MON i przetarg na śmigłowce. Kontrakt został sfałszowany?

MON i przetarg na śmigłowce. Kontrakt został sfałszowany?

Dodano:   /  Zmieniono: 134
Okładka najnowszego wydania tygodnika "Wprost" (fot. Studio "Wprost", zdjęcia Karol Serwis / East News, Leszek Kotarba/ East news, Radosław Jóźwiak / Forum, ISTOCK, 123RF)
Ministerstwo Obrony Narodowej mogło sfałszować wynik przetargu na śmigłowiec – ustalił „Wprost”. Komisja przetargowa potwierdziła nieprawdę. Urzędnicy zwlekają z podjęciem rozmów offsetowych z Francuzami. Z naszych informacji wynika, że coraz więcej osób chce uniknąć odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości i spycha decyzję w sprawie śmigłowców na kolejny rząd.

Decyzję, że to francuski Airbus Helicopters dostarczy polskiej armii śmigłowce wielozadaniowe, ogłosił w końcu kwietnia były prezydent Bronisław Komorowski. Od tego czasu minęły już cztery miesiące, a kontraktu jak nie było, tak nie ma. Wciąż nie rozpoczęły się negocjacje offsetowe, które normalnie powinny zająć co najmniej cztery miesiące. Oczywiście można rzutem na taśmę podpisać kontrakt, ale szanse na to są nikłe. Najwyraźniej nikt się do tego nie pali. Zbyt wiele osób w Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Gospodarki świadomych jest nieprawidłowości przy przetargu. Wolą się nie wychylać i nie brać na siebie ewentualnej odpowiedzialności za manipulacje.

CZEGO BOI SIĘ MON

Jeżeli MON nagle zaczęło grę na zwłokę, to tylko potwierdza coraz głośniejsze zarzuty, że przetarg został źle przygotowany, a następnie jego wyniki zostały zmanipulowane. A to oznacza, że zgodnie z prawem powinien być unieważniony. Sporo na ten temat mówiły i pisały firmy, które z niego odpadły: PZL Świdnik, który zaoferował AW 149, i PZL Mielec ze śmigłowcami Black Hawk. Jednak więcej szczegółów poznajemy od osób obserwujących z bliska przygotowania do podpisania kontraktu. Z informacji, do jakich dotarliśmy, wynika, że francuski Caracal nie spełnia wszystkich wymogów przetargu. To oznaczałoby, że komisja przetargowa kierowana przez gen. Sławomira Szczepaniaka potwierdziła swoimi podpisami nieprawdę.

ZASTRZEŻENIA DO PRZETARGU:

Niejasna kwota kontraktu

MON planowało wydać na zakup 70 śmigłowców wielozadaniowych 9 mld zł. W trakcie trwania przetargu zmieniła się liczba zamawianych maszyn i wartość kontraktu – za 50 śmigłowców MON chce zapłacić aż 13 mld zł.

Składana belka ogonowa

Jednym z utajnionych wymogów przetargu było zapewnienie, żeby śmigłowiec posiadał składaną belkę ogonową. Wybrany w przetargu francuski Caracal nie ma takiej możliwości.

Kamera termowizyjna

To urządzenie naprowadza broń na cel. Podane w specyfikacji przetargowej parametry nie występują w dostępnych kamerach w żadnym z państw NATO. Nie ma go także Caracal.

Kabina pilota

Śmigłowiec ma zapewniać stałą temperaturę w kabinie pilota, bez względu na wysokość i warunki klimatyczne. Według ekspertów to niemożliwe.

Zmiana wyposażenia

Śmigłowiec powinien mieć możliwość wymiany w ciągu godziny wyposażenia, tak żeby mógł pełnić różne zadania. Zdaniem ekspertów przy obecnej technologii takich wymogów nie da się spełnić i nie gwarantuje tego francuska oferta.

Reakcja MON

Publikacja "Wprost" spotkała się z reakcją wicepremiera i szefa MON Tomasza Siemoniaka, który wdał się w dyskusję z redaktorem naczelnym Tomaszem Wróblewskim na Twitterze. Poniżej wymiana zdań pomiędzy nimi:

Tomasz Wróblewski (@tomaawroblewski): Skandaliczny przetarg.

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak): @tomaawroblewski Postępowanie nadzorują służby,będzie badane przez sąd i prokuraturę.Sądzi Pan,że komuś mogło przyjść do głowy fałszowanie?

Tomasz Wróblewski (@tomaawroblewski): @TomaszSiemoniak Sporo wątpliwości na które należy odpowiedzieć. To wiem.

Tomasz Wróblewski (@tomaawroblewski): @TomaszSiemoniak Proszę się odnieść do konkretnych zarzutów

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak): @tomaawroblewski "MON mogło sfałszować wynik przetargu"-Państwo żartują w upale? Jak 11 osob.komisja pod nadzorem służb może coś fałszować?

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak): @tomaawroblewski Zwrócę Panu uwagę, że postępowanie trwa i trudno mówić o "sfałszowanym wyniku", gdy nie ma ostatecznego wyniku.

Tomasz Wróblewski (@tomaawroblewski): Min.Siemoniak oburzony - nie mówił w RZet, że śmigłowiec spełnia warunki. OK.Mówili inni szefowie MON. A teraz: spełnia czy nie spełnia?

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak):  @tomaawroblewski Przy którym kłamstwie dla Pana jest jeszcze wszystko ok? 2 razy piszecie o tym w tekście. Reszta artykułu tyle samo warta.

Przeczytaj: oświadczenie wydawcy "Wprost" i odpowiedź autora tekstu Cezarego Bielakowskiego na wypowiedzi przedstawicieli MON.

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu tygodnika WPROST, które jest dostępne w formie e-wydania na www.e.wprost.pl od niedzieli od godz. 20.00 i w kioskach oraz salonach prasowych na terenie całego kraju od poniedziałku rano.

"Wprost" jest dostępny również w wersji do słuchania.
Oraz na  AppleStoreGooglePlay.

 134
  • PanBrowar   IP
    Ja sie pytam po co nam są śmigłowce ? Jest to toporna broń nie przydatna w naszych warunkach . Jedynie potrzebujemy klika do wypadów komandosów lub gromowców . Śmigłowce bardzo łatwo zniszczyć a wartość bojowa jest średnia
    • Anana Kofana   IP
      Niesamowite śledztwo warszawskich dziennikarskich elit. Głównym "dowodem" jest tutaj rzekomo nietypowe zachowanie PO -czyli opóźnianie sfinalizowania przetargu. No i te warszawskie główki wykombinowały, że chodzi tutaj o zrzucenie odpowiedzialności na kolejny rząd, więc przetarg ten musiał być niechlujnie przygotowany. Ja nie mam tak przenikliwego umysłu jak Wróblewski i przyjaciele ale chyba znacznie prostszym wyjaśnieniem jest to, że wynik tego przetargu nie spotkał się z pozytywnym odzewem wśród społeczeństwa (bez względu na to czy słusznie czy niesłusznie) dzięki PRowej machinie PiSu więc PO nie chce sobie strzelać w stopę więc i sprawę przetargu przycisza , bo przecież trwa kampania wyborcza.
      • `~Kowaleski Stefan~`   IP
        Oszustwo na miarę zakupu Polskich stoczni przez biznesmenów z Kataru. Tusk oszukiwał, że jest możliwość uratowania stoczni i co? G-wno!!! tak jak wszystko u PO.
        A teraz z helikopterami też wielkie oszustwo. Kiedy wreszcie naród się zbuntuje i przepędzi Oszustów z PO.
        • Obserwator   IP
          Na temat Siemoniaka trudno rozmawiać poważnie. Ostatnio wyszło na jaw, że on w ogóle nie próbuje nawet kontrolować tego procesu, bo jest "przekonany", że nieprawidłowości są niemożliwe. Podobnie jak Piechociński był przekonany, że w polskim górnictwie jest wszystko w najlepszym porządku i jak uśmiechnięta gęba Tuska i Bieńkowskiej na balu piwnym z górnikami odzwierciedlały stan Kompani Węglowej.
          • Sławek   IP
            Już same wypowiedzi Siemoniaka nasuwają poważne wątpliwości a co dopiero fakty. Gdyby dziennikarze dotarli do konkretnych zakupów i wydatków z kasy MON to dysponowali by już faktami a wtedy pan Siemoniak i reszta z MON-u nie miała by nic do powiedzenia. Niektóre zakupy przez MON ze względu na ceny i fakty z tym związane są rodem z kosmosu. I tym faktycznie dziennikarze powinni się zająć bo to są już fakty dokonane. Na etapie nierozstrzygniętego przetargu to MON może opowiadać różne bajeczki i udawać ascetycznie skromnych i przyzwoitych.

            Czytaj także