Kto pierwszy wprowadzi pogłówny?

Kto pierwszy wprowadzi pogłówny?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Gdy w 2001 r. rozpoczynano dyskusję w Polsce na temat wprowadzenia podatku liniowego, głównym argumentem przeciwników było to, że poza Estonią żadne państwo na niego się nie zdecydowało. Dziś w naszym regionie już tylko Polska i Niemcy nie wprowadziły tego podatku.
Przykład Słowacji, która obniża istniejący podatek liniowy o 3 pkt. procentowe z 19 proc. do 16 proc. pokazuje, że owa prosta danina sprawdza się w 100 proc. Słowacy w ten sposób zyskują kolejny atut w walce o inwestycje zagraniczne i napływ wykwalifikowanych pracowników.

W Polsce zamiast obniżać i upraszczać podatki proponuje się niewielkie zmiany poprawiające sytuację przedsiębiorców. Tymczasem tak jak w 2001 r. odkrywczą ideą było wprowadzenie liniowego podatku, tak dziś, żeby być krajem atrakcyjnym dla biznesu należy pójść o krok dalej i zaproponować nowe rozwiązanie – np. wprowadzenie podatku pogłównego. Korzyści z takiego rozwiązania odczuwałaby cała gospodarka. Zlikwidowanoby biurokrację urzędników skarbowych, nie trzeba byłoby produkować miliardów ton makulatury o nazwie PIT. Bynajmniej nie jest to nowa idea. Dzisiejszy podatek dochodowy (PIT) wprowadzono w Wielkiej Brytanii na początku XIX wieku, jako jednorazowy podatek na wojnę z Napoleonem. W USA wprowadzono go dopiero na początku XX wieku. Na razie dyskusja o pogłównym wygląda na fantastykę polityczną, ale czyż nie to samo mówiono, gdy na początku lat 90. zaczęto głośno mówić o potrzebie rezygnacji z progresywnych podatków?