PiS szuka kreta

PiS szuka kreta

Dodano:   /  Zmieniono: 39
Jarosła Kaczyński fot. (Facebook/Wybierz PiS)
To specjalność współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Jak wynika z nieoficjalnych informacji – w sztabie PiS po ostatniej publikacji „Wprost” zawrzało. – Duda i Hofman patrzą na siebie spode łba. I szukają kreta – ironizuje jeden z polityków PiS.
W ostatnim „Wprost” ujawniliśmy analizę prof. Waldemara Parucha, jedynki do europarlamentu z Lublina. W wyborach prezydenckich 2010 r. radził on m.in.: „należy zniszczyć stereotyp Kaczyńskiego, widoczny u młodych ludzi, że jest człowiekiem oderwanym od rzeczywistości, żyjącym tylko w świecie polityki, bez samodzielnie założonej rodziny, bez znajomości spraw < >”. Jak? Prof. Paruch przekonuje: „bezwzględnie unikać sztampowych wystąpień na mównicy przed tysiącami ubranych na czarno swoich zwolenników”, za to przedstawiać prezesa: „wplątanego w tłum ludzi ubranych na kolorowo, rozdającego tulipany „Maria Kaczyńska” z hasłem, że moja bratowa na pewno by sobie tego życzyła. Warto rozważyć wylansowanie ubioru w głębokiej czerni, ale bez krawata, zwłaszcza wśród kolorowych młodych ludzi.” Zdaniem Parucha należy: „absolutnie nie używać w kampanii wyborczej wizerunku martyrologii. Bardzo problematyczne jest przywoływanie nieistniejącego testamentu ś.p. L. Kaczyńskiego (pojawiły się już zarzuty typu < > i tu nie chodzi o prawdę, ale skutki mentalne u wyborców średnio wykształconych).” Dzisiejsza jedynka do PE podkreślała też, że „w kampanii prezydenckiej dla wyborców musi być jasne, w jakim stanie emocjonalnym znajduje się J. Kaczyński”. 

Do sprawy wczoraj w RMF odniósł się rzecznik partii, Adam Hofman: - Ja sądzę, że to przeciwnicy albo wrogowie pana profesora Parucha chcieli zrobić jakiś taki atak na niego, ale wzmocnili go niezmiernie, bo to tylko pokazuje, że pan profesor Paruch jest od wielu, wielu lat zaufanym doradcą Jarosława Kaczyńskiego i że to jego pierwsze miejsce na liście lubelskiej, to jest miejsce dla takiego zaufanego doradcy – stwierdził.

Jednak, jak mówi nam jeden z polityków PiS: - Teraz Paruch niepokoi się, jakie jeszcze jego analizy mogą ujrzeć światło dzienne.

Sam Paruch w rozmowie z nami uznaje swoje wytyczne wyborcze za „dokument, który jest dziś historycznym źródłem”. Dopytywany, w jakim zakresie sztabowcy PiS wciąż z nich korzystają, stwierdza, że „instrumenty kreowania wizerunku są ponadczasowe”. O szczegółach innych swoich analiz – profesor rozmawiać nie chce.

Więcej czytaj w najnowszym numerze "Wprost", który również jest dostępny w formacie  e-wydania .
Najnowszy "Wprost" także jest dostępny na Facebooku Facebooku
"Wprost" jest dostępny również w wersji do  słuchania .
+
 39

Czytaj także