Rolnicy poczekają na dopłaty

Rolnicy poczekają na dopłaty

Dodano:   /  Zmieniono: 26
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Najwięksi rolnicy mogą dostać dopłaty unijne nawet z półrocznym opóźnieniem – dowiedział się „Wprost”.
Ich wypłata zawsze rozpoczynała się na przełomie roku. Do końca lutego wszyscy rolnicy mieli już wypłacone pieniądze. Pod ten cykl wielu z nich ma zaciągnięte kredyty. Zazwyczaj spłata kapitału jest ustawiona na koniec lutego. – Zawsze był to pewny termin. Do tego czasu pieniądze były już na kontach – opowiada Robert, rolnik z Warmińsko-Mazurskiego.

Ale w tym roku wielu rolników może mieć problem z terminową spłatą. Wszystko przez nowy program informatyczny do obsługi dopłat zakupiony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w 2015 r. – Nowy program permanentnie się zawiesza. Są dni, że możemy na nim pracować maksymalnie godzinę i później wszystko się wali – opowiada informator „Wprost” z centrali ARiMR.

 – Nie ma szans, by rolnicy otrzymali dotacje do końca lutego. W tym terminie może uda nam się obsłużyć najmniejsze gospodarstwa, które nie przekraczają 10 ha. Termin wypłaty świadczeń dla rolników mija 30 czerwca. – Nigdy jednak tak późno nie dostawali pieniędzy. Teraz prawdopodobnie najwięksi rolnicy dostaną pieniądze najwcześniej w kwietniu. Chyba że zdarzy się cud i system zacznie działać – twierdzi rozmówca „Wprost”.

 Jerzy Małecki, poseł PiS z Komisji Rolnictwa, to potwierdza. – Jest niestety opóźnienie w realizacji wypłat spowodowane tym, że firma, która miała przygotować program informatyczny, nie wywiązała się z tego zadania – mówi poseł Małecki. – Na razie wypłacane są pieniądze dla rolników, którzy mają najmniejszy areał. 25 stycznia ma ruszyć wypłata dla kolejnej grupy. W Polsce dopłaty unijne pobiera 1 mln 350 tys. rolników. Łącznie otrzymują oni rocznie 14,5 mld zł dopłat.

O kłopoty z systemem informatycznym i opóźnienia w wypłatach dotacji zapytaliśmy biuro prasowe ARiMR. Odpowiedzi nie dostaliśmy.

 MK
 26

Czytaj także