Mężczyzna spłonął w centrum Łodzi. „To mogło być okrutne zabójstwo”

Mężczyzna spłonął w centrum Łodzi. „To mogło być okrutne zabójstwo”

policja, radiowóz (fot. © Radoslaw Maciejewski/Fotolia.pl)
Policjant po służbie zobaczył płonącego mężczyznę, ale nie był w stanie go już uratować. Śledczy podejrzewają, że mogło dojść do zabójstwa.

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z poniedziałku na wtorek. Policjant po służbie zobaczył płonącego człowieka na placu budowy w centrum Łodzi. Mężczyzny nie udało się uratować. Prokuratura podejrzewa, że mężczyzna został oblany łatwopalną substancją i podpalony.

W tej sprawie policjanci do wyjaśnienia zatrzymali czterech mężczyzn w wieku 53, 48, 35 i 31 lat. Trzech z nich miało w organizmach ponad 2 promile alkoholu. Zdaniem funkcjonariuszy mogą oni wiedzieć więcej na temat okoliczności zdarzenia. Prokuratorzy wszczęli śledztwo, w czasie którego będą odtwarzać, co wydarzyło się na ul. Tuwima. 

– Najprawdopodobniej mężczyzna jest ofiarą okrutnego zabójstwa. Mężczyzna został polany łatwopalną substancją a następnie podpalony – mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. Śledczym na razie nie udało się ustalić tożsamości zmarłego. Wstępna opinia wydana przez lekarza sądowego wskazuje, że mężczyzna poniósł śmierć na skutek podpalenia. Śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok ofiary.

Czytaj także

 2
  •  
    zaszkodzilo 500+
    •  
      Może chłopaki z OTK ćwiczyli zapalanie ogniska w terenie, bez użycia miotacza ognia (ostatni, który był w magazynie uzbrojenia, był niekompletny, bo dowódca dystryktu łódzkiego OTK, potrzebował parę drobiazgów do swojej chlewni, którą kończy "gospodarskim" sposobem. "Oszczędnością" i pracą, zacni Polacy się bogacą...).
      Podpalony mógł być elementem ćwiczebnym formacji, wskazanym jako Rosjanin, przez bratni wywid USA...

      Czytaj także