Imprezę pod nazwą Circoloco zaplanowano na noc z soboty 9 maja na niedzielę 10 maja. Scena stanie na dziedzińcu Pałacu w Wilanowie – fakt ten zbulwersował nie tylko okolicznych mieszkańców, ale i prozwierzęcych działaczy.
Mimo że organizatorzy zapewniają, że udało się uzyskać wszystkie potrzebne zgody – również tę od konserwatora zabytków. Jednym z warunków imprezy ma być „gwarancja bezpieczeństwa zabytków, środowiska i zachowania odpowiedniego poziomu nagłośnienia, nienaruszającego spokoju mieszkańców bliższej i dalszej okolicy”.
Warto zaznaczyć, że na co dzień ogród przed muzeum jest niedostępny dla osób z psami i spacerowiczów bez biletów. – A teraz robimy tam imprezę na kilka tysięcy osób, które będą tańczyć przez wiele godzin. Jak jakieś barokowe stiuki nie poodpadają od tych basów, to będę bardzo zdziwiona. Przyjadą tiry ze scenografią, setki, jak nie tysiące aut. To mogą być szkody nieodwracalne. W parku są przecież małe zwierzęta i ptaki w okresie lęgowym. Narażamy je na hałas i światła – mówi dziennikarzom Gazety Wyborczej Anna, która w Wilanowie mieszka od 20 lat.
Mieszkańcy oburzeni, ornitolodzy alarmują
Mieszkańcy dzielnicy zaznaczają jednak, że problem jest wielopłaszczyznowy. Mowa konkretnie nie tylko o możliwym wpływie basowych drgań na tkankę pałacu, ale i kilkunastogodzinny hałas, zakorkowanie dzielnicy i niebagatelny wpływ na okoliczną faunę i florę.
Pałac w Wilanowie to bowiem nie tylko 45-hektarowy ogród z cennym przyrodniczo starodrzewiem, ale i rezerwat przyrody Morysin zlokalizowany po drogiej stronie Jeziora Wilanowskiego, będący azylem dla wielu gatunków zwierząt – od bobrów czy borsuków po liczne gatunki ptaków.
Jak twierdzi ornitolożka Monika Klimowicz-Kominowska, rzeczniczka Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, szczególnie kłopotliwa dla ptaków jest pora, w której odbywać się będzie impreza. – Sama inicjatywa nie jest naganna, ale mamy sezon lęgowy, dla niektórych gatunków, np. jerzyków to jeszcze końcówka migracji. Wszelkie zakłócenia są bardzo niebezpieczne – podkreśla specjalistka.
Ptaki nie lubią techno?
– W przypadku tych jeszcze migrujących: silne, pulsujące światło może sprawiać, że gubią trasy migracyjne, mogą rozbijać się o ściany budynków. Ptaki, które mają sezon lęgowy, siedzą na jajach lub wychowują pisklęta, przez hałas i pulsację świateł z pewnością doznają bardzo dużego stresu. Mogą porzucać lęgi, czyli pisklęta lub wysiadywane jaja – wyjaśnia w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej.
Ekspertka jako problem wskazuje długość imprezy. Jej zdaniem czas trwania koncertu obejmie nie tylko porę spoczynku, ale i żerowania ptaków. Przez rzadsze i mniej obfite dokarmianie pisklęta będą narażone na poważne osłabienie.
Ornitolożka Monika Klimowicz-Kominowska wskazuje również na fakt, że masa ludzi, którzy przewiną się przez ogrody pałacowe zwiększy stres zwierząt. Zwiększony ruch samochodów w samym parku i okolicy może „powodować, że maleńkie ptaki, np. bogatki, które nie są jeszcze lotne, mogą ginąć pod kołami”.
Szereg gwiazd i impreza do rana
Circoloco jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na globalnej scenie muzyki elektronicznej. W tym roku pierwszy raz impreza pod jej szyldem zostanie zorganizowana w Polsce.
Na scenie w barokowym Pałacu w Wilanowie wystąpią DJ-e tacy jak Bedouin, Carlita, Honey Dijon czy Jamback. Twórcom ma towarzyszyć „warstwa audiowizualna”, którą przygotowano z myślą o architekturze Pałacu w Wilanowie. Ja zaznaczają organizatorzy, infrastruktura przygotowana na potrzeby wydarzenia ma mieć charakter „nieinwazyjny”.
Impreza ma potrwać 12 godzin. Zainauguruje ogólnoeuropejski projekt „Let's make them care”, w ramach którego organizatorzy planują łączyć muzykę z przestrzeniami mającymi szczególne znaczenie historyczne. Wcześniej koncerty w ramach Circoloco odbywały się między innymi pod piramidami w Gizie.
Czytaj też:
Warszawa szykuje się na wielką imprezę. „Szczyt absurdu i urzędniczej bezmyślności”Czytaj też:
Skandal w Świnoujściu, niemiecka impreza na obszarze chronionym. Gorzki komentarz władz miasta
