Beenhakker rozpoczął pracę w Feyenoordzie Rotterdam

Beenhakker rozpoczął pracę w Feyenoordzie Rotterdam

Dodano:   /  Zmieniono: 
Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker rozpoczął pracę w roli tymczasowego szkoleniowca Feyenoordu Rotterdam, który poprowadzi w meczach play off o prawo gry w Pucharze UEFA. Holender podkreślił, że niezależnie od wyników zakończy ją po dwóch tygodniach.

Tymczasowym szkoleniowcem ekipy ze stadionu De Kuip Beenhakker został w sobotę. W poniedziałek poprowadził pierwszy trening z piłkarzami Feyenoordu. Poprzednio pracował w tym klubie siedem lat temu.

"Zawsze wracam do tego z wielką radością. Teraz zadanie, jakie stoi przede mną i zespołem jest bardzo trudne. A największym problemem czas, a właściwie jego brak" - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Beenhakker, który przyznał, że od soboty intensywnie zabrał się do pracy.

"Niemal całą niedzielę spędziłem oglądając materiały o naszym najbliższym rywalu - zespole FC Groeningen. Wiele rozmawiałem też z najbliższymi współpracownikami z Feyenoordu. W trzy dni musimy znaleźć sposób gry, który zapewni nam sukces w meczach barażowych. Znaleźć i nauczyć go piłkarzy, którzy na boisku będą musieli potwierdzić słuszność obranej drogi" - powiedział Beenhakker.

"Dokonać tego w trzy dni to wielkie wyzwanie. Ale gdybym nie wierzył, że może nam się udać, to nie wracałbym na De Kuip" - przyznał.

Feyenoord zajął w rozgrywkach Eredivisie siódme miejsce i wraz z innymi zespołami z miejsc 6-9 zagra w barażach o prawo występu w Pucharze UEFA. Rywalizację rozpocznie w czwartek wyjazdowym meczem z FC Groeningen. Rewanż odbędzie się 13 maja w Rotterdamie. Lepszy w dwumeczu spotka się z Utrechtem lub Rodą Kerkrade, które tworzą drugą parę barażową. Terminy drugiej fazy baraży to 17 i 20 maja.

"Niezależnie od efektów mojej pracy wróciłem do Feyenoordu na dwa tygodnie. Po tym okresie grzecznie powiem wszystkim: do widzenia i pojadę do Polski, bo tam jest teraz moje miejsce" - podkreślił selekcjoner "biało-czerwonych".

"Kierownictwo klubu poprosiło mnie o pomoc, a ja nie potrafiłem odmówić. To była natychmiastowa decyzja, bo rozmawialiśmy może dziesięć sekund. Zrobiłem to, co podpowiedziało mi serce. Nie wróciłem tu ani dla sławy, ani dla pieniędzy. Gdybyśmy nie doszli do porozumienia, to nie chciałbym nawet zwrotu pieniędzy za paliwo do samochodu".

Holender uzyskał pozwolenie na dwutygodniową pracę w Feyenoordzie od prezesa PZPN Michała Listkiewicza. Później wróci do obowiązków w Polsce i będzie przygotowywał reprezentację do wyjazdowych meczów eliminacji ME z Azerbejdżanem (2 czerwca) i Armenią (6 czerwca).

Urodzony w Rotterdamie Beenhakker po raz trzeci będzie pracował w Feyenoordzie. W 1999 roku wywalczył z tą drużyną mistrzostwo Holandii. Reprezentację Polski prowadzi od lipca 2006 roku.

ab, pap

 0

Czytaj także