Mikołajów: Uniknął bombardowania, bo zaspał. Rosjanie trafili w jego gabinet

Mikołajów: Uniknął bombardowania, bo zaspał. Rosjanie trafili w jego gabinet

Zbombardowana siedziba Witalija Kima, szefa władz obwodu mikołajowskiego
Zbombardowana siedziba Witalija Kima, szefa władz obwodu mikołajowskiego / Źródło: WPROST.pl
Przywróciliśmy dostawy wody – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, przed swoim zbombardowanym przez Rosjan biurem, Witalij Kim, szef władz obwodu mikołajowskiego. Powiedział to tym samym, spokojnym głosem, którym codziennie zaczyna swoje relacje od słów: „доброго вечора, ми з України” – „dobry wieczór, my z Ukrainy”. To dzięki nim podtrzymuje na duchu mieszkańców regionu. I nie tylko ich.

Gdy Kim mówił, w tle słychać było kanonadę. – Spokojnie, to nasi wysyłają tamtym podarunki – uśmiechnął się szeroko najbardziej chyba znany dziś ukraiński gubernator (w Ukrainie są 24 obwody, a ich szefowie są odpowiednikami naszych wojewodów).

Do miasta przyjechał w piątek również Kirył Tymoszenko, wiceszef kancelarii prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego. Mówił o planach odbudowy miasta i obwodu, ale i całej Ukrainy. Zapewniał także, że za miesiąc, półtora, skończą się problemy z paliwem, które są efektem m.in. zbombardowania przez Rosjan rafinerii w Krzemieńczuku i składów paliwowych, ale również powrotu Ukraińców, którzy przed wojną uciekli.

Źródło: Wprost
 0

Czytaj także