VaGla dla "Wprost": Polityk nie musi manipulować i obrażać

VaGla dla "Wprost": Polityk nie musi manipulować i obrażać

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Piotr “Vagla“ Waglowski (fot. mat. własne/Wprost)
Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że „Wprost” nie ma nic przeciwko temu, że chcę ubiegać się o mandat senatora. O to, czy istnieje konflikt między kandydowaniem a byciem felietonistą, pytali mnie niedawno miesięcznik „Press” i Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Moim zdaniem nie ma tu konfliktu. Będąc publicystą, biorę udział w publicznej debacie. Nie jestem dziennikarzem. Prezentuję tezy i argumenty dotyczące postrzeganej przeze mnie rzeczywistości. Działam zatem jak polityk, z tą różnicą, że zamiast społecznego mandatu i możliwości podejmowania decyzji w imieniu innych mam chwilowe zaufanie tytułu prasowego.

Od felietonisty nie oczekuje się bezstronności. Wręcz przeciwnie. Ale są sfery życia społecznego, w których konflikt interesów ma kluczowe znaczenie, bo życie publiczne, udział w społeczeństwie wiąże się ściśle z interesami różnych grup. Społeczeństwo nie jest jednolite. Są różne grupy. Często ich interesy są sprzeczne.

Kwestia konfliktu interesów pojawia się, gdy rozważamy system demokratyczny. Zachowanie bezstronności w życiu publicznym, koncepcja równego traktowania, zakaz dyskryminacji wpisane są w nim w system prawny. Walka polityczna realizuje się w ciągłym konflikcie interesów. Jedni chcą jednego rozwiązania, drudzy innego. Ale dziennikarz i urzędnik mają służyć ogółowi obywateli i zachowywać obiektywizm, bezstronność.

Nie uważam się za dziennikarza. By uniknąć konfliktu interesów, już rok temu zrezygnowałem z funkcji we władzach organizacji pozarządowych. Ze startem w wyborach zawiesiłem też udział w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji. Chodzi o to, by moja aktywność nie naraziła na szwank wiarygodności innych, których bezstronność jest warunkiem działania na rzecz dobra wspólnego.

Podejście do konfliktu interesów jest funkcją dostrzegania konieczności istnienia społecznego zaufania w życiu publicznym. Dziennikarz ma obowiązek oddzielać opinie od faktów, fakty zaś prezentować obiektywnie. Tworząc materiał, winien spełniać wysoki poziom rzetelności. Powinien kierować się zasadą pierwszeństwa dobra odbiorcy. Musi uznawać, że prawa czytelników, widzów lub słuchaczy są nadrzędne wobec interesów redakcji czy wydawców. Inaczej nie realizuje zasad etyki dziennikarskiej.

Wolna, obiektywna i odpowiedzialna prasa ma szczególną pozycję w systemach demokratycznych. Bez niej nie istnieje debata publiczna, w trakcie której spierają się ze sobą stanowiska reprezentujące różne interesy, w tym również interes ogólnospołeczny, racja stanu – o ile ktoś chce się nad nią pochylić. Prasa jest jednym ze strażników „równego boiska” społecznej gry interesów.

W opinii wielu start w wyborach uzasadnia możliwość stosowania różnych trików i nadużyć intelektualnych. Jest swoiste społeczne przyzwolenie, by ubiegający się o mandat obiecał wszystko, obrzucił konkurentów błotem, posługiwał się manipulacją. Ale tak być nie musi. Wyborcy nie powinni się na to godzić.

Nowy numer "Wprost” trafi do kiosków w poniedziałek, 17 sierpnia 2015 r. E-wydanie tygodnika będzie dostępne w nowej aplikacji na e.wprost.pl od godziny 20.00 16 sierpnia. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchania. oraz na  AppleStoreGooglePlay.
 4
  • adam40   IP
    Platformus, Korwinowiec , czy Palikotowiec po prostu musi , ta grupa ludzi ma to we krwi od dziadka , pradziadka.
    • gilotyna   IP
      Izolowanie się od  prawdy osłabi każdego . Społeczeństwo polskie jest jednolite -1. chcemy pracy , 2.przyzwoitej opieki medycznej ,3. spokojnej i bezpiecznej okolicy ,4. sprawiedliwego obciążenia podatkami dla wszystkich (niezasadne ulgi dla wielkich koncernów zachodnich ) ,5. jasnych przepisów prawa , 6.odchudzenia spasionej biurokracji ,7.zabezpieczenia emerytalnego ,które nie  będzie funduszem ratunkowym rządu ,8 nieuchronności kary dla  przestępców ( w  tym z PO ) ,9 zabezpieczenia interesów państwa przed bardzo intensywnymi działaniami obcych służb ( szczególnie Rosji ) . Reszta tj. in vitro , homo-zomo , to zapchaj dziura !!! A prezydent nie  zginą w  Smoleńsku tylko na  stronach wyborczej , Newsweeka i  w  TfuN-ie !!!
      • Jolanta   IP
        TAK TEŻ POJMUJEMY DZIENNIKARSTWO ALE JAK PAN DOSTRZEGA NASZE JEST RAŻĄCO NIEOBIEKTYWNE. PANA ARTYKUŁ POWINNI PRZECZYTAĆ GŁÓWNIE DZIENNIKARZE TVN, TV ORAZ DZIENNIKARZE GAZ.WYB, I JEJ PODOBNI. Ludzie zapamiętują i wymieniają nazwiska nieuczciwców. Ostatnio słyszałm jak mówiono b.nieprzychylnie o p.p.Oracz,Adamek,RybińskIEJ .Posluchać też warto j.Sobieniowskiego, ten niby dziennikarz nie kieruje się żadnymi zasadami. Gdzie I KTO uczył jakubka tego pięknego zawodu. On nie powinien być w żadnym razie dziennikarzem , kieruje nim wyłącznie zlość na zawołanie, naturalnie wówczas gdy ma  to związek z partią prawicową. Dla prezesa TV sobieniowski to pewnie najcenniejszy nabytek. Ukochany prezesek, OBY ŻYŁ WIECZNIE!!
        • Robert Jezierski   IP
          Putin musi, polityk imperialny musi, polityk upadających partii wręcz uważa to za świętą misję, aby manipulować, bo przecież "tonący polityk brzydko brzytwy się chwyta"...

          Ale są też inne światy, lata świetle od Polski - obyśmy kiedyś do tej nowej galaktyki dolecieli...

          Czytaj także