o podstawowe, codzienne życie – zauważa Di Cai.
Decyzje dziś, konsekwencje jutro
Z badań wynika, że emisje gazów cieplarnianych związane z działalnością człowieka są głównym czynnikiem nasilającym ekstremalne zjawiska pogodowe. – Wybory, których dokonujemy dzisiaj, będą miały bezpośredni wpływ na codzienne życie miliardów ludzi w przyszłości – mówi Cai.
– Kiedy dochodzimy do prawie 30 procent globalnej populacji dotkniętej tym problemem, to jest to bardzo krytyczne – mówi klimatolog Monica Ionita z Instytutu Alfreda Wegenera w Niemczech. – Powinno to skłonić nas do znacznie głębszego zastanowienia się nad naszymi działaniami w przyszłości – dodaje.
Badanie opublikowano w czasopiśmie Geophysical Research Letters.
Czytaj też:
Do Polski nadciąga nietypowe lato. Meteorolodzy wskazują na El NiñoCzytaj też:
Groźna sytuacja w Bieszczadach. Park ostrzega turystów: „Bezwzględny zakaz”
