Pomiędzy dwoma redakcjami – dwumiesięcznika „Press” i portalu Kanału Zero – doszło do zgrzytu. Wszystko zaczęło się od wizyty Ryszarda Parki w siedzibie K0 (KZ) w Warszawie.
Niedługo po niej, 8 marca – w niedzielę – na stronie związanej z branżową gazetą pojawił się artykuł pt. „3… 2… 1… Zero. Wchodzimy do redakcji portalu Zero.pl i sprawdzamy, jak wystartował”. Tego samego dnia z jego treścią zapoznał się red. naczelny nowego medium Stanowskiego, który w reakcji postanowił opowiedzieć o nieznanych kulisach powstawania materiału. „Przeczytałem swoje wypowiedzi w najnowszym Pressie. Cóż: jakiś dziennikarz przyszedł do redakcji znienacka, kulturalnie mu odpowiedziałem na kilka pytań w drodze między kuchnią a salką konferencyjną i tyle. Teraz czytam tekst z rzekomo moimi wypowiedziami, których nie udzieliłem, bo nawet nie używam takich słów” – stwierdził.
Na jego słowa zareagował wkrótce magazyn. Pojawiło się oświadczenie Parki..
„Słabe wyniki portalu”
Redakcja „Press” postanowiła odnieść się do „bezpodstawnych zarzutów” – jak zaznaczono. Dlatego też na X umieściła „wyjaśnienie autora” materiału, czyli Parki. Na wstępie padły słowa, które zaadresowane zostały do dziennikarzy K0 (KZ). „Na przyszłość mniej złych emocji i więcej dobrej wiary, życzy Redakcja Press”.
Parka poinformował, że na wizytę w redakcji Zero. pl z red. Słowikiem umówił się w dniu startu portalu – przypomniał, że chodzi o datę 9 lutego. „Dzwoniłem trzykrotnie: o 12.40, 12.47 i 13.03. Pierwszą rozmowę skrócił ze względu na kolegium, w kolejnej umówiliśmy się, że przyjadę po trzech dniach od startu, czyli w czwartek. Teraz czytam, że przyszedłem znienacka. Paradne. Słowik wiedział, że nie przyszedłem zrobić kilku zdjęć w redakcji, sama nasza rozmowa zajęła ponad godzinę. I nie odbywała się «między salką a kuchnią». Redaktor naczelny Zero. pl nie poprosił o autoryzację, więc nie wysłałem mu jego cytowanych w tekście wypowiedzi” – opowiedział o kulisach dziennikarz. Parka poinformował też, że „o wyjściu z redakcji Zero. pl umawiałem się jeszcze na wywiad do tego samego «Press» z Arletą Bojke”. „O autoryzację poprosiła i jej dokonała” – zaznaczył.
„Na koniec rozmowy z redaktorem Słowikiem, gdy robiłem mu zdjęcia, usłyszałem, że szkoda, że się nie ogolił, bo od początku tygodnia nie miał na to czasu. Jak widać, w tamtym tygodniu nie miał czasu na nic, ale «Press» poświęcił go jednak dużo. Nie dziwi mnie, że nie wypierał się tego tydzień temu, gdy nasz magazyn z pozytywnym w sumie tekstem o starcie Zero. pl się ukazał, a dopiero teraz, gdy w ten weekend opublikowaliśmy na stronie słabe wyniki pierwszego miesiąca portalu” – stwierdził.
Kolejna dziennikarka twierdzi, że nie rozmawiała z „Press”
Wcześniej ws. publikacji „Press” głos zabierała wicenaczelna serwisu zero.pl. „Hmmm… trochę jestem zaskoczona, że wypowiadam się dla Press, bo akurat nie było mnie wtedy w redakcji i nie rozmawiałam z autorem tekstu” – poinformowała Wittenberg.
Po tekście magazynu wpis na X umieścił także inny dziennikarz. „Ja z Press nie rozmawiałem” – napisał Styczyński, dołączając fragment artykułu z cytatem „swojej” wypowiedzi.
Co na to Parka? „Sugestie Anny Wittenberg i Jakuba Styczyńskiego, że ich cytaty zmyśliłem, są nieprawdziwe. Wziąłem je z nagrania, które tu załączam. W swoim reportażu nie napisałem, że byłem ich świadkiem. Gdyby autor reportażu mógł cytować tylko to, co sam widział, ten gatunek dziennikarstwa byłby martwy. Tak jak newsy na portalu, o którym pisałem” – brzmi odpowiedź na zarzuty dziennikarza.
twitterCzytaj też:
Kanał Zero TV z reklamami? Konkurencyjna stacja może zastąpić TVNCzytaj też:
Czy Krzysztof Stanowski to dobry dziennikarz? O tej wypowiedzi Trzaskowskiego będzie głośno
