Marek Kamiński: wolałbym być Andersenem niż królem Danii

Marek Kamiński: wolałbym być Andersenem niż królem Danii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marek Kamiński (fot. Aleksander Majdanski / newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Europa teraz przeżywa kompletny kryzys i załamanie – uważa Marek Kamiński, filozof, podróżnik, zdobywca dwóch biegunów w jednym roku, który przygotowuje się do kolejnej wyprawy, tym razem przez Europę.
Magdalena Rigamonti: Mówi pan o kryzysie ekonomicznym?

Marek Kamiński: Nie, mówię o kryzysie wartości. Chociaż chyba do kryzysu ekonomicznego doprowadził upadek wartości. Ale nie jestem ekonomistą, nie będę się mądrzył.

Ale jest pan filozofem, to niech się pan mądrzy.

"Człowiek w poszukiwaniu wartości" - taki podtytuł ma mieć Odyseja 2014. Na początku miało być tak, że będę sobie szedł, płynął kajakiem, jechał rowerem i rozmyślał.

Zaprosi pan swojego kumpla Janusza Palikota na poszukiwanie wartości?

Nie chcę w tej wyprawie aktywnych polityków, nawet tych, z którymi studiowałem. Na politykę szkoda mi czasu. Wolę pisać książki. Jeśli miałbym wybierać, to wolałbym być Andersenem niż królem Danii, bo kto pamięta jak się nazywał król Dani… Jednak ostatnią rzeczą, którą zrobiłem dla siebie, było dojście na Biegun Północny. Wtedy chciałem się po prostu sprawdzić, a później nastąpiła przemiana i zrozumiałem, że sama podróż, sam fakt, że szedłem i doszedłem nie ma sensu, jeśli za tym nie ma czegoś więcej.

Na Biegun Południowy już pan szedł jakoś inaczej, z jakąś misją, celem?

To moje dojście uratowało Szpital Chemioterapii w Gdańsku. Dzieci z tego szpitala napisały do mnie list, w którym stało, że szły razem ze mną i że to była pierwsza wyprawa w ich życiu. Towarzyszyli mi myślami. Popłakałem się wtedy tam, na tym biegunie. Wcale nie dlatego, że doszedłem. Wcale nie. Dla wielu z tych dzieciaków to była niestety ostatnia wyprawa. Człowiek nauczył się zarządzać materią, a nie nauczył się zarządzać duchem. Duch został w pewnym sensie eksterminowany. Wie pani, łatwiej jest odbywać podróże w świat materialny, zdobywać bieguny. Trudniejsza jest podróż, w której doświadcza się czegoś duchowego i jeszcze dzieli się tym z innymi. Mam nadzieję, że ta Odyseja 2014, wyprawa przez Europę pokaże, że jednak ludzie na naszym kontynencie tęsknią za wartościami.

Pełny zapis rozmowy Magdaleny Rigamonti z Markiem Kamińskim w najnowszym numerze tygodnika "Wprost", który jest już dostępny w formie e-wydania.

Najnowsze wydanie tygodnika dostępne również na Facebooku.