Szkoła przetrwania - Palikot i PJN

Szkoła przetrwania - Palikot i PJN

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Liderka PJN - Joanna Kluzik-Rostkowska (fot. Forum)
Miało być polityczne trzęsienie ziemi, a skończyło się na lekkim drżeniu. Partie Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Janusza Palikota nie zmieniły układu sił w polityce. Walczą o życie.
Ile jeszcze ma pan samolotów do sprzedania, żeby finansować działalność swojej partii? – pytam Janusza Palikota. – Do wyborów wystarczy – odpowiada z uśmiechem. Joannie Kluzik-Rostkowskiej humor poprawia to, że – jak mówi – nie musi już tłumaczyć opinii publicznej trudnych do uzasadnienia decyzji PiS, co robiła, kiedy była w tej partii.

Obojgu jednak wcale nie jest do śmiechu. Zaklinają rzeczywistość. Ona licząc w tegorocznych wyborach parlamentarnych na poparcie co najmniej takie, jakie Polska Jest Najważniejsza miała na starcie, czyli 8 proc. On obiecując 16 proc. dla swego Ruchu Poparcia. Sondaże weryfikują te mrzonki bezlitośnie. Według CBOS (styczeń 2011) PJN może liczyć na wynik w okolicy 3 proc., a RP Palikota zaledwie na 1 proc. poparcia. Daleko od progu wyborczego dającego miejsca w parlamencie.

Dlatego i Kluzik, i Palikot jak tonący brzytwy chwytają się każdego pomysłu, który daje szansę na poprawę notowań. W ostatnich dniach była to internetowa inicjatywa „3 lutego dniem bez Smoleńska". Obydwoje wiedzą, że trwająca awantura o Smoleńsk – tym razem podsycona raportem MAK – radykalnie zmniejsza ich szanse na scenie politycznej. Palikot wzywa więc 27 tys. swoich internetowych sojuszników do poparcia inicjatywy. Kluzik nazywa ją „oczywistym dowodem na zmęczenie społeczeństwa tematem Smoleńska”.

Cały tekst Aleksandry Pawlickiej i Grzegorza Łakomskiego o PJN i Januszu Palikocie przeczytasz w najnowszym, poniedziałkowym Wprost

 9

Czytaj także