Artur W. przyznał się do zabójstwa 20-letniej Kai

Artur W. przyznał się do zabójstwa 20-letniej Kai

Artur W.
Artur W. / Źródło: Policja
Artur W. przyznał się do zabójstwa 20-letniej Kai ze Zduńskiej Woli – informuje Polska Agencja Prasowa.

Artur W. (drugie nazwisko K.) został zatrzymany 29 sierpnia w Koszalinie, po trzech dniach od momentu, gdy policja opublikowała jego wizerunek (później za informację o miejscu, gdzie przebywa, była przewidziana nagroda – 15 tys. zł). Mężczyzna był podejrzany o dokonanie zabójstwa 20-letniej Kai. Artur W. 30 sierpnia usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi zarzut zabójstwa 20-letniej kobiety. Podczas przesłuchania przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.

Historia 20-letniej Kai

15 sierpnia 20-letnia Kaja pojechała do swojego partnera z Łodzi Artura W. i ślad po niej zaginął. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna przywiózł 2,5-letniego syna kobiety do jej siostry, do Zduńskiej Woli. Przekazał, że 20-latka została w Łodzi, ponieważ źle się poczuła. Rodzina złożyła zawiadomienie na policji w Zduńskiej Woli i po jakimś czasie otrzymała informację, że mieszkanie Artura W. zostało przeszukane i nie znaleziono w nim niczego niepokojącego.

Bliscy 20-latki postanowili sami pojechać do mieszkania W. Po dotarciu na miejsce poczuli wydobywający się z lokalu uciążliwy smród i wezwali policję. Do mieszkania przez okno wszedł tylko strażak, który stwierdził, że niczego w nim nie ma. Mieszkanie po raz pierwszy w rzeczywistości przeszukano dopiero w sobotę wieczorem. Okazało się, że zwłoki kobiety ukryte były w wersalce.

Gwałt w Peterborough

Okazuje się, że mężczyzna już wcześniej był skazany na osiem lat za gwałt, o czym informowały brytyjskie media. W 2010 roku przed sądem w Peterborough 22-letni wówczas Polak przyznał się do napaści na 27-letnią kobietę. Dramat młodej matki rozegrał się w maju rok wcześniej. K. napadł na kobietę, gdy szła wzdłuż ścieżki rowerowej i dusił ją aż do utraty przytomności, a następnie – jak ustalono po wykonaniu badań – zgwałcił. Portal peterboroughtoday.co.uk relacjonując w 2010 roku sprawę Polaka donosił, że jego poszukiwania były jedną z najszerzej zakrojonych tego typu akcji w Cambridgeshire. Nim ustalono, że sprawcą napaści i gwałtu był Kleibor, przeprowadzono testy DNA ponad 300 mężczyzn.

Czytaj także

 0