Do Polski nadciąga nietypowe lato. Meteorolodzy wskazują na El Niño

Do Polski nadciąga nietypowe lato. Meteorolodzy wskazują na El Niño

Dodano: 
Termometr, zdjęcie ilustracyjne
Termometr, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
Upał czy chłód? Jakiego lata mogą spodziewać się Polacy? Z najnowszych modeli – zarówno europejskich i amerykańskich – płyną intrygujące wieści.

Najnowsze analizy amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) oraz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) wskazują na to, że nadchodzący sezon może być wyraźnie cieplejszy od średniej wieloletniej.

Dodatkowo uwagę meteorologów przyciąga rozwijająca się sytuacja na Pacyfiku. Coraz więcej znaków wskazuje na możliwość pojawienia się El Niño – zjawiska oceaniczno-atmosferycznego mającego wpływ na klimat w wielu częściach świata.

Specjaliści podkreślają jednak, że te sezonowe prognozy nie oznaczają jeszcze konkretnej zapowiedzi rekordowych upałów czy temperatur w poszczególnych dniach. Pokazują przede wszystkim dominujący trend dotyczący temperatur i opadów w skali całego sezonu.

El Niño i Polska. Czy czeka nas wyjątkowo gorące lato?

Prognozy długoterminowe działają inaczej niż klasyczne prognozy pogody. Nie odpowiadają na pytanie, jaka aura pojawi się przykładowo 15 lipca, ale wskazują, czy cały miesiąc lub sezon ma większe szanse być cieplejszy, chłodniejszy albo bardziej wilgotny niż norma klimatyczna z lat 1991-2020.

Według nomenklatury Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, określenie „temperatura powyżej normy” oznacza jedynie większe prawdopodobieństwo cieplejszych miesięcy względem średniej wieloletniej. Nie jest to automatyczna prognoza długotrwałych fal upałów. To właśnie na tym etapie często pojawiają się uproszczenia wskazujące na „rekordowo gorące lato”, choć modele wskazują głównie na cieplejsze tło termiczne.

Aktualne wyliczenia NOAA oraz Międzynarodowego Instytutu Badań nad Klimatem i Społeczeństwem pokazują obecnie około 60-70 procent szans na rozwój El Niño między późną wiosną a latem 2026 roku. Oznaczałoby to przejście od wcześniejszej La Niña do dodatnich anomalii temperatur powierzchni oceanu na równikowym Pacyfiku. Podobne sygnały płyną również z analiz programu Copernicus Climate Change Service oraz modeli ECMWF, które wskazują na utrzymywanie się wyższych temperatur.

Eksperci przypominają jednak o tak zwanym „spring predictability barrier”, czyli okresie zwiększonej niepewności prognoz ENSO (El Niño-Southern Oscillation) przypadającym na wiosnę. Oznacza to, że scenariusze mogą jeszcze ulec zmianie.

Kluczowy dla Polski może być NAO. To on decyduje o upałach i burzach

Meteorolodzy zwracają uwagę, że dla pogody w Polsce znacznie większe znaczenie niż samo El Niño ma wskaźnik Północnoatlantyckiej Oscylacji (NAO – North Atlantic Oscillation).

Opisuje on różnicę ciśnienia pomiędzy wyżem azorskim a niżem islandzkim. Wpływa tym samym na kierunek przemieszczania się mas powietrza nad Europą.

W dodatniej fazie NAO do Polski częściej napływa cieplejsze i wilgotniejsze powietrze znad Atlantyku. Wówczas pogoda staje się bardziej dynamiczna, rośnie liczba frontów atmosferycznych, burz oraz intensywnych opadów.

Z kolei ujemna faza NAO sprzyja tworzeniu się wyżowych blokad nad Europą. To właśnie wtedy pojawiają się warunki do długotrwałych fal upałów oraz napływu gorącego powietrza z południa kontynentu i Afryki.

Specjaliści podkreślają, że NAO jest bardzo zmiennym wskaźnikiem. Jego faza może zmieniać się nawet co kilka dni lub tygodni, dlatego ostateczny charakter lata zależeć będzie od bieżącej sytuacji barycznej nad Europą.

Polska coraz częściej doświadcza gorącego lata

Ostatnie sezony wyraźnie pokazują trend ocieplania się klimatu w Polsce. Coraz częściej notowane są lata cieplejsze od normy wieloletniej, a fale upałów pojawiają się regularnie.

Rok 2015 zapisał się jako jeden z najbardziej upalnych w historii pomiarów, z temperaturami przekraczającymi 38 stopni Celsjusza. Bardzo gorące były również lata 2018, 2019 czy 2022.

Co istotne, ekstremalne upały nie zawsze występowały podczas El Niño. Meteorolodzy przypominają, że w 2022 roku, mimo obecności La Niña, Polska również doświadczyła bardzo wysokich temperatur. Kluczową rolę odegrały wtedy układy baryczne nad Europą oraz okresy ujemnego NAO.

Pokazuje to wyraźnie, że same temeratury oceanów nie wystarczą, by precyzyjnie przewidzieć pogodę w Polsce.

Coraz większa zmienność pogody. Możliwe burze, upały i gwałtowne ochłodzenia

Eksperci przypominają również, że globalne ocieplenie nie oznacza całkowitego zaniku chłodniejszych okresów. Wzrost średniej temperatury Ziemi o ponad 1 stopień względem epoki przedprzemysłowej powoduje magazynowanie ogromnych ilości energii cieplnej w oceanach.

Efektem jest coraz większa dynamika atmosfery i rosnąca zmienność pogody. Dlatego obok fal upałów nadal możliwe są gwałtowne fale ochłodzenia, intensywne opady czy burze.

Na obecnym etapie najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada lato cieplejsze od normy klimatycznej, ale jednocześnie bardzo dynamiczne pogodowo. Możliwe są okresowe fale upałów, przechodzenie frontów atmosferycznych, silne burze oraz chwilowe spadki temperatur.

Meteorolodzy podkreślają jednak, że obecnie nie ma jeszcze podstaw, by jednoznacznie mówić o rekordowym czy ekstremalnym lecie jako dominującym scenariuszu dla Polski.

Czytaj też:
Burze z gradem przejdą przez Polskę. Nowa prognoza IMGW
Czytaj też:
Wakacje nad Bałtykiem to już luksus. Turyści wściekli

Źródło: IMGW / Onet.pl