Jak cynizm zabił marzenia Polaków. Co w nowym WPROST?

Jak cynizm zabił marzenia Polaków. Co w nowym WPROST?

Dodano:   /  Zmieniono: 44
Okładka tygodnika Wprost
Seria dymisji i zapowiedź nowego otwarcia jest dziś jak naklejanie plastra na jątrzącą się ranę. Akcja polegająca na odsunięciu ministrów, którzy na nagraniach z warszawskich restauracji kompromitują nie tylko swoje polityczne środowisko, ale przede wszystkim obnażają system rządów, już nie zadziała. Obywatele nie uwierzą, że władza wraca do korzeni. W najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost” – upadek, czyli jak cynizm zabił marzenia Polaków.
Ponadto we „Wprost”: wywiad z wicepremierem Tomaszem Siemoniakiem, czy dymisja ministra skarbu wywoła trzęsienie ziemi w spółkach skarbu państwa, jak wygląda śledztwo ws. afery taśmowej, kim jest Zbigniew Stonoga, drugie dno skandalu w GDDKiA, jak znaleźć pracę na wakacje, jak nie zmarnować urlopu i co oznacza modny ślub w 2015 r. Na łamach tygodnika także ekskluzywny wywiad z Billem Browderem, autorem książki „Czerwony alert”.   

Najnowszy "Wprost"

To nie Zbigniew Stonoga czy nieudolność prokuratury są przyczyną nadciągającej klęski Ewy Kopacz i kierowanej przez nią Platformy Obywatelskiej. Ważniejsze jest osiem lat zaniedbań w gospodarce, polityce społecznej czy zagranicznej – pisze na łamach tygodnika „Wprost”. Mariusz Staniszewski. I dodaje, że przez ostatnie pięć lat Platforma miała wszystko: większość parlamentarną, prezydenta, zaufanych ludzi w spółkach Skarbu Państwa, sprzyjające sądy, chodzącą na pasku, niby niezależną prokuraturę i zaprzyjaźnione media. PO dostała od Polaków mandat do reformowania kraju, o jakim w III Rzeczypospolitej nikt nie mógł do tej pory marzyć. Taka władza przerosła Donalda Tuska, Ewę Kopacz i Bronisława Komorowskiego. Grunt spod nóg PO nie usuwa się z powodu widowiskowej akcji Zbigniewa Stonogi. Przyczyny nadciągającego upadku są inne – znacznie poważniejsze. To właśnie odchodzący prezydent pierwszy zapłacił za lata zaniedbania – zauważa Staniszewski. I podsumowuje, że ośmiorniczki, wołowe policzki i najdroższe wina idealnie pasowały do sposobu rządzenia przez PO. Do byłego premiera, który jako szef rządu pracował cztery dni w tygodniu, a cygar dla niego szukała cała ambasada RP na Kubie – przypomina zastępca redaktora naczelnego „Wprost”. Cały komentarz w najnowszym wydaniu tygodnika.

Jedni ludzie się demoralizują przy władzy, drudzy nie. Ważne, czy się utrzymuje kontakt z rzeczywistością, czy rozmawia się ze zwykłymi ludźmi, kupuje w normalnych sklepach, jest się wśród normalnych problemów – mówi w wywiadzie dla „Wprost” Tomasz Siemoniak, wicepremier i minister obrony narodowej. Jego zdaniem, afera podsłuchowa to ogromna nauczka dla wszystkich zajmujących się polityką, że służbę publiczną pełni się 24 godziny na dobę. (…) Problem polega nie tylko na tym, że nielegalnie podsłuchano najważniejsze osoby w państwie, ale na tym, co ci ludzie mówili. Tego się nie da wymazać – podkreśla Siemoniak. I dodaje, że prywatne biesiadowanie za państwowe pieniądze jest nie do zaakceptowania, ale naganne było też podejście rozmówców do spraw państwowych. Dlaczego rząd nie zareagował rok temu i dlaczego MON wybrał francuskie śmigłowce – w wywiadzie z ministrem obrony w najnowszym wydaniu tygodnika „Wprost”.

We „Wprost” również o tym, że dymisja ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego może oznaczać kadrowe trzęsienie ziemi w państwowych spółkach. Zwykle nowy minister wprowadza do spółek grupę swoich ludzi. Poza tym przed wyborami trzeba dać nagrodę, czy jak kto woli, rzucić koła ratunkowe sprawdzonym urzędnikom. W spółkach Skarbu Państwa mogą liczyć na zdecydowanie wyższe pobory i dłuższą pracę. Co prawda jeśli PO wybory przegra, obecni nominaci stracą stanowiska, ale nie tak prędko, bo najpierw trzeba zwołać walne zgromadzenie, wymienić rady nadzorcze, a dopiero potem można usunąć członków zarządów. Wszystko to trwa często miesiącami. Kto będzie rozgrywającym? Na następcę Karpińskiego typuje się m.in. przewodniczącą komisji finansów publicznych Krystynę Skowrońską, szefa gabinetu politycznego Ewy Kopacz Marcina Kierwińskiego i obecnego wiceministra skarbu Zdzisława Gawlika. Więcej – w poniedziałek we „Wprost”.

Na łamach „Wprost” także komentarz w rok po wybuchu afery taśmowej. W każdej zdrowo funkcjonującej demokracji taka afera stałaby się podstawą do wszczęcia co najmniej kilkunastu śledztw i powołania kilku komisji śledczych. Między rozważaniami o ośmiorniczkach i cygarach padają naprawdę mocne rzeczy, choć w gąszczu przekleństw i obyczajowych plotek łatwo je przeoczyć. I prokuratura, i rząd robili przez te 12 miesięcy wszystko, byśmy o nich zapomnieli. Powoływanie kolejnych biegłych, przenoszenie sprawy do innej prokuratury, niepodejmowanie istotnych wątków afery, a skupianie się na didaskaliach, takich jak „kto wyważył drzwi w redakcji »Wprost« w czasie akcji ABW”. Wreszcie zwrócenie się o pomoc prawną do… USA. Tak od roku wygląda śledztwo prokuratury w najgłośniejszej aferze politycznej ostatnich lat – pisze w tygodniku Marcin Dzierżanowski. Więcej o tym, co faktycznie zrobiła prokuratura i jak wygląda śledztwo w tej sprawie – w poniedziałek we „Wprost”.

Na łamach „Wprost” także o tym, kim jest człowiek, który wywołał kolejną odsłonę afery taśmowej. Nie chce, żeby mówić o nim Zbigniew S. i zamazywać jego twarz w telewizji. Elektroniczną obrączkę, nadzór ustalony przez
prokuraturę, rozciął nożyczkami przed kamerami podczas konferencji prasowej. Na filmikach, które zamieszcza na Facebooku, jest agresywny, przeklina, wyzywa polityków i urzędników, straszy dziennikarzy. Zbigniew Stonoga, przedsiębiorca, właściciel komisu samochodowego, skazany za wyłudzenie kilkunastu tysięcy złotych i obarczany wieloma innymi niepotwierdzonymi zarzutami, od ubiegłej środy może o sobie mówić, że zatrząsł polskim rządem. Kim jest – o tym w nowym „Wprost” pisze Eliza Olczyk.

We „Wprost” również o kolejnej taśmie. Tym razem chodzi o nagranie, którego miała dokonać Ewa Tomala-Borucka. Od 2014 r. pełniła ona obowiązki dyrektora generalnego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W kwietniu tego roku w atmosferze skandalu została odwołana przez Ewę Kopacz. Do GDDKiA, po zawiadomieniu Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, weszła ABW. Z informacji „Wprost” wynika, że Tomala-Borucka straciła stanowisko, bo nagrała rozmowę z Mirosławem Sekułą, działaczem PO ze Śląska, który startował w konkursie na nowego dyrektora GDDKiA. Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa, uznając, że zarejestrowanie rozmowy przez jej uczestnika nie ma znamion przestępstwa. O co więc chodzi? Według źródeł „Wprost” historia może mieć drugie dno. Szczegóły – w najnowszym wydaniu tygodnika.

„Wprost” pisze także o tym, że nadchodzące wakacje będą najlepsze od lat na rynku pracy. Wskaźnik bezrobocia zbliża się do wartości jednocyfrowych, przybywa ofert na letnie miesiące. Okresowi pracownicy poszukiwani są przede wszystkim w budownictwie (pracownicy niewykwalifikowani), branży turystycznej, przy produkcji czy w magazynach. Jest też zajęcie dla osób chętnych do pracy biurowej, szczególnie w okolicach dużych miast. Wynagrodzenie w pracy sezonowej, jeśli ta jest legalna, wynosi zazwyczaj od 8 do 12 zł brutto za godzinę. Na czarno stawki są o około połowę wyższe. Więcej o pracy sezonowej – na łamach „Wprost”.

We „Wprost” również o tym, jak nie zepsuć sobie urlopu. Letni wyjazd to niełatwe zadanie. Można mu sprostać, pod warunkiem że nie pojedzie się w sierpniu do Egiptu i nie będzie męczyć dzieci zwiedzaniem zabytków. Podstawowa zasada jest taka: dostosować ten czas do swoich możliwości. Niby banalne, a bardzo trudne. Wypoczynek stał się już tak trudną sztuką, że uczą go trenerzy. „Wprost” podpowiada jak ominąć najczęstsze pułapki czekające na potencjalnych turystów i jak szukać najkorzystniejszych, ale nie zawsze najtańszych ofert.

Na łamach tygodnika także o ślubach A.D. 2015. Jak wygląda elegancki ślub i wesele w tym sezonie? Dużą popularnością cieszą się dziś suknie od znanych projektantów. Ceny, i to nawet tych najbardziej znanych, nie muszą być zaporowe. Pan młody coraz częściej wybiera smoking. Klasyczny, czarny z klapami w szpic, wykończonymi atłasem. Mimo że to nadgorliwość, bo smoking to strój typowo wieczorowy, i tak jest dużo lepiej niż kilka lat temu. W kwestii lokalizacji i dekoracji imprez branża ślubna przeżyła prawdziwe trzęsienie ziemi w związku ze zmianami w prawie, dzięki którym od marca zezwala się na zawieranie związku małżeńskiego w plenerze. O ślubnych zwyczajach i nowej modzie na eleganckie wesela we „Wprost” pisze Michał Zaczyński.

Na łamach najnowszego numeru „Wprost” także ekskluzywny wywiad z człowiekiem, który wypowiedział prywatną wojnę Władimirowi Putinowi. Dzisiejsza Rosja to dżungla, w której rządzą kanibale. Zachodnie sankcje nie zmienią ich zwyczajów, ale mogą sprawić, że koszty staną się zbyt wysokie – mówi „Wprost” Bill Browder, kiedyś największy zagraniczny inwestor w Rosji. Więcej o nim samym i zapowiedź wywiadu już na Wprost.pl

Wprost.pl
 44
  • kretyn   IP
    PO -to MAFIA , a mafię trzeba zneutralizować
    • BEZ-TYCH-GIER   IP
      apel do posłów, posłanek i europosłanek PiS: NIE BIERZCIE PRZYKŁADU Z ZACHOWANIA J. PITERY Z PO, tj. nie przerywajcie innym w wypowiedziach, ograniczcie typowy dla pitery słowotok, nie podnoście głosu, nie zgrywajcie, że wiecie lepiej jak jest, ... PO PROSTU: KULTURALNIEJ NIŻ J. PITERA!
      • dewajtis   IP
        Marzeniem Polaków był kapitalizm i zarobki, jak w Ameryce przy azbeście, a wydajność, jak w socjalizmie za Gierka. Inwersja , że wydajność amerykańska, a płaca komunistyczna niczego nie zmieniła. Cała Warszawa zakleszczona miedzy PO i PiS, a na inicjatywy społeczne i wolny wybór nawet do dzielnicy społeczne ugrupowania nie maja szansy. JOW w stolicy to bankowo tylko znani kandydaci, na które zagłosuje stary, ale jary elektorat, a oburzeni zostaną w domu. Wszystkie próby procesów korupcyjnych w Warszawie nie wyszły z prokuratury do żadnego sądu. Zostaly po przewlekłym dochodzeniu umorzone. To jest jeszcze miejsce na zdziwienie akwaparkiem w Słupsku, czy przekrętami z hurtowniami węgla na  Śląsku? Jestem wręcz zdumiony niską skalą korupcji na prowincji, przy nadzwyczajnej tolerancji warszawiaków dla tych poczynan. I to jest skala problemu!
        • gilotyna   IP
          Nienawidzę tej starej zabetonowanej nomenklatury . Są wszędzie w  sądach , prokuraturze , urzędach . Kliki i koterie umocniły się za czasów PO tłamszą zwykłego człowieka na każdym kroku . Jedyne sensowne wyjście to emigracja , ale nie każdy da radę zostawić wszystko . Ja po 10 latach mam pewność , że postąpiłem słusznie , a myślenie o powrocie pękło jak bańka mydlana . Przebudzenie i przejrzenie na oczy co myślą o nas elity władzy przypomina mi sytuację Ludwika XVI i  Wersal - wiemy jak się skończyło . Za szkody poczynione przez szabrowników z PO należy ukarać winnych !!! Dlatego w ramach rozliczeń idealnie sprawdzi się Antoni M - taka mała inkwizycja na 3 - 4 lata dla zdrajców Polski . A za 20 - 30 lat , może państwo podniesie się , bo długi zaciągnięte będą jak kamień u szyi .Jeśli nie zmienimy ludzi na uczciwych to skansen nas czeka i zalew uciekinierów z Afryki .
          • Jozafat   IP
            A do jakich korzeni mieliby wracać? Do marek w reklamówkach? :P

            Czytaj także