Na dalekim wschodzie Rosji złowiono rybę jak z horrorów. Ważyła ponad tonę

Na dalekim wschodzie Rosji złowiono rybę jak z horrorów. Ważyła ponad tonę

Grupa rosyjskich rybaków z obwodu sachalińskiego pochwaliła się fotografiami monstrualnej ryby. Przyznają, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli.

Galeria:
Gigantyczny samogłów złowiony koło wyspy Iturup i inne sfotografowane okazy

W sobotę 9 września grupa rybaków wyciągnęła na brzeg gigantyczną rybę z rodziny samogłowowatych (Mola mola). Wyłowiony z Oceanu Spokojnego stwór ważył 1100 kilogramów i prezentował się wprost upiornie. Można to ocenić dzięki fotografiom wykonanym przez lokalnych dziennikarzy, zawiadomionych o niezwykłym połowie. Ryba przypominająca wytwór sennych koszmarów zaplątała się w sieci kutra opływającego wyspę Iturup w archipelagu Kuryli. Samogłów, który w regionie uważany jest za prawdziwy przysmak, nie przeżył jednak podróży do portu. Po 3 dniach gnijące mięso wyrzucono na portowe wysypisko śmieci, gdzie rybne odpady wyjadają dzikie zwierzęta, także niedźwiedzie.

– Odkąd sięgam pamięcią, nigdy nie widziałem tu czegoś takiego. Z dużych stworzeń trafiały nam się delfiny, osiągające 1,5 metra, ale takiej ryby, ważącej ponad tonę, nigdy tu nie było – opowiadał portalowi sakhalin.info rybak Artur Balkarow. Samogłowy występują w niemal wszystkich morzach i oceanach strefy ciepłej i umiarkowanej. To ryby o najcięższych kościach. Handel ich mięsem jest zakazany w Unii Europejskiej i niektórych krajach Azji Wschodniej.

Czytaj także

 3
  •  
    To jest Samogłów .Co w tym takiego sensacyjnego ?
    • Także niedźwiedzie? No coś takiego.
      • To najpewniej jest rybka, która miała trafić na stół Jego Najwyższej Ekscelencji Władimira Władimirowicza (jak mawia jego pokorny sługa Janusz Korwin Mikke), ale niestety łby polecą, bo rybka zrobiła się 'waniajet'.