Donald Tusk w rozmowie z brytyjskim dziennikiem wspominał m.in. o nastrojach panujących w Europie w związku z potencjalnym zagrożeniem ze strony Rosji.
Donald Tusk ostrzega przed zagrożeniem z Rosji
– Największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach NATO – stwierdził premier.
– Pytanie brzmi, czy NATO nadal jest organizacją gotową, politycznie i także logistycznie, by zareagować na przykład wobec Rosji, gdyby spróbowała ona zaatakować. Waszyngton traktuje Polskę jako najlepszego i najbliższego sojusznika w Europie. Ale dla mnie, prawdziwym problemem jest, co to oznacza w praktyce, jeśli coś się stanie – dodał polityk.
W dalszej części rozmowy Donald Tusk zaznaczył, że „chciałby wierzyć, że art. 5 NATO nadal obowiązuje, jednak ma pewne obawy”. – Nie chcę być tak pesymistyczny, ale to, czego potrzebujemy dziś, to bardziej praktyczny kontekst powiedział nawiązując do ubiegłorocznej prowokacji ze strony Rosji, w wyniku której w nocy z 9 na 10 września około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. – Miałem pewne problemy. Nie było mi łatwo przekonać naszych partnerów w NATO, że to nie był przypadkowy incydent, lecz dobrze zaplanowana i przygotowana prowokacja przeciwko Polsce – przyznał premier.
Ambasador USA reaguje na słowa Donalda Tuska
Według szefa polskiego rządu Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie raczej miesięcy niż lat. W tym kontekście polityk przytoczył klauzulę wzajemnej obrony, zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W opinii Donalda Tuska powinna ona zostać znacząco wzmocniona.
Do słów premiera odniósł się ambasador USA w Polsce. Tom Rose zapewnił, że od końca zimnej wojny żaden kraj nie okazał się silniejszym sojusznikiem Ameryki niż Polska i żaden nie skorzystał bardziej na amerykańskim wsparciu wojskowym. Dyplomata zaznaczył, że zobowiązanie USA na rzecz obrony Polski jest żelazne, solidne jak skała i zasłużone.
Otoczenie Nawrockiego zaskoczone słowami Tuska
Na wywiad Donalda Tuska zareagowało także otoczenie Karola Nawrockiego. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta stwierdził, że wypowiedzi premiera „wpisują się w podprogową ruską narrację”. Ponadto, jak ustaliła WP, KPRP była mocno zaskoczona słowami szefa rządu.
W związku z tym Pałac Prezydencki ma wystąpić do rządu o poszerzoną informację w sprawie potencjalnego zagrożenia rosyjską agresją w ciągu kilku miesięcy. Współpracownicy Karola Nawrockiego mieli zastrzec, że nie posiadają żadnych informacji o zagrożeniu rosyjskim w tak krótkiej perspektywie czasowej.
Czytaj też:
Potrącił Łukasza Litewkę, badają go lekarze. Nowe informacje prokuratury Czytaj też:
Morawiecki chce werbować ludzi w PSL-u? „Nic nie uda mu się złowić”
