Dr Poonam Desai, lekarka specjalizująca się w długowieczności, kilka tygodni temu opublikowała w swoich mediach społecznościowych wpis. Zamieściła w nim porady dotyczące jedzenia po godzinie 19:00, jeśli ma się powyżej 30 lat. Ekspertka stanowczo odradza jedzenie posiłków po tym czasie. Zdaniem edukatorki zdrowia melatonina w połączeniu z insuliną to „przepis na kłopoty”.
Kolacja po godz. 19 to przepis na tycie. Naukowcy stawiają sprawę jasno
Dr Poonam Desai wyjaśniła, że hormon snu w organizmie „nie potrafi się dogadać się z insuliną”. Jedzenie zbyt późno wieczorem lub w nocy sprawia, że kalorie mogą się zamieniać w tłuszcz szybciej, niż się to wydaje. Późne jedzenie wpływa nie tylko na talię, ale również przyspiesza tętno oraz podnosi temperaturę ciała, co sprawia, że uzyskanie dobrej jakości snu jest prawie niemożliwe.
Pozbawione głębokiego snu ciało traci cenny czas na regenerację, przez co człowiek po przebudzeniu czuje się wyczerpany oraz nieproduktywny. Zły sen sprawa także, że można się obudzić z poczuciem głodu. Powoduje on wzrost poziomu greliny, czy hormonu sygnalizującego głód oraz spadek leptyny, czyli hormonu odpowiadającego za poczucie sytości.
Dr Poonam Desai o jedzeniu późną porą lub w nocy
Zły sen może prowadzić rano aż do 23-procentowego wzrostu poziomu cukru we krwi. Wszystko to dzieje się za sprawą kortyzolu. Posiłki o późnych godzinach utrzymują ich wysoki poziom, co sprzyja odkładaniu się niepożądanego tłuszczu w okolicy brzucha i zaburza rytm dobowy. Lekarka zajmująca się długowiecznością podkreśliła, że to połączenie razem z niewystarczającą ekspozycją na światło słoneczne oraz ciągłe działanie niebieskiego światła ekranów daje „przepis na katastrofę”.
Czytaj też:
Jesz mało i tyjesz? Ekspert zdradza, dlaczego. Sprawdź, czy nie popełniasz tego błęduCzytaj też:
Stres skraca życie. 7 sprawdzonych sposobów na długowieczność
