Wojna z ciałem

Wojna z ciałem

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Ewa Kasprzyk nie widzi powodu, żeby zakrywać ładny dekolt, piękne nogi i rezygnować z mini tylko dlatego że przekroczyła pięćdziesiątkę (Zdjęcie: Piotr Fotek/Reporter)
Wyczekiwane lato nie dla wszystkich jest źródłem radości. Plaża stała się targowiskiem próżności i źródłem frustracji.
Presja w kolorowych pismach, żeby przygotować ciało na letni czas, trwa już od wiosny. Ma ono być szczupłe, jędrne i bez grama tłuszczu – tylko wtedy jest piękne i godne słońca. Musisz swoje ciało skatować, zanim wolno ci będzie je odkryć i pokazać. Zanim wyjdziesz na plażę, musisz połknąć tonę preparatów odchudzających, wmasować kilkadziesiąt kremów antycellulitowych i spędzić wieczność na siłowni. Jeśli tego nie zrobisz – wstęp wzbroniony! Komunikat jest tak sugestywny, że większość z nas bezrefleksyjnie mu ulega. Zdaniem Izabeli Cisek, trenerki rozwoju osobistego i coacha ciała, w tej dziedzinie obowiązuje wręcz nomenklatura wojenna: – Idziesz na wojnę ze swoim ciałem! Masz fałdy tłuszczu, musisz je zniszczyć! Liczy się tylko płaski brzuch!

Staruszka w mini

Kanony piękna się zmieniają, jedno jednak jest pewne – świata nie zaludniają wyłącznie amatorzy chudych i gładkich ciał. Potwierdza to Jacek Poremba, jeden z najbardziej uznanych polskich fotografów, przed którego obiektywem stawało wiele pięknych kobiet. – Ilu ludzi na świecie, tyle gustów, choć na pewno ulegamy stereotypom i modom. Media rzeczywiście kreują absurdalne kanony, ale ja raczej im się nie poddaję – mówi. – Niemniej czuć się pięknym, mając niekoniecznie idealne ciało, to chyba nieprosta sprawa. Niewątpliwie ktoś bezwzględnie kochający może pomóc w zaakceptowaniu siebie. Fotografowałem wiele kobiet, ale dla mnie najpiękniejsza jest moja żona.

Sophia Loren również mawia, że jeśli kobieta jest szczęśliwa, to jest także piękna. Nie ulega wątpliwości, że szczęśliwa i pewna siebie kobieta najbardziej działa na mężczyzn. Potwierdza to Alain de Rodellec, arystokrata, jeden z dyrektorów francuskiej firmy produkującej bieliznę Chantelle: – Piękno kobiety zawarte jest w harmonii między duszą, ciałem i jej zachowaniem. Możemy je różnie nazywać – pewnością siebie, błyskotliwością, tajemniczością, frywolnością. Będąc na plaży, nie zachwycam się tylko młodymi kobietami. Sedno piękna tkwi w akceptacji, a nie oszukiwaniu rzeczywistości. Trzeba gloryfikować każdy etap swojego życia, nieważne, czy jesteśmy starsi, czy młodsi, ważne, byśmy byli sobą.

Tymczasem żyjemy w nieustannym lęku przed tym, jak postrzegają nas inni. Jeśli pozwalamy sobie narzucić kult młodości, mamy pełen obraz tego, co nam wypada, a co nie. Jedną z ulubionych polskich zabaw wakacyjnych jest szydzenie z podróżujących niemieckich emerytów. Jakim prawem 70-letnia staruszka paraduje latem w krótkich spodenkach? Tak samo powinien się wstydzić jej wiekowy partner! Nie mają za grosz poczucia estetyki! A oni wystawiają swoje ciała do słońca szczęśliwi, że po pierwsze mają siłę, a po drugie stać ich na to, by podróżować w piękne miejsca i aktywnie spędzać czas na emeryturze.

– Młoda dziewczyna maszerująca w spódniczce mini, nawet jeśli nie grzeszy wyrafinowanymi kształtami, nie budzi tak wielkich emocji jak podobnie odziana osoba starsza, nawet jeśli jest wybitnie zgrabna – uważa socjolożka Żywia Leszkowicz-Baczyńska z Uniwersytetu Zielonogórskiego. – Natychmiast pojawiają się komentarze: z tyłu liceum, z przodu muzeum, dzidzia-piernik, a w najlepszym wypadku kpiące uśmieszki.

Cały tekst można przeczytać w poprzednim numerze tygodnika "Wprost" (31/2013)

Najnowszy numer "Wprost" od niedzielnego wieczora jest dostępny w formie e-wydania .    

Najnowszy "Wprost" jest także dostępny na Facebooku .


"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania .

 3
  • irenka   IP
    BRAK TOLERANCJI ! Polacy - to w duzym stopniu zakompleksieni prostacy glosno komentujacy mankamenty urody innych - nie baczac na swoje pokrecone cielska. Ludzie sa rozni, chudzi i grubi, zgrabni i niezgrabni. Niech kazdy patrzy na siebie i siebie ocenia!
    • Czarna   IP
      Mam fest bęben i jakoś w Sopocie nie miałam oporów się rozebrać. Bez przesady,m wszystko zależy od człowieka!

      Czytaj także