Ustalono przyczynę awarii rurociągu oczyszczalni „Czajka”. Prokuratura zostanie powiadomiona

Ustalono przyczynę awarii rurociągu oczyszczalni „Czajka”. Prokuratura zostanie powiadomiona

Drugi rurociąg do „Czajki”
Drugi rurociąg do „Czajki” Źródło: MPWiK
Ustalono przyczynę awarii rurociągu pod dnem Wisły, który doprowadzał nieczystości do warszawskiej oczyszczalni „Czajka”. Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski poinformował, że był to błąd w pierwotnym projekcie budowy.

Na zlecenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie eksperci z Politechniki Krakowskiej zbadali sprawę głośnej awarii kolektora oczyszczalni ścieków „Czajka”. Z ich ekspertyzy dowiedzieliśmy się, że przyczyną było złe zaprojektowanie rurociągów jeszcze w 2006 roku. W planach nie przewidziano odpowiedniego drenażu, pozwalającego odprowadzić z przestrzeni wokół rurociągów wody i ścieków, odkładających się tam przez lata.

Ustalono, że w projekcie błędnie założono, iż rury będą całkowicie szczelne przez wiele lat. Zbierający się w wolnych przestrzeniach nadmiar wody i nieczystości wytworzył jednak ciśnienie, które ostatecznie rozsadziło beton otaczający rury. Doprowadziło do do ich uszkodzenia i rozszczelnienia. Teraz, w związku z takimi wnioskami po badaniu, MPWiK ma obowiązek zawiadomić o wszystkim prokuraturę.

Sytuacja jest jednak nieco bardziej złożona, ponieważ Prokuratura Regionalna w Warszawie już prowadzi postępowanie w sprawie niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia w postaci zagrożenia epidemiologicznego i spowodowania zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym. Co więcej, Radio Zet donosi nieoficjalnie o nowych, sensacyjnych dowodach w tej sprawie. Konkretnych informacji na ten temat jeszcze jednak nie podano.

twitter

NIK zawiadomiła prokuraturę ws. „Czajki”

W lipcu 2021 roku Najwyższa Izba Kontroli poinformowała na swojej stronie o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w m.st. Warszawie SA. Z komunikatu wynikało, że zawiadomienie do prokuratury złożono po kontroli doraźnej w zakresie projektowania, budowy i eksploatacji kolektorów podziemnych transportujących ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”.

„Zawiadomienie dotyczy dwóch zarzutów, które według NIK wypełniają znamiona czynu z art. 160 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny. Zawiadomienie zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz w Warszawie” – czytaliśmy. Art. 160 § 1, o którym mowa w oświadczeniu dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” – brzmi paragraf.

Przypomnijmy, że zawiadomienie odnosiło się do awarii, do której doszło w oczyszczalni ścieków „Czajka” pod koniec sierpnia 2019 roku. W wyniku awarii, ścieki w gigantycznych ilościach zrzucano wprost do Wisły.

Czytaj też:
Ruszył odwiert pod dnem Wisły. Rurociągiem popłyną ścieki do „Czajki”