• Donbas: Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. „Leci samolot. Nie nasz. Chowaj się. Już!” 18 maj 2022, 12:45 Mieliśmy jechać do Lisiczańska i Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim. To było ostatnie „okienko”. Ale nie dojechaliśmy. Sytuacja na Donbasie zmienia się nie tylko z dnia na dzień, ale wręcz z godziny na godzinę. Tak też było we wtorek. Ostrzał dopadł nas w okolicach Pidhorodnego, między Sołedarem a Bachmutem.
  • Atak na miasto soli. Rosja uderza z powietrza 16 maj 2022, 16:59 – Zobaczymy się jeszcze? – pyta nas Daria Wołkowa, która przez półtora miesiąca była w Sołedarze jedyną lekarką na ok. 10 tys. osób, i z którą widzieliśmy się ostatnio 9 maja. Dziś pierwszy raz nie poszła do pracy. Ze strachu. Trzy dni temu rakieta spadła w miejsce, gdzie była chwilę wcześniej. Dziś trafiła w kopalnię soli, gdy wjeżdżaliśmy do miasta z pomocą dla Darii.
  • Mikołajów: Uniknął bombardowania, bo zaspał. Rosjanie trafili w jego gabinet 14 maj 2022, 16:15 Przywróciliśmy dostawy wody – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, przed swoim zbombardowanym przez Rosjan biurem, Witalij Kim, szef władz obwodu mikołajowskiego. Powiedział to tym samym, spokojnym głosem, którym codziennie zaczyna swoje relacje od słów: „доброго вечора, ми з України” – „dobry wieczór, my z Ukrainy”. To dzięki nim podtrzymuje na duchu mieszkańców regionu. I nie tylko ich.
  • Rakieta zabiła 3-miesięczne dziecko, mamę i babcię. „Mszczą się, bo posłaliśmy Moskwę na ch...” 13 maj 2022, 10:23 „Niech pani nie pisze Odessa, bo dwa s to po rosyjsku”. Po polsku napiszemy Odessa, Ukraińcy napiszą Odesa. To trochę tak, jak z „na Ukrainie” i „w Ukrainie”. Przyjmijmy więc, że jesteśmy w Odesie. – Rosjanie myśleli, że jest ich, a jak zrozumieli, że nie, to teraz się mszczą. No i oczywiście za Moskwę, który im wysłaliśmy w jedynym możliwym kierunku – mówi Serhij Bratczuk, rzecznik wojskowych władz odeskich. I dodaje, że w jednym z ataków zginęła trzypokoleniowa rodzina: 3-miesięczne dziecko, mama i babcia, ojciec przeżył, bo był w sklepie.
  • Korespondentka „Wprost” o wielkiej zmianie na Donbasie. „Niesamowite doświadczenie” 12 maj 2022, 11:48 Nie było mnie tu w 2014 roku, gdy weszli Rosjanie, bo w lutym urodziłam córkę. Ale przeżywałam każdy milimetr postępującej wojny z wielkim bólem. Do Ukrainy i na Donbas wróciłam zawodowo w 2018 roku, również po to, by być tu dziś i powiedzieć, jak Donbas się ukrainizuje. W pozytywnym tego słowa znaczeniu.
  • „Wyłącz lokalizację, nie zapamiętuj tego, czego nie musisz”. Odwiedziliśmy batalion „Donbas” 11 maj 2022, 8:40 – A teraz zobaczysz, jak mieszkają wojskowi bezdomni – śmieje się Mirek, gdy spotykamy się gdzieś w obwodzie donieckim, skąd jedziemy tam, gdzie stacjonuje jego grupa. Przyjaciel czy nie, ale sprawdza, czy w telefonie wszystko wyłączone. W Ukrainie obowiązuje pod tym względem najwyższy poziom ostrożności. A gdy chodzi o batalion specjalnego przeznaczenia są one jeszcze bardziej zaostrzone. Wszystko, co dziś opisujemy – robimy za zgodą jednej z grup batalionu, z którą spędzamy kilka godzin. – Nie zapamiętuj tego, czego nie musisz – usłyszeliśmy.
  • Donbas to Ukraina. Dziś nikt już nie powinien mieć żadnych wątpliwości 10 maj 2022, 9:07 9 maja, w „dniu zwycięstwa” Rosji, rakieta spadła na Słowiańsk w obwodzie donieckim – miasto, które jako pierwsze w Donbasie w 2014 roku zostało opanowane przez Rosjan. Dzień wcześniej Rosjanie ostrzeliwali Nju-Jork, dwa dni wcześniej rakietami zaatakowali Konstantynówkę, a jeszcze wcześniej Kramatorsk. Niszczą podobno „ich” Donbas w sposób, który bardzo trudno będzie wyjaśnić. Nawet rosyjskiej propagandzie.
  • Celowali w SBU, trafili w PZU. Edek przyznaje: 58 ruskich ostrzałów przeżyłem 9 maj 2022, 10:05 Rosjanie mszczą się na rosyjskojęzycznym Charkowie, bo w 2014 roku nie udała im się tam tzw. republika na kształt donieckiej czy Ługańskiej. Strzelając właściwie w co popadnie. Na miejscu spotykam m.in. pana Edka. Ma polskie korzenie, pokazuje, gdzie strzelali Rosjanie. I z czego. Rozpoznawał różnice, bo jak sam mówi, "przeżył tutaj 58 ruskich ostrzałów".
  • Szefowa rady obwodu charkowskiego: Nikt ich tu nie witał, więc za to się mszczą 8 maj 2022, 14:16 W moim przekonaniu była pewna dezinformacja kierownictwa rosyjskiego, w tym prezydenta, pana Putina… nie, bez pana, po prostu Putina. I to z małej litery. Może Medwedczuk mu powiedział, że charkowianie na Rosję czekają. I przyszli tu pierwszego dnia. Nikt ich tu nie witał, więc za to się mszczą – mówi w rozmowie z „Wprost” Tetjana Jegorowa-Łucenko, przewodnicząca rady obwodu charkowskiego.
  • Rosjanie porwali mu syna. Chłopak do końca został przy umierającym dziadku 7 maj 2022, 11:33 Ołeh Burjak to szef zaporoskiej państwowej administracji regionalnej, z którym spotykamy się w Zaporożu, by porozmawiać o wojennej sytuacji w regionie. Ale rozmowa schodzi na Władysława, jego 16-letniego syna, którego porwali okupanci, gdy jechał do ojca z Melitpola.
  • Co z tego, że alarm? Oni nie mogą opuścić stanowisk. Tak wygląda produkcja stali na wojnie 6 maj 2022, 13:23 – Przerażenie i strach. To czujemy, patrząc na Azowstal – mówi nam Jewhen Iwanow, starszy mistrz pieca, jednego z sześciu, który w kwietniu wznowił pracę w Krzywym Rogu. Huta musi być energetyczną wyspą na wypadek ataku Rosjan i odcięcia prądu, a ludzie nie mogą zejść ze stanowisk pracy do schronu podczas alarmu powietrznego. Tak wygląda produkcja stali na wojnie.
  • Żonie urwało rękę, stracił dom, psa rozerwało, drugi ogłuchł. Pół obwodu wciąż pod okupacją 5 maj 2022, 15:07 Wołodymyr Chmiel w ataku rakietowym we wsi Komyszuwacha stracił dom. Jego żonie urwało rękę. Psa rozerwało, drugi ogłuchł. Na domy Pawła i Jarosława w Zaporożu spadły resztki zestrzelonej rakiety. – Tu był pokój mojej córki, na szczęście rodzina wyjechała – mówi Jarosław. Obwód zaporoski jest w połowie okupowany przez Rosjan. Mimo to, jest pierwszym bezpiecznym przystankiem dla Mariupolców ewakuowanych z Azowstali. We wtorek przyjechało ich 156.
  • Tu spotykają się cztery rosyjskie fronty. „A ludzie i tak nie chcą wyjeżdżać” 4 maj 2022, 12:39 – No i przez panią się nie udało – mówi ze złością 11-12-letni chłopak na promenadzie nad Dnieprem w Dnieprze, gdy robię zdjęcia, a on próbuje akrobacji na deskorolce. Grzecznie przepraszam, ale mój akcent go ciekawi. – Ale nie jest pani z Rosji? – pyta. Gdy mówię, że z Polski, wraca do swoich sztuczek. Jak mówi przewodniczący rady obwodu dniepropietrowskiego, to miejsce, w którym spotykają się cztery rosyjskie fronty, a „ludzie i tak nie chcą wyjeżdżać”.
  • Ukraina chce odbić Donbas. „Rosja wpadła w szał. Najbliższy tydzień będzie kluczowy” 3 maj 2022, 7:56 9 maja, czyli rosyjski dzień zwycięstwa, ma pozwolić moskiewskiej propagandzie pokazać wojenny sukces, którego nie ma. Dlatego zdaniem naszych rozmówców niewykluczone jest użycie broni masowego rażenia, o czym mówią „Wprost” m.in. były premier Wołodymyr Hrojsman i przewodniczący rady obwodu dniepropietrowskiego Mykoła Łukaszuk. Możliwości użycia przez Rosjan broni jądrowej nie wyklucza sam prezydent Wołodymyr Zełenski.
  • Coraz więcej Ukraińców wraca do domu. Gigantyczne kolejki na stacjach benzynowych 1 maj 2022, 10:55 Żora Żylich jest operatorem kamery. Jego żona dziennikarką. Najpierw w 2014 roku uciekali przed wojną z Doniecka, teraz z Irpienia, gdzie kupili mieszkanie, które remontowali. Mieli wiele szczęścia – ich budynek nie został całkowicie zniszczony przez Rosjan. W ich domu tylko popękały okna. – Wrócimy, dokończymy remont i będziemy mieszkać w Irpieniu – mówi zdecydowanie Żora w rozmowie z „Wprost”.
  • „Mrija” mogła odlecieć, nim zniszczyli ją Rosjanie? Antonow nie chce rozmawiać 30 kwi 2022, 8:26 Największy samolot świata An-225 „Mrija”, czyli „Marzenie” mógł zostać ewakuowany, nim zniszczyli go Rosjanie na lotnisku w Hostomelu – twierdzą trzy niezależne źródła „Wprost”. Próbowaliśmy o tym porozmawiać z przedstawicielami koncernu na miejscu, ale odmówiono nam takiej możliwości. Spółka podtrzymuje natomiast deklarację, że gigant zostanie odbudowany kosztem kilku miliardów dolarów.
  • Zełenski dla „Wprost”: Rosjanie strzelali do naszych reaktorów. Oni nie wiedzą, co robią 29 kwi 2022, 13:50 – W 36. rocznicę katastrofy w Czarnobylu Rosjanie wypuścili trzy rakiety nad nasze elektrownie atomowe: Chmielnicką, Równieńską i Południowoukraińską – odpowiedział na pytanie „Wprost” o bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który w piątek spotkał się w Kijowie z grupą polskich dziennikarzy. Prezydent powiedział nam również, że Rosjanie okupowali Czarnobyl, „nie mając o nim technicznie pojęcia”, a wojskowi chodzili w najbardziej napromieniowane miejsca. – To nasi ludzie robili wszystko, by nie doszło do kolejnej tragedii – zaznaczył.
  • Łesia z Buczy: Wojna się zaczęła, a oni kupowali kwiaty 29 kwi 2022, 11:28 1 maja w Buczy ma się otworzyć z powrotem po wojennych działaniach jeden z flagowych marketów Ukrainy – ATB. Ale w jednej z piwnic sklep już działa, pracuje też kawiarnia, a od trzech dni nawet stacja benzynowa. Wracamy do Buczy niespełna trzy tygodnie po naszej pierwszej wizycie, by opowiedzieć historię Łesi. W dniu wybuchu wojny pracowała w kwiaciarni i do tej pory wspomina, że ludzie jeszcze wtedy kupowali kwiaty. – Nikt w nią nie wierzył – mówi.
  • Tu brakuje praktycznie wszystkiego. Borodzianka: Witamy w piekle 28 kwi 2022, 10:19 – Macie może chleb albo trochę benzyny? – zagaja młody chłopak, gdy przed cerkwią rozpakowujemy pomoc humanitarną z Mińska Mazowieckiego, miasta partnerskiego Borodzianki, oddalonej od Kijowa o około 50 km. Bo w niej, choć przywrócono media, brakuje praktycznie wszystkiego. A mimo trwających porządków, widok na miejscu wciąż jest wstrząsający.
  • Rosjanie znów nie mieli skrupułów. „Przyszedłem tu w święta, żeby ich jeszcze bardziej nienawidzić” 26 kwi 2022, 10:01 W trakcie katolickiej Wielkanocy Rosjanie bombardowali infrastrukturę kolejową we Lwowie. Pudłując, zabili ludzi w zakładzie wulkanizacji opon, który do dziś wygląda jak kawałek wnętrzności wyrwanych z tej oazy bezpieczeństwa. W trakcie prawosławnej Wielkanocy również nie mieli skrupułów – zbombardowali podstację kolejową w Krasnem 50 km od Lwowa, by utrudnić dostawy pomocy. – Wiesz dlaczego tu przyszedłem w święta? Żeby ich jeszcze bardziej nienawidzić. Wiem jak to brzmi – powiedział jeden ze spotkanych Ukraińców.