Wpisywanie rejestracji do parkomatu niezgodne z prawem - intrygujący wyrok WSA

Wpisywanie rejestracji do parkomatu niezgodne z prawem - intrygujący wyrok WSA

Samochody zaparkowane przy ulicy
Samochody zaparkowane przy ulicy / Źródło: pixabay/GLady
Warszawski sąd administracyjny uznał, że obowiązek podawania w parkomatach numeru rejestracyjnego pojazdu jest niezgodny z prawem.

Decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczy obowiązku wpisywania w parkomatach numerów rejestracyjnych zostawianych na parkingach pojazdów. Tego typu regulację wprowadzono uchwałą Rady Miasta Stołecznego Warszawy. Numery rejestracyjne były potrzebne, aby nowoczesne parkomaty mogły wydrukować je na wydawanych dowodach zapłaty. Sąd administracyjny stwierdził jednak, że miasto nie podało odpowiedniej podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych w postaci numerów rejestracyjnych.

Mężczyzna, który zaskarżył opisywaną uchwałę miasta, nie godził się na podawanie numerów rejestracyjnych. Twierdził, że to element inwigilacji obywateli. Kiedy kupował bilety w nowoczesnych parkomatach, wpisywał jedynie litery „X” i cyfrę 1. Został za to ukarany przez Zarząd Dróg Miejskich mandatem w wysokości 50 złotych. Sąd stanął jednak po stronie mężczyzny i to uchwała miasta uznana jest za niezgodą z prawem.

Co ważne, wyrok warszawskiego sądu nie oznacza darmowego prawa do postoju w miejscach z parkomatami. Przedstawiciel warszawskiego ratusza złożył już skargę kasacyjną. Teraz sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny.

Czytaj także

 2
  • ajaajj IP
    dobrze, ze nie trzeba bylo podawac dlugosci czlonka
    • łowca IP
      Warszawski ZDM to ,,państwo w państwie''. Dodatkowo wspierane przez warszawski ratusz i kontrowersyjne uchwały warszawskiej rady miasta. Czy to związane z władztwem PO ? Nie wiem. Ale pazerność i brak poszanowania prawa podobny. ,,Kara'' w zasadzie symboliczna -50 zł, ale pomnożona przez tysiące ukaranych daje miliony. ,,Kontrolerzy'' karają za wszystko. Można się odwołać. Ale ... do ZDM, potem do arbitrażu w ... ZDM, potem do Ratusza. I już po kilku miesiącach idziemy do sądu ... gdzie po wielu latach, poniesieniu kosztów procesu (część z nich musi ZDM zwrócić, ale tylko udokumentowaną) sąd wydaje wyrok zgodny z prawem ..., który po zaskarżeniu idzie do dalszej batalii prawnej... Oczywiście wygrywamy, ale po jakim czasie ? Winien ZDM, rada Warszawy ... czyli nikt, bo to osoby prawne a nie fizyczne (ani radnych, ani pracowników ZDM nie można ukarać = są bezkarni).

      Poza zwrotem 50 zł (plus odsetki i udokumentowane koszty poniesione w sprawie) nic nie uzyskamy ...
      Nie możemy nic więcej uzyskać bo brak podstaw prawnych, a nawet gdyby były to zasada ,,sprawiedliwości społecznej'' skutecznie blokuje wysokość odszkodowania ...
      Kto jest temu winien ? Bezosobowe ,,prawo'' a może jednak jak najbardziej ,,osobowi'' politycy uchwalający tak wadliwe ,,prawa'' ?

      Czytaj także