"Nie będzie komisji śledczej do uznania Donalda Tuska za męża stanu"

"Nie będzie komisji śledczej do uznania Donalda Tuska za męża stanu"

Dodano:   /  Zmieniono: 76
Donald Tusk (fot. European Council President/Flickr)
Afera Amber Gold nie mogłaby się zdarzyć bez cichego wsparcia kogoś ze szczytów władzy – mówi „Wprost” Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

Eliza Olczyk, Joanna Miziołek, "Wprost": Ilu komisji śledczych możemy się spodziewać w tej kadencji Sejmu?

Patryk Jaki: Jest kilka palących spraw do wyjaśnienia – podsłuchiwanie dziennikarzy, afera taśmowa, afera Amber Gold, no i sprawa VAT, czyli gigantycznych wypływów pieniędzy z Polski. Mówimy o kwotach równych nawet jednej trzeciej naszego budżetu. Gdyby ta informacja o oszustwach na VAT się potwierdziła, to chcielibyśmy wiedzieć, dlaczego tak się działo, kto za to odpowiada czy kto na to pozwolił.

Badanie tego może być tak samo trudne jak kiedyś badanie prywatyzacji banków. Wasza komisja śledcza nic nie ustaliła.

Nie zgadzam się, że nic nie ustaliła, a nawet jeśli istnieje takie niebezpieczeństwo, warto podjąć próbę w interesie polskiego państwa.

Tyle że możecie być posądzeni o chęć odwetu na PO, która – gdy doszła do władzy – powołała komisje śledcze do badania „zbrodni” waszych ministrów.

Tu jest istotna różnica. Tamte komisje były polityczne, do oceny personalnej konkurenta politycznego. A sprawa VAT to konkretna kwestia merytoryczna. Tak na marginesie wszystkie komisje i instytucje za czasów PO badające „zbrodnie” Zbigniewa Ziobry wystawiały mu laurkę, konkludując, że zawsze działał zgodnie z prawem.

To znaczy, że wy też chcecie wybielić PO?

(śmiech) Nie będzie komisji śledczej do uznania Donalda Tuska za męża stanu. Uważam, że PO powołała tamte komisje złośliwie, a my mamy konkretne sprawy merytoryczne do zbadania.

Sądy i prokuratura nie wystarczą, by zbadać np. sprawę Amber Gold?

Komisja śledcza jest narzędziem wyjątkowym, które stosuje się w sytuacji, gdy państwo nie zdaje egzaminu. Trudno byłoby znaleźć kogokolwiek w Polsce, kto by uznał, że państwo w sprawie Amber Gold zdało ten egzamin. Przeciwnie. Okazało się, że działa bardzo słabo i opieszale, wręcz teoretycznie. W przypadku Amber Gold pozwolono, aby większość oszczędności zwykłych ludzi została rozkradziona. Gdyby państwo działało szybko, te pieniądze zostałyby uratowane.

W sprawie Amber Gold zaczął się już proces. Uważa pan, że równolegle może toczyć się postępowanie przed komisją?

Tak, bo komisja skupi się na tym, czy m.in. winni afery Amber Gold byli pod ochroną polityków, którzy przeciągali postępowanie. Czy osoby, które regularnie okradały obywateli, miały ochronę polityczną. W państwie sprawnie działającym tego typu oszustwo byłoby nie do zrealizowania.

Cały wywiad przeczytać można w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost”, który trafił do kiosków w poniedziałek, 25 stycznia 2016 r. "Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchaniaoraz na  AppleStore GooglePlay.


 76

Czytaj także