Tak Polacy pomogli w Chersoniu. Wystarczyło 18 tys. euro

Tak Polacy pomogli w Chersoniu. Wystarczyło 18 tys. euro

Jeden z wyposażonych przez Polaków schronów
Jeden z wyposażonych przez Polaków schronów Źródło:Miejska administracja wojskowa w Chersoniu
18 tysięcy euro – tyle kosztowało stworzenie i wyposażenie punktów ogrzewania i świadczenia pomocy humanitarnej w obwodzie chersońskim, sfinansowane ze środków MSZ przy współpracy Fundacji św. Marcina de Porres z Fastowa pod Kijowem.

W Chersoniu nie ma dnia bez ostrzału. To jedno z najniebezpieczniejszych miast w Ukrainie, chociaż Kijów odzyskał nad nim kontrolę już ponad rok temu. Mimo niemal stałego zagrożenia, nie wszyscy wyjechali, wciąż pozostaje tam jedna trzecia jego mieszkańców.

To właśnie dlatego pojawił się plan, by w Chersoniu stworzyć specjalne punkty. Dzięki przekazaniu przez polską stronę sprzętu medycznego oraz infrastruktury grzewczej udało się stworzyć miejsca, w których mieszkańcy miasta mogą skorzystać z pomocy, ogrzać się, ale także schronić w momencie rosyjskich ostrzałów miasta.

Źródło: Wprost