Prokurator Janicka blokowała śledztwa?

Prokurator Janicka blokowała śledztwa?

Dodano:   /  Zmieniono: 19
W pokoju byłej szefowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie Elżbiety Janickiej znaleziono dokumenty, którym nie nadała ona biegu urzędowego – dowiedział się „Wprost”
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak śledczy przejrzeli biurko i szafę odwołanej szefowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Były tam różnego rodzaju pisma, zawiadomienia do prokuratury i kserokopie akt ważnych spraw. Teraz trzeba będzie wszystko dokładnie przejrzeć i wszcząć postępowania – mówi nam jeden z urzędników wymiaru sprawiedliwości.

Janicka podała się do dymisji po tym, jak część jej podwładnych chciało odejść z pracy, zarzucając szefowej uleganie politycznym naciskom i wywieranie ich, m.in. w sprawach Tomasza Lipca czy dr. Mirosława G.

Janicka odmówiła rozmowy z „Wprost", twierdząc, że nie może się wypowiadać publicznie. Bronią jej jednak współpracownicy. – Owszem, brała wiele spraw do czytania i prosiła o pewne materiały, ale taką samą szafę ma każdy szef okręgu – tłumaczy jeden z nich.

Jak ustalił „Wprost", już wiadomo, że w sprawie prokurator Janickiej będzie się toczyć postępowanie dyscyplinarne.

O sprawie także w najbliższym wydaniu tygodnika „Wprost", w sprzedaży od poniedziałku, 5 listopada

 19
  • Mi   IP
    Plaga politycznej korupcji
    zrodziła się z politycznego szulerstwa,dla którego pogodę tworzyła antyobywatelska ustawa zasadnicza.Wspólczuję prokuratorom,bo każde dotknięcie przestępczego polityka znajdzie opozycyjnego wpływowego obrońcę.To oczywiście spadek po okrągłostołowym kontrakcie,który wypromował układy,w których brak praworządności był cnotą.Obywatelom odebrano możliwość brania konstruktywnego udziały w wykazywaniu powiązań personalnych generujących proces patologii.Zabrakło instytucji na wzór \"świszczących gwizdków\" w USA.To państwo,można powiedzieć wzorzec nowożytnej demokracji nie było wolne od korupcji,którą jednak ograniczono poprzez zwrócenie się do jednostek -\"Whitles blowers\"
    • aza   IP
      Teraz sprzedajna babo nawet Jarek ci nie pomoże i tek polecisz na bruk!
      • Gogol   IP
        Cala ta afera z Janicka wydaje sie byc podejrzana. To byly jakies naciski, a nie zaprotestowali wczesniej? To przeciez nie urzednicy, tylko prokuratorzy decydujacy o ludzkim zyciu! I gdzie sa dowody tych naciskow? Dziwne to wszystko
        • fc   IP
          Nie przyznasz się- idziesz siedzieć

          Od maja tego roku na jednym z przejść na wschodniej granicy, co tydzień, zazwyczaj we wtorki i środy CBŚ zatrzymuje celników. Są to różni ludzie i z pewnością nie wszyscy są uczciwi. Jednak sposób w jaki jest to przeprowadzane daleki jest od działań zgodnych z prawem. Bez żadnych dowodów, jedynie na zasadzie pomówień celnicy osadzani są w areszcie tymczasowym na 3 miesiące. Mają do wyboru przyznać się lub iść siedzieć - i przyznają się. Ludzie są tylko ludźmi, boją się aresztu a 3 miesiące to dla nich wieczność. Zarzuty to najczęściej „od nieznanej osoby, w nieznanym czasie przyjął kwotę od 50 do 100 zł.” Śmieszne? Można było by się pośmiać, gdyby nie idące za tym konsekwencje. Za korupcję zatrzymywani są wszyscy – celnicy, celniczki, kierownicy zmian, funkcjonariusze z WZP. Cechą charakterystyczną i wspólną dla wszystkich zatrzymanych jest długi staż pracy i zawodowe doświadczenie. O co w tym wszystkim chodzi? Czy to tylko korupcja, działania związane z projektem wprowadzenia KAS czy też wręcz działania zmierzające do osłabienia ochrony granic? W przemyt alkoholu, papierosów czy narkotyków środowiska przestępcze inwestują ogromne pieniądze i dla nich gotowe są na wszystko. Dysponują ogromnymi wpływami, a granica wschodnia była do tej pory dosyć szczelna i niejeden duży przemyt został wykryty i zatrzymany. Ale to tylko przypuszczenia i ploteczki krążące wśród celników.
          Niestety niejednokrotnie, stawiane celnikom zarzuty znajdują potwierdzenie i można wśród nich znaleźć dużą grupę osób skorumpowanych, dla których łatwy zarobek jest ważniejszy od zasad etyki i uczciwości. Korupcja znalazła swoje miejsce również w wydziale zwalczania przestępczości. Działająca grupa operacyjna od lat była w czołówce pod względem zwalczania przemytu. Pracowali w niej ludzie doświadczeni, zaangażowani i oddani swojej pracy, gotowi na każde wezwanie jechać na akcję. Jednak i wśród nich znalazła się czarna owca – układy z kierowcami, sprzedawanie grafików, łapówki. Brał sam ale do odpowiedzialności pociągnął również i innych. W ostatnim czasie zostali zatrzymani następni – o co się ich oskarża? O to co wszystkich – o korupcję. Mają do wyboru – przyznać się lub 3 miesięczny areszt tymczasowy. Za nic ma się obowiązujące prawo, ewidentnie naruszane są artykuły kpk. np art. 244, art. 249, art. 257, art. 258. a§ 1-4 czy też art.314§4.
          Zatrzymano nawet Naczelnika WZP pod bzdurnym zarzutem, nie opierającym się na realnych dowodach. Oprócz pomówienia nie ma żadnych dowodów, że brali łapówki, nie ma świadków, dokumentów, niczego. Ale to oni muszą udowodnić, że nie są wielbłądem. A w jaki sposób mają udowodnić prokuratorowi, że nie brali łapówek w 2004 roku? Nie wiedzą nawet o co chodzi, o jaki dzień, sytuację, kto im wręczył pieniądze, gdzie i kiedy. A może w dniu, w którym rzekomo przyjęli łapówkę nie było ich w pracy ? Gdzie mają udać się po pomoc przeciw bezprawnym działaniom prokuratury?! Często nie mają pieniędzy na adwokata - żyją od pierwszego do pierwszego, jak większość pracowników budżetówki. Jeden z celników powiedział, że m u s i a ł przyznać się do czegoś – tym czymś stało się wzięcie 2 butelek wódki z 2 odprawianych w 2004 roku autokarów. Jakich nie wiadomo, bo przecież wymyślił to byle tylko dali mu spokój i wypuścili do domu. Dostał dozór policyjny, jest zawieszony a później po wniesieniu aktu oskarżenia zostanie zwolniony z pracy. Areszt na 3 miesiące jest jednak bardzo skutecznym środkiem, zmuszenia do przyznania się. Jak to się teraz ładnie nazywa – areszt wydobywczy? W dzisiejszych czasach słowo celnik = łapówkarz. Nie ma żadnego znaczenia, że jest niewinny, wystarczy że jest celnikiem i że pracował z osobą skorumpowaną. Nie są ważne wyniki, zatrzymania, wszczęte sprawy i nienaganna opinia w pracy. Ważne jest że się przyznał. A do czego - to już jest mniej ważne. Liczy się przyznanie. Sytuacja polityczna w kraju mówiła sama za siebie, a celnicy stali się środkiem utrzymania władzy. Zatrzymanie celników jest widowiskowe, medialne i podoba się ludziom, zwłaszcza że są oni przedstawicielami aparatu ścigania i nie mają poparcia na terenach przygranicznych. Wszyscy się cieszą że zamknęli celnika i dokładają swoją, często głupią i złośliwą opinię nie popartą faktami. Celnicy zdają sobie sprawę z tego, że są ofiarami obecnej polityki, ale czy to usprawiedliwia bezprawne działania prokuratury? Nie stanowią tajemnicy słowa tutejszego prokuratora, że dojdzie do 100 zatrzymanych celników. Na jakiej podstawie, w oparciu o jakie dowody? To nie jest ważne! Jak się nie przyznają to pójdą siedzieć! Po czasie do czegoś tam się przyznają… Prokuratura ma czas – pracuje wolno ale niezwykle „skutecznie”. Ilu jeszcze niewinnych ludzi będzie M U S I A Ł O przyznać się do czegokolwiek?
          Czy to o takie zwalczanie korupcji chodzi?? Podobno Rzeczpospolita Polska jest krajem demokratycznym i zapewnia swoim obywatelom poszanowanie praw człowieka oraz praw obywatelskich. Zapomniano jedynie zaznaczyć, iż nie dotyczy to funkcjonariuszy celnych. Żyjemy w państwie prawa i sprawiedliwości? Celnikom nie należy się ochrona prawna a każde pomówienie grozi procesem, więzieniem, wyrzuceniem z pracy. Jak długo tak będzie? Może już czas na obiektywne spojrzenie na to co się dzisiaj dzieje i przyznanie, że nie każdy celnik to łapówkarz?! Często są to ludzie kochający swoją pracę, oddani jej i zaangażowani w zwalczanie przemytu. Teraz stali się ofiarą układu politycznego i własnego strachu.
          • ozór na POzór (przed infekcją wirusową)   IP
            Przepraszamale dałem się POdejść, najpierw jednak przeczytam cały artykuł, a później będę się wyPOwiadał

            Czytaj także