Kornatowski wysłał policjantów do Oleksego

Kornatowski wysłał policjantów do Oleksego

M.Stelmach/WPROST
Policjanci z komendy stołecznej policji w poniedziałek po południu pojechali do domu Józefa Oleksego - dowiedział się "Wprost".
Funkcjonariusze chcą zweryfikować informacje na temat gróźb pod adresem byłego premiera oraz uszkodzenia samochodów Oleksego, jego żony i gosposi. O realnym zagrożeniu wobec byłego premiera napisaliśmy w najnowszym numerze "Wprost".
Po rozmowie stołecznych policjantów z Oleksym zapadnie decyzja o ewentualnym, wszczęciu śledztwa i ewentualnym wniosku o przyznanie ochrony. – Na razie jeszcze nie wiem, czy policjanci zastali byłego premiera w domu. Opisane przez Oleksego we "Wprost" przestępstwa są ścigane na wniosek pokrzywdzonego – mówi "Wprost" Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Jak się dowiedzieliśmy, komendant główny policji Konrad Kornatowski już w południe sprawdzał, czy do policji wpłynęło jakiekolwiek zawiadomienie od Oleksego. Gdy okazało się, że formalnego zawiadomienia nie ma, zdecydował o wysłaniu policjantów. – Zastanawiamy co z ta sprawa zrobić – mówi "Wprost" Kornatowski.
W rozmowie z "Wprost", Józef Oleksy powiedział, że od czasu ujawnienia słynnych taśm Gudzowatego, dostaje głuche anonimowe telefony. Uszkodzono samochody rodziny oraz jego gosposi. – Boje się o swoje zdrowie i życie – mówił Oleksy w rozmowie z "Wprost".

Czytaj także

 0