Polski alpinista zginął we Włoszech. Nagranie pokazuje ekstremalne warunki akcji ratowników

Polski alpinista zginął we Włoszech. Nagranie pokazuje ekstremalne warunki akcji ratowników

Breithorn, zdjęcie ilustracyjne
Breithorn, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Heidelbergerin
Wczoraj, w rejonie masywu Breithorn w Alpach Pennińskich doszło do tragedii, której ofiarą jest polski alpinista. Polak wpadł do wąskiej szczeliny i zginął na miejscu. Włoscy ratownicy opublikowali film, na którym pokazują jak skomplikowana i trudna była operacja wydobycia ciała zmarłego.

Polski alpinista wpadł do bardzo wąskiej szczeliny na wysokości około 3900 metrów nad poziomem morza, leżącej u podstawy południowej ściany szczytu Breithorn, w masywie Monte Rosa. Niestety nie udało się go uratować.

Do tragedii doszło w czasie wspinaczki dwóch polskich alpinistów. Zmarły alpinista o imieniu Maciej, miał próbować pomóc w trudnym momencie swojemu koledze. Jednak śnieg nagle ustąpił i mężczyzna spadł w szczelinę. – Próbowałem go wydostać, ale lina była bardzo długa i nie mogłem jej wyciągnąć na zewnątrz – powiedział uratowany Jacek Szopa włoskiej agencji informacyjnej ANSA.

Akcja wydobycia ciała była bardzo trudna. Ze względu na niewielki rozmiar lodowej szczeliny ratownicy wchodzili do środka jeden po drugim. Drogę torowali sobie za pomocą piły i młotów. Ich prace utrudniał silny wiatr i inne, trudne do zauważenia szczeliny. Warunki akcji pokazali w opublikowanym na  nagraniu.

Ciało Polaka zostało przetransportowane do kostnicy w Valtournenche. Według koronera, który przeprowadził badanie ciała, Polak zmarł na miejscu wypadku. Bezpośrednią przyczyną śmierci był uraz głowy, którego doznał upadając.

Czytaj także:
Śmierć kobiety, która nadziała się na metalową słomkę, wznowiła dyskusję na ich temat

Czytaj także

 0