Dziecko prezesa Ruchu Narodowego wypadło z wózka podczas wywiadu

Dziecko prezesa Ruchu Narodowego wypadło z wózka podczas wywiadu

Z wózkiem Robert Winnicki, obok Krzysztof Bosak
Z wózkiem Robert Winnicki, obok Krzysztof Bosak / Źródło: Twitter / @RobertWinnicki
Oprócz Marszu Wolności, przez Warszawę przeszedł w sobotę także znacznie mniejszy, Marsz św. Huberta. Uczestniczący w nim poseł Robert Winnicki podczas udzielania wywiadu na moment stracił z oka wózek ze swoim dzieckiem. Wystarczyła chwila, by ciekawski malec wypadł ze swojego wehikułu.

Na sobotniej (12 maja) manifestacji rolników, leśników i myśliwych pojawiło się około 250 osób. W Marszu św. Hubertusa wzięli udział także przedstawiciele Ruchu Narodowego, wystrojeni w czarne mundury z zielonymi opaskami z falangą. W mediach społecznościowych opisywane wydarzenie przedstawiano m.in. jako „protest przeciwko polityce rządu realizowanej pod dyktat ekoterrorystów” oraz „reprezentacja autentycznej, społecznej opozycji, której boi się rząd”.

Ta mało liczna demonstracja przykuła jednak uwagę mediów z innego powodu. Chodzi o wywiad, którego ostatecznie nie udzielił Robert Winnicki, poseł i prezes Ruchu Narodowego. Nie dokończył rozmowy, gdyż skupiając się na kamerze, nie zauważył ruchów swojego dziecka. Malec wypadł z wózka, a po chwili zaczął płakać. Całe zdarzenie zostało nagrane i zamieszczone na Facebooku przez panią Izabelę, która kąśliwie skomentowała sytuację. „A tu mamy hit dnia, czyli jak się kończy polityczne ocieplanie wizerunku za pomocą dziecka w wózku” – napisała.

Czytaj także:
Winnicki twierdził, że „policja ochraniała lewaków”. Błyskawiczna riposta szefa MSWiA

Czytaj także

 4
  •  
    Bo matoł pewnie z wózkiem nie chodzi i raz zechciał zabrylować przed kamerą.
    Panie Winnicki. W wózkach dla dzieci są takie szeleczki, które się spina z paseczkiem wypuszczonym między nóżkami dziecka. Regulowane, wygodne, na zatrzaski. Dziś to standard w każdym wózeczku. Wystarczy sekunda, żeby zabezpieczyć malucha. Jak się ma mózg!
    •  
      No gdyby to zwykłemu szaremu ciężko tyrającemu Polakowi dziecko wypadło to od razu opiekę by miał na karku i dziecko chcieli zabrać ..Panu posłowi wolno
      • Dla własnego wizerunku olewa się dziecko
        • Panie Winnicki, mniej polityki więcej uwagi dla rodziny...jak na zdeklarowanego chrześcijanina w niedziele przystało.
          I dużo zdrowia synkowi życzę, mam nadzieję ze dziecku nic się nie stało gdy tatuś się promował.