Michalczewski wraca na ring

Michalczewski wraca na ring

Dariusz Michalczewski wraca na ring. 24 maja przyszłego roku ma stoczyć w Hanowerze walkę z Niemcem Graciano Rocchigianim, z którym walczył już dwukrotnie - donosi niemiecka agencja prasowa DPA, powołując się na "Bild".
Dariusz Michalczewski wraca na ring. 24 maja przyszłego roku ma stoczyć w Hanowerze walkę z Niemcem Graciano Rocchigianim, z którym walczył już dwukrotnie - donosi niemiecka agencja prasowa DPA, powołując się na "Bild".

Michalczewski i Rocchigiani walczyli ze sobą już dwa razy. Po raz pierwszy w sierpniu 1996 roku, gdy Polak z niemieckim wówczas paszportem bronił mistrzowskiego pasa organizacji WBO wagi półciężkiej. Pojedynek zakończył się skandalem, bowiem Rocchigiani zadał nieprawidłowy cios. Po długiej dyskusji sędziowie ogłosili remis. Wkrótce Niemiec został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu.

Do rewanżu doszło w kwietniu 2000 roku. Tym razem nie było już wątpliwości. W dziewiątej rundzie, po ciosie na korpus, zamroczony Rocchigiani ukląkł na jedno kolano. Sędzia zaczął liczyć, ale Niemiec zdołał dotrwać do końca rundy. Po niespełna dwóch minutach okazało się jednak, że walka jest zakończona. Kiedy zabrzmiał gong wzywający do 10. rundy Rocchigiani poddał się. Tym samym Michalczewski znów obronił mistrzowski tytuł.

"Ludzie często pytali mnie kiedy wrócę. Mówili, że moje walki były ekscytujące. Więc wracam - powiedział Michalczewski - Chcę zadowolić wszystkich moich fanów. Spotkam się z Graciano Rocchigianim, ponieważ obaj byliśmy najlepszymi bokserami tej wagi. Byliśmy wielkimi wojownikami. Nie boję się tego pojedynku, nadal jestem młody, codziennie trochę trenuję, biegam, gram w piłkę. Trzy miesiące przed walką rozpocznę przygotowania pod okiem mojego trenera i przyjaciela Fritza Sdunka".

Nieoficjalnie mówi się, że obaj bokserzy za walkę dostaną po 3 mln euro. Michalczewski podkreśla, że to jednak nie pieniądze są najważniejsze. "Nie lubię rozmawiać o pieniądzach, ale nie wracam dla zarobku - wyjaśnił polski bokser - prowadzę w Polsce biznes i jestem z niego bardzo zadowolony".

39-letni Michalczewski zakończył karierę bokserską w 2005 roku, ale tytuł mistrza świata WBO stracił dwa lata wcześniej. Po 48 zwycięskich walkach 16 października 2003 roku przegrał z Meksykaninem Julio Cesarem Gonzalesem. Próba powrotu na ring okazała się nieudana - 26 lutego 2005 Michalczewski przegrał walkę z Francuzem Fabricem Tiozzo przez techniczny nokaut.

W zawodowym ringu Michalczewski stoczył 50 walk. Spośród 48 zwycięstw 38 odniósł przed czasem. Natomiast Rocchigiani, który był mistrzem świata wersji WBC i IBF, zawodową karierę zakończył w 2003 roku. Stoczył 48 pojedynków, z których wygrał 41, w tym 19 przed czasem. Sześć razy przegrał i raz zremisował.

43-letni Rocchigiani przed kilkoma dniami opuścił więzienie, gdzie odsiadywał karę za uderzenie taksówkarza. Za kratkami nie spędził zasądzonych dziewięciu miesięcy, bowiem został wypuszczony wcześniej za dobre sprawowanie.

Organizatorem walki w Hanowerze ma być Andrzej Grajewski.

pap, ss

Czytaj także

 0